Dowolne tematy i off-topowe rozmowy. Piszcie tu to na co tylko macie ochotę, luźnie gadki i tak dalej, możecie się powyżywać. :)

grimek
30
Posty: 48
Rejestracja: poniedziałek, 8 mar 2010, 16:28
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: grimek » czwartek, 6 sie 2020, 19:51

A jakaś konkretna ta witamina? Czy po prostu jak leci z apteki?
Jaki skład?
metylokobalamina?
adenozylokobalamina?
hydroksykobalamina?

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6211
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: radius » czwartek, 6 sie 2020, 20:59

SPIRITUS FLAT UBI VULT


Autor tematu
ollo
50
Posty: 87
Rejestracja: piątek, 6 cze 2014, 18:43
Krótko o sobie: Pasjonat pizzy i curry. Poszukiwacz wyśmienitych smaków i bezludnych plaż.
Ulubiony Alkohol: Toruńska chrzanówka,własna kminkówka,własna pigwówka
Lokalizacja: Gdańsk
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: ollo » piątek, 7 sie 2020, 17:51

Rozrywku- proszę, jeśli masz ochotę na lekturę-przeczytaj książkę. Jakby był problem z wysyłką--prześlę Ci swoją..Przeczytaj..Zegar tyka....nam wszystkim- Pozdrawiam i do usłyszenia.


Autor tematu
ollo
50
Posty: 87
Rejestracja: piątek, 6 cze 2014, 18:43
Krótko o sobie: Pasjonat pizzy i curry. Poszukiwacz wyśmienitych smaków i bezludnych plaż.
Ulubiony Alkohol: Toruńska chrzanówka,własna kminkówka,własna pigwówka
Lokalizacja: Gdańsk
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: ollo » piątek, 7 sie 2020, 17:57

Sorki-się walnąłem-nie ten temat....ale witamina oczywiście B 12. Tabletka dziennie cały czas- po dwóch tygodniach...do miesiąca powinien być zauważalny efekt. Wszyscy , których napierdala kręgosłup niech próbują- wielkiej straty finansowej nie ma a może być zmiana jakości życia- tylko trzeba brać tabletkę dziennie i nie robić przerwy.Niech przestanie boleć...Pozdrawiam.


Autor tematu
ollo
50
Posty: 87
Rejestracja: piątek, 6 cze 2014, 18:43
Krótko o sobie: Pasjonat pizzy i curry. Poszukiwacz wyśmienitych smaków i bezludnych plaż.
Ulubiony Alkohol: Toruńska chrzanówka,własna kminkówka,własna pigwówka
Lokalizacja: Gdańsk
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: ollo » piątek, 7 sie 2020, 18:07

Rozrywku- proszę, czytaj tę książkę o której rozmawialiśmy a jak nie podeślą to wyślę Ci swoją...Zegar tyka---nam wszystkim...śpieszmy się...Tyle jedynie mogę powiedzieć . Pozdrawiam serdecznie..


Autor tematu
ollo
50
Posty: 87
Rejestracja: piątek, 6 cze 2014, 18:43
Krótko o sobie: Pasjonat pizzy i curry. Poszukiwacz wyśmienitych smaków i bezludnych plaż.
Ulubiony Alkohol: Toruńska chrzanówka,własna kminkówka,własna pigwówka
Lokalizacja: Gdańsk
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: ollo » piątek, 7 sie 2020, 18:14

Grimek- ja kupuję w sieci aptek DOZ(dbam o zdrowie...te apteki są dość tanie) zwykłą witaminę B12-100 tabletek.


Autor tematu
ollo
50
Posty: 87
Rejestracja: piątek, 6 cze 2014, 18:43
Krótko o sobie: Pasjonat pizzy i curry. Poszukiwacz wyśmienitych smaków i bezludnych plaż.
Ulubiony Alkohol: Toruńska chrzanówka,własna kminkówka,własna pigwówka
Lokalizacja: Gdańsk
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: ollo » piątek, 7 sie 2020, 18:24

Sorry---teraz czytam na opakowaniu...cyjanokobalamina to jest ta witamina B12 według tego co jest napisane na pakowaniu. Ale ja biorę od ponad roku różne B12 z różnych aptek i tak łykam...jedną dziennie...A dajcie,proszę wiarę, że myślałem w pewnym momencie , że mam naprawdę przejebane z bólem, nie mogłem zejść po schodach w dół. Próbować---nie ma wiele do stracenia, może 20 zł.---brać tabletkę dziennie przez min. dwa tygodnie, może miesiąc...Jak będzie poprawa--nie przestawać brać...Pozdrawiam


rozrywek
2000
Posty: 2177
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: rozrywek » piątek, 7 sie 2020, 22:49

Zacząłem. I czuje sie lepiej.
Nie te polecane ale inne. Tamte jadą do mnie dopiero. Zamówiłem

Ale powiem że działa i czuję sìę lepiej.
Dzięki serdeczne za podsunięcie super recepty.
A to takie proste było.
Ostatnio zmieniony piątek, 7 sie 2020, 22:54 przez rozrywek, łącznie zmieniany 1 raz.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

6nine
10
Posty: 12
Rejestracja: niedziela, 25 lis 2018, 15:03
Krótko o sobie: Lubię wszystko co dobre.
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: 6nine » niedziela, 9 sie 2020, 09:54

Warto też bolący odcinek kręgosłupa smarować okresowo (jesień zima) maścią rozgrzewającą o nazwie Neo -Capsiderm ,
ale to tak dodatkowo oprócz przyjmowania leków.

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
250
Posty: 258
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: artur.sukiennik » środa, 19 sie 2020, 07:24

No dobra, wypróbujmy to cudo;-) ;-) dzisiaj zaczynam, zobaczymy co się stanie z bólem;-) a powiedzcie mi jeszcze s jakich dawkach najlepiej łykać bo są dostępne 250 jednostek w tabletce 500, 900, 1000?;-)

Awatar użytkownika

defacto
1000
Posty: 1044
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: defacto » środa, 19 sie 2020, 07:44

Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6211
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: radius » środa, 19 sie 2020, 07:47

SPIRITUS FLAT UBI VULT


Kasko
50
Posty: 56
Rejestracja: sobota, 22 gru 2018, 22:18
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: Kasko » środa, 19 sie 2020, 22:10

Biorę witaminę B12 od jakichś dwóch tygodni i na razie nie zauważyłem wielkiej zmiany jeśli chodzi o ból kregosłupa,co prawda pracy też jest sporo w tym czasie ale zauważyłem że wolniej się męczę i szybciej siły wracają. Jestem dobrej myśli i biorę dalej witaminę bo mam dość przeciwbólowych i abstynencji w tym czasie.


arTii
1150
Posty: 1167
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: arTii » czwartek, 20 sie 2020, 07:55

To i ja dodam swoje 3 grosze :)
Może nie w kwestii bólu bo akurat jestem przyzwyczajony, że coś tam boli - takie życie - ale siostra (dr. nauk medycznych) poleciła mi preparat BodyMax
https://allegro.pl/oferta/bodymax-plus-200-tabl-8987718782 - oficjalny sklep allegro
Jest naprawdę w dobrej cenie, a zawiera większość witamin w dawkach 100% dziennego zalecenia.
A jako ciekawostkę: zamówiłem te tabletki (2 opakowania) w niedzielę około godziny 14. W poniedziałek przed godziną 9 kurier już z tymi tabletkami dzwonił do moich drzwi :)
Pędzący hobbysta zajmujący się również odrobinę elektroniką.
http://forum.nettemp.pl, http://wiki.nettemp.pl


Zamówienia i zapytania o sterownik MOONSHINER RGAP
prosimy pisać na email: moonshiner.rgap (małpa) gmail.com


Robert09
100
Posty: 114
Rejestracja: piątek, 21 wrz 2018, 10:39
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: Robert09 » czwartek, 20 sie 2020, 09:37

Z kręgosłupem problemy mam od ponad 30 lat. Nawypisywali mi jakieś dyskopatie wielopoziomowe, kręgozmyki, tyłozmyki..... Czasem "chodziłem po ścianach" z bólu. Kilka pobytów w szpitalach, sanatoriach, rehabilitacje i te sprawki..... Była propozycja operacji- nie skorzystałem. Od dwudziestu ponad lat nie leczę się u specjalisty. Nie dlatego, że jestem twardzielem, tylko dzięki Bogu, problem nie pogłębia się. Boleć , boli, nie ma dnia bez bólu. Ale są też inne schorzenia z racji wieku i poprzedniego trybu życia. I tak zastanawiam się na suplementacją oraz braniem leków. I tutaj chemik by się przydał. Ja pogodzić samą ilość leków na różne choroby i do tego jeszcze suplementy? Ortopeda daje prochy na stawy, urolog na kamicę i prostatę, kardiolog na cholesterol i ciśnienie, laryngolog na zatoki. I do tego jeszcze suplementy, witaminy...... Czy nie zachodzi ryzyko zatrucia organizmu? Jak brać , aby i pomogło , i nie zaszkodziło jednocześnie? Pytałem o to doktora. I ciężko o jednoznaczną odpowiedź.

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6211
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: radius » czwartek, 20 sie 2020, 09:50

Co do suplementacji, to posłuchajcie naprawdę mądrego człowieka
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4734
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: lesgo58 » czwartek, 20 sie 2020, 10:47

Robert09 pisze:Ortopeda daje prochy na stawy, urolog na kamicę i prostatę, kardiolog na cholesterol i ciśnienie, laryngolog na zatoki. I do tego jeszcze suplementy, witaminy...... Czy nie zachodzi ryzyko zatrucia organizmu? Jak brać , aby i pomogło , i nie zaszkodziło jednocześnie? Pytałem o to doktora. I ciężko o jednoznaczną odpowiedź.

I to jest kwintesencja naszej służby zdrowia. Systemu, który oni wypracowali aby się jak najmniej "namęczyć". Podzielili nasz organizm między ścisłe specjalności. Dodatkowo nie uczą, że nasz organizm to całość. Dlatego każdy specjalista patrzy na Ciebie tylko poprzez pryzmat tylko swojej specjalności, bez oglądania się na innych.
Doprowadzili więc ten system do takiej perfekcji aby wszelką odpowiedzialność ponosił pacjent.
Tak więc z suplementacją radziłbym uważać. To nie takie proste.
Wracając do głównego wątku.
Mam tak samo - jak wielu z was - dyskopatię. Od lat. Za rok minie 25 lecie. Mimo starań lekarzy - od początku - ból towarzyszył mi praktycznie na co dzień. W pewnym momencie był tak silny, że trzymał mnie tygodniami w stadium takim, że nie mogłem wręcz funkcjonować. Co ja nie przyjmowałem za medykamenty...
Pomógł mi dopiero kolega - lekarz piedatra - przepisując mi lek (który niestety ale ostatnio zniknął z rynku europejskiego) pod polską nazwą Myolastan z substancją czynna pod nazwą tetrazepan. Jest to po prostu lek powodujący zwiotczenie mięśni. Brany w odpowiednich dawkach powodował to, że przykurcz występujący w okolicach kręgosłupa 'puszczał" i kręgosłup wracał do swojej normalnej pozycji. Ból ustępował już po 4-5 dniach. Mogłem wstawać bez pomocy sprzętu itp.
Zazwyczaj - jeśli nie wydarzyło się po drodze nic niespodziewanego następny nawrót był dopiero po kilkunastu miesiącach. Z czasem te przerwy się skracały. zależnie od tego co robiłem bądź jak mocno byłem poddawany stresowi. Bo wiem, ze dolegliwości się nasilają nie tylko pod wpływem złej aktywności fizycznej ale i jest mocno związany ze stresem. itp. Zazwyczaj atak miałem w stanie spoczynku, a nie np. w czasie dźwigania czegokolwiek.
Nigdy nie używałem leków przeciw bólowych, bo uważam, że przynoszą więcej szkody jak pożytku. działają tylko doraźnie i wnikają w przyczynę bólu. Uśmierzając ból mogą poczynić przyczynić się do powstawania większych szkód.
W międzyczasie przewertowałem mój sposób odżywiania.
Dzisiaj mogę powiedzieć, ze udało mi się radzić z dyskopatią praktycznie bez pomocy lekarzy.
Dotychczas nie brałem udziału w powyższej dyskusji, bo temat bardzo śliski i niejednoznaczny. Jedno jest pewne. Opisywana w powyższych wypowiedziach witamina i jej "zbawienne" działanie jest co najwyżej sygnałem, że coś z naszym organizmem jest nie tak. Ta witamina nie jest i nie może być remedium na dolegliwości.
Trzeba zweryfikować nasz dzienny rozkład dnia. Czy się wysypiamy, czy jemy zdrowo (to znaczy posiłki pełnowartościowe, ale nie jednostronne i monotonne. praktycznie można jeść wszystko, ale z umiarem). Czy umiemy wypoczywać i się odstresowywać. Czy nasza aktywność fizyczne to tylko pozorowane ruchy, czy też pełnowartościowy wysiłek fizyczny. jest tego sporo, ale takie potrzeby ma nasz organizm. Nie zadowala się suplementacją. Jemu potrzebna jest synergia.
Ostatnim moim odkryciem na te dolegliwości jest olej RSO. Pozostało mi go trochę po epizodzie z chorobą Łukasza. Jemu pomagało - to dlaczego mi nie ma pomóc. I pomaga. Jak zniknął z rynku tetrazepan (inne leki , które weszły na rynek w zastępstwie na mnie nie działają) - to od tego momentu - w czasie ataków używam po kropelce oleju co kilka godzin. Ból i dyskomfort znika po 2-3 dniach.
Olej ciężko dostać, ale dla chcących polecam odmianę "zioła" pod nazwą Charlotte’s Web. Nasiona nie są tanie. Ale działa rewelacyjne. Bez efektów psychoaktywnych. Podobne działanie ma też odmiana Sour Tsunami. O ich właściwościach i pozytywnym działanie można poczytać w necie.


imar42
50
Posty: 70
Rejestracja: piątek, 29 kwie 2016, 16:10
Krótko o sobie: Empatia - to dar czy przekleństwo?
Ulubiony Alkohol: Teraz już tylko własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Olsztyn
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: imar42 » piątek, 21 sie 2020, 17:25

Medycyna XXI wieku - to jest komercja w (negatywnie) czystej postaci! Jedna z najważniejszych gałęzi PRZEMYSŁU (!?!) nastawiona przede wszystkim na zarabianie. Współczesny lekarz ma nas leczyć, ale tak aby NIE WYLECZYĆ do końca. Robią to tak, abyśmy na pewno do niego wrócili. Powinniśmy do Niego uczęszczać (jak do szkoły)!!! Bardzo często podając nam lek na ból kolana - uszkadzają nam nerki, potem aby "wyleczyć" nerki - podają lek niszczący wątrobę, potem degradują nasz żołądek itd... Z założenia to jest "Never ending story" Niestety znaczna część takich medyków robi to świadomie.
Nawet zakładając, że kierują się wyłącznie dobrą wolą i chcą przede wszystkim pomóc i nie szkodzić, to i tak wiadomo, że szkoleni są z funduszy wykładanych przez przebogate koncerny farmaceutyczne. Rzeczone koncerny produkują ogromną ilość "leków" które muszą być sprzedane za kwoty niewspółmiernie wysokie w stosunku do kosztów ich wytworzenia i mające niewielką wartość leczniczą. Czy producent takiego (pseudo)leku jest zainteresowany całkowitym wyleczeniem pacjenta?
Teraz do meritum - Ból kręgosłupa.
Kilkanaście lat temu zaczął się mój ból... Zdegradowany odcinek lędźwiowy, piersiowy i szyjny też. Dopiero kiedy objawiły się problemy z wstawaniem z krzesła czy łóżka - zacząłem odwiedzać medyków z prośbą o pomoc w wyleczeniu tej dolegliwości.
Zaordynowali mi spore ilości medykamentów - nie pomogło.
Zmiana medykamentów - nie pomogło.
Kolejna zmiana medykamentów - nie pomogło.
Kolejna... Ból się nasila.
Kolejna... Ból nie pozwala funkcjonować
Zmiana medyka - zmiana sposobu leczenia, czyli łącznie z "lekami" zabiegi rehabilitacyjne. Jakieś magnetroniki, lasery, prądy, sanatoria... Teraz już nie wiem, czy wtedy był lekki progres, czy tylko efekt placebo, ale miałem wrażenie niewielkiej poprawy...
Jeden z moich kolegów polecił mi znajomego kręgarza. Bardzo sceptycznie podszedłem do tego typu kuracji, ale postępujący ból zmusił mnie do podjęcia tego ryzyka. Kręgarz - dość młody człowiek, z rozmowy wydawał się być wykształcony, inteligentny, starający się żyć w zgodzie z naturą, ale nie żaden ortodoks. I wypije i zapali i zaklnie - taki normalny. Po dość długim "wywiadzie" dotyczącym miejsc występowania bólu, okoliczności w jakich się nasila itp. Ekwilibrystycznie powykręcał na leżance, poprzygniatał, posadził na taborecie, też lekko powykręcał. Chwilę jeszcze porozmawialiśmy. Zapytałem ile się należy. 50 złociszy - usłyszałem. Zapłaciłem i zacząłem trudny jak dotychczas proces wstawania. Tak - trudny proces. Przedtem, aby wstać, musiałem powoli podnieść się z krzesła i mocno pochylony poowwoollii (przez kilka minut) doprowadzić się do pozycji wyprostowanej. Tymczasem... prostując się nie czułem dobrze mi znanego kłującego bólu! Mogłem wyprostować się natychmiast. Aż mnie ciarki przeszły. To ja dotychczas zmarnowałem tyle swojego czasu, pieniędzy, nerwów - a Ten "naprawił" mnie w kilka minut!!! Przez kilka następnych lat odwiedzałem tegoż kręgarza średnio raz na pół roku i to mi wystarczało. Nie wyleczył mnie do końca, ale "wyrzucił" ze mnie chyba 70% poprzednich dolegliwości. Dodatkowo kilka zaleconych ćwiczeń i z tym pozostałym bólem nauczyłem się w miarę przyzwoicie żyć. Bez codziennego przyjmowania dziesiątek wyniszczających prochów, bez wydawania majątku, bez zbędnej straty czasu.

Moszna? - Moszna!

Nie każdego można uratować w ten sposób. Nie każde schorzenie się kwalifikuje, ale chodzi tu o zasadę - często można pomóc przy zastosowaniu naturalnych metod.
Głowica: Aabratek 60,3mm
Kolumna: 35cm + 45cm + 55cm SMS + OVM
Wypełnienie: Sprężynki pryzmatyczne KO
Zbiornik: 66 litrów
Grzałki: 500W + 1000W + 2000W


marsyl
50
Posty: 52
Rejestracja: wtorek, 28 kwie 2020, 18:32
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: marsyl » sobota, 22 sie 2020, 09:20

lesgo58 pisze:
Trzeba zweryfikować nasz dzienny rozkład dnia. Czy się wysypiamy, czy jemy zdrowo (to znaczy posiłki pełnowartościowe, ale nie jednostronne i monotonne. praktycznie można jeść wszystko, ale z umiarem). Czy umiemy wypoczywać i się odstresowywać. Czy nasza aktywność fizyczne to tylko pozorowane ruchy, czy też pełnowartościowy wysiłek fizyczny. jest tego sporo, ale takie potrzeby ma nasz organizm. Nie zadowala się suplementacją. Jemu potrzebna jest synergia.


Na te pytania trzeba sobie najpierw odpowiedzieć zanim zaczniemy brać tony leków maskujących. Pomijam zmiany zwyrodnieniowe, bo na nie wpływu nie mamy ale wiele bóli kręgosłupa wynika z naszych zaniedbań. Z wiekiem zapominamy co to aktywność fizyczna i przechodzimy w tryb "lenia". Co przekłada się na otyłość a wraz z nią przychodzą schorzenia. Cierpi na tym nie tylko kręgosłup ale też wariują hormony, podniesiony estrogen, brzuszek piwny, zatrzymywanie wody, nadciśnienie.
Ja w wieku dojrzewania przeszedłem chorobę Scheuermanna, obiawiało się to tym, że podczas chodzenia czy nawet stania, dostawałem tak nagłego i silnego bólu, że musiałem usiąść aby nie stracić przytomności. Lekarz mi powiedział, że z wiekiem będą mi siadały kręgi i mogą wystąpić poważne zmiany zwyrodnieniowe. Od tamtej pory a minęło już wiele lat starałem się być aktywnym człowiekiem i myślę, że jako tako poradziłem sobie z problemem.
Mój ś.p dziadek zawsze się śmiał, że jak po 40 budzisz się rano i coś cię boli to trzeba się cieszyć bo to oznacza, że jeszcze żyjesz.
Jednak wiem, co to silny ból i trzeba robić wszystko żeby się go ustrzec. Ja mimo swoich mniejszych i większych schorzeń a 40 już dawno za mną, potrafię zrobić przysiad ze sztangą dwukrotnie przewyższającą wagę mojego ciała.
Kolega @imar42 też zwrócił uwagę na ważną kwestię. Czasami pozbijane mięśnie czy przykurczone, potrafią naciskać na kręgosłup powodując ból. Również polecam wizytę u kręglarza czy masażysty. Zabieg może do przyjemnych nie należy ale wychodzimy 10 lat młodsi.
Nieważne jak wolno idziesz, ważne, że się nie zatrzymujesz.


Robert09
100
Posty: 114
Rejestracja: piątek, 21 wrz 2018, 10:39
Załączniki
Re: Ból kręgosłupa

Postautor: Robert09 » sobota, 22 sie 2020, 13:23

Kiedyś profesor Religa o otyłości powiedział coś w tym rodzaju:
- Jeśli masz 40 kg nadwagi, to jest to samo gdybyś ważył normę i te 40 kg w worku wrzucił sobie na plecy i przez dobę to nosił. Taką pracę mają do wykonania : serce, stawy, wątroba i pozostałe organy.
Koledzy piszą tutaj o stresie, o napiętych i przeciążonych mięśniach. Potwierdzam na własnym przykładzie. Miałem okazję przeżyć seans masażu relaksacyjnego w SPA. Tanie to nie było. Ale nie ja płaciłem, to był prezent od dzieci. Panowie, to był odlot! Po masażu poczułem się jak nastolatek. Chociaż... wstając zaraz po masażu na nogi musiałem na chwilę usiąść, bo kręciołę w głowie miałem jak po karuzeli. ;)
Stres, jeszcze o tym napiszę. W związku ze spotkaniem kiedyś z kleszczem dziś mam odporność osłabioną. Wystarczy kilka dni stresu , nie zwykłego wqr..., i na bank mam objawy jak przy przeziębieniu, czyli normalnie choruję. I może to być w środku ciepłego lata. Nie ma znaczenia pora roku, nie muszę wpaść do przerębla.
Ostatnio zmieniony sobota, 22 sie 2020, 13:50 przez Robert09, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Po Godzinach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości