Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Online
Awatar użytkownika

mtx
1300
Posty: 1323
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mtx » środa, 29 kwie 2020, 16:11

To i ja opiszę swój kolejny nastaw na Koji.
Tym razem poszło 6kg ryżu, zwykły biały ryż. Przed przystąpieniem do pracy skonsultowałem się z kol. Kamal ponieważ jako jedyny w tym temacie coś o ryżu wspomniał, więc po kilku PW przystąpiłem do pracy:
Ryż ugotowałem do miękkości, na każde kilo suchego ryżo dałem 3l wody, łącznie po ugotowaniu ryż miał objętość lekko ponad 25l dodałem 20l wody i wszystko wymieszałem, drożdże dodałem w temp. 32*C, zaczęły pracować po kilku godzinach, kolejnego dnia rano już pracowało na pełnych obrotach.
Codziennie mieszałem nastaw by zruszyć osad z dna, fermentowałem w temperaturze pokojowej 21-22*C i uwaga - nastaw w pełni przerobił w tydzień :!:
Cały ryż się rozpadł do postaci mąki, ziarna zupełnie nie widoczne, całość się zaczęła klarować, to ściągnąłem z nad osadu już klarowny płyn, w smaku kaśny i czuć było alkohol, ale słabo, osadu zostało około 20l -początkowo chciałem to wylać, ale ostatecznie zmieszałem wszystko razem i poszło do gotowania, grzałem na grzałkach tylko, że z mniejszą mocą tak w sumie 1/2mocy i nic się nie przypaliło ani nie przywarło do grzałki.
Pędziłem na miedzianym pot-stillu z płaszczem, wypełnienie zmywaki, delikatny reflux - otrzymałem 3,2l destylatu o mocy 83% i przedgon 150ml, przód wylany, reszta w mniejszy gar, rozcieńczone do 23% i druga runda, z czego znowu 100ml w kibel, 100ml osobno, 2,8l serca 83% i niecałe 200ml pogonu. Ostatecznie po rozcieńczeniu mam 5,2l 45% i za parę dni pomyślę co z tym dalej - czy płatki, może syrop klonowy, a może zostawię czystą...
Smak świeżego destylatu jest dość słodkawy, delikatnie ostry, grzeje w przełyk i co ciekawe jest taki hmmm ciężko opisać - jakby miękki w przełykaniu, oleisty.
Ogólnie jestem zadowolony z wydajności - jest bardzo zbliżona do podanej w pierwszym poście tego tematu.

Jutro na warsztat idzie kasza jęczmienna :D
Ostatnio zmieniony piątek, 1 maja 2020, 11:49 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Xarven
10
Posty: 13
Rejestracja: piątek, 23 mar 2018, 16:03
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Xarven » czwartek, 30 kwie 2020, 05:40

Typ mąki ma wpływ na wydajność?

Awatar użytkownika

psotamt
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » czwartek, 30 kwie 2020, 07:57

Tak, ma. Im niższy indeks, tym większa wydajność alkoholowa.
Ludzie głosujący na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami
George Orwell

Awatar użytkownika

artur.sukiennik
250
Posty: 274
Rejestracja: piątek, 5 paź 2018, 17:50
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Cytrynówka bodzia
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: artur.sukiennik » czwartek, 30 kwie 2020, 09:32

Dam rade mąke pszenną przepuścić bez płaszcza?

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6329
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » czwartek, 30 kwie 2020, 09:38

Jak będziesz grzał małą mocą to powinno się udać :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6329
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » piątek, 1 maja 2020, 12:07

Koledzy, oczyściłem trochę temat i posty o regulatorach przeniosłem tutaj - topic19561.html
a posty o przesyłkach z Aliexpress, tutaj - przesylki-z-aliexpress-t22105.html
Przy okazji zamieszczam zdjęcie "zacieru" po 5 dniach klarowania bentonitem ;)
klar-1.jpg

Na dole widać warstewkę bentonitu i jaśniejszy mączny osad a od góry przezroczysty, sklarowany płyn. Pośrodku płyn lekko mętny ale dużo bardziej "czystszy" niż przed klarowaniem :ok:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
400
Posty: 412
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » piątek, 1 maja 2020, 15:43

No to wygląda to naprawdę super. Powinno się dać bez płaszcza puścić.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

Pablito
150
Posty: 199
Rejestracja: środa, 21 lis 2018, 11:45
Krótko o sobie: Osoba szukająca swojego JA nie tylko w szkle :P
Ulubiony Alkohol: Księżycówka
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Błędów
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Pablito » piątek, 1 maja 2020, 15:50

Bez płaszcza pójdzie, jak najbardziej. Tylko uważaj, bo się pieni podczas gotowania.
Chciałem zrobić szybki odpęd na z mocą powyżej 2 kw, ale nie dało rady, dopiero ok 1,5 kw dało radę. Wlałem ok 40 litrów do kega 50.
Pytanie do bardziej doświadczonych - Czy dodanie antypiany do gotowania zniweluje pienienie, by dało się zapiąć kolumnę?
"Kto pyta, nie błądzi. Kto nie pyta, nigdy się nie dowie."

Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2216
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Kamal » piątek, 1 maja 2020, 16:48

Tak, zniweluje.
K.
Obrazek

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2273
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Doody » piątek, 1 maja 2020, 17:05

Gdy zbliżysz się do momentu pójścia par w kolumnę, ogranicz grzanie do okolo 1,8 kW. Gdy wzrośnie temperatura na 10 półce (pójdą pary) ogranicz grzanie do około 1,2 kW. Potem w miarę destylacji co 5 minut dorzucam po "trochu" mocy. Gdy odbierzesz już około 2 l. Odkręć moc do około 2,3- 2,5 kW. Pod koniec znowu można podnieść moc .
Ostatnio zmieniony piątek, 1 maja 2020, 17:06 przez Doody, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6329
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » sobota, 23 maja 2020, 19:42

Hej.
Trochę "zaniedbałem" temat, ale zamieszczam kolejne zdjęcie nastawu po 10 dniach klarowania bentonitem :ok:
koji5 (1).jpg

Dzisiaj nastąpiła "degustacja" wódki z tego nastawu/zacieru i jedno co mogę powiedzieć to, że chyba nie wrócę już nigdy do cukru :ok:
Nie ma w ogóle porównania wódki zbożowej do "cukrowej". Nawet gdy wychodzi to ciut drożej, to wolę napić się naprawdę dobrej wódki :ok:
Koledzy, róbcie nastawy/zaciery zbożowe. Warto :klaszcze:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

psotamt
800
Posty: 849
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » sobota, 23 maja 2020, 20:33

radius pisze:Koledzy, róbcie nastawy/zaciery zbożowe. Warto :klaszcze:
Pod tym stwierdzeniem podpisuję się obydwiema "rencyma" i radośnie przytupuję :klaszcze:
Moja "edukacja alkoholowa" jest znacznie skromniejsza niż Twoja, ale zdanie mam takie samo. Mając do dyspozycji drożdże do zbóż, Koji, mąki ogólnie dostępne i te których trzeba trochę poszukać (ryżowa, jęczmienna) można zrobić doskonały alkohol. I czystą "na już" i ten do starzenia. Wychodzą z tych kombinacji wódki z charakterem, smakiem, gdzie grzechem jest popić którykolwiek kieliszek.
Bo wódkę powinno się degustować, nie pić!
A robiąc ze zbóż, ma się szansę na to, że owa degustacja będzie możliwa. Nawet dla tych co sądzą inaczej.
Ludzie głosujący na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami, są ich wspólnikami
George Orwell


rozrywek
2000
Posty: 2355
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: rozrywek » niedziela, 24 maja 2020, 07:36

radius pisze:Dzisiaj nastąpiła "degustacja" wódki z tego nastawu/zacieru i jedno co mogę powiedzieć to, że chyba nie wrócę już nigdy do cukru
:klaszcze:

zloty enter.jpg


I wyłonił się drugi laureat nagrody.

Tak wiem, nie cytuj posta powyżej. Ale dla tak mądrych slow zróbmy wyjątek.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6329
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » piątek, 5 cze 2020, 12:18

drgranatt pisze:Wczoraj otrzymałem przesyłkę po 14 dniach od zamówienia.

Jest taki temat...
przesylki-z-aliexpress-t22105.html

Jutro poprzenoszę tam posty nie związane z zacieraniem na KOJI :problem:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Gutex78
30
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek, 13 maja 2019, 00:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Posiadam kolumne 60,3/aabratek /olm/keg 30l
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowieckie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Gutex78 » poniedziałek, 15 cze 2020, 09:45

W długi weekend pszenna dębiona płatkami została wypita z colą i lodem co do kropli. Degustującym zasmakowało. Tym razem 7kg mąki kukurydzianej i 50g koji. Te grzybki zagoszczą u mnie na zmianę z cukrówką. Smak delikatnej łychy.
Obrazek

D.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 15 cze 2020, 10:23 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.
G. :pije:

Awatar użytkownika

Gutex78
30
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek, 13 maja 2019, 00:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Posiadam kolumne 60,3/aabratek /olm/keg 30l
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowieckie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Gutex78 » czwartek, 18 cze 2020, 09:04

Koji przerobiło 7kg mąki drobno mielonej kukurudzianej w 7 dni już się klaruje.

D.
G. :pije:

Awatar użytkownika

Gutex78
30
Posty: 37
Rejestracja: poniedziałek, 13 maja 2019, 00:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Posiadam kolumne 60,3/aabratek /olm/keg 30l
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowieckie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Gutex78 » poniedziałek, 29 cze 2020, 17:27

Koji nie przerobiło do końca kuku, zagotowały się prawdopodobnie. Uzyskałem 2300 ml wódki 40% a reszta na spiryt

D.
G. :pije:

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6329
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » poniedziałek, 29 cze 2020, 21:58

Nastawiłem właśnie 25 kilogramów mąki ryżowej na Koji w proporcji 3 litry wody na kilogram mąki :)
Do nastawu poszło 200 gramów drożdży + 2 ml antypiany. Temperatura nastawu 30°C.
Pierwsze spostrzeżenie, to mąka ryżowa łatwo się miesza i nie skleja się w kluski jak np. mąka żytnia ale szybko osiada na dnie, więc na początku trzeba będzie co jakiś czas zamieszać w beczce. Przynajmniej zanim drożdżaki się nie rozpędza 8-)
Relacja będzie na bieżąco :ok:

Aktualizacja.
Nastaw zamieszałem tylko jeden raz po ok. godzinie od dodania drożdży i... poszedłem spać 8-)
Po 6 godzinach nastaw pracuje aż miło i co najważniejsze, praktycznie zero piany :klaszcze: No i mieszać już nie trzeba, bo pracuje w całej objętości :ok:
ryzowka.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 30 cze 2020, 05:29 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Maciejfel
1
Posty: 1
Rejestracja: poniedziałek, 29 cze 2020, 21:37
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Maciejfel » wtorek, 30 cze 2020, 21:17

Mam takie spostrzeżenie odnośnie tego KOJI. Wyraźnie są to grzybki które wytwarzają enzymy alfaamylazę i glukoamylazę bo bez tego nie byłoby możliwe przerobienie zbóż zwłaszcza przy zimnym zacieraniu gdy struktura ziaren skrobi nie jest naruszona w taki stopniu jak przy metodzie henzego. Sama fermentacja trwająca 25 dni jest długa jak dla mnie i wydaje się, że podniesienie temperatury zacieru do 90 st. C i dodanie najpierw alfaamylazy a następnie przy 65 at C glukoamylazę powinno przyśpieszyć bardzo mocno proces fermentacji z prawie miesiąca do kilku dni gdyż o takim zabiegu grzyby dostają cukry bezpośrednio fermentujące i dynamika procesu powinna być znacznie większa. Czy ktoś próbował zrobić nastaw z tymi grzybami i standardowym zacieraniem z enzymami ?
Ostatnio zmieniony wtorek, 30 cze 2020, 22:10 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Pablito
150
Posty: 199
Rejestracja: środa, 21 lis 2018, 11:45
Krótko o sobie: Osoba szukająca swojego JA nie tylko w szkle :P
Ulubiony Alkohol: Księżycówka
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Błędów
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Pablito » wtorek, 30 cze 2020, 22:53

Takie działanie nie ma sensu. Po to stosujemy Koji, by nie bawić się w tradycyjne zacieranie. Niektórzy z nas nie bardzo mają możliwość zacierania klasycznego. Idziemy na pełnego lenia kosztem czasu fermentacji. Przecież to nie gorzelnia, że spirytus musimy mieć po 72 godzinach od zatarcia.
"Kto pyta, nie błądzi. Kto nie pyta, nigdy się nie dowie."


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości