Najdawniej znane, o wspaniałej tradycji, doskonałe napoje winne:)

Autor tematu
Szlumf
1800
Posty: 1837
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Miód "na lenia" - pożywki.

Postautor: Szlumf » czwartek, 30 sty 2020, 11:15

Nastawiłem ostatnio czwórniak (2x23,4l) i trójniak (2x 23,4l) "na lenia". Przed dodaniem drożdży dodałem Activit - 5g/nastaw. Jest to dolna dawka z zalecanej na opakowaniu (10-20g/50l). Nastawy ładnie ruszyły po 2h od podania matki drożdżowej. Ponieważ przy tej metodzie pomiar blg jest mało miarodajny zastanawiam się kiedy dodać następną dawkę pożywki, jakiego rodzaju (mam Activit i DAP) i w jakiej ilości? Może ktoś z "leniuszków" ma w tej materii doświadczenie i coś poradzi?


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 392
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Miód "na lenia" - pożywki.

Postautor: inblue » niedziela, 2 lut 2020, 18:23

Pomiar Blg w tej metodzie faktycznie jest bez sensu, więc trzeba mierzyć grubość wartwy miodu.
Mankament polega na tym, że dymiony mają nieregularny kształt, więc przed wlaniem patoki trzeba taki dymion sobie wycechować. Wystarczy oznaczyć markerem objętość jaką będzie zajmował miód. Dokładność 1 litra jest wystarczająca.
Postęp ocenia się po zmianie grubości warstwy miodu.
W przypadku czwórniaka można wlać płynną patokę, a następnie dopełnić wodą np. wlać 5 litrów miodu i dodać 15 litrów wody.
Od trójniaka wzwyż sugeruję nie wlewać bezpośrednio patoki, lecz przygotować z niej brzeczkę półtoraka (ok. 60 Blg)
i po wlaniu do dymiona dopełnić wodą do zakładanej objętości.
Podyktowane jest to tym, że w końcowym stadium parokrotnie obserwowałem trudność w rozbiciu przez drożdże istniejących na dnie resztek miodu.

Pożywki.
Najpierw kilka faktów z życia drożdża, które trzeba znać:
- drożdże pobierają azot amonowy (nieorganiczny) lub aminokwasy (azot organiczny),
- azot nieorganiczny blokuje przyswajanie aminokwasów i pobudza rozmnażanie drożdży
- przy zawartości 2% alkoholu w nastawie następuje zahamowanie pobierania aminokwasów
- przy zawartości 4% alk. przestają być pobierane aminokwasy; możliwe jest jeszcze pobranie azotu amonowego;
drożdże kończą się rozmnażać; zostaje uruchomiony proces przebudowy błon lipidowych
(sterole, nienasycone kwasy tłuszczowe).
- przy zawartości 10% alkoholu następuje całkowita utrata możliwości pobrania jakichkolwiek pożywek;
na tym etapie można jedynie stosować ściany komórek drożdży, które poprawiają istniejące w nastawie warunki.

Dawkowanie z tymi pożywkami nie będzie "na lenia".
Dla czwórniaka i trójniaka:
Na start - Activit 2g/10litrów
Po przerobieniu litra miodu DAF - 4g/10litrów
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń


Autor tematu
Szlumf
1800
Posty: 1837
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Miód "na lenia" - pożywki.

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 3 lut 2020, 00:11

Niestety nie wpadłem na pomysł wyskalowania petainerów w których nastawiłem miód. W przyszłości albo je wyskaluję albo będę ważył na wadze łazienkowej. Zmartwiłeś mnie tymi trudnościami z rozbiciem resztek miodu na dnie. Dawałem łychą skrystalizowany miód. Trudno, zrobię mieszadło z silikonowymi łopatkami i będę delikatnie mieszał.
Napisałeś, że podane dawkowanie nie będzie "na lenia". Czyli dawki dotyczą tradycyjnego nastawu. Oprócz 2,1g/10l Activitu danego przed zaszczepieniem drożdży dodałem dzisiaj kolejne 2,1g/10l Activitu i 4,2g/10l DAF. Czyli w stosunku do tego co podałeś przedobrzyłem z drugą dawka Activitu i odrobinę z DAF-em. Sugerowałem się podanymi wcześniej przez Ciebie dawkami - post118879.html#p118879 i planowałem pojutrze lub w środę podać jeszcze DAF tak gdzieś 6g/10l. Poprzestać na tym co już dałem czy jednak coś dodać?
P.S.
Czwórniak planuję użyć do uzdatniania nowej dębowej beczki pod miodowicę. Masz może jakąś wiedzę o dojrzewaniu miodu w beczkach? Jakieś informacje znalazłem tylko w starej literaturze pozyskanej dzięki Tobie :poklon; ale są trochę niezgodne np. z dojrzewaniem win.

Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 392
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Miód "na lenia" - pożywki.

Postautor: inblue » poniedziałek, 3 lut 2020, 22:23

Nie jestem do końca przekonany, czy ważenie na wadze łazienkowej to dobry pomysł.
Znaczy pomysł jest słuszny, tylko waga musi być bardzo dokładna, a pomiar powtarzalny,
bo postęp fermentacji można określać ubytkiem masy pracującego nastawu.
Część osób zapewnie kojarzy poniższy zapis:
C6H12O6 -> 2C2H5OH + 2CO2
wynika z niego tyle, że z 1 mola glukozy powstają 2 mole alkoholu etylowego i 2 mole dwutlenku węgla.
Zamieniamy powyższy wiersz na bardziej przyjazną formę:
ze 180g glukozy powstanie 92g alkoholu i 88g CO2.
Lepiej. Spadek masy nastawu w stosunku do wartości poprzedniej o 88g
będzie świadczył o pojawieniu się w nastawie ok. 116 ml etanolu.
Brzmi fajnie w skali laboratoryjnej - dymion 25 litrowy będzie już wyzwaniem.
W tej opcji to waga paczkowa; może być taka jak kiedyś były na poczcie za czasów PRL.
Dlatego zaproponowałem mierzenie grubości zalegającego miodu.
Prostsze, tańsze i bardziej... "leniwe".

W trójniaku rozmieszanie resztek miodu zostaw sobie na koniec.
Mi drożdże nie dojadały. Może im ten miód słonecznikowy z Ukrainy nie podszedł. Nie wiem.

Jeszcze sprawa pożywek.
Nieważne jaki festiwal obietnic znajduje się na opakowaniu, czy w opisie - przykład tutaj,
większość z tych pożywek dedykowana jest dla moszczy gronowych.
Brzeczka miodowa to nie moszcz - tutaj prócz cukru, olejków eterycznych, śladowych ilości enzymów od pszczół...
Dodatkowo zostaje toto jeszcze rozcieńczone parokrotnie wodą, więc szału nie ma. :cry:
Link do wątku który podałeś warto znać.
Jak się tam dobrze wczytać, to najpierw chodzi o uzupełnienie brzeczki azotem organicznym - uzyskanie warunków zbliżonych
do tych jakie panują w moszczu gronowym, następnie wchodzą pożywki oparte o azot nieorganiczny.
Przy tych pożywkach jakie posiadasz (Activit), azot organiczny jest w znikomej ilości,
dlatego też zdecydowałem aby ograniczyć DAP (DAF).

Szlumf pisze:Czwórniak planuję użyć do uzdatniania nowej dębowej beczki pod miodowicę. Masz może jakąś wiedzę o dojrzewaniu miodu w beczkach?

Nie mam, więc tu Ci nie pomogę.
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń


Wróć do „Miody Pitne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości