Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

prolog1975
300
Posty: 326
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: prolog1975 » sobota, 25 sty 2020, 22:09

Drugie podejście mąka żytnia 720 20 kg 65l wody start 18.00 35*. Zdjęcie po 5 godzinach. Zadana antypiana w podwójnej dawce jak dla zacieru. Beczka 120l
Jak ktoś pisze że mu się nie pienią i z beczki nie wyłażą to ku......a jak to robi?
Poziom piany osiągnął 110 l
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony sobota, 25 sty 2020, 22:10 przez prolog1975, łącznie zmieniany 1 raz.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

.Gacek
1500
Posty: 1519
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: .Gacek » sobota, 25 sty 2020, 22:18

Taka sytuacja :mrgreen:
całe szczęście, że masz zapas w beczce...

Btw czy ktoś próbował rozgotować umyte ziemniaki ze skórkami a następnie potraktował je blenderem?
Korci mnie aby popełnić taki zacier na koji.
Ostatnio zmieniony sobota, 25 sty 2020, 22:22 przez .Gacek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Pablito
150
Posty: 164
Rejestracja: środa, 21 lis 2018, 11:45
Krótko o sobie: Osoba szukająca swojego JA nie tylko w szkle :P
Ulubiony Alkohol: Księżycówka
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Błędów
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Pablito » sobota, 25 sty 2020, 23:30

Gacek, przetrzyj szlaki i zrób jakiś mini nastaw na próbę (kilka kg ziemniaków)
Ja planuję zrobić taki mini eksperyment z gotowanymi i surowymi ziemniakami (po 1kg na próbę) by zobaczyć, czy jest sens robić duży nastaw. Póki co, czekam na przesyłkę z Chin
Ostatnio zmieniony sobota, 25 sty 2020, 23:30 przez Pablito, łącznie zmieniany 1 raz.
"Kto pyta, nie błądzi. Kto nie pyta, nigdy się nie dowie."

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2181
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Doody » niedziela, 26 sty 2020, 02:25

Lepiej użyć gotowej skrobi ziemniaczanej (mąki), niż "babrać się z ziemniakami, ale jak ktoś lubi.. ;)
Pozdrawiam
Darek


kwik44
900
Posty: 900
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: kwik44 » niedziela, 26 sty 2020, 10:54

Doody, a będzie z tego jakikolwiek posmak ziemniaka?

Awatar użytkownika

prolog1975
300
Posty: 326
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: prolog1975 » niedziela, 26 sty 2020, 11:25

No i finał taki że zasnąłem nie dopilnowałem i po nocy jadę na szmacie nastaw wyszedł z beczki.
Zapas w beczce był jak widać za mały :(
,,Wiadro szmata oraz ciepła wodą tak się zaczyna z koji przygoda... :hahaha: "
Muszę przyznać że znajomym pszenica na koji smakowała.

Awatar użytkownika

psotamt
700
Posty: 717
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » niedziela, 26 sty 2020, 12:06

prolog1975 pisze:nastaw wyszedł z beczki.
To tylko domysły, ale zabójcza dla Twojego poczucia estetyki i porządku :mrgreen: mogła być temperatura dodania drożdży. Przy 35 *C ruszyły zapewne po 3 godzinach jak szalone, a po 4 miałeś owe 110 l zapełnione. Może lepiej dodawać je gdzieś w 30 *C, wtedy trochę wolniej namnażają się i nie ma kipienia. Do tej pory robiłem dwa nastawy w 60-litrowej beczce z 13 kg mąki i 37 l wody i jakoś nie przelało mi się. Ale na pewno podałem drożdże gdy było 3 - 4 *C niżej. Choć przyznam, że wiele nie brakowało :D
„Stary mąż młodej kobiety podobny jest do introligatora — oprawia książkę, którą inny czyta.”
– Bolesław Prus
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika

stefunk
50
Posty: 81
Rejestracja: sobota, 30 lis 2019, 12:53
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: stefunk » niedziela, 26 sty 2020, 12:45

Nie pomagają środki przeciw pianie?


grabek246
100
Posty: 108
Rejestracja: poniedziałek, 8 paź 2018, 18:16
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: grabek246 » niedziela, 26 sty 2020, 13:16

U mnie espumisan się sprawdza bardzo dobrze

Awatar użytkownika

psotamt
700
Posty: 717
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotamt » niedziela, 26 sty 2020, 13:29

stefunk pisze:Nie pomagają środki przeciw pianie?
Być może. Ja do zwykłych zacierów dodaję 1 ml antypiany, a do nastawów na Koji też tak dałem. Tylko jak piana zaczęła iść w górę, to antypianę rozcieńczałem z wodą i pędzelkiem nakrapiałem na wierzchu. W sumie za każdym razem na jedną beczkę dawałem ~ 4 ml antypiany, a kożuch i tak się tworzył. Może jednak ten nadmiar uratował mnie przed atrakcjami jakich doświadczył kolega prolog1975 :scratch:
„Stary mąż młodej kobiety podobny jest do introligatora — oprawia książkę, którą inny czyta.”
– Bolesław Prus
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika

JustinBimber
50
Posty: 51
Rejestracja: sobota, 28 gru 2019, 19:11
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: JustinBimber » niedziela, 26 sty 2020, 19:18

Ja dałem 4 espumisany i piany (przy 6kg mąki i 25l objętości) było na 2cm. Dodawane przy 35 stopniach.
Jak nie grzejesz ...


krystianlukasik8
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 13 kwie 2018, 17:08
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: krystianlukasik8 » poniedziałek, 27 sty 2020, 15:26

A jeżeli zamiast mąki będzie śruta żytnia, drożdże też sobie poradzą? Pytam bo ostatnio próbowałem zacierać nie enzymami ale słodem żytnim i niestety całe 50l wylądowało w kanale. A obecnie nie mam czasu zacierać na lenia, poszedł bym na jeszcze większą łatwiznę mając 100kg żyta:)

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

drgranatt
1000
Posty: 1044
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Niemirof Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: drgranatt » poniedziałek, 27 sty 2020, 19:46

krystianlukasik8 pisze:A jeżeli zamiast mąki będzie śruta żytnia, drożdże też sobie poradzą?

Poradzą sobie tylko wydajność będzie mniejsza. Im grubsza śruta tym wydajność mniejsza.
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"


http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html


przegab
50
Posty: 90
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: RE: Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: przegab » poniedziałek, 27 sty 2020, 20:00

drgranatt pisze:Poradzą sobie tylko wydajność będzie mniejsza. Im grubsza śruta tym wydajność mniejsza.

Na pewno trochę więcej czasu trzeba dać tym drożdżom przy grubszym surowcu. Enzymy będą miały trudniejszy dostęp do skrobi.
Nie wiem jaką wydajność uzyskuje się z mąki ale z niezbyt grubej śruty wychodziło mi brutto 370ml/kg. Z tabel wydajności surowców wynika, że to zupełnie zadowalająca wartość w gorzelnictwie.


krystianlukasik8
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 13 kwie 2018, 17:08
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: krystianlukasik8 » wtorek, 28 sty 2020, 18:55

Dzięki za cenne uwagi, będę zamawiał na Ali drożdże i ruszał jak się cieplej zrobi z tematem:)

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

Alvaro
10
Posty: 18
Rejestracja: wtorek, 14 cze 2011, 18:07
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum, Starka - własnej roboty
Status Alkoholowy: Wynalazca
Lokalizacja: Opolskie
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Alvaro » czwartek, 30 sty 2020, 17:35

Koji bardzo ciężko radzi sobie z grubym śrutowaniem.
Piszę to z własnego doświadczenia.
50 kg kukurydzy mielonej na ok 1 mm, wody ok. 140 l, drożdże koji
Temperatura pomieszczenia ok 20 st.
Pierwsze trzy dni bardzo intensywna fermentacja. Następne trzy tygodnie fermentacja, lecz powolna.
Dziś, próba - 7 l. przegotowane, wyszło mi ... 0,5 l. ok 50%. Nastawione 29.12.2019, dziś 30.01.2020
Ogólnie śmierdzi malizną.
O smaku nie piszę, bo jest poetyczny :) Naprawdę, wspaniały.

Ale jednak - koji najlepiej radzi sobie z najdrobniejszą śrutą, a najlepiej mąką. Zbyt grube (nawet takie 1mm!) powodują wydłużanie się fermentacji bardzo mocno!

Pozdrawiam

Awatar użytkownika

JustinBimber
50
Posty: 51
Rejestracja: sobota, 28 gru 2019, 19:11
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: JustinBimber » czwartek, 30 sty 2020, 18:09

Nie wiem czy coś źle zrozumiałem, ale czytając ten wątek miałem wrażenie, że zacieranie mąki da produkt podobny do tego co uzyskuje się ze słodu. Właśnie idzie to na rurkach i szybciej porównałbym to do cukru niż do słodu. W smaku dość nijakie, ciężko wyczuć cokolwiek, chyba, że zaraz ktoś da silną sugestie :pije:

Samo zacieranie jest banalne, jedynie czas jest zabójczy. Całość wymieszałem 3 stycznia, za każdym razem jak otwierałem to jeszcze szły bąbelki, nawet dzisiaj, ale już miałem dość.

Konsystencja po fermentacji bardzo fajna, może nawet wrzuciłbym to na aabrateka z gołymi grzałkami, na dzisiaj mam pożyczony sprzęt z grzałką pod dnem, wydawało się bezpieczniejsze :odlot:

Następne w kolejności będą ziemniaki, które chce pomęczyć trochę dłużej w różnych kombinacjach.

Destylacja zakończona ...

Proces robiłem na kolumnie z CM i grzałką pod dnem, w kolumnie jeden zmywak i trochę miedzi, bez refluksu.

Ostateczny wynik z 6kg mąki to:

3L - 59%
4L - 21%

W połowie procesu nagle zmętniało i pojawiły się czarne drobinki. Po procesie okazało się, że trochę się przyjarało na dnie. Obstawiam opadnięty osad, jestem ciekaw czy przy standardowej grzałce też by się przypaliło.

Aromaty podobne do tych ze słodów zacząłem wyczuwać dopiero przy pogonach, więc jednak coś tam siedzi. Spróbuję to przegonić drugi raz i zadębić.
Ostatnio zmieniony czwartek, 30 sty 2020, 20:27 przez JustinBimber, łącznie zmieniany 1 raz.
Jak nie grzejesz ...


przegab
50
Posty: 90
Rejestracja: niedziela, 5 kwie 2015, 08:26
Załączniki
Re: RE: Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: przegab » czwartek, 30 sty 2020, 22:35

Alvaro pisze:Koji bardzo ciężko radzi sobie z grubym śrutowaniem.
(...)
Temperatura pomieszczenia ok 20 st.
(...)
Ogólnie śmierdzi malizną.


Przyczyn małego uzysku szukał bym również w temperaturze. Chińskie krzaczki na opakowaniu nie zachęcają do lektury instrukcji stosowania ale u sprzedawcy u którego na Ali zamawiałem była takowa wystawiona po angielsku. Co prawda autor skupiał się tylko na wydajności ale zalecał nie schodzić poniżej 25 st. Moje nastawy pakowałem do skrzynki ze styropianu w której zainstalowałem przewód grzewczy do terrarium i termostat. Pracowały 3-4 tygodnie w 26 st i dawały uzysk brutto porównywalny do zacierania enzymami.

Awatar użytkownika

JustinBimber
50
Posty: 51
Rejestracja: sobota, 28 gru 2019, 19:11
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: JustinBimber » sobota, 1 lut 2020, 17:30

No to chciałem się serdecznie z drożdżami koji przeprosić ...

Dzisiaj zrobiłem pełny proces po odpędzie i wyniki są bardzo zadowalające. Po drugiej destylacji nieprzyjemne zapachy zniknęły całkowicie, a alkohol nabrał aromatu podobnego do tego ze słodu, chociaż nieco lżejszego. Można wyczuć tą "chlebową" nutę, alkohol od razu zadębiłem, zapowiada się naprawdę zacny trunek.

Wyszło mi 3.5L - 55% i jakieś 600/800ml przedgono/pogonów do sprawdzenia co z tego będzie. Ostatnie 200ml 15% pogonów wylałem do odpadków na spirytus. Przedgony 100ml wlane do rozpałki.

Ostatecznie jestem bardzo zadowolony z wyniku i na pewno kiedyś to powtórzę.
Jak nie grzejesz ...


mateusz96%
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 15 gru 2018, 16:08
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mateusz96% » niedziela, 2 lut 2020, 12:47

Panowie mam problem, nastawiłem wczoraj 5kg mąki ziemiaczanej, 20l wody i 50g drożdży koji i nastaw nie chce pracować. W czym może być problem ?


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: mardok i 1 gość