Kłopoty z budową i eksploatacją aparatury, wybór właściwego sprzętu. Podstawowe pytania początkujących.
Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
600
Posty: 641
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: psotamt » wtorek, 31 gru 2019, 12:21

Kocioł 50 litrów z kega, bez płaszcza, ocieplony, grzany elektrycznie. Gotowane początkowo cukrówki - kilka razy, potem nastaw z glukozy, czasem nastaw glukozowy z dodatkiem melasy z trzciny cukrowej, często zacier z mąki ziemniaczanej. W końcu wnętrze kotła osiągnęło stan opłakany, jest bure i niezbyt ładnie pachnie. O ile grzałki to nie problem, bo można je wykręcić, o tyle kocioł wymaga chemicznego czyszczenia - ręka nie wejdzie przez wlew.
Pierwsze co przychodzi mi do głowy, to 1 kg kwasku cytrynowego rozpuścić w wodzie, zalać kocioł pod korek i grzać gdzieś do 90 *C, a potem zostawić do wystygnięcia. Zadziała, czy macie lepsze sposoby na odnowienie kociołka?
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

kwik44
800
Posty: 822
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: kwik44 » wtorek, 31 gru 2019, 12:38

Nadwęglan? Zaschnięte butelki odczyszcza dobrze.

Online

Feti
200
Posty: 236
Rejestracja: czwartek, 31 sie 2017, 10:56
Krótko o sobie: Kontynuator-moderator dziadkowej tradycji :)
Ulubiony Alkohol: Feliksówka!
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Zachodnia Wielkopolska
Kontakt:
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: Feti » wtorek, 31 gru 2019, 13:22

Gdy przypaliłem garnek do zacierania najpierw moczyłem kilka dni w kwasku cytrynowym z wodą, potem kilka dni w kwasie do mycia silników (w spreju) i potem trochę w alkoholu. Odeszło bez problemu.
Kto pyta, nie błądzi! 8-)
Ciągle się uczę, więc z góry przepraszam za moją głupotę :oops:

Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 392
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: inblue » wtorek, 31 gru 2019, 13:29

Na takie organiczne rzeczy dobry jest roztwór 5-10% NaOH.
Zalać i pozostawić na ok. 24 godziny.
Potem wylać, wypłukać wodą i spróbować przetrzeć jakimś wyciorem na kiju.
Ofc - BHP konieczne :!:
Żadnych dzieci, osób postronnych, rękawice ochronne, okulary na oczy.
Dobrze jest też przymocować karteczkę z napisem co tam w środku jest,
żeby uniknać sytuacji "wyglądało jak woda, to wzięłam i podlałam tym kwiatki".
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń


johnex
450
Posty: 470
Rejestracja: sobota, 20 sie 2011, 21:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: johnex » wtorek, 31 gru 2019, 15:28

Potwierdzam co do zastosowania NaOH (sody kaustycznej). Przypalone śliwki odeszły do kega w dosłownie 20 minut. Z przypalonym zacierem w garnku też dała sobie radę. Tylko tak jak pisał inblue trzeba uważać bo ług sodowy jest silnie żrący.
Prawo pędzenia bimbru jest Prawem Człowieka!!!

Awatar użytkownika

Góral bagienny
700
Posty: 729
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 31 gru 2019, 15:30

A grzałki trzeba wykręcać czy zostawiamy? :scratch:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


johnex
450
Posty: 470
Rejestracja: sobota, 20 sie 2011, 21:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: johnex » wtorek, 31 gru 2019, 17:00

W kwestii grzałek się nie wypowiem bo czyściłem keg grzany na gazie.
Prawo pędzenia bimbru jest Prawem Człowieka!!!

Awatar użytkownika

Pablito
100
Posty: 141
Rejestracja: środa, 21 lis 2018, 11:45
Krótko o sobie: Osoba szukająca swojego JA nie tylko w szkle :P
Ulubiony Alkohol: Księżycówka
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Błędów
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: Pablito » wtorek, 31 gru 2019, 22:03

Grzałek nierdzewnych nie trzeba demontować. Ja czyściłem kega roztworem NaOH i żadnych przecieków na uszczelkach, nic złego się nie stało
"Kto pyta, nie błądzi. Kto nie pyta, nigdy się nie dowie."

Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
600
Posty: 641
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: psotamt » środa, 1 sty 2020, 15:23

Soda kaustyczna, NaOH, jak z tej aukcji:
Soda kaustyczna 99%
Z grubsza licząc, by uzyskać stężenie 5-10% w 50-litrowym kotle napełnionym pod korek, trzeba rozpuścić jakieś 3 kg tego szuwaksu. Boję się tylko, że trzymając to przez 24 godziny mogę kociołek narazić na jakieś uszkodzenie, głownie spoiny. Bo uszczelnienie zaworu, uszczelka grzałek to nie kłopot, można wymienić.
To jedno. Drugie to czy po tym zabiegu nie byłoby słusznym zrobienie jakiejś pasywacji ścianek kotła? Nie jestem chemikiem, stąd te wątpliwości.
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire

Awatar użytkownika

inblue
350
Posty: 392
Rejestracja: środa, 2 kwie 2014, 07:19
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Lokalizacja: Warszawa/Praga Płd.
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: inblue » środa, 1 sty 2020, 16:35

Co do grzałek - ja bym je zdemontował.
Przyczyny są trzy. Pierwsza - łatwiej operować wyciorem gdy nie ma grzałek.
Druga - uszczelki. Silikonowym nic się nie stanie.
Pozostałe tzw. "gumowe" NaOH może nadgryźć i wtedy jest niefajnie.
Trzecia - można ocenić stan grzałek :)
Zakładam również, że KEG nie ma domieszek aluminium - szerzej o tym jest tutaj.
W tym ostatnim przypadku środków z dodatkiem NaOH bezwzględnie stosować NIE WOLNO.
@psotamt - Zamiast zalewać cały keg można położyć go na bok, umocować żeby się nie turlał i wlać ok. 1/4 objętości, a następnie co 8 godzin obracać.
Można trochę zaoszczędzić, jeśli ma się ku temu stosowne warunki.

W metalurgii nie czuję się mocny, dlatego tutaj musi wypowiedzieć się ktoś biegły w tej dziedzinie.
Prawdziwi twardziele piją naftę.

https://stop447.info/
#NieDlaRoszczeń

Awatar użytkownika

prolog1975
250
Posty: 294
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: prolog1975 » środa, 1 sty 2020, 16:52

Nie wiem jak soda. Ale Lot s IM rozpuszcza mocowanie rurek grzewczych do kołnierza z gwintem w grzałce nierdzewnej i jest wyciek kwasu z trawionego zbiornika po 4 godzinach turlania. U mnie bez strat bo za korek robiła spalona grzałka.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4460
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: lesgo58 » środa, 1 sty 2020, 16:54

Co do reakcji NaOH ze stalą to moje doświadczenie jest następujące. Używam garnków stalowych do produkcji mydła. I niestety we wszystkich widzę nadżerki. Czy to wina jakości stali (być może nie deklarowane domieszki innych pierwiastków) czy po prostu stal już tak ma - nie wiem. Stal deklarowana z której są zrobione garnki to 18/10 (chrom/nikiel). Kegi prawdopodobnie - z tego co wiem - jest też wykonana z podobnej stali 18/10 i 18/8.


Harcownik
20
Posty: 27
Rejestracja: środa, 4 wrz 2019, 08:35
Krótko o sobie: totalny noob - dopiero sie odnajduje na forum
Ulubiony Alkohol: Ziomka pol na pol z zaprawka kawowa
Status Alkoholowy: Drinker
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: Harcownik » czwartek, 2 sty 2020, 22:53

Taki troche offtop: Śmiejcie się, ale sąsiadka to robi najlepiej :)
"Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego faktu w słowa" - Julian Tuwim

Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
600
Posty: 641
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: psotamt » poniedziałek, 6 sty 2020, 21:10

Kociołek wyczyszczony :D Całe wnętrze lśni jak nowe, rzadziej używana grzałka czyściutka, tylko ta pracująca ciągle ma kawałki skorupek z osadu. Czym czyszczone? Nie wiem :mrgreen: Dostałem litr czegoś "ługowatego" :scratch: i to coś rozpuściłem z 1 litrem wody. Po potrząchnięciu kotłem powstała piana która wypełniła kocioł pod szyjkę. I tak kilka razy co jakąś godzinę. Po 10 godzinach wlałem wody by przykryła grzałki i zagrzałem do 80 *C. Potem płukanie. Teraz kocioł zalany roztworem kwasku cytrynowego powyżej grzałek, może rozpuści skorupę na tej głównej. Jutro płukanie finalne. Kocioł jak nowy, żadnych przecieków, znów można grzać.
Ogromne podziękowania dla kolegi chprzemo, bo to właśnie on poratował mnie owym szuwaksem :piwo: dokładając do tego flaszkę wyśmienitego krupniku i drugą miodu, którego to jeszcze nie spróbowałem :klaszcze:

P.S. Jeszcze dla formalności fotka zrobiona dziś. Roztwór z kwasku cytrynowego niewiele zmienił na grzałce. Ale już tak zostanie.
Po chemicznym czyszczeniu.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 7 sty 2020, 15:16 przez psotamt, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire


chprzemo
600
Posty: 624
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: chprzemo » poniedziałek, 6 sty 2020, 21:22

To coś ‚ługowate’ to P3-Topax 66, cholerstwa używam do wszelkiego czyszczenia KO.
Jest to środek aktywny ale nie rozpuszcza palca po zanużeniu jak gorący ług sodowy, tzn pewnie z palcem by sobie poradziło, ale trzeba by było trochę czasu poświecić- tak na poważne to łagodniejsze cholerstwo, ale zasady BHP również obowiązują bo z chemią nie ma żartów.

Polecam się na przyszłość!
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 6 sty 2020, 21:23 przez chprzemo, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)


janik
300
Posty: 330
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: janik » poniedziałek, 6 sty 2020, 22:03

Dla wielu z nas którzy destylują nastawy owocowe a nie mają szerszego wlotu do kotła twoja porada jest bezcenna. :klaszcze:
Teraz jeśli możesz to wskaż kierunek zaopatrzenia się w ten środek czyszczący. :idea:


chprzemo
600
Posty: 624
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: chprzemo » poniedziałek, 6 sty 2020, 22:25

To jest ciężko dostępne... Ale patrząc na kartę charakterystyki wpadłem na pomysł do przetestowania- płyny do mycia kan i sprzętów w dojarce- też są na bazie chloru i dwutlenku chloru...

Pamietam jak za młodu chciałem zrobić renowacje starej lampy naftowej, podebrałem mamie trochę tego płynu, wlałem do szklanego naczynia tak ze 3 cm i wstawiłem lampę (chciałem sprawdzić jak usunie rdzę ze zbiornika)- na drugi dzień już tylko uchwyt i cześć góry została bo reszta została rozpuszczona przez to cholerstwo- tak zakończyła się moja przygoda z renowacjami lamp naftowych:)
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)


Szlumf
1650
Posty: 1677
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 6 sty 2020, 22:31

Jak grzałka się nie doczyści to ją wypal na sucho. Rozgrzej bez wody do czerwoności i tak trzymaj do momentu wypalenia osadu. Sposób podał kiedyś Wawaldek11. Sprawdziłem parę razy i super działa.


janik
300
Posty: 330
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: janik » poniedziałek, 6 sty 2020, 23:18

Oczyszczenie grzałki to jest mniejszy problem ponieważ można ją wykręcić. ;)
Problemem są ścianki kotła przy braku dojścia fizycznego ich czyszczenia.

Online

Feti
200
Posty: 236
Rejestracja: czwartek, 31 sie 2017, 10:56
Krótko o sobie: Kontynuator-moderator dziadkowej tradycji :)
Ulubiony Alkohol: Feliksówka!
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Zachodnia Wielkopolska
Kontakt:
Załączniki
Re: Czyszczenie kotła, kega bez płaszcza

Postautor: Feti » poniedziałek, 6 sty 2020, 23:54

Jeszcze przy okazji czyszczenia kotła - świeżo po budowie trawiłem/czyściłem swój kociołek takim dziadostwem:

http://www.sinpoli.com/pl/page/srodki-czyszczace/product/heus/19

Pracuję w branży budowlanej i mam tego pod dostatkiem, powiem, że robi robotę.
Kto pyta, nie błądzi! 8-)
Ciągle się uczę, więc z góry przepraszam za moją głupotę :oops:


Wróć do „Problemy i pytania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość