Otrzymywanie spirytusu z wykorzystaniem kolumn rektyfikacyjnych.

arTii
850
Posty: 871
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: arTii » czwartek, 25 kwie 2019, 07:38

@Mafiej - policz dobrze:
2550 + 8% VAT = 2754
Wysyłka = 134zł
razem = 2888zł
teraz dystrybucja:
Najtaniej - Poczta Polska - 14,51 za worek, czyli wychodzi z przesyłką 3,47zł/kg
Ewentualnie ktoś z Lublina mógłby to odebrać, wtedy wychodzi 3,34zł/kg
Dolicz do tego jeszcze jakiś koszt pakowania jednostkowego tego :(

A jeśli weźmiemy temat transportu do Norwegii, to już się robi zupełny kosmos.
Pędzący hobbysta zajmujący się również odrobinę elektroniką.
http://forum.nettemp.pl, http://wiki.nettemp.pl


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Mafiej
200
Posty: 248
Rejestracja: poniedziałek, 18 wrz 2017, 22:27
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, tak mi mówią :-)
Ulubiony Alkohol: Jeszcze nie znalazłem, ale preferuję whisky.
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Rogaland Norwegia
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: Mafiej » czwartek, 25 kwie 2019, 10:19

Hmmm no tak, ale może da się gdzieś taniej dostać... gdzieś u producenta. Teraz to wychodzi na to samo co w sklepie deptana .... no i jeszcze to całe zamieszanie z pakowaniem. Kurczę jak się dobrać do źródełka. Transport do Norwegii mam bardzo tanio.


wkg_1
550
Posty: 593
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: wkg_1 » czwartek, 25 kwie 2019, 10:36

arTii pisze:razem = 2888zł
teraz dystrybucja:
Najtaniej - Poczta Polska - 14,51 za worek, czyli wychodzi z przesyłką 3,47zł/kg


Nie chcę być upierdliwy ale deptana 28 za kuriera 25kg : )

Awatar użytkownika

herbata666
1050
Posty: 1074
Rejestracja: sobota, 3 lis 2012, 19:39
Krótko o sobie: Domowy konstruktor, różnych nietypowych destylatorów.
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Konstruktor
Lokalizacja: Centrum, Warszawa
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: herbata666 » czwartek, 25 kwie 2019, 11:25

Ja kupowałem bezpośrednio w Pepees, było to 2 lata temu, wtedy płaciłem za paletę wraz z dostawą 2106 brutto. Na palecie było 750kg, była to glukoza ziemniaczana, dostałem do niej jakieś certyfikaty produktu.

Pozdrawiamy
SztukaDestylacji
501-050-098


Autor tematu
forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: forma » czwartek, 25 kwie 2019, 21:15

Dlatego zastanawiam się czy było by opłacalne kupno tony.Jeżeli znalazła by się oferta lepsza niż w deptanej to może pokusił bym się o taką akcję,w sensie że wziął bym to na siebie.....
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


wkg_1
550
Posty: 593
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: wkg_1 » czwartek, 25 kwie 2019, 21:57

Byłoby. Tyle, że przy np 200 kg różnica wyszłaby poniżej 100 złotych. Transport :/


Autor tematu
forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: forma » niedziela, 28 kwie 2019, 21:23

Prowadzę teraz skrupulatne badania wydajności glukozy i .... ;/ a u was jak to wygląda ? w przeliczeniu na worek 25 kg?
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


scalak
100
Posty: 125
Rejestracja: poniedziałek, 1 lip 2013, 21:36
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Domowy
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: scalak » poniedziałek, 29 kwie 2019, 12:02

@forma. Przedgon 1 litr, surówka odbierana do 99,5 w kotle i 89 w buforze, około 96% 11 litrów.
„strzeżcie się fałszywej wiedzy - jest ona groźniejsza od ciemnoty!”
George Bernard Shaw

Awatar użytkownika

psotamt
650
Posty: 673
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: psotamt » poniedziałek, 29 kwie 2019, 12:43

forma pisze:Prowadzę teraz skrupulatne badania wydajności glukozy i .... ;/ a u was jak to wygląda ? w przeliczeniu na worek 25 kg?

Warto byłoby przenieść tę część dyskusji do wątku o glukozie. Tu zaginie, a w tamtym wątku przyda się:
cala-prawda-o-glukozie-dekstrozie-t6854.html
Co do wydajności, to glukoza glukozie... nierówna. Jedna fermentuje szybciej, jedna wolniej, wydajności też są różne. Tak więc podając samą wydajność należy napisać od jakiego producenta była glukoza. Wydaje mi się to ważne.
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire


Autor tematu
forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: forma » wtorek, 24 gru 2019, 23:57

Witam kolegów mam do was pytanie które od jakiegoś czasu nurtuje moją głowę a powielając rektyfikacje utwierdza w przekonaniu.
Z okazji świąt cosik z sacharozy się "ukręciło" ale pomyślałem że przygotuję się w tym roku trochę lepiej i kupiłem trochę glukozy z firmy PEPES. Zarówno procesy jak i nastawy przeprowadzone identycznie. Jest natomiast różnica urobku finalnego co raczej dziwić nie powinno...... a dziwi. O ile urobek z sacharozy smakuje jak to przystało na sacharozę i pachnie przyjemnie spirytusem o tyle urobek z glukozy w smaku jest faktycznie łagodniejszy ale zapach ma już nie tak przyjemny jak tradycyjna cukrówka przynajmniej w moim wykonaniu.Ni twierdze że śmierdzi bo to nie o to chodzi ale ma swój specyficzny zapach który akurat mi przeszkadza a wolał bym żeby go nie było.TO NIE PIERWSZY MÓJ TAKI PRZYPADEK, dlatego pytam czy ktoś kiedyś takie coś zauważył ? konkretnie chodzi mi o zapach finalnego urobku glukozówki na tle cukrówki jakie różnice Wy zauważacie ?
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


Szlumf
1700
Posty: 1704
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: Szlumf » środa, 25 gru 2019, 08:22

Przerobiłem kilka worków glukozy. Po pierwszym też mi coś nie pasowało i to nie tylko w zapachu ale i w smaku. Przy następnych sprawdzałem różne drożdże i nic się nie poprawiło więc glukoza poszła w odstawkę. Stwierdziłem, że muszę mieć wypaczony gust skoro wszyscy chwalą a mi nie pasuje.
Przy glukozie zastanawiało mnie też to, że fermentacja trwa dłużej. Teoretycznie drożdże mają łatwiej więc powinny szybciej przerobić a u mnie zawsze trwało to minimum 2 dni dłużej niż nastawy z tą samą ilością cukru.

Awatar użytkownika

psotamt
650
Posty: 673
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: psotamt » środa, 25 gru 2019, 10:16

Jak dla mnie rektyfikat z glukozy to tylko półprodukt do wódek smakowych jak choćby żubrówka czy wódki ziołowe. Kolejne zastosowanie tegoż to nalewki. Dobrze zrobiony spirytus z glukozy ma nie mieć żadnego zapachu. Wąchany w gąsiorze ma pachnieć jak czysta woda prawie, choć woda zapachu może mieć więcej :D To mają być same procenty jakże niezbędne przy tworzeniu nalewek, same zaś nie wnoszące do nich żadnego zapachu i smaku. Spirytus z glukozy, w moim mniemaniu, nie nadaje się na wódkę czystą. Wódka z niego nie ma smaku, taki twór bezpłciowy. Można to oczywiście "podkręcić" przypalankami, esencjami, aromatami, ale po co? Wszak jest wiele innych surowców na wódki czyste. No, łatwe i proste w obróbce to one już nie są, ale jakże doskonałe efekty przynoszą :D
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire

Awatar użytkownika

prolog1975
300
Posty: 310
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: prolog1975 » środa, 25 gru 2019, 11:11

cala-prawda-o-glukozie-dekstrozie-t6854.html?hilit=Glukoza
Może warto te rozważania przenieść do tego tematu. Zawsze to jakieś nowe doświadczenia.


Drupi
550
Posty: 587
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: Drupi » środa, 25 gru 2019, 14:29

Być może za dużo półek teoretycznych jest bez celowe, utrudnia pozbycie się przedgonów, bo mają dłuższą drogę do przebycia. Próbowałem pubki czystej z dużych kolumn i z niższej nie ma różnicy, a nawet jakby produkt był ostrzejszy z dużych. To powoduje przesadnie duże doczyszczenie produktu i może mieć wpływ na smak. 150 cm z katalizatorem zupełnie wystarcza na sprężynkach. Jestem pewien.
PS.
Mam na myśli OLM.
Ostatnio zmieniony środa, 25 gru 2019, 14:33 przez Drupi, łącznie zmieniany 1 raz.
I like noble drinks.


Autor tematu
forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: forma » środa, 25 gru 2019, 21:27

Super dzięki, to już coś więcej wiadomo. Przerabiałem glukozę na kolumnie półkowej i zasypowej śmiem zaryzykować stwierdzeniem, że na półkowej jakoś to lepiej smakowało ale i tak gorzej niż sacharoza na zasypowej. Ja patrzę na te dwa produkty z punktu widzenia "czystej" wódki i cicho siedziałem bo tak wszyscy chwalili to nie chciałem się "wychylać" ale po kolejnym procesie to samo więc pomyślałem że nie będę oszukiwał samego siebie. Kolega wyżej zaznaczył że glukozę traktuje jako półprodukt i chyba coś w tym jest a może nawet nie "chyba" a na pewno. Nie polecam czystej wódki z glukozy robionej na kolumnie zasypowej natomiast inaczej sprawa wygląda na półkowej mimo iż nie wyszła mi idealnie to na pewno była lepsza, ale po jednym procesie to też nic mądrego napisać nie mogę. podszedłem do procesu nie odpowiednio, bo pomyślałem tak, Glukoza.... będzie łatwiej, a właśnie tak nie jest. Myślę, że kluczem może być glukozówka na półkowej ale z buforem takiego procesu jeszcze nie robiłem ale mogę taką konfigurację uczynić.
Wiem że jestem specyficzny. Ponieważ powinienem już dawno posłuchać kolegów i zacząć robić wódkę ze zbóż i.t.d. ale wiem po sobie że po kilku latach obserwacji cukru wziąłem na ruszt glukozę i znowu musi upłynąć trochę czasu kiedy skupię się na prawdziwych zacierach. To na razie tyle ode mnie.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Awatar użytkownika

gary1966
400
Posty: 412
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 20:18
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: gary1966 » czwartek, 26 gru 2019, 08:57

Serwus, przerobiłem ostatnio trochę glukozy. Wniosek: Cargill albo Pepees :ok:
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA


Drupi
550
Posty: 587
Rejestracja: poniedziałek, 19 sty 2015, 20:36
Krótko o sobie: Na ile moge to pomagam ludziom.
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: Drupi » czwartek, 26 gru 2019, 09:44

Ja również chyba nie zrezygnuje z glukozy :ok: :) Forumowi sprzedawcy doskonale wiedzą i wypróbowali która dobra, żeby mieć zbyt. Wiadomo że ta najtańsza jest gorsza. Z tą chińską najtańszą chociaż nie próbowałem były problemy. Trudne rozpuszczanie o tym świadczy. Grzybki może sobie połamali zęby. :D
I like noble drinks.


Autor tematu
forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: forma » sobota, 8 lut 2020, 22:55

Witam wszystkich bardzo ciepło i bardzo gorąco,moi drodzy, Ameryki nie odkryłem ale w dużym stopniu poprawiłem smak cukrówki.Zapraszam do dyskusji bo temat ciekawy może ktoś zaprzeczy a może potwierdzi moje obserwacje. Jak wiecie dużo czasu sacharozie poświęciłem. Kombinowałem z wodą z drożdżami z procesem z nastawem..... wszystko co wymieniłem naturalnie ma wpływ na nasz destylat ale zauważyłem że jeżeli chodzi o łagodność (o ile przy cukrówce można mówić o łagodności ) to bezapelacyjnie najlepszy efekt daje cukrówka puszczona na płaszczu olejowym.Niby to takie proste ale tak dużo czasu potrzebowałem .....
Kto ma zdanie na ten temat proszę się wypowiedzieć .Jednak grzałka w kotle daje temperaturę i może o to chodzi.Sądzę że ten sam surowiec,puszczony w tradycyjnym kotle z grzałką oraz z płaszczem olejowym odda dwa różne produkty ze wskazaniem na plus dla tego drugiego.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4497
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: lesgo58 » sobota, 8 lut 2020, 23:18

Z mojego punktu widzenia obserwacja jak najbardziej potwierdzająca także moje odczucia. Opisywałem o tym już na Białym kilka ładnych lat temu. Jak tylko udało mi się zrobić kocioł z płaszczem wodnym. Mam takie samo odczucie przy gotowaniu innych nastawów niż cukrówka.


japitole
250
Posty: 263
Rejestracja: wtorek, 29 sty 2019, 02:39
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: japitole » niedziela, 9 lut 2020, 03:55

No nie wiem :scratch: czy płaszcz ma wpływ na cukrówkę. Być może, udał Ci się po raz pierwszy nastaw, gdzie drożdże przerobiły cały cukier, być może ten nie przerobiony cukier w połączeniu z grzałką w nastawie dawał jakieś posmaki, być może nie sklarowany nastaw, a być może sklarowany, ale chemią.
Jakoś ciężko mi uwierzyć, by przy dobrze zrobionym nastawie była jakaś różnica czy to na grzałkach, czy też w płaszczu.
Gdyby tak było, to koledzy którzy jadą na gazie, dawno by o tym pisali.


Wróć do „Destylacja metodą reflux ratio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości