Piwniczka, schowek, barek czy lodówka? Butelki, beczka czy gąsior? Wszystko o tym gdzie i jak przechowywać destylaty.
Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » wtorek, 10 wrz 2019, 07:37

sargas pisze:A jakbym chciał na dłużej wstawić ? 9-12 miesięcy ?
Bo się zastanawiam.


Duch Wina pisze:Ja tradycyjnie mogę przyjąć pod koniec października ze 3 beczki 30 l do zalania jakościowym czerwonym winem. Tylko nowe węgierskie, te już mam sprawdzone.
Beczkę przysyłacie do mnie ja odsyłam po 3-4 miesiącach.
Pozdrawiam
Duch Wina

W małej beczce tyle nie trzymam. Słodkie wina do maderyzacji można trzymać w beczce długo - tyle tylko, że w starej beczce.
Pozdrawiam
DW


Rabat 5%
Alembik Bain Marie 15 litrów (1009)
Cena: 2,099.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5899
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: radius » wtorek, 10 wrz 2019, 09:07

@Duchu Wina, czy przyjmujesz beczki tylko surowe, czy wypalone także, bo właśnie "uzdatniam" 50 litrową ;)
Na razie jest surowa, ale mam zamiar lekko ją wypalić :)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » czwartek, 12 wrz 2019, 12:28

Na razie wolę nie ryzykować. To dość duża porcja wina. Węgierskie sprawdziłem i takie przyjmę.
Pozdrawiam
Duch Wina


Szary151
20
Posty: 26
Rejestracja: sobota, 19 cze 2010, 18:38
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Szary151 » niedziela, 13 paź 2019, 13:49

Witam, koledzy, czy w beczce dębowej (wypalenie średnie plus, beczka węgierska, pojemność 20l) w której w sumie od 3 lat są leżakowane destylaty (whisky) mogę bezpiecznie nalać materiał na a'la calvados? Chodzi o to czy nie będzie błędem jeśli bezpośrednio bez płukania wleje destylat jabłkowy, czy nie przejmie niepożądanych aromatów. Czy nie jest lepszym pomysłem, że beczkę zalać np na jeszcze 2 miesiące wzmacnianym winem wytrawnym i dopiero wtedy wlać trunek właściwy? Inna sprawa to zauważyłem, że beczka zaczęła mi się "pocić". W kilku miejscach pojawił się coś jakby nagar :o Wiem, że już podobne przypadki były na forum opisywane - jak rozumiem nie grozi to niczym beczce? Przechowywana była w suchym pomieszczeniu o temp ok 21 stopni (w lecie przy 40 stopniach na zewnątrz), aktualnie przebywa w piwnicy, gdzie jest cały czas dość przewiewnie (sucho niestety, zauważyłem spore straty trunku) i temperatura będzie systematycznie spadać. Szpunt drewniany. Z góry dziękuję za pomoc :)


procivililtd
5
Posty: 5
Rejestracja: niedziela, 26 maja 2019, 10:31
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: procivililtd » niedziela, 13 paź 2019, 19:22

Witam. Dziś zakupiłem takie oto 2 beczki. Najpierw w nich był trzymany JD tylko raz, potem szkocka 3 razy. Beczka wypalana, pachnie whisky, dalej obecne kawałki spalonego drewna w proszku ze ścian. No więc myślę żeby wypełnić je wódka i czekać na efekt. Ktoś, coś robił podobnie, jakieś porady, będę wypełniał powoli jakieś 2 tygodnie mi zejdzie na jedną.
Obrazek

Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony niedziela, 13 paź 2019, 19:26 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 9 gru 2019, 20:17

Piłem RIS'a z beczek po Laphroaig. Uwielbiam to piwo w wersji bez beczki, jego kawowo-czekoladowe aromaty. Moim zdaniem beczka narzuciła zbyt wiele swojego charakteru temu RIS'owi. Niemniej znam także piwoszy, którzy cenią tę przypaleniznę jaką dała laphroaigowa beczka. Beczka po whisky, zwłaszcza tekiej mocno palonej na pewno istotnie wpłynie na trunek w niej trzymany. Calvadosa bym tak nie kaleczył.

A przy okazji. To już 10 miesięcy jak moje IPA'owe spiritualia zalegają w węgierskiej beczułce. Kolor już całkowicie stracił swoje czerwonawe odcienie po winie. Jest już pięknie czysto złoty. Aromacik przyjemny, dębowy, leciutko dymny ale ciągle delikatny. Po-piwnych cytrusów już tu niestety nie uświadczy. Smak zdecydowanie złagodniał, nawet to 50% nie przeszkadza za bardzo. Zniknął ten gorzkawy posmaczek piwny. Pojawiła się lekka słodycz. Już całkowicie wyzbyłem się troski o przedębienie. Ba, nawet po woli zaczynam żałować, że nie sprawiłem sobie beczki mocno palonej, ewentualnie rozważam czy oby dwa zalania winem to nie za dużo. Chcę zrobić trunek męski ze zdecydowanym charakterem. Wilgotność w loszku utrzymuje się na idealnym poziomie 70% więc się nie troskam zbytnio. Mam tylko nadzieję, że to dojrzewanie nie będzie trwało zbyt długo :lol:
Pozdrawiam,
Duch Wina
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 16 gru 2019, 09:39 przez Duch Wina, łącznie zmieniany 2 razy.


rebela
5
Posty: 7
Rejestracja: sobota, 22 gru 2018, 18:59
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: rebela » środa, 25 gru 2019, 11:57

Witam Panowie,
Zakupiłem beczkę 20l u Pana Romana Targanskiego, przedstawia się jako producent. Zaniepokoiła mnie parafina między beczka a dnem i deklem, załączam fotkę. Przesyłam też zdjęcie środka beczki - widać ścianki oraz dno, nie widzę parafiny. Beczka od środka nie wydaje się wypalana chociaż drewno wydaje się ciemniejsze.
Jak myślicie? Odsyłać beczkę ? Boję się tej parafiny...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Kula
1100
Posty: 1123
Rejestracja: niedziela, 4 lip 2010, 18:13
Krótko o sobie: Tester eksperymentator ...............
Ulubiony Alkohol: swój własny .............................
Status Alkoholowy: Konstruktor
Kontakt:
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Kula » środa, 25 gru 2019, 16:43

Bednarnia Targańscy faktycznie produkuje beczki. Byłem u nich w zakładzie i rozmawiałem z wiekowym "dziadkiem - producentem". Sprzedażą zajmuje się syn lub wnuk (nie spotkałem).
Pozdrawiam

Kula

www.StalowkaSklep.pl - destylatory, kotły z płaszczem, akcesoria do budowy i stal kwasoodporna
https://www.facebook.com/stalowkadestylatory


ziemba12345
450
Posty: 463
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: ziemba12345 » środa, 25 gru 2019, 18:29

A skąd wiesz że to parafina?
Moje beczki wypalane są zweglone od środka.
Ostatnio zmieniony środa, 25 gru 2019, 18:30 przez ziemba12345, łącznie zmieniany 1 raz.


rebela
5
Posty: 7
Rejestracja: sobota, 22 gru 2018, 18:59
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: rebela » czwartek, 26 gru 2019, 12:30

ziemba12345 pisze:A skąd wiesz że to parafina?
Moje beczki wypalane są zweglone od środka.

Zdrapałem paznokciem i po rozgrzaniu w dłoni pachnie jak świeczka. Boję się żeby zapach nie dostawał się do środka beczki...

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » piątek, 27 gru 2019, 16:39

To wypalenie nie musi być aż zwęgleniem drewna. U mnie drewno jest czarne ale nie nazwałbym tego zwęgleniem. To zależy od stopnia wypalenia.
Niektórzy producenci smarują beczki pszczelim woskiem. U Ciebie na zdjęciu widać, że to uszczelnienie dekla. No cóż każdy producent ma swoje patenty. Jedni dają tatarak, w węgierskich jest taka pasta w kolorze drewna. Facet zalał chyba tylko z wierzchu. Widać ten wosk także w środku? Jak tak to bym nie ryzykował.
Pozdrawiam,
Duch Wina


ziemba12345
450
Posty: 463
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: ziemba12345 » niedziela, 29 gru 2019, 15:25

Duch Wina pisze:To wypalenie nie musi być aż zwęgleniem drewna. U mnie drewno jest czarne ale nie nazwałbym tego zwęgleniem. To zależy od stopnia wypalenia.
Niektórzy producenci smarują beczki pszczelim woskiem. U Ciebie na zdjęciu widać, że to uszczelnienie dekla. No cóż każdy producent ma swoje patenty. Jedni dają tatarak, w węgierskich jest taka pasta w kolorze drewna. Facet zalał chyba tylko z wierzchu. Widać ten wosk także w środku? Jak tak to bym nie ryzykował.
Pozdrawiam,
Duch Wina

No tak. Ale akurat byłem przy produkcji swoich beczek i dziadek je trzymaj w ognisku aż końcowki zaczezły się już przypalac. Tak chciałem. Skoro kolega pisze ze beczka jest jasna w środku to dla mnie żadne wypalenie. Sam mówisz że Twoje są czarne więc z ta jego jest coś nie tak moim zdaniem. Moje są robione domowym sposobem ale nie są niczym uszczelnianie a nie ciekna.


rebela
5
Posty: 7
Rejestracja: sobota, 22 gru 2018, 18:59
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: rebela » wtorek, 31 gru 2019, 10:24

Rozmawiałem z producentem beczki. Twierdzi, że ta parafina jest tylko z zewnątrz nałożona i tak robił jego dziadek (przedwojenny), a on kontynuuje. Zaryzykuję, zalalem beczkę wodą - na początku ciekła, ale po 24 h przestała. Przepłuczę jeszcze kilka razy i zaleję destylatem z jabłek. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Mod.: Poprawiłem - psotą = destylatem.
Ostatnio zmieniony wtorek, 31 gru 2019, 12:33 przez inblue, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » niedziela, 5 sty 2020, 22:26

Ja ciągle mam wrażenie, że nasi krajowi specjaliści (zwłaszcza przedwojenne dziadki) mieli fach w ręku. Robili świetne beczki do kiszenia ogórków i kapusty...
Pozdrawiam,
Duch Wina


domito
10
Posty: 16
Rejestracja: środa, 4 wrz 2013, 19:27
Krótko o sobie: Kapacz hobbysta
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: domito » czwartek, 23 sty 2020, 11:50

Cześć wszystkim,
właśnie nabyłem beczkę dębową 10l. od Pana Okruty. Z zewnątrz jasna, wykończona pszczelim woskiem - na początku nawet było go delikatnie czuć. Wewnątrz mocno opalona, tak jak chciałem - zdjęć nie mam, zbyt mały otwór na szpunt. Wrażenia estetyczne bardzo pozytywne. Po zalaniu wodą podciekała bardzo delikatnie po 5 dniach. Po poinformowaniu wytwórcy dostałem na drugi dzień pastę uszczelniającą. Użyłem jej w ilości "na czubku noża" z zewnątrz beczki co załatwiło sprawę wycieku. W najbliższą sobotę zaleje ją domowym mocnym i półsłodkim winem wiśniowym na kilka miesięcy. Później mam gotową surówkę destylatu z jęczmienia wędzonego pół na pół z niewędzonym. Zobaczę co wyjdzie :-)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony czwartek, 23 sty 2020, 12:22 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » piątek, 24 sty 2020, 10:47

Malutka niestety. Ciekawy jestem z czego oni robią tę pastę? Ja w swojej węgierskiej też podejrzewam, że dekle są uszczelniane na takiej paście choć oczywiście piszą o tataraku. Z tym winem na kilka miesięcy to bym uważał. No chyba, że ma iść na rurki. Jeśli półsłodkie to trochę bez sensu. U mnie dwukrotne zalanie winem wytrawnym w sumie na 3 miesiące w pełni załatwiło sprawę. Destylat leży w beczce już 10 miesięcy i na pewno się jeszcze nie nadębił do poziomu jakiego oczekuję. Oczywiście ja mam beczkę 2x większą i oczywiście nie możesz czasu dzielić lub mnożyć w takim układzie przez 2. Zalewaj i regularnie próbuj.
Pozdrawiam,
Duch Wina


domito
10
Posty: 16
Rejestracja: środa, 4 wrz 2013, 19:27
Krótko o sobie: Kapacz hobbysta
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: domito » piątek, 24 sty 2020, 12:10

Winko, owszem, ma iść do alembika - mam 15 litrowy alquitar. Chyba że okaże się pijalne i będę miał dylemat co z nim zrobić :-) Beczka niestety 10l., uwarunkowana mocami przerobowymi, wolnym czasem i małą piwnicą. Powiedz dla czego wino półsłodkie nie ma sensu? Przecież używa się beczek po porto, a to wino słodkie. Beczka w opisie producenta też uszczelniana liśćmi tataraku, jednak jak widać przy częściowo ręcznej robocie nie zawsze można uzyskać produkt idealny :-)
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Duch Wina
250
Posty: 267
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 27 sty 2020, 09:16

Chodziło mi o to, że nie ma sensu słodkiego wina dawać na rurki. Szkoda nieprzefermentowanego cukru. Tylko tyle;)
Nie marnuj wina jeśli to dobre wino. Beczka może wino wznieść na wyżyny nieosiągalne przy stosowaniu czipsów dębowych. Testuj wino co tydzień i jak już będzie dobre to zlewaj. Możesz zawsze wlać nową porcję wina i ługować dalej jeśli się boisz przedębienia destylatu. No chyba, że winiak Ci chodzi po głowie.
Pozdrawiam,
Duch Wina


domito
10
Posty: 16
Rejestracja: środa, 4 wrz 2013, 19:27
Krótko o sobie: Kapacz hobbysta
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: domito » poniedziałek, 27 sty 2020, 09:28

Fakt - cukru szkoda. Ale mam osobiste podejście, iż w tym hobby nie zawsze wykorzysta się surowiec w 100%. Czasem niestety są straty ale uzyskujemy produkt jakiego w sklepie na pewno nie dostaniemy. Winko będę sumiennie testował, w razie czego mam jeszcze 10 l. w białych damach na drugie ługowanie. Winiak też mi krążył po głowie z tego winka w razie przedębienia :-) Co do samej beczki - to po zalaniu winem niemalże pod sam korek i zaszpuntowaniu zaczęła lekko przeciekać z pod szpuntu i pojawiły się w dwóch miejscach krople wina na obwodzie. Przypuszczam iż wynikło to ze zbyt pełnego zalania i wzrostu ciśnienia wewnątrz po założeniu szpuntu. Po dwóch dniach objawy zniknęły i beczka sobie spokojnie stoi :-)

Awatar użytkownika

JustinBimber
50
Posty: 51
Rejestracja: sobota, 28 gru 2019, 19:11
Załączniki
Re: Beczka dębowa - przechowywanie destylatu

Postautor: JustinBimber » poniedziałek, 27 sty 2020, 10:22

Czytam ten wątek i przyznam, że już zgłupiałem. Myślałem o zakupie beczki 10 litrowej, ale biorąc pod uwagę fakt, że dopóki oddaje swoje smaki to nie mogę jej zalać na długo to się za bardzo nie nadaje (nie chce kombinować z wcześniejszym zalewaniem winem). Zostaje mi dama i płatki, ale tutaj jest problem z oddychaniem alkoholu, jak to rozwiązujecie?
Jak nie grzejesz ...


Wróć do „Przechowywanie destylatu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości