Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

psotnikpiotr
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: psotnikpiotr » wtorek, 18 gru 2018, 15:47

Kolego@blue powiedz na jakim sprzęcie jechałeś swój nastaw z kukurydzy?
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

blue
30
Posty: 30
Rejestracja: sobota, 4 lis 2017, 06:03
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: blue » wtorek, 18 gru 2018, 18:48

Głowica Bokabob na rurze miedzianej o długości 50 cm, fi54. Wypełnienie 20 cm miedzi + zmywaki 3 szt. Pierwsze 100ml na bok, potem przedgon 250ml. Po tym leję na łyżkę ciepłą wodę z chłodnicy na to kilka kropel z odbioru, wącham i smakuję, jeśli mi odpowiada zaczynam serce. Przed odbiorem serca odbiór kropelkowy z mocą ok 1400w i z refluksem. Odbiór serca tak jak owocówki, czyli w granicach 1000w bez refluksu. Do temp 95 na kotle. Po jednym kosztowaniu próbki boli głowa. Będę próbował jeszcze ze dwa razy i jak tak będzie dalej to przegonię jeszcze raz.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka


psotnikpiotr
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: psotnikpiotr » środa, 19 gru 2018, 08:35

Witaj kolego @blue. Ja posiadam tylko zwykły prymitywny sprzęt detylacyjny, ale ostatnio go troszkę zmodernizowałem i narazie mi wystarczy. W planach mam zrobienie miedzianego pott-stilla.


Ps.Życzę Ci dalszych owocnych operacji.
Pozdrawiam.
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:


psotnikpiotr
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: psotnikpiotr » środa, 26 gru 2018, 22:07

Witam koledzy. Mam pytanie ostatnio przepuściłem już trzeci nastaw wyjka jessiego. Pierwsze 100ml oczywiście zlew. Później wszystko od góry do 50% do osobnego naczynia. Poniżej 50 % do innego naczynia do kolejnej destylacji na wódkę. Teraz moje pytanie.
Czy to co odbierałem do 50% destylować jeszcze raz?
Dziękuję i pozdrawiam.
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 740
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: kmarian » czwartek, 27 gru 2018, 08:35

Z tego co wiem, to masz destylator nader prosty. Podejrzewam, że bez drugiej destylacji się nie obejdzie. Proponuję jednak, odstawić ze 2 litry po jednej destylacji dodać płatków. Po jakimś czasie porównasz trunki i na przyszłość będziesz miał wiedzę.


psotnikpiotr
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: psotnikpiotr » czwartek, 27 gru 2018, 09:12

Dziękuję kolego. Tak myślałem. Po jednym pędzie trzeci nastaw wyjka jest już całkiem całkiem, ale zawsze może być lepszy.

Pozdrawiam :)
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:


Pawlik67
50
Posty: 62
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Pawlik67 » piątek, 8 lut 2019, 00:01

Witam Psotnikpiotr
Ja osobiście , to pierwsze dwa sezony odbierałem po butelce z pierwszego gotowania, a resztę goniłem 2 razy. Gotuję na PS 120cm Cu fi 32 z wypełnieniem zmywakami. wszystko dębie wiórkami i odstawiam do piwnicy. Jak otworzyłem pierwsza butelkę gotowanego tylko raz po około 15 miesiącach to dalej był ostry smak, ale jak zacząłem się tym bawić, dodałem syrop klonowy i kilka krotne przelewałem do dzbanka ,żeby się napowietrzyło to po kolejnych 6 miesiąc smakował dokładnie tak jak Jim Bim. Natomiast destylaty które goniłem dwa razy, już po 5 miesiącach na wiórkach, nadają się do picia i są bardzo dobre (pije bez koli tylko z samym lodem), ale nie przypomina Burbona. Smakują jak whisky, tylko brak posmaku wiedzenie.
W związku z tym musisz sobie odpowiedzieć co chcesz mieć. Jeżeli chcesz mieć prawdziwego Burbona i jesteś w stanie czekać minimum dwa lata, to możesz destylować raz, jeżeli nie masz na tyle cierpliwości to jedz dwa razy. Jest trzecie wyjcie. Rób tak jak ja przez pierwsze dwa sezony. Pierwsze gotowanie , po odlaniu 250ml ( mam około 25 litrów nastawu) przedgonu, łap 0,5 litra , rozcieńczaj do 60% wiórki i na półkę na dwa lata, a resztę gotuj dwa razy i będzie do bieżącej konsumpcji po kilku miesiącach.
Pozdrawiam
Pawlik


Woodworm
100
Posty: 123
Rejestracja: piątek, 16 sty 2015, 22:00
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Woodworm » sobota, 16 lut 2019, 21:43

Mój pierwszy nastaw to porażka...
Zrobiony wg przepisu bulkał z Bayanusami niezbyt ochoczo przez 2 tygodnie
stanoł na 4 blg i naszło mnie, że lepiej nie będzie
w smaku jakiś taki kwaskowaty, w nosie też, lekko gęstawy, słabo czuć alkohol
czułem w kościach, że może być źle... grzałem na jednej grzałce na połowie mocy
mimo tego zaczęły mi wypływać brązowe gluty, okazało się, że przypalił się do grzałki
co mogło pójść nie tak?
Ostatnio zmieniony sobota, 16 lut 2019, 21:44 przez Woodworm, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Kamal
1900
Posty: 1902
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Kamal » sobota, 16 lut 2019, 22:24

Gotowałeś sam płyn?
K.
Obrazek


Woodworm
100
Posty: 123
Rejestracja: piątek, 16 sty 2015, 22:00
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Woodworm » niedziela, 17 lut 2019, 08:43

Gotowałem sam płyn, przepuszczony przez worek filtracyjny.
Zrobiłem jeszcze próbe, 1,5 litra nastawu w garnku pogrzewałem i próbowałem podpalić.
Było już 94 stopnie i nic się nie chciało palić.
Ostatnio zmieniony niedziela, 17 lut 2019, 08:44 przez Woodworm, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 740
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: kmarian » niedziela, 17 lut 2019, 10:13

Woodworm pisze:... w smaku jakiś taki kwaskowaty, w nosie też, lekko gęstawy, słabo czuć alkohol
czułem w kościach, że może być źle...
Jezus przemienił wodę w wino, drożdże przerabiają słodycz w alkohol ale u Ciebie jakaś inna przemiana wystąpiła. Nie taka, jakiej oczekiwalibyśmy.
Zrób następny nastaw w porządnie wysterylizowanym fermentorze, nastaw napowietrzaj a potem zadaj drożdże. Po kilku/kilkunastu godzinach powinna już wystąpić piana - oznaka fermentacji.

Awatar użytkownika

Kamal
1900
Posty: 1902
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Kamal » niedziela, 17 lut 2019, 11:38

Złapałeś prawdopodobnie infekcje. Wylej wszystko i zacznij od początku, jak kmarian radzi. ;)
K.
Obrazek


Woodworm
100
Posty: 123
Rejestracja: piątek, 16 sty 2015, 22:00
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Woodworm » niedziela, 17 lut 2019, 22:10

Z braku dostępu do nowej kukurydzy dolałem do fermentora porcje wody z 1kg cukru,
fermentacja ruszyła tak, że chce wyrwać pokrywę, zupełnie inaczej niż wcześniej.
Zapach też jest lekko alkoholowy.
Czy możliwe, że za pierwszym razem rozpoczęła się fermentacja mlekowa?


Maniecki
50
Posty: 58
Rejestracja: sobota, 5 maja 2012, 05:16
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystko co sam wyprodukuję, choć nie zawsze!
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Maniecki » niedziela, 24 lut 2019, 05:49

Witam. Po dłuższej przerwie wróciłem do wujka Jesse bo ostatnio bawię się w zacieranie i jakoś poczułem sentyment. Pierwszy nastaw zrobiłem według przepisu oczywiście proporcjonalnie do pojemnika. Po fermentacji odpęd i zakwaszenie otrzymanym dundrem. W między czasie na komin poszedł zacier single malt no i postanowiłem użyć ten dunder do wujka Jesse (dałem około 40%) Fermentacja ruszyła od razu, zapach i smak super no i kolor! Zobaczymy co z tego wyjdzie. Obrazek

Sent from my F3213 using Tapatalk

Awatar użytkownika

antymones
5
Posty: 9
Rejestracja: środa, 11 lip 2018, 15:56
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: antymones » środa, 13 mar 2019, 12:32

Witam mam takie jedno pytanko bo widzę że już niektórzy zrobili któryś z kolei nastaw. Jestem dopiero bardzo początkujący w tych tematach kilak nastawów cukrówki. Po lekturze której tutaj jest dość sporo od razu mówię że sporo poczytałem ale nie przebrnołem przez wszystkie 1.5k postów. Do rzeczy

Postawiłem nastaw 4 dni temu dziś pomiar cukromierz 0blg czyli po tym co tu czytałem zlać i od razu postawić nowy żeby się nie popsuł.
Tylko czy przed puszczeniem w rurę mam go sklarowac?? Mam aabratek z grzałkami w środku i czy taki metny wlać bo nie chciał bym po wszystkim żeby się okazało że grzałki do wymiany...


Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

Kamal
1900
Posty: 1902
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Kamal » środa, 13 mar 2019, 17:10

Przecież gotujesz sam płyn, bez kuku. Więc nie powinno nic się przypalić.
K.
Obrazek

Awatar użytkownika

MalyJack
100
Posty: 140
Rejestracja: sobota, 10 gru 2016, 22:22
Krótko o sobie: Nie ma takiej mozliwosci, aby bylo niemozliwe.
Ulubiony Alkohol: Biały
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Środa Śląska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: MalyJack » środa, 13 mar 2019, 17:27

Antymones, nastaw zrób od razu z wodą i cukrem na młócie. Nie czekaj. Płyn odsączony możesz zostawić w chłodzie na 2-3 dni, to ci mąka opadnie. Zlejesz bez osadu na dnie i na saksofon. Dundru nie wylewaj oczywiście, bo go w części dodasz do następnego nastawu. Smacznego.
Ostatnio zmieniony środa, 13 mar 2019, 18:19 przez MalyJack, łącznie zmieniany 1 raz.


Maniecki
50
Posty: 58
Rejestracja: sobota, 5 maja 2012, 05:16
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystko co sam wyprodukuję, choć nie zawsze!
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Maniecki » środa, 13 mar 2019, 17:46

Jak pisałem wcześniej tym razem używam dunder z odpędu single Malta czy zacieru na JD. W szopie Mam go kilka wiader więc po odsączeniu płynu od razu nastawiam kolejny, a wujek we wiadrach ląduje w szopie do klarowania. W taki sposób nie muszę się spieszyć z odpędem.

Sent from my F3213 using Tapatalk

Awatar użytkownika

antymones
5
Posty: 9
Rejestracja: środa, 11 lip 2018, 15:56
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: antymones » środa, 13 mar 2019, 18:35

Noo to dzięki w takim razie jutro zlewam robię druga partie a w weekend do rury.
Zobaczymy co to wyjdzie w ogóle bo dałem (przy zamówieniu coś mi nie zagrało) drożdże alcotek whisky turbo yeast ale wszystko wskazuje że jest ok szczególnie zapach :)

Wysłane z mojego MI 6 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

MalyJack
100
Posty: 140
Rejestracja: sobota, 10 gru 2016, 22:22
Krótko o sobie: Nie ma takiej mozliwosci, aby bylo niemozliwe.
Ulubiony Alkohol: Biały
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Środa Śląska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: MalyJack » środa, 13 mar 2019, 19:32

Będziesz Pan zadowolony!!!! Ale dopiero smaka poczujesz po 4-5 pędzie i jak swoje miesiące nabierze.
Hehe


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości