Wszystko o prostych konstrukcjach typu garnek - chłodnica.

Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » sobota, 7 lip 2018, 07:22

Witam wszystkich. Czytałem ostatnio na forum o odstojnikach przy pott-stilach, o ich potrzebie zamontowania lub wręcz konieczności ich wycięcia. Zdania są podzielone. Przeglądając rożnego rodzaju rysunki na tym forum i czytając różne wypowiedzi o odstojnikach pomyślałem sobie, że może warto by było skonstruować doświadczalnie taki puzonik jak na rysunku (mojego autorstwa).
Nie jest to mój pomysł bo wzorowałem się na informacjach z forum.
des8.jpg

Zasada działania miałaby być następująca:
Gdy wsad w kociołku osiągnie temperaturę przy której zacznie się odbierać przedgony i zaczną one między innymi osadzać się w odstojniku to zawór nr.1 powinien być otwarty, a zawór nr.2 zamknięty. Spowoduje to swobodny przepływ przedgonów (w postaci płynnej lub par) do chłodnicy, a dalej do płynu do spryskiwaczy na przykład lub jako rozpałka bo mamy sezon grillowy. Jak już przedgony zostaną odebrane to zawór nr.1 trzeba zamknąć. Pary idące do odstojnika przelatują dalej do chłodnicy i kapie samo dobro. Flegma, która zacznie się wytrącać na ściankach odstojnika spływać będzie do rurki w kierunku zaworu nr.2. Przechodzące pary w odstojniku będą miały znikomy kontakt z flegmą do momentu wypełnienia się całej długości rurki z dostojnika do zaworu nr.2.
Gdy to nastąpi trzeba otworzyć zawór nr.2 i flegma trafi do kociołka gdzie ponownie odparuje (coś w postaci refluksu). W ten sposób nie będzie zasmradzać drogocennego płynu. Można również zamiast do kociołka flegmę kierować prosto w kanał lub zbierać od dojenia z resztek.

Nigdy podczas psocenia nie zdarzyło mi się opuścić stanowiska pracy dłużej jak za potrzebą fizjologiczną więc nie powinno być problemu z manewrowaniem przy zaworkach. Zdarzało mi się mieć zainstalowane odstojniki pojedyncze lub połączone szeregowo i kiedyś zachciało mi się je opróżnić podczas psoty. Żałowałem że to zima nie była bo nie wiedziałem co z dłońmi zrobić i chłodziłem je o posadzkę, a nie w śniegu :D .
Właśnie wtedy zmajstrowałem prostego PS-a i przepuściłem wino, które mi nie wyszło. Dwa razy. Efekt przeszedł moje oczekiwania, pyszności. Wcześniej bawiłem się z kolumną rektyfikacyjną i też winko przez nią przeleciało, ale efekt był inny. Spiryt bez smaku owoców. Dlatego korzystając z długiego chorobowego pomyślałem o konkretnym PS na smakówki i wykombinowałem coś takiego jak na rysunku. Zbiorniki mam dwa . Jeden to keg 50l, a drugi to gar 10l z nierdzewki z pokrywką w postaci miski odwróconej też z nierdzewki na uszczelce silikonowej z otworem na fitting z kega ( tak też osadzałem moją kolumnę rektyfikacyjną ). Na tym chcę osadzić kolumnę fi 40, 1,2m wysoka, stal nierdzewna ( taką mam i idealnie pasuje w otwór fittingu), wypełnienie to zmywaki z kolumny rektyfikacyjnej plus katalizator miedziany w postaci rozczochranej linki miedzianej 0,5mm włókna. Chłodnica dopiero się buduje. będą to trzy rurki Cu fi 15mm w rurze Cu fi 42mm. Jeszcze nie wiem dokładnie jakiej długości, rura ma 80 cm, ale to chyba będzie za długa chłodnica. No i ten nieszczęsny odstojnik. Początkowo chcę go zrobić ze słoika ( tak doświadczalnie ) 0,9 l odwróconego do góry tyłkiem i wlutowanymi rurkami Cu fi 15mm. Zaworki przelotowe kulowe 1/2 cala mosiężne. Całość grzana na taborecie gazowym zasilanym z butli 11kg.

Teraz proszę o wasze opinie i podpowiedzi z których na pewno skorzystam.
Pozdrawiam
Adam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

ramzol
1200
Posty: 1247
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: ramzol » sobota, 7 lip 2018, 11:17

Komplikujesz sobie życie tymi zaworkami. Zbuduj protego CMa takiego jak tu
ramzolowe-tytranie-t12311-60.html#p129049 lub topic17808.html?hilit=destylator%20do%20zbożówek#p182779 (masz w temacie link do oryginału Radiusa)
Sprawdzony sprzęt z przeznaczeniem do destylatów z owoców i ziarna.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » czwartek, 12 lip 2018, 20:51

Dzięki za wskazanie odpowiedniego kierunku jak to nazywasz "tetrania". Bardzo spodobał mi się "puzon", którego chciałbym wykonać. Materiał już prawie cały zgromadzony. Niestety kosztowne jest zrobienie takiego instrumentu. Żeby dobrze działał i ładnie wyglądał pieniędzy nie mało trzeba wyłożyć. Kształtki to kosmos, szczególnie duże rozmiary. Nie przeciągając pomysł z odstojnikiem poszedł na śmieci. Jeszcze raz dzięki.
Pozdrawiam.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

ramzol
1200
Posty: 1247
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: ramzol » czwartek, 12 lip 2018, 21:16

Rozłóż koszty w czasie albo zrezygnuj z urlopu :smiech:
Poodwiedzaj lokalne złomy, można sporo zaoszczędzić.
Powodzenia.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » czwartek, 12 lip 2018, 22:19

Rozłóż koszty w czasie albo zrezygnuj z urlopu :smiech:
Poodwiedzaj lokalne złomy, można sporo zaoszczędzić.


Z urlopu już zrezygnowałem przymusowo. Na początku czerwca miałem zawał i siedzę w domu ma L4, puki co do końca sierpnia. Za remont domu jeszcze nie mogę się zabrać, ale za tetranie przy kegu i rurkach to już jak najbardziej tak. Co do złomowców to mam podzielone zdania. Na jednym rurę 1,2m fi 42mm dostałem za przystępną cenę 33 płn., na kolejnym rura fi 28mm 70cm wyszła mnie 20 płn. Szefowej nie interesowało, że to cena sklepowa. Jak pan potrzebujesz to tyle kosztuje. Kształtek niestety się nie doszukałem. Koszty rosną np.:

Zestaw do lutowania, szczotka druciana, butla z gazem __70
nypele, śrubunki, redukcje, kolana __________________120
rury złomowe i sklepowe fi 15______________________100

Kupić jeszcze muszę zawory 2szt, trójnik, redukcje 42x28 2szt (nie dostępne w sklepach typu Leroy, Castorama, Brico), śrubunek i nypel do połączenia rury z kegiem i pewnie znów złomową rurę 28mm na refluks. Bo jak zacznę przycinać z tych 70cm to mi za krótka chłodnica wyjdzie.

Jedyne co mi zostało to rozbić wydatki w czasie tak jak mówisz. Tylko szkoda tych dojrzewających owoców, które można by było przetwarzać. No i za przeproszeniem dupa mnie już boli od siedzenia w fotelu.
Albo ...
Abo kupić co trzeba i tłumaczyć żonie, ze lekarstwa tyle kosztowały :D
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » środa, 29 sie 2018, 01:54

Witam, kolega ramzol naprowadził mnie na odpowiedni kierunek i dzięki niemu popełniłem coś takiego. Chłodnica Liebiga.
1.jpg
Rozmiar maksymalny 103 cm, płaszcz wodny 85cm. Rura 15mm w rurze 28mm, króćce 8mm. Na górze chłodnicy wlutowany półśrubunek.
2.jpg
Na dole wlutowany nypel.
3.jpg
Do nypla obecnie przykręcona na półśrubunek wylewka.
4.jpg
W najbliższej przyszłości powstanie papuga, która zamiennie będzie przykręcana do chłodnicy. Następny element to deflegmator i płaszcz wodny.
5.jpg
Rura główna fi 42mm, długość 80cm. Płaszcz wodny rura fi 28mm w rurze 42mm, długość płaszcza 26cm, króćce 8mm, na końcu wlutowany nypel do którego przykręcana jest chłodnica. (Połączenia nypel półśrubunek uszczelki silikonowe). Deflegmator będzie miał wypełnienie miedziane, sprężynki pryzmatyczne, które się robią. To znaczy ja je robię. będą "zaczopowane" zmywakami KO. (Może ktoś mi podpowie ile tego napchać, do pełna?) Kolejny element, koniec rury głównej na który wciskany jest element z płaszczem wodnym.
6.jpg
Wlutowana tuleja ze stali nierdzewnej fi zew. 40mm. Elementy uszczelniane będą teflonem. Podobnie mocowany jest deflegmator do fittingu przy kegu. A teraz całość skręcona razem.
7.jpg
8.jpg
9.jpg
A tu zawory 1/4 cala zasuwowe na trójniku typu Y do regulacji przepływu wody w chłodnicach. Przykręcony port do węża ogrodowego.
10.jpg
Brakuje jeszcze portu do termometru na szczycie kolumny (uzupełnię) i papugi o której pisałem. Kociołek to keg 50L grzany gazem. No i jak na razie to wszystko. A tu towar do przedmuchania przez te rurki.
11.jpg
Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » czwartek, 6 wrz 2018, 10:10

Bardzo proszę o jakiekolwiek opinię na temat mojego sprzętu. Namęczyłem się podczas budowy, wydałem dość dużo pieniędzy na materiał i przeszedłem kilka kłótni z żoną; a tu cisza. Nikt ani słówka czy dobrze czy nie. Proszę o komentaże.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

lesgo58
3500
Posty: 3906
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Grudziądz
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: lesgo58 » czwartek, 6 wrz 2018, 13:56

Adamie - odwaliłeś kawał solidnej, nikomu niepotrzebnej roboty... :D
Żarcik... :D
Adamie - żona może być z Ciebie dumna. A za jakiś czas jak ją poczęstujesz jakąś dobrą nalewką to gwarantuję, że będzie Cię wychwalała pod niebiosa... :respect:

Awatar użytkownika

masterpaw2
1150
Posty: 1161
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: masterpaw2 » niedziela, 9 wrz 2018, 20:30

Adam1070 pisze:W najbliższej przyszłości powstanie papuga, która zamiennie będzie przykręcana do chłodnicy.

No widać, że kolega ma fach w ręku :klaszcze:
Co do papugi, to może moja konstrukcja nieco ułatwi kombinowania. Poniżej dwie wersje, wisząca(przykręcana) i wolnostojąca.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » niedziela, 9 wrz 2018, 21:26

Bardzo dziękuję za słowa pochwały. Twoje papugi są śliczne , a ta przykręcana to jest właśnie taka jaką chcę zrobić. Troszkę inaczej mocowanie zrobię, ale właśnie przykręcana i wisząca ma być.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1150
Posty: 1161
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: masterpaw2 » niedziela, 9 wrz 2018, 23:42

Pamiętaj, że masz "obowiązek" wstawienia foci ptaszyska :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

ramzol
1200
Posty: 1247
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: ramzol » poniedziałek, 10 wrz 2018, 06:43

Przewymiarowałeś chłodnicę końcową, mogła być o połowę krótsza. Co do wypełnienia to musisz poszukać swojej wysokości. Wypełnienie deflegmatora, jego rodzaj i wysokość zasypu ma bezpośredni wpływ na czystość destylatu. Pytanie jakie sprężynki skręcisz i jak będą czyścić destylat. Tylko doświadczenie zdobyte podczas gotowania da ci odpowiedź. Druga sprawa to twoje preferencje. Jedni lubią szlakę w gardle inni miękkość i pełnie smaku a jeszcze inni 94% destylat z delikatnym smakiem i zapachem surowca. Dodam jeszcze że do wyczyszczenia destylatu z większości smaku potrzebujesz 20cm dobrych sprężynek. Kombinacji jest wiele, moc grzania, wysokość zasypu, reflux, rodzaj wypełnienia lub jego brak i jak żona pozwoli będziesz miał okazje ich poszukać tak by podniebienie było zadowolone. Zbudowałeś dobrą bazę do rozpoczęcia poszukiwań i eksploracji jak że pięknego świata. Mam nadzieje że LP da się kupić i zrozumie twoje hobby. Gratuluje wyboru, wykonania i życzę owocnych poszukiwań ;)
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » poniedziałek, 10 wrz 2018, 08:52

Dziękuję. Chłodnica została celowo przewymiarowana. Warunki psocenia tego wymagały. No i mało wody zużywa, a urobek ma 19stopC. Sprężynki skręciłem "ala" pryzmatyczne. Dlaczego "ala", bo kręcone z drutu miedzianego 1mm2 i się tak ładnie nie formowały w pryzmat. Z drutu 0,5mm2 wychodziły piękne pryzmatyczne, ale miałem tylko jakieś 10m tego drutu. Za to 1mm2 miałem pod dostatkiem. Jak będę przy komputerze to zapodam fotki z produkcji sprężynek. Ukręciłem ich jakieś 0,8-0,9L. Wypełniają 65cm rury 42mm zew. + zmywak na dole do podtrzymania sprężynek. Z moich obserwacji i z tego co kolega @ramzol napisał
Dodam jeszcze że do wyczyszczenia destylatu z większości smaku potrzebujesz 20cm dobrych sprężynek.
muszę zmniejszyć ilość wypełnienia. Surówka praktycznie nie ma smaku ani zapachu moreli z których był nastaw. To była pierwsza próba sprzętu w celu zbadania możliwości aparatury jak i przeczyszczenia całości. Psociłem bez refleksu. Oczywiście parę razy puściłem wodę do płaszcza by sprawdzić działanie refleksu. Jak zmieniałem słoiki to odkręcałem wodę (tylko trochę) i przestawało lecieć, podmiana słoików i woda zakręcona. Dopiero przy drugim gotowaniu będę używał refleksu na stałe. Wskazania termometru + "rybka" z nie dużym błędem pokrywały się z pomiarem % alkoholomierzem. Następne dwa gotowania też w celu uzyskania surówki, ale z wypełnieniem zmniejszonym o połowę. Ogólnie jestem zadowolony z działania sprzętu. Jak na pierwszy raz z 40L nastawu wyszło 7,5 L surówki. Grzałem do 97stopC czyli jakieś 27%. Przedgonów wysłałem 200ml. Gdybyście chcieli więcej informacji (mam nadzieję, że tok będzie) to proszę pytać, chętnie odpowiem.

Dorzucam zdjęcia z kręcenia sprężynek:
11.jpg
Wkrętarka w imadle i rura prowadząca.
22.jpg
A tu "ząb"z gwoździa, troszkę za miękki, mogłem zahartować, ale i tak dał radę. I nabity miedziany dystans.
33.jpg
Początek zabawy.
44.jpg
Co nie co ukręcone.
55.jpg
Tyle wyszło po pierwszym wieczorze.
66.jpg
A tu całość.
Ręce bolały od naprężania drutu i cięcia sprężynek. Przed cięciem na kawałki "sznury" mocniej skręcałem, aby uzyskać większy efekt "pryzmatu" i rozciągałem. Poniżej Maszynka podczas wyparzania wodą bez doprowadzonej wody do chłodnic.
77.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

ramzol
1200
Posty: 1247
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: ramzol » poniedziałek, 10 wrz 2018, 18:36

Przed chłodnicę wstępną zaworek precyzyjny też jest przewymiarowana. Zatrzyma pewnie z 2kw przy minimalnym przepływie. Wystarczy go zalać wodą i już będzie trzymał. Puść przedgon kropelkowo przy niskiej mocy, przelej wode przez płaszcz i zobacz na jak długo zatrzyma pary.
Edyta
Chłodnica końcowa przy takim położeniu stworzy ramię które oprze sie w najsłabszym miejscu czyli łączeniu na teflon. Z czasem zacznie tam puszczać. Jezeli już chcesz mieć taką pokaźną chłodnicę to nie wieszaj na niej papugi na stałe. Najlepiej daj ją równolegle do deflegmatora.
Grzejesz gazem? Jaki palnik
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » poniedziałek, 10 wrz 2018, 22:02

Pamiętaj, że masz "obowiązek" wstawienia foci ptaszyska :ok:

Masterpaw2 bardzo proszę. Dzisiaj po południu powstało ptaszysko.
aa.jpg
bb.jpg
cc.jpg

Przed chłodnicę wstępną zaworek precyzyjny też jest przewymiarowana.

Ramzol Tobie nic nie ujdzie uwagi. Masz rację. Też do tego doszedłem podczas pierwszego grzania. Leciutko wodę otwarłem i przestawało kapać. Po odcięciu dopływu wody 5 sekund i znów kapie. Już myślę na jej skróceniem.
Co do chłodnicy końcowej też masz rację. Po zalaniu wodą całość zaczęła dygotać przy najmniejszym potrąceniu. Na szybko ugiąłem z drutu fi 4mm podpórkę i całość się ustabilizowała. W przyszłości powstanie ładniejsza.
Tak grzeję gazem, taboret gazowy, nie pamiętam jakiej jest mocy. Keg 50L z 40L nastawu zagotował w 1,5h.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

ramzol
1200
Posty: 1247
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: ramzol » wtorek, 11 wrz 2018, 07:05

Ja po prostu lubię sie przy...rdalać :D
Kup zaworek akwarystyczny do co2. Powinien wystarczyć, ważne by szło wyregulować minimalny przepływ.
Z tego co pamiętam to przy 42 palnik ledwo sie palił i kapało, grzałka była dużo łatwiejsza w regulacji. Dyskwalifikuje gotowanie gęstego ale ułatwia zadanie. Najgorsze co cię czeka to wyczucie palnika.
Działaj panie bo ładnie ci to wychodzi ;)
Pamiętaj że działasz na otwartym ogniu i uważaj jak cholera, ja sie kilka razy strachu najadłem.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1150
Posty: 1161
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: masterpaw2 » wtorek, 11 wrz 2018, 21:50

No brawo kolego, krzywodziób :ok:
Co do chłodnicy końcowej też masz rację. Po zalaniu wodą całość zaczęła dygotać przy najmniejszym potrąceniu. Na szybko ugiąłem z drutu fi 4mm podpórkę i całość się ustabilizowała.

Najlepszym rozwiązaniem przy połączeniu "na teflon" byłaby równoległa z deflegmatorem chłodnica końcowa (jak już ramzol wspomniał), jednak w przypadku grzania gazem, to już bym się obawiał, i Twoje rozwiązanie z odsunięciem wlotu alko jest zasadne.
Do usztywnienia całości zastosowałbym coś takiego : http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=7224577605 + odpowiedniej długości gwintowany pręt.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Autor tematu
Adam1070
20
Posty: 21
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: Adam1070 » wtorek, 11 wrz 2018, 22:02

ramzol pisze:Ja po prostu lubię sie przy...rdalać :D

A przy....rdalaj sie ile chcesz. To jak nauki od bardziej doświadczonego psotnika.
Kup zaworek akwarystyczny do co2. Powinien wystarczyć, ważne by szło wyregulować minimalny przepływ.

Zaworek jakiś tam mam od mojej kolumny rektyfikacyjnej. Właśnie taki od CO2 wykorzystywałem do refluksu. Chyba by się nadał. Myślę jednak, że nie o to chodzi by coś dokładać do aparatury, żeby działała lepiej, tylko tak ją zbudować, aby nie wymagała dokładania poprawiaczy jej działania. Raczej poprawię chłodnicę refluksu po przez zmniejszenie jej wymiarów.
Najgorsze co cię czeka to wyczucie palnika.

Co do palnika to trochę mam wprawę z jego używaniem bo jak wcześniej napisałem posiadam kolumnę, którą przy współpracy tegoż palnika wydała z siebie i w przyszłości wyda dobry jak dla mnie spirytus.
Pamiętaj że działasz na otwartym ogniu i uważaj ...

Jeśli chodzi o BHP przy psoceniu, a w szczególności o B, to zawsze uważam i mam świadomość pracy z łatwo palnymi oparami i płynami. W razie co gaśnica jest pod ręką.
Działaj panie bo ładnie ci to wychodzi ;)

Bardzo dziękuję. Oprócz przy....rdalania się jest i pochwała :D . Bardzo mi miło.
masterpaw2 pisze:No brawo kolego, krzywodziób :ok:

Następna pochwała, też bardzo dziękuję, miło mi do kwadratu. Krzywodziób tak teraz będę nazywał to ptaszysko :) .

Proszę o ocenę sprężynek z mojej "linii produkcyjnej".
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 wrz 2018, 22:21 przez Adam1070, łącznie zmieniany 1 raz.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1150
Posty: 1161
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: masterpaw2 » wtorek, 11 wrz 2018, 22:21

Proszę o ocenę sprężynek mojego z mojej "linii produkcyjnej".

Lubisz pochwały....., wszyscy tak mamy ;)
Założenie jak najbardziej dobre jednak, zresztą o tym wiesz, drut za gruby. Pokaż lepiej te z drutu 0,5mm, to będzie można ocenić.
Ps. Ogromny szacun za wszechstronność :ok: :ok: :ok: (chciałeś to masz - szczere)
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

ramzol
1200
Posty: 1247
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Po głowie chodzi mi coś takiego

Postautor: ramzol » środa, 12 wrz 2018, 07:40

Zaworek w CMie to jak termometr na 10.
Odbierałem z lma kulowym.
Kolega chce zmniejszyć wypełnienie w deflegmatorze, przeszkadzało mu wyczyszczenie destylatu. Na pilpkowych bedzie robił spirytus. Ja zostawił bym wysokość zasypu. Jak dojdziesz do tego że będziesz w stanie utrzymać 60-70% od poczatku do końca to wtedy kombinuj z wysokością zasypu.
Sprężynki też kręciłem i na pewno spełniały swoja rolę. Twoje też dadzą rade, spirytusu na cmie robic nie będziesz. Trzeba sie ich nauczyć jak każdego nowego sprzętu.
Przyjemności i owocnych poszukiwań.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Wróć do „Destylatory pot-still”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość