Dowolne tematy i off-topowe rozmowy. Piszcie tu to na co tylko macie ochotę, luźnie gadki i tak dalej, możecie się powyżywać. :)

rastro
550
Posty: 564
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: rastro » sobota, 7 lip 2018, 09:10

Ach witki opadają jak myślenie może być jednostronne...
kmarian pisze:Kolega rastro pyta, co ma wspólnego potrącony pieszy i uderzona kobieta. Jedno i drugie cierpi, pytanie tylko dlaczego.

W jednym i w drugim przypadku ktoś im wmówił, że mają prawo, prawo zapisane, podpisane i pieczątką potwierdzone. Z prawa trzeba jednak umieć korzystać. W jednym i w drugim przypadku nie korzysta się z prawa. Usiłuje się na siłę korzystać z (...) no właśnie, z czego? No takiego czegoś, że to drugie nie ma prawa (tak samochód jak i mężczyzna), po części racja, tylko czym to się kończy???

Bo widzisz sytuację można odwrócić... bo przecież części samców i kierowcą (też części) wydaje się że mają prawa (bo ci drudzy mieli je od wieków, ot taka tradycja, a ci drudzy je odziedziczyli - wszak kierowcami mogli być tylko mężczyźni). I to właśnie im się wydaje że mają prawa a druga strona ich nie ma. Ot... podstawa klasycznej fizyki, tutaj też działa ;).
kmarian pisze:Święte słowa i sposób na życie podaje Kolega.
lesgo58 pisze:... Gdyby każdy wyznawał zasadę; "żyj i daj żyć innym" - byłoby na pewno ciekawiej i wszystkim łatwiej. Tak w łóżku jak i na drodze.
;)

Wystarczy się zatrzymać, zastanowić i rozglądnąć, a ile bólu mniej.

O tak... Wystarczy jechać wolniej (szczególnie w terenie zabudowanym), nie wyprzedzać na przejściach itd..., skutek ten sam... bo większość wypadków z udziałem pieszych zdarza się na przejściach. Szacuje się że ok. 40 procent wszystkich wynika z wyprzedzania lub omijania auta, które zatrzymało się na sąsiednimi pasie żeby przepuścić. Żeby nie było jest pewien odsetek pieszych co włażą bezpośrednio pod koła auta - niby to problem pieszych, tylko tutaj też kwestia interpretacji bo co to znaczy bezpośrednio pod koła? Dla mnie jak auto jedzie przepisowo to mogę włazić na pasy jak jest tak na oko 40-50m przed autem i nic nie powinno się stać - ot moja interpretacja. A jak jestem kierowcą to cóż uważam na pieszych (a przynajmniej się staram) w okolicach przejścia i już.

Ale no właśnie... to jest jak dyskusja pod tytułem "jaka długość spódniczki mówi chcę żeby ktoś mnie przeleciał"... Bo zdaje się że spora ilość gwałcicieli tak tłumaczy swoje motywy. A biedna kobitka myślała że ma prawo do nietykalności, a przepraszam miała przekonanie że mężczyzna nie ma prawa.
rosjan pisze:Pamietam, jak ok. 20 lat temu Francuzi wprowadzili zakaz palenia w miejscach publicznych. Było to na miarę skandalu: jak to nie palić w kawiarni, czy w restauracji???
Teraz byłoby skandalem, gdyby ktokolwiek próbował zafajczyć w takim miejscu.

A u nas prę lat temu co było... histeria że bary/puby splajtują, jakoś nie splajtowały co najwyżej zmieniła się nieco grupa docelowa ale to chyba nawet na plus wyszło. Nawet w pociągach jak jest coraz więcej składów bezprzedziałowych problem zaczyna być marginalny. Czasem musi być jakiś impuls do tego żeby zapoczątkować zamiany przyzwyczajeń czy mentalności.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kmarian
550
Posty: 590
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: kmarian » niedziela, 8 lip 2018, 15:15

Kolego rasto, kilka razy przeczytałem powyższy, Twój post i przyznam, że nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Moje wypowiedzi dotyczyły meritum, czyli sprawy poruszonej przez kolegę:
Ryba64 pisze:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-szwecji-weszlo-w-zycie-prawo-ktore-wprowadza-pozwolenie-na-seks

Ale im odwaliło w mózgach. To nawet szkoda komentować.
Z treści Twojego postu wnoszę, że całkowicie popierasz prawodawców szweckich. Domniemam, bo tego nie napisałeś, że takie prawo ochroni kobietę przed samcem. Oczywiście, masz do tego prawo, tak jak i ja mam prawo do nieco innego spojrzenia na sprawę.

Nadal twierdzę, a nawet się będę przy tym upierał, że sentencja "żyj i daj żyć innym" jest mądrością, nawet kluczem do szczęścia.

Awatar użytkownika

JanOkowita
1500
Posty: 1544
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: JanOkowita » niedziela, 8 lip 2018, 15:41

lesgo58 pisze:...
Jest już tyle absurdalnych przepisów, że przestałem sobie tym zawracać głowę. Czy to z racji, że to przestaje być mój swiat. Staję się powoli statystą. Czy tego chce czy nie.
Czy z racji, że przestaję już ogarniać ten świat. ...


I o to właśnie chodzi rządzącym. Żeby ludzie przestali reagować, wówczas każde coraz bardziej absurdalne wprowadzane prawo będzie mogło w sposób niezauważony zaistnieć w naszym życiu. O ile jeszcze w naszym to pikuś - ale jak pomyślę o swoich dzieciach i ich dzieciach to włos staje dęba na głowie. Wiem, że zdarzenia rodzinne kształtują podatność na odwracanie się od problemu - ale problem przecież nie znika...

To co jeszcze niedawno uznane byłoby za nienormalne dzisiaj staje się normalne. Warto zastanowić się, w ilu sytuacjach już to nas dotyka i czy "niezawracanie sobie tym głowy" to dobre rozwiązanie.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

lesgo58
3500
Posty: 3825
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Grudziądz
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: lesgo58 » niedziela, 8 lip 2018, 16:55

@JanOkowita
No ale co Ci da takie myślenie? Zastanów się co jeszcze możesz na tym świecie.
Oczywiście możemy się wewnętrznie truć i robić sobie wyrzuty sumienia , ze zaniechanie to też jest pewną formą winy. Tylko...
No właśnie co? Masz pomysł na odpowiedni sposób reakcji? Oflagujesz się? zrobisz piketę? Gdzie? Z kim?
Niestety ten świat już uległ takiej zmianie że my - którzy jeszcze zdajemy sobie sprawę z grożącego niebezpieczeństwa - nic już nie możemy. Dlatego zawołanie "..żyj i daj żyć innym..." jest jedynym wyjściem w naszej sytuacji aby dotrwać w dobrym zdrowiu psychicznym do późnej starości.
A dzieci sobie poradzą. Bez obaw. Tak jak my sobie poradziliśmy w czasach Gierka, Jaruzelskiego i całego okresu transformacji aż do dnia dzisiejszego. Żyjemy w zatrutym świecie. Zatrutym powietrzu, jedzeniu, hałasem itp. Czujesz, że miałeś jakiś wpływ na to co się dzieje wokół? Na poprawę czegokolwiek? Oczywiście poza tym, że sami także się przyczyniliśmy i przyczyniamy dalej się do zwiększania tych zatruć.

Awatar użytkownika

JanOkowita
1500
Posty: 1544
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: JanOkowita » niedziela, 8 lip 2018, 17:43

@lesgo58
Pewnie, że zastanowiłem się jeszcze co mogę na tym świecie. Gdy 14 lat temu wylądowałem w szpitalu po 40 latach od urodzenia to byłem w szoku. Od zrobienia zdjęcia rentgenowskiego płuc po 4 godzinach znalazłem się w szpitalu. Następnie po kolei pięciu lekarzy oglądało zdjęcie płuc i każdy z nich kiwał głową z niedowierzaniem. W końcu ostatni z nich zapytał: "Jak Pan żyje? Bo według obrazu na zdjęciu Pan nie powinien żyć." Odpowiedziałem, że żyję z przyzwyczajenia - bo co miałem odpowiedzieć, sam byłem w głębokim szoku.
To był mój sposób reakcji. Oflagowałem się, a i pewnie pikietę przy okazji zrobiłem - na pewno dla panów doktorów.

Żyj i dać żyć innym - puste słowa, wygodne, no i jakie uniwersalne. Fajnie tak polec na polu i kwiczeć, że nic nie da się zmienić? Leży się wygodnie, to nie mój świat, prawda?
Dlatego nie wpuszczę żadnego pierdolonego polityka do łoża, które dzielę z moją żoną. I nie pozostanę obojętny wobec działań, które są zamachem na wolność człowieka.
Drożdże Szlacheckie najlepszym przyjacielem człowieka.
Alkohole-domowe.pl


rastro
550
Posty: 564
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: rastro » niedziela, 8 lip 2018, 20:11

kmarian pisze:Kolego rasto, kilka razy przeczytałem powyższy, Twój post i przyznam, że nie bardzo wiem o co Ci chodzi. Moje wypowiedzi dotyczyły meritum, czyli sprawy poruszonej przez kolegę:
Ryba64 pisze:https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-szwecji-weszlo-w-zycie-prawo-ktore-wprowadza-pozwolenie-na-seks

Ale im odwaliło w mózgach. To nawet szkoda komentować.
Z treści Twojego postu wnoszę, że całkowicie popierasz prawodawców szweckich. Domniemam, bo tego nie napisałeś, że takie prawo ochroni kobietę przed samcem. Oczywiście, masz do tego prawo, tak jak i ja mam prawo do nieco innego spojrzenia na sprawę.

Nadal twierdzę, a nawet się będę przy tym upierał, że sentencja "żyj i daj żyć innym" jest mądrością, nawet kluczem do szczęścia.

no to taki trochę wyświechtany i niestety pozwalający na szeroką interpretację , bo co to znaczy... że jak sąsiad leje żonę albo dzieciaki bo tak lubi to co nie powinniśmy reagować żeby mu dać żyć bo nam nie przeszkadza?

Natomiast zupełnie wiem na jakiej podstawie wysnułeś wniosek że popieram szwedzkich ustawodawców... ale cóż, może jesteś jakimś specem od prawa (bo CI tak umieją lawirować).

No więc cały czas piję do tego:
kmarian pisze:Z prawa trzeba jednak umieć korzystać. W jednym i w drugim przypadku nie korzysta się z prawa. Usiłuje się na siłę korzystać z (...) no właśnie, z czego? No takiego czegoś, że to drugie nie ma prawa (tak samochód jak i mężczyzna), po części racja, tylko czym to się kończy???


Bo ja to rozumiem jakoś tak, skoro pieszy ma prawo przechodzić po pasach to kierowca nie ma prawa żeby go na nich rozjechać. Jak człowiek ma prawo do nietykalności fizycznej (nie ważne czy chodzi o numerek bez zgody dziewczyny czy przyłożenie komuś po mordzie). Więc skoro już masz to prawo to znaczy ni mniej ni więcej że każdy inny nie ma prawa do tego prawa - ot co.

Natomiast to że Szwedzi ustalili takie prawo to ich problem, ja nie wiem dokładnie jak to wygląda, a na to co wypisują pismaki też trzeba brać sporą poprawkę. Jakoś nie do końca wierzę w te brednie o pisemnych zgodach...cóż moje zdanie - w końcu mi wolno mieć własne (przynajmniej jeszcze mi wolno je mieć). Nie wiemy jaka jest mentalność Szwedów, nie mamy pojęcia jakie oni mają kompleksy narodowe itp. Oczywiście przy naszej mentalności zaraz zakładamy że trzeba pisemne zgody bo kobitka poleci za pół roku na nas naskarżyć a durny urzędnik to łyknie. Nie wiem, ale dla mnie jak kobitka pojawi się tygodniu z pyskiem, to już by było po spawie... bo w sumie teraz to trzeba by było udowodnić że stosunek się w ogóle odbył... bo co tydzień się zastanawiała czy dała na to zgodę?

Do wszystkiego trzeba mieć zdrowy rozsądek, u nas to jak zwykle jakaś zmiana na niekorzyść pewnej grupy społecznej i zaraz histeria. A tutaj to już przechodzimy samych siebie i robimy histerię bo coś tam u naszych sąsiadów... ale spoko nie mamy co się martwić elyta naszej władzy jest mocno religijna i nadal chętnie traktowała by kobiety jak w średniowieczu ;) vide samorządnicy, przykładni katolicy, od których żony uciekają i muszą mieć ochronę... słynni rowerzyści i inne grupy społeczne będące w mniejszości... tak że szwedzkie prawo szybko do nas nie dojdzie, możemy czuć się bezpieczni. Chyba że dzietność będą chcieli zwiększyć i będą sprawdzać czy aby antykoncepcja nie jest w życiu.

Generalnie wisi mi to co am sobie Szwedzi wymyślili.

Awatar użytkownika

kmarian
550
Posty: 590
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: kmarian » poniedziałek, 9 lip 2018, 08:20

Nie dziw się, że ja Cię nie rozumiem.
rastro pisze: ... że jak sąsiad leje żonę albo dzieciaki bo tak lubi to co nie powinniśmy reagować żeby mu dać żyć bo nam nie przeszkadza? ...
Reagowaać?
rastro pisze: ... Natomiast to że Szwedzi ustalili takie prawo to ich problem, ja nie wiem dokładnie jak to wygląda, ...
Nie reagować?
rastro pisze: ... Do wszystkiego trzeba mieć zdrowy rozsądek, u nas to jak zwykle jakaś zmiana na niekorzyść pewnej grupy społecznej i zaraz histeria. A tutaj to już przechodzimy samych siebie i robimy histerię bo coś tam u naszych sąsiadów...
a twierdzisz, że sentencja "żyj i daj żyć innym" to tekst: cyt "no to taki trochę wyświechtany i niestety pozwalający na szeroką interpretację.

rastro pisze: ... Generalnie wisi mi to co am sobie Szwedzi wymyślili.


Na dzień dobry jesteś za - reagować, za chwilę jesteś przeciw - nie reagować bo sąsiad to Szwed, by na końcu stwierdzić, że Ci to wisi.
Przecież tego zrozumieć się nie da. ;)


rastro
550
Posty: 564
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: rastro » poniedziałek, 9 lip 2018, 08:49

Ta... kilka zdań z kontekstu...

Bo u nas w tym polskim grajdole to waśnie tak jest, że jak sąsiad napierdala żonę i dzieci, to zaraz nam się włącza "Moralność pani Dulskiej" albo zaraz ktoś sobie przypomni o Pawle i Gawle - akurat tutaj z rzadka kto pamięta jaki z tego wyniknął morał. Ale jak Szwedzi ustalili jakieś prawo to histeria, a przecież nikt z nas nie wie jak faktycznie są skonstruowane te przepisy. Znamy tylko informację z dwóch notatek prasowych i tyle, nawet nie wiemy czy te zgody pisemne i powstające aplikacje się materializują czy pismak nie chciał trochę sensacji wprowadzić - jeżeli tak to mu się udało bo pewnie taka dyskusja nie tylko na tym forum się toczy i notatka ma milion kliknięć zamiast kilkuset. Tak więc uważam że zanim zrobimy najazd Szwedom na chatę to powinniśmy się zająć własnym podwórkiem.

Ale weź ty kmarian mi wytłumacz jak to jest z tym "maniem" prawa i jego "nie maniem"... bo ja tego za jasną cholerę też nie mogę zrozumieć. To w końcu mogę się czuć względnie bezpieczny na ulicy, bo ktoś mi wmówił że inny ludek nie ma prawa mi dać po gębie, czy jednak lepiej nie wychodzić z domu? Po pasach mogę przechodzić czy lepiej zrobić sobie tunel, bo nie wiem, czy moje prawo przechodzenia przez pasy jest mi tylko wmówione i kierowcy nie mają pojęcia że nie mają prawa mnie przejechać w tym miejscu, a to że do tej pory mi się udawało to tylko dlatego że blacharz do najtańszych nie należy?

Awatar użytkownika

kmarian
550
Posty: 590
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: kmarian » poniedziałek, 9 lip 2018, 10:35

Wybacz rastro, nie umiem Ci odpowiedzieć. Jednak jeśli umowa, to ma być na piśmie, potwierdzona przez świadków i zdania nie zmienię. :twisted:


rastro
550
Posty: 564
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: rastro » poniedziałek, 9 lip 2018, 10:46

Ale tam nic nie było o umowie... nawet w tej notatce prasowej mowa jest o zgodzie.

PS. Abstrahując od sytuacji, w zasadzie żadna umowa nie musi być zawierana na piśmie, ot co idziesz na lokalne targowisko i kujesz kilogram jabłek, marchewki czy czegokolwiek tam chcesz to też zawierasz umowę na piśmie? Bo w świetle prawa taka transakcja jest rodzajem umowy. Oczywiście jak otworzysz w domu skrzyneczkę i okaże się że kupiłeś zgniłki to owszem w sądzie dobrze by było mieć coś na papierze albo chociaż świadków.

No i nadal nie wiem czy mogę bezpiecznie wyjść na ulicę i przejść przez pasy... a szczerze mówiąc mam ochotę skoczyć po jakiś prowiant, tyle że teraz się trochę boję bo nie wiem czy kierowcy wiedzą że nie mogą mnie przejechać ;). Ale nic to zaryzykuję... liczę tylko na to że amortyzatory są drogie i będą jednak zwalniać, bo przejście jest na progu zwalniającym ;)


jedenastotomowy
Nowy Członek Forum
Posty: 0
Rejestracja: środa, 11 lip 2018, 23:00
Załączniki
Re: Seks z żoną rejestrowany

Postautor: jedenastotomowy » czwartek, 12 lip 2018, 09:09

Nie no, strony typu zmianynaziemi to totalny stek bzdur.


Wróć do „Po Godzinach”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości