Wszystko czego potrzebujemy do wytworzenia domowego winka.

Autor tematu
qwerty01
10
Posty: 14
Rejestracja: sobota, 14 kwie 2018, 06:30
Załączniki
Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: qwerty01 » czwartek, 28 cze 2018, 20:07

Witam.
Posiadam pompkę jak na zdjęciu: Obrazek

Używałem do przelewania wina z ryżu oraz miodów pitnych. Niestety zauważyłem, że na tej rurce wylotowej jest fioletowy osad.
Obrazek
Obrazek
Płukanie gorącą wodą usunęło połowę, ale to zostało. Pirosiarczyn, czy wywalić w cholerę?


Rabat 3%
Beczka dębowa 20 litrów (Polska)
Cena: 499.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

wawaldek11
1650
Posty: 1694
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Fioletowe nieszczęście

Postautor: wawaldek11 » czwartek, 28 cze 2018, 21:11

Kwasek lub soda na ciepło.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

masterpaw2
1000
Posty: 1018
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Fioletowe nieszczęście

Postautor: masterpaw2 » czwartek, 28 cze 2018, 21:35

Jeśli waldka rady nie pomogą, zmień na wężyk silikonowy (zawsze będziesz mógł go wygotować)
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


wawaldek11
1650
Posty: 1694
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Fioletowe nieszczęście

Postautor: wawaldek11 » czwartek, 28 cze 2018, 22:18

Mimo nieciekawego skojarzenia fioletu wcale bym się nie bał. Skąd się wziął? Z pijalnych trunków. Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni :mrgreen:
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

ramzol
1150
Posty: 1177
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: ramzol » piątek, 29 cze 2018, 19:04

Jakiego koloru było winko? Bo niekiedy to normalne tylko zlewasz znad tego osadu.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
qwerty01
10
Posty: 14
Rejestracja: sobota, 14 kwie 2018, 06:30
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: qwerty01 » sobota, 30 cze 2018, 11:36

Wino ryżowe było żółte (jak słoma). Miód pitny złocisty (jak pszenica) a drugie jasny brąz.


wawaldek11
1650
Posty: 1694
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: wawaldek11 » sobota, 30 cze 2018, 12:36

To chyba tylko barwnik z mieszka mógł zakolorować rurę :shock:
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

masterpaw2
1000
Posty: 1018
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: masterpaw2 » sobota, 30 cze 2018, 13:42

A jeśli nie było dobrze przepłukane po użyciu, jakieś bakterie, grzybki.....
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

ramzol
1150
Posty: 1177
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: ramzol » niedziela, 1 lip 2018, 09:24

Osad powstał przy zlewaniu czy zauważyłeś go później. Po kilku dniach?
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
qwerty01
10
Posty: 14
Rejestracja: sobota, 14 kwie 2018, 06:30
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: qwerty01 » niedziela, 1 lip 2018, 09:39

Po kilku dniach. Na początku był ledwo widoczny, a potem coraz bardziej. Płukanie w kwasku czy sodzie nie pomogło.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2965
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: Pretender » niedziela, 1 lip 2018, 11:43

Spróbuj OXY z biedry, Ja tak doczyściłem fermentor kiedyś.

Awatar użytkownika

ramzol
1150
Posty: 1177
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Fioletowy osad w lewarze do wina

Postautor: ramzol » niedziela, 1 lip 2018, 14:45

Otwórz butelkę odlej odrobinę i zostaw. Utlenione wino pozostałe w wężyku jest ciemno brązowe nie fioletowe, chyba że winogronowe itp. Cos się wypłukało i wytrąciło.
Zmień pompkę na wężyk fi 8 i zlewaj grawitacyjnie. Do tego zacisk na końcówkę lub wciskamy wężyk fi 6 jako redukcja. Wolniej, bez zbędnego napowietrzania.
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Wróć do „Sprzęt Winiarski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości