Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 740
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: kmarian » poniedziałek, 12 mar 2018, 10:08

Kolega łmarko enigmatycznie temat ujął. Sądzę, że radził a nie pytał.


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

łmarko
100
Posty: 124
Rejestracja: niedziela, 28 gru 2014, 00:25
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: łmarko » poniedziałek, 12 mar 2018, 11:06

Witam!
To była rada, gdzieś jakiś czas temu czytałem właśnie o blokowaniu tej masy przerobionej w dojściu cukru do drożdżaków. I tam była taka rada o usunięciu tej mączki przy wymianie i uzupełnieniu kukurydzy, która spowalniała pracę.
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1500
Posty: 1531
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: masterpaw2 » poniedziałek, 12 mar 2018, 13:48

Łmarko, no faktycznie rada to była, hmmm cóż "co nagle to po diable" mea culpa :oops:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


arekwroc
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 6 lis 2017, 00:44
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: arekwroc » wtorek, 13 mar 2018, 10:58

łmarko pisze:Witam!
Jak wymienić kukurydzę, to najlepiej, dużą część przerobionej w postaci mąki, tą część białą.
Pozdrawiam


Sugerujesz aby po prostu po zlewarowaniu odgarnąć większe kawałki i wybrać część z tej papki z dołu (to właśnie wg mnie sporo mączki kuku z papką drożdżową)? Mam podobnie jak kolega - czyli wypływa znacznie mniej na wierzch, ale przy okazji mam też drugi problem - spadła nieco wydajność nastawu ponieważ BLG od 3-4 cykli zatrzymuje się w okolicy 2-4 stopnie no i pracuje dłużej - początkowo do -2 robiło w około tydzień, teraz do tych 2-4 robi dwa tygodnie.

Awatar użytkownika

MalyJack
100
Posty: 140
Rejestracja: sobota, 10 gru 2016, 22:22
Krótko o sobie: Nie ma takiej mozliwosci, aby bylo niemozliwe.
Ulubiony Alkohol: Biały
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Środa Śląska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: MalyJack » wtorek, 13 mar 2018, 18:30

Potwierdzam podpowiedź Imarko. Jestem po 5 pędzie i wywaliłem mąkę bo się sporo na dnie uzbierało. Praktycznie przykryło rozdrobnione ziarno. Balem się, że może nie pójdzie. Dodałem trochę świeżego śrutu i pyrka jak ta lala. :punk:


karoldz4
5
Posty: 5
Rejestracja: sobota, 18 lut 2012, 16:16
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: karoldz4 » niedziela, 18 mar 2018, 23:26

Postanowiłem spróbować ŁKZWJ, ale trochę zmieniłem. Na beczkę 60 l dałem 5 kg drobno zmielonej śruty kukurydzianej i 1kg żyta w całości. Syrop z 13kg cukru woda do 60l, drożdże FERMVIN Z Bowinu do fermentacji w trudnych warunkach 1 opakowanie. Po około 12 dniach BLG spadło do 0. Nie czekałem aż przestanie buzować i nastaw w kocioł. Po zlaniu bez odciskania śruty było ok 50l płynu do gotowania. Wybrałem również ok 0,5 litra śruty z żytem z dna zbiornika. Nie czekając na dundur od razu zasypałem śrutę 1 kg cukru +5 litrów wody + 1 litr śruty kukurydzianej świeżej, ale nie dodawałem żyta i praktycznie po 1 godzinie miałem gotowy zaczyn. Po pierwszej destylacji uzyskałem 8l destylatu o mocy 58% odbierane do 40% i 1,5 pogonów o mocy 30% odbierane do 25%, przedgony standardowo w sumie ok 200mln z całości. Do drugiego nastawu na następny dzień 12kg cukru 10l dunduru i reszta woda do 60l, nie licząc tego, co było już dodane w zaczynie. Pierwszy pęd LKZWJ jest słodki i pójdzie na zwykły bimberek. Na początku po odebraniu przedgonów silny zapach, dość ostry, ale stoi to już tydzień troszkę złagodniało. Pomieszam to chyba z destylatem winogronowym - resztki zostały mi z zeszłego roku w sobotę robiłem 1 pędzenie i mam jakieś 5l 58% i 1,75l 30% i zrobię z tego II destylację razem z pierwszym pędem z kukurydzy. Na razie zamierzam odłożyć przynajmniej 2,3,4 pęd pomieszać je razem i z tego zrobić 2 destylację. Mam beczkę 10l zalałem ją winem z zeszłego roku słodkie białe gronowe (Blg ok 8 alkohol 16% wyklarowane) niech postoi w beczce z miesiąc a potem winko zamierzam zlać do butelek, a do beczki zamierzam wlać destylat z II pędzenia rozrobiony do 65%. Zamierzam sprawdzić latem co z tego wyjdzie, może będzie z tego namiastka burbona a może coś innego ciekawszego. Lepiej jeśli wino byłby czerwone, ale liczę na to że białe i słodkie odda aromaty z beczki i część słodyczy przeniknie do mocniejszego alkoholu. Lepsze byłoby czerwone, może dostałby lepszy kolor, ale w życiu nie można mieć wszystkiego. .

Awatar użytkownika

Kamal
1900
Posty: 1902
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Kamal » poniedziałek, 19 mar 2018, 08:00

Ja osobiście uważam, że białe wino daje fajne aromaty. I po leżakowaniu powinno wyjść coś ciekawego. ;)
K.
Obrazek


karoldz4
5
Posty: 5
Rejestracja: sobota, 18 lut 2012, 16:16
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: karoldz4 » poniedziałek, 19 mar 2018, 15:21

Oczywiście, ta beczka 10l zalana winem to beczka dębowa. Na jesień jak czas pozwoli planuję zrobić czerwone wino z jeżyn albo czarnego bzu, a najlepiej jak dostanę wiśnie to winko w 2 beczkę i po czasie zalać destylatem. Może ziarno bez zacierania, albo popełnię jakąś starkę z zacieraniem żyta.


Lesnyludek
2
Posty: 4
Rejestracja: sobota, 10 mar 2018, 12:46
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Lesnyludek » piątek, 30 mar 2018, 19:42

Dziękuję. Wymieniam częściej i jest super. Przy okazji, co myślicie o kukurydzy czerwonej? Niestety odmian słodkich w mojej okolicy nie kupię. Mają, albo paszową, bez nazwy, albo czerwoną.

Awatar użytkownika

Kamal
1900
Posty: 1902
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Kamal » piątek, 30 mar 2018, 21:07

Będziesz miał czerwony nastaw. ;)
Sam kiedyś chciałem zrobić burbon z kolorowej kuku, ale licho schodziła i musiałem odpuścić. A cena jej za ziarno, jest masakrycznie wygórowana.
Ale podejmę próbę znowu. ;)
K.
Obrazek

Awatar użytkownika

marmos
10
Posty: 10
Rejestracja: piątek, 3 sty 2014, 20:12
Krótko o sobie: Jestem człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Ballantines oraz włase dzieła
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Małopolska, gdzieś koło Tarnowa
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marmos » środa, 9 maja 2018, 18:49

Koledzy ciekawi mnie jedna rzecz. Postępuje mniej więcej według przepisu ŁKZWJ i chodzi o to że NIE pojawia mi się na powierzchni zużyta kukurydza. No może kilka ziaren (dałem rozdrobnione na około 4 części). Mimo że przeprowadzam już chyba ze 12 serię wszystko po skończonej fermentacji ląduje na dnie. Zaniepokojony czasem dodawałem odrobinę świeżej kukurydzy, coś tam próbowałem wyłowić pływającego po wierzchu jak zamąciłem. Teraz po około 6-ciu miesiącach od pierwszego nastawu jest tam już spora warstwa ziaren i białego osadu pewnie drożdże oraz pył/ mąka z kukurydzy. We wiadrze fermentacyjnym 30 litrowym osadziła się już warstwa około 5-6 litrów poniżej której już wiadomo nie mogę odciągnąć do dalszej zabawy gdyż zassało by już właśnie ten osad z kukurydzą. Czy też tak macie ? czy powinienem może wymienić już tą kukurydze na nową ? usunąć osad? drożdże które są od pierwszego nastawu? czy nie panikować ?

Awatar użytkownika

masterpaw2
1500
Posty: 1531
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: masterpaw2 » środa, 9 maja 2018, 20:33

@marmos, nie żebym oskarżał Cię o lenistwo ;), ale przeczytaj kilka/naście postów wcześniej było o wymianie qq :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

marmos
10
Posty: 10
Rejestracja: piątek, 3 sty 2014, 20:12
Krótko o sobie: Jestem człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Ballantines oraz włase dzieła
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Małopolska, gdzieś koło Tarnowa
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marmos » czwartek, 10 maja 2018, 17:28

Racja zgadza się. Przeczytałem z 70 stron i zniecierpliwiony z bólem głowy nie doszedłem do końca. Teraz odszukałem i już wszystko wiem. Dzięki
masterpaw2 .

Awatar użytkownika

masterpaw2
1500
Posty: 1531
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: masterpaw2 » piątek, 11 maja 2018, 00:06

@marmos, jesteśmy tu po to by sobie......,też pomagać :) Pichć dalej z coraz większym powodzeniem :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

patryk.lubinski
1
Posty: 1
Rejestracja: środa, 18 lip 2018, 00:51
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: patryk.lubinski » środa, 18 lip 2018, 00:58

Pawlik67 pisze:Witam Kolegów.
Po przerwie letnio jesiennej chcę znowu zacząć Jessego. Poprzednią zabawę skończyłem w maju. Odlałem wtedy sobie dunder w plastykowe pojemniki 5 litrowe po wodzie mineralnej i wstawiłem do piwnicy, gdzie utrzymuje się temperatura 18-19' C. Czyli stał w piwnicy 8 miesięcy. Czy ten dunder jeszcze się nadaje do zacieru? Co sądzicie?


Na forum zagranicznym wyczytalem ze dunder mozna zamrozic i nie traci na jakosci.


arekwroc
30
Posty: 33
Rejestracja: poniedziałek, 6 lis 2017, 00:44
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: arekwroc » środa, 18 lip 2018, 09:08

łmarko pisze:Witam!
To była rada, gdzieś jakiś czas temu czytałem właśnie o blokowaniu tej masy przerobionej w dojściu cukru do drożdżaków. I tam była taka rada o usunięciu tej mączki przy wymianie i uzupełnieniu kukurydzy, która spowalniała pracę.
Pozdrawiam.


Odkąd zacząłem przy zlewaniu wyciągać sporo tej pulpy nastaw wyraźnie przyspieszył z powrotem (wcześniej mocno zwolnił) - więc to się sprawdza. Dodatkowo zauważyłem (może to oczywiste, ale ja nie wiedziałem), że jak lenistwo brało górę i dunder był z odbioru zakończonego w okolicach 10-20% to nastaw potem nie przerabiał cukru i stawał w okolicy 2-4 BLG - jak pociągnie się smrodki dalej to nastaw pracuje pięknie do końca. Najwyraźniej ta odrobina % pozostawiona w dundrze psuje robotę, choć może to też zapewne zależeć od drożdży użytych na starcie.


andymgr
5
Posty: 5
Rejestracja: środa, 2 lis 2016, 10:12
Krótko o sobie: Podobno gbur, ale po paru głębszych ..... ;-))
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Poznań lub okolice ;-)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: andymgr » poniedziałek, 1 paź 2018, 12:30

Witam

Szanowni koledzy lub koleżanki - jak długo można nastawiać Jessiego. Tzn pierwszy nastaw zrobiłem prawie rok temu i co ok trzy tygodnie destyluję zgodnie z instrukcją. Czy jeżeli będę wymieniał kukurydzę po trochu w trakcie kolejnych destylacji to teoretycznie mogę to robić cały czas? Na obecną chwilę wszystko jest ok, zapach, smak, moc.
Może pochwali się ktos jaki był jego rekord nastawu?
Dzięki za odpowiedź
POZDRAWIAM :punk:

Awatar użytkownika

MalyJack
100
Posty: 140
Rejestracja: sobota, 10 gru 2016, 22:22
Krótko o sobie: Nie ma takiej mozliwosci, aby bylo niemozliwe.
Ulubiony Alkohol: Biały
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Środa Śląska
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: MalyJack » poniedziałek, 1 paź 2018, 15:27

12 razy


Robson1181
2
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek, 15 paź 2018, 16:03
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Robson1181 » poniedziałek, 15 paź 2018, 20:04

Witam wszystkich Psotników!!! Dzisiaj się zarejestrowałem i umieszczam pierwszego posta. Kukurydzą bawię się już kilka lat, ale teraz dopiero postanowiłem przetestować wujkowego kwasiorka. Pierwszy nastaw to pikuś, robiłem to na co dzień, spadł z kolumny aromatyczny słodziutki urobek - jest OK, drugi nastaw też nic skomplikowanego, tylko doszła jedna dodatkowa czynność, dałem radę. Przestało bomblować no to do kociołka i gazu. Kapie ładnie, wszystko w normie, 150 ml w kanał i pierwsza próba smakowo zapachowa. Muszę przyznać, że troszkę mnie zaskoczył efekt, smak i aromat bardzo ostry, porównywalny z nieokreślonymi owocami, przy wąchaniu czyści zatoki, że aż łzy stają w oczach, czy to normalny efekt? I przy okazji, jakich drożdży użyć, nie turbo, żeby fermentacja przebiegła w 3-4 dni, ja użyłem drożdży gorzelniczych FERMIOL i pracują do 2 tygodni. Proszę o komentarz i pozdrawiam kolegów!!!

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 740
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: kmarian » wtorek, 16 paź 2018, 14:12

Robson1181 pisze:... smak i aromat bardzo ostry, porównywalny z nieokreślonymi owocami, przy wąchaniu czyści zatoki, że aż łzy stają w oczach, czy to normalny efekt? I przy okazji, jakich drożdży użyć, nie turbo, żeby fermentacja przebiegła w 3-4 dni, ja użyłem drożdży gorzelniczych FERMIOL i pracują do 2 tygodni. Proszę o komentarz i pozdrawiam kolegów!!!
Witaj.
Coś nie tak z Twoim destylatem. Sprawdź czy czasem nie nastąpiła tam jakaś inna fermentacja. Trzeci nastaw ŁKZWJ powinien być nieco ostrzejszy i mniej słodki ale nie piekący.
Drożdże stosowałem "Babunine" i spokojnie dawały radę, czasem pożarły cukier w 5 dni a czasem im zeszło ponad 2 tygodnie. Akurat nigdzie mi się nie śpieszyło to spokojnie czekałem, po dłuższej fermentacji miałem wrażenie, że destylat jest bardziej kukurydziany.
Jeżeli czytałeś ten wątek to wiesz, że wielu kolegów miało niepowodzenia. Nie zrażali się jednak, tylko nastawiali kukurydzę od nowa, bardziej dbając o czystość.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości