Jak zachować zdrowie podczas destylacji, jak zadbać o bezpieczeństwo pędzenia, dział dla tych którzy cenią sobie spokojne, bezpieczne bimbrownictwo...
Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2369
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Doody » sobota, 27 maja 2017, 20:03

Postawiłem sobie garnek ze sprężynkami na płycie ceramicznej, żeby trochę podgrzać. Następnie zamiast wlać 15ml perhydrolu wlałem 150 (w końcu o zero nie chodzi ;) ) Jak dodałem kwasku delikatnie mówiąc wykipiało....Zalało całą kuchenkę i podłogę. Jeszcze nigdy tak szybko nie sprzątałem :D
Pozdrawiam
Darek


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Gitis
20
Posty: 22
Rejestracja: środa, 13 lut 2013, 22:25
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Gitis » niedziela, 28 maja 2017, 15:42

Parę razy zasnąłem przy robocie. Spiryt leciał do butelki 0,5 litra. Oczywiście zaczął się przelewać. Straciłem tak ze dwa litry. Raz podczas roboty tak próbowałem urobku i tak mi smakował, że film mi się urwał. Rano, gdy oprzytomniałem, zerwałem się na równe nogi i pędzę do łazienki. Wszystko w porządku! Sprzęt odłączony. Wpadam do kuchni... i wszystko w porządku! Urobek w butelkach ładnie ustawionych na stole. Brawo, wzorowa robota, ale więcej już nie piję jak robię.


golec269
450
Posty: 492
Rejestracja: niedziela, 4 maja 2014, 07:37
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: golec269 » niedziela, 28 maja 2017, 16:50

Spirytus to nic, gorzej gdybyś miał grzanie gazowe.


wawaldek11
2000
Posty: 2396
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: wawaldek11 » niedziela, 28 maja 2017, 17:46

Gitis pisze:... Spiryt leciał do butelki 0,5 litra. Oczywiście zaczął się przelewać. Straciłem tak ze dwa litry.

Jest na to sposób: wstaw butelkę do większego garnka lub wiadra.
Pozdrawiam,
Waldek


Gitis
20
Posty: 22
Rejestracja: środa, 13 lut 2013, 22:25
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Gitis » niedziela, 28 maja 2017, 18:46

Butelki mam podwieszone przy samych kranikach. Nie stosuję żadnych wężyków, nawet silikonowych. Jakoś mi to nie odpowiadało.
Ostatnio zmieniony niedziela, 28 maja 2017, 19:30 przez Kamal, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Nie cytujemy posta poprzedzajcego w całości.

Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2234
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Kamal » niedziela, 28 maja 2017, 19:24

W_TG przez pośpiech można naprawdę się dorobić guza. :-o Sam się przekonałeś, zapominając wyciąć dziurę w uszczelce.
K.
Obrazek


W_TG
600
Posty: 624
Rejestracja: piątek, 27 gru 2013, 23:54
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: W_TG » poniedziałek, 29 maja 2017, 12:28

A najśmieszniejsze, jeśli można tak powiedzieć, jest to, że widząc jak inni omijają zdrowy rozsądek zwracam im uwagę.
A sam...............
Alkohol nikomu nie rozwiązał problemów.
Ale wielu pomógł o nich zapomnieć.


Imbir
250
Posty: 296
Rejestracja: niedziela, 29 gru 2013, 16:40
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Imbir » niedziela, 4 cze 2017, 18:43

Dobra "dziewczyny", jako że też miałem kilka wtop przy robocie, na szczęście obyło się bez bolesnych konsekwencji ale lepiej dmuchać na zimne bo rodzina kręci się w pobliżu, dzieciaki itd. Powiedzcie mi jakiej należy używać gaśnicy w razie wystąpienia ognia, zapalenia się aparatury i etanolu... :scratch: Chciałbym zainwestować w gaśnicę i koc gaśniczy tak na wszelki wypadek :freak:

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 743
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: kmarian » niedziela, 4 cze 2017, 19:08

Jako, że pianowa wyszła z użycia. ja mam 7 litrową śniegową.
Jeszcze jej nie używałem, lecz czuję się bezpieczniej.


Imbir
250
Posty: 296
Rejestracja: niedziela, 29 gru 2013, 16:40
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Imbir » niedziela, 4 cze 2017, 20:33

@kmarian pilnuję cały czas na trzeźwo procesu ale zawsze coś się może wydarzyć. Napisałem zapytanie do kilku sprzedawców sprzętu BHP PP i czeka na odpowiedz. 100-200zł nie majątek, a dupe może uratować !


meleństwo
30
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek, 16 lut 2015, 12:27
Krótko o sobie: szczupły blondyn ;)
Ulubiony Alkohol: wódka
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: SH
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: meleństwo » poniedziałek, 5 cze 2017, 11:16

Imbir - to jak się dowiesz co i jak - to napisz - też już od dłuższego czasu myślałem nad tym.
Życie jest krótkie, a pić się chce


mirek-swirek
200
Posty: 234
Rejestracja: piątek, 21 kwie 2017, 21:57
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: mirek-swirek » poniedziałek, 5 cze 2017, 22:51

Na zwykły rozum, to jak się zapala opary spirytusu, to głównie nie będziemy ich gasić, tylko to co się zapali od nich. Czyli wszystko dookoła.
Mamy więc do ugaszenia lotny gaz, pewnie jakieś drewno, plastik, instalacje elektryczną itp. Najlepiej więc mieć gaśnice ABCE. A ponieważ trudno będzie o taką, to zwykła proszkowa ABC powinna w zupełności wystarczyć. Zwykle obsługują one również instalacje do 1000v.
Ważne, żeby była sprawna i ważyła co najmniej 3 kg.


Imbir
250
Posty: 296
Rejestracja: niedziela, 29 gru 2013, 16:40
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Imbir » piątek, 9 cze 2017, 06:33

"Do gaszenia alkoholi, rozpuszczalników i benzyny polecam gaśnicę Pianową GW-6x ABF można gasić urządzenia pod napięciem do 1000 V przy zachowaniu 1 metra odległości od gaszonego obiektu" czyli https://allegro.pl/listing?string=gasni ... m-1-2-0511 Ja już zamówiłem, 160zł z przesyłką. Obym nigdy nie musiał jej użyć !

Awatar użytkownika

Lis098
200
Posty: 215
Rejestracja: środa, 22 lut 2012, 10:10
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Lis098 » niedziela, 20 sie 2017, 22:15

300 zł z przesyłką. FiFi chyba każdy dziś ma, więc jak nawet dostaniemy sraczki i musimy spędzić godzinę w kiblu to mamy podgląd online. Do kamerki jest dedykowana aplikacja. Podłączenie banalnie proste. U mnie na zdjęciu akurat robi się surówka więc mam jeden termometr (poza tym cały dzień byłem w pobliżu bo psoce jak widać nie w domu a takim ala zachowanku). Naprawdę warto :DObrazekObrazek

Wysłane z mojego Lenovo K53a48 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

robert4you
850
Posty: 877
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: robert4you » poniedziałek, 21 sie 2017, 12:48

Wystarczy stary smartfon i darmowa aplikacja np ALFRED.
************************************************************************

Zamówienia i zapytania o sterownik MOONSHINER RGAP proszę pisać na : moonshiner.rgap (małpa) gmail.com

Opis tu: https://alkohole-domowe.com/forum/post233272.html#p233272


meleństwo
30
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek, 16 lut 2015, 12:27
Krótko o sobie: szczupły blondyn ;)
Ulubiony Alkohol: wódka
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: SH
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: meleństwo » czwartek, 31 sie 2017, 07:03

Życie jest krótkie, a pić się chce


Saccharomyces
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: Saccharomyces » czwartek, 31 sie 2017, 07:32

oj nic wielkiego, na szczęście nie wybuchło, tylko się zapaliło :)

Awatar użytkownika

rottweiler
50
Posty: 82
Rejestracja: wtorek, 6 paź 2015, 19:44
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: rottweiler » czwartek, 31 sie 2017, 09:31

Najważniejsza zasada to w pierwszej kolejności odcięcie zasilania energii elektrycznej za pomocą głównego wyłącznika p/poż, różnicówki, esa ewentualnie za pomocą włącznika we wtyczce

Awatar użytkownika

spawacz
250
Posty: 274
Rejestracja: sobota, 25 paź 2014, 18:02
Ulubiony Alkohol: coś co sam wyprodukuję
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: północna zachodnia Polska
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: spawacz » czwartek, 31 sie 2017, 12:32

rottweiler pisze:Najważniejsza zasada to w pierwszej kolejności

Najważniejsza zasada to w pierwszej kolejności to myśl co robisz, albo chociaż postaraj sie pomyśleć. Ja też święty nie jestem i gdybym gotował na gazie to sąsiada z góry miał bym na swoim poziomie. Banalna rzecz jak puszczenie wody na chłodnice :hammer:
.....tymczasem w blaszaku :?

Awatar użytkownika

rottweiler
50
Posty: 82
Rejestracja: wtorek, 6 paź 2015, 19:44
Załączniki
Re: Niebezpieczeństwa towarzyszące destylacji.

Postautor: rottweiler » czwartek, 31 sie 2017, 13:21

Wcześniej ktoś juz napisał, że gaz to się nadaje do grzania w lesie.


Wróć do „Zdrowie i Bezpieczeństwo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości