Problemy technologiczne związane z uzyskaniem dobrego zacieru: niewłaściwy przebieg fermentacji, zakażenia nastawów, klarowanie...
Awatar użytkownika

robert4you
550
Posty: 577
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: robert4you » środa, 26 lip 2017, 15:24

Czego tu nie można zrozumieć. Przecież Lesgo wszystko wyłożył jak chłop krowie na rowie.
Piję bo nie muszę!


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4498
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: lesgo58 » środa, 26 lip 2017, 16:30

PółCzłowiekPółLitra pisze: Proszę abyś bardziej rozwinął tą myśl.

Kluczowym zdaniem w poście, które cytowałeś, a które wyjaśnia wszystko jest to zdanie:
lesgo58 pisze:...Traktujcie nastaw w taki sposób jakbyście robili wino. Z wszelkimi zasadami i konsekwencjami...

Podałem receptę na hipotetyczny idealny nastaw. Oczywiście w/g mnie. Dotychczas skorzystałem z dodatkowego lewarowania 2 razy. Ze spodziewanym skutkiem. Przyczyną było to, że wcześniej zdarzyło mi się odczuć boleśnie fakt pozostawienia nastawu samego sobie przez dodatkowe 2 tygodnie. Mimo, że był od razu po skończeniu z grubsza lewarowany, to jednak później nic już nie robiłem. I mimo, ze sklarował się idealnie i był dokładnie ściągnięty z nad na nowo utworzonego osadu to jednak było czuć jaja w czasie gotowania. Zresztą już sam nastaw pachniał inaczej niż normalnie. Mniej szampańsko. Ile było w tym winy osadu, a ile niezbyt higienicznych warunków przetrzymywania ( beczka była tylko zakręcona deklem bez rurki fermentacyjnej) - nie wiem.
Oczywiście nie można popadać w paranoje. Podstawą jest znajomość drożdży. Jeśli mają pracować 5 dni, a piątego dnia blg jest jeszcze dość wysokie i nastaw odczuwalnie zwolnił to wtedy po odczekaniu 2-3 dni lewarowałbym po raz pierwszy. Oczywiście trzeba włączyć myślenie (nie bierz tego do siebie bo piszę tak ogólnie) i jeśli się okaże, że po tych 2-3 dniach skończy to daj sobie spokój z dodatkowym lewarowaniem. Ale bywa, że jednak nie. Nastaw zwolni i się ślimaczy. Wtedy masz 2 wyjścia. Pierwsze dawać na rurki. Po drugie czekać na koniec fermentacji, i właśnie wtedy polecałbym zrobić dodatkowe lewarowania. Gdyż przetrzymywanie nastawu nad osadem może powodować rozpoczęcie procesów gnilnych co przełoży się na to, że gotując poczujemy jaja lub coś podobnego. Będziemy mieli dużo więcej niż normalnie przedgonów i pogonów. W podobny sposób postępujemy gdy gotowanie jest przewidziane w późniejszym czasie i musimy nastaw przechować.
W twoim przypadku - nie wiem ile powinien normalnie pracować nastaw. Ale myślę, że dużo dłużej niż 5 dni. Jeśli fermentacja będzie odbywać się z normalną regularnością to nic dodatkowego nie rób. Po skończonej fermentacji na rurki. W innym przypadku musisz zdecydować juz sam.
To co opisałem wcześniej wynika z mojego doświadczenia. Jestem bardzo wyczulony na różne anormalne sytuacje i staram się je unikać bądź co najmniej minimalizować. Staram się po prostu podchodzić pedantycznie do każdego etapu tworzenia alkoholu.
Konkludując - warto się pochylić nad procesem fermentacji. Jest kluczowym, a zazwyczaj ten etap jest traktowany bardzo po macoszemu.


PółCzłowiekPółLitra
30
Posty: 43
Rejestracja: niedziela, 4 wrz 2016, 23:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: PółCzłowiekPółLitra » środa, 26 lip 2017, 16:59

Przyczyną było to, że wcześniej zdarzyło mi się odczuć boleśnie fakt pozostawienia nastawu samego sobie przez dodatkowe 2 tygodnie.

Nigdy nie zdarzyło mi się tak długo trzymać nastawu dlatego też pewnie nie poznałem tego problemu. Najdłuższy czas od nastawienia do gotowania u mnie był ok 12-13 dni. Klarowanie zawsze betnonitem.

Jednak cały czas zastanawia mnie czy podczas lewarowania jeszcze pracującego nastawu go zbytnio nie napowietrzymy. Wszak jak wszyscy wiemy tlen podczas fermentacji (oprócz początkowej fazy) nie jest naszym przyjacielem.

Miałbym jeszcze prośbę do forumowej braci o wstawienie zdjęć swoich sklarowanych nastawów cukrowych zaraz przed wlaniem do kotła. Wiem, że takie zdjęcia są na początku tematu ale myślę że wstawienie nowszych zdjęć zwłaszcza przez tak doświadczonych kolegów jak np. lesgo, kula, herbata itd, będzie pomocnym punktem odniesienia dla nowicjuszy ( w tym też dla mnie :D ), czy nastaw jest już wyklarowany, czy warto już go gotować czy jednak zlewarować jeszcze raz i poczekać.

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5771
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: radius » środa, 26 lip 2017, 19:01

Zobacz np. tutaj - post90166.html#p90166
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4498
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: lesgo58 » środa, 26 lip 2017, 19:35

PółCzłowiekPółLitra pisze:
Jednak cały czas zastanawia mnie czy podczas lewarowania jeszcze pracującego nastawu go zbytnio nie napowietrzymy. Wszak jak wszyscy wiemy tlen podczas fermentacji (oprócz początkowej fazy) nie jest naszym przyjacielem.


Nie chce m się wierzyć, że nigdy nie lewarowałeś wina? Lewarowanie to jedna z wielu obowiązkowych czynności w winiarstwie. Polega na tym, że dobierasz sobie wężyk takiej długości, żeby sięgał od dna jednej beczki do dna drugiej beczki. Wino powinno wpływać do nowej beczki od dna. Dobrze przeprowadzona operacja charakteryzuje się tym, że wino/nastaw ma minimalny kontakt z powietrzem.

Awatar użytkownika

psotamt
650
Posty: 673
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: psotamt » środa, 26 lip 2017, 19:53

PółCzłowiekPółLitra pisze:Miałbym jeszcze prośbę do forumowej braci o wstawienie zdjęć swoich sklarowanych nastawów cukrowych zaraz przed wlaniem do kotła. Wiem, że takie zdjęcia są na początku tematu ale myślę że wstawienie nowszych zdjęć zwłaszcza przez tak doświadczonych kolegów jak np. lesgo, kula, herbata itd, będzie pomocnym punktem odniesienia dla nowicjuszy
Doświadczony nie jestem, ale przedostatni nastaw z glukozy po klarowaniu fociłem.
Jest TU
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire


PółCzłowiekPółLitra
30
Posty: 43
Rejestracja: niedziela, 4 wrz 2016, 23:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: PółCzłowiekPółLitra » środa, 26 lip 2017, 20:11

Nie chce m się wierzyć, że nigdy nie lewarowałeś wina? Lewarowanie to jedna z wielu obowiązkowych czynności w winiarstwie.


Oczywiście wykonywałem tą czynność wielokrotnie ;D, bardziej chodzi mi o fakt, iż nastaw ciągle pracuję. Zadaję te pytania wyłącznie po to aby rozwiać całkowicie wszelkie trapiące mnie wątpliwości. Mam nadzieję że nie są one zbyt infantylne czy ignoranckie ;D.

kolego @psotamt,

właśnie o to mi chodziło, ja cały czas nie daję rady uzyskać takiego efektu, takiej przezroczystości. Nastaw cukrowy po skończonej fermentacji (-3, - 4 blg, cukromierz gomarowski) porządnie odgazowuję 2 do 3 razy co 10 min za pomocą wiertarki i mieszadła. Następnie dodaję rozrobiony w wodzie bentonit (stoi ok doby, a przed rozrobieniem jest mocno rozdrabniany w thermomix'e (taki duży wielofunkcyjny robot kuchenny, nawiasem mówiąc polecam gorąco)), również mocno mieszając. Stoi ok. 1 do 2 dni (raz 3 ), no i niestety ale wciąż jest dosyć mocno nie przezroczyste, raz próbowałem turboklaru wg. instrukcji na saszetce ale efekt mizerny, może wadliwa saszetka.
I po prawdzie mówiąc nie wiem co dalej robić aby uzyskać taki efekt jak Ty, choć to efekt na glukozie. Na dzień dzisiejsze gotuję mętne i produkt finalny mnie zadowalana ale jeśli miałoby być lepiej to czemu nie :D

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4498
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: lesgo58 » środa, 26 lip 2017, 20:30

Rzuć okiem tutaj: post90208.html#p90208


PółCzłowiekPółLitra
30
Posty: 43
Rejestracja: niedziela, 4 wrz 2016, 23:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: PółCzłowiekPółLitra » środa, 26 lip 2017, 20:54

lesgo58 pisze:Rzuć okiem tutaj: post90208.html#p90208


Temat przeczytałem cały już wcześniej, no właśnie tu opisywałeś sytuacje klarowania bez zlewania, no i wpływ księżyca :D (bez szydery wiem że to może mieć wpływ).
No nic spróbuje coś podziałać z tym nastawem, który obecnie pracuję o efektach dam znać.

Awatar użytkownika

psotamt
650
Posty: 673
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: psotamt » środa, 26 lip 2017, 21:19

Z mojego skromnego doświadczenia wychodzi, że lepiej klaruje się nastaw z glukozy niż z cukru. Zawsze czekam aż drożdże skończą robotę i raz lewaruję, potem solidnie mieszam kijem od szczotki aż przestaje tworzyć się dużo piany. Bentonitem próbowałem raz sklarować, ale nie było to dobre klarowanie. Zawsze na 40 - 47 litrów nastawu daję jedną saszetkę Turbo Klar i zostawiam na ponad dobę. Glukoza dochodzi szybciej, cukier dopiero po dwóch dobach jest podobnie przezroczysty.
Raz tylko zalałem mętne do kotła (potrzeba chwili) i szczerze powiedziawszy różnicy w finalnym produkcie nie zauważyłem, w ilości ogonów też. Jednak odczucia miałem mieszane lejąc taką zupę do kotła, szkoda sprzętu, bo na pewno gdzieś coś zostaje. Uważam, że dwa aspekty klarowania są bardzo ważne: drożdże mają nie pracować ani odrobiny, nastaw ma być kilkakrotnie solidnie wymieszany.
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire

Awatar użytkownika

robert4you
550
Posty: 577
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: robert4you » środa, 26 lip 2017, 21:51

Dooookłaaaaadnieeeeee.
Piję bo nie muszę!

Awatar użytkownika

defacto
450
Posty: 473
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Srajewo
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: defacto » piątek, 28 lip 2017, 17:01

Witam.
Jako zdeklarowany przeciwnik klarowania nastawów czymkolwiek, postanowiłem naocznie przekonać się jak działa, chwalony przez liczne grono bentonit, popularny żwirek dla kota.
Zakupiłem za parę złotych w brytyjskiej sieci sklepów taki o to żwir https://nakup.itesco.cz/groceries/en-GB ... 1019033766 i przystąpiłem do działania. Odmierzyłem tego ok.30gr(na 25l nastaw) i zmieliłem na proszek w starym, ręcznym młynku do kawy.
Wlałem to do 0.5l letniej wody i wymieszałem. Woda w słoiku zrobiła się jak kawa z mlekiem, przypominała mi rzadkie błoto. Stało to ok.22h, co jakiś czas mieszane.
Do wcześniej zlanego z nad osadu i odgazowanego nastawu, energicznie mieszając dodałem rozwodniony bentonit, po czym odstawiłem do wyklarowania. Nastaw zrobił się lekko beżowy. Hmmm :shock:. Cóż się okazało?
Już po kilkudziesięciu minutkach wyraźnie widać było brudną warstwę oddzielającą się od czystego płynu, opadającą w kierunku dna.
Po ok.godzinie, gruba warstwa syfu już spoczywała na dole zbiornika, miała 8cm grubości (łoooo matko) a po kolejnych 9h- 2cm. Poczekałem jeszcze kilka godzin ale osad nie zmienił swojej grubości.
Moja ocena tego jest taka.
To prosty, skuteczny i tani sposób do klarowania nastawów, lecz nie dla mnie.
Powód ? Moim zdaniem przyniesie to dla mnie zbyt dużo strat. Bentonitowo- drożdżowy osad na dnie, jest zaiste potęęężny !
Dysponuję wyłącznie małymi pojemnikami i robiąc nastaw o pojemności do ok.26l, to co najmniej 1.5-2l pójdzie wraz z osadem w kanał.
Klarując grawitacyjnie, zlewając go z nad osadu na przykład po 4 dniach od zakończenia fermentu i ponowne pozostawienie na co najmniej tydzień, spowoduje, że strat będzie o wiele mniej a różnica w smaku, jak dla mnie żadna. Przeliczając te straty razy X nastawów rocznie, może się okazać, że Xkg cukru będzie zmarnotrawione, a na to mnie nie stać.
Pomimo tego polecam bentonit lub jak kto woli żwir dla kota, bezzapachowy, bez żadnych domieszek, jako tani i skuteczny środek do klarowania.
Następnym razem, po zakończonej fermentacji, zapodam bentonit do nie zlanego nastawu, prosto w ten syf. Sprawdzimy jego skuteczność.
Pozdrówa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

psotamt
650
Posty: 673
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Żałuję tylko, że tak późno zacząłem smakować własne wyroby...
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: psotamt » piątek, 28 lip 2017, 18:16

defacto pisze:To prosty, skuteczny i tani sposób do klarowania nastawów, lecz nie dla mnie.
Powód ? Moim zdaniem przyniesie to dla mnie zbyt dużo strat.
Nie zarzekaj się jak żaba od tego błota :mrgreen: Ja co prawda klaruję Alcotecem, ale już podczas lewarowania i potem gdy sklarowany nastaw leję do kotła używam bentonitu właśnie po to, by ograniczyć straty. Otóż gdy główna część nastawu zejdzie z beczki i zostanie trochę cieczy z padliną drożdżową, ściągam całą resztę do bańki 5-litrowej, wsypuję bentonitu (nie namaczam wcześniej) tyle co mieści się na powierzchni noża i solidnie ze dwa razy potrząsam baniakiem. Jeśli to resztka przy lewarowaniu to mieszam dłużej by odgazować ciecz. Po godzinie, dwóch osad mam na dnie, ciecz zaś cienkim wężykiem ściągam prawie do powierzchni osadu.
Moim zdaniem klarowanie nastawu latem powinno być jak najwcześniej po zakończeniu pracy drożdży. Każdy dzień ponad niezbędny to ryzyko, że coś nam dobierze się do nastawu, nasr**ą owocówki czy potopią się te wredne przecinki których lata miliardy.
Przerobić słodycz, sklarować i do kotła, bo tylko w kotle nastaw jest bezpieczny.
Aby dowiedzieć się kto naprawdę tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno ci krytykować.
Voltaire

Awatar użytkownika

Doody
1950
Posty: 1989
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: Doody » piątek, 28 lip 2017, 19:05

Ja klaruję "czasem" ;) Czas to najlepszy środek. A jak mi się spieszy z jakiegoś powodu (rzadko się to zdarza) to lewaruje na wpół sklarowany nastaw, na drugi dzień lewaruję z nowego naczynia do kotła i gotuję. I tak surówkę będę gotował ponownie, wiec wielkiej różnicy nie dostrzegam. Dawnymi czasy, gdy gotowałem raz to różnica była wyraźna.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

defacto
450
Posty: 473
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Srajewo
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: defacto » piątek, 28 lip 2017, 23:15

Kolego psotamt.
Gdybym miał warunki, zapewne miałbym też większe pojemniki. Z takimi można byłoby pomyśleć inaczej, bo wg. mnie im mniejszy zbiornik, tym straty są bardziej widoczne i odczuwalne. Na moje potrzeby w zupełności wystarcza mi to, co mam. ;)
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


PółCzłowiekPółLitra
30
Posty: 43
Rejestracja: niedziela, 4 wrz 2016, 23:29
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: PółCzłowiekPółLitra » sobota, 29 lip 2017, 00:38

Koledzy proszę ocenę stopnia sklarowania nastawu kolegi @defacto. Osiągam efekt podobny (ciut gorszy) ale myślałem, że to nie jest do końca dobrze bo zawsze porównywałem się ze zdjęciami kolegów z tego tematu gdzie nastawy po klarowaniu były przezroczyste jak woda.

Awatar użytkownika

defacto
450
Posty: 473
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Srajewo
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: defacto » sobota, 29 lip 2017, 09:36

:o Łoooo Panie
Gdybym wiedział, że ktoś wyskoczy z taką propozycją, użyłbym lustrzanki.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

defacto
450
Posty: 473
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Srajewo
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: defacto » sobota, 5 sie 2017, 17:55

Witam.
Kolejne klarowanie bentonitem za mną.
Tym razem, aby się przekonać, dodałem go do odfermentowanego, odgazowanego i nie zlanego znad osadu nastawu. Jak widać, zdecydowanie lepiej jest najpierw zlać znad osadu, odgazować i następnie dodać rozwodniony bentonit.
Owszem, gruby osad na dnie pojawił dość szybko, razem z drożdżową, białą "nutką". Co więcej pierwsze 7-8 cm od góry było nawet dość klarowne, ale im głębiej tym zanieczyszczeń było więcej. Po za tym wysoka temperatura, nie sprzyja takiej zabawie. Zlałem go więc znad osadu i zapodałem kolejną porcję bentonitu. O wynikach później. Pozdrówa
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


rozrywek
1250
Posty: 1283
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: rozrywek » niedziela, 6 sie 2017, 01:53

Będzie bolało.

A boleć przecież nie powinno, szczególnie osoby które niejeden przebieg mają za sobą.
Robicie śmietnik z tematu, nie ma dziwne że nowi się gubią w natłoku informacji i niepotrzebnych postów. A to jest tak proste:
Matka, nastaw, fermentacja, dofermentowanie, zlewanie, klarowanie, destylacja, bądź rektyfikacja.
Po kiego .....grzyba coś cudować i komplikować???
Ludziska opanujcie się!!!

Zlanie nastawu z nad osadu jest PODSTAWĄ
Tutaj można dywagować, czy zamierzamy klarować grawitacyjnie, czy z dodatkiem jakiegoś środka, to już indywidualna sprawa, ale do jasnej Anielki ...............

Pierzemy sobie skarpetki, tylko po to aby je wrzucić z powrotem do brudnych i dać im tym czystym przesiąknąć smrodem brudnych? Mi tego trunku nie polewajcie.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

defacto
450
Posty: 473
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Najnormalniej w świecie, to mam wszystko w dupie.
Po za tym, lubię chleb ze smalcem i młodych majorów.
Lokalizacja: ⚒️ Srajewo
Załączniki
Re: KLAROWANIE NASTAWÓW od A do Z.

Postautor: defacto » niedziela, 6 sie 2017, 06:00

Jeżeli szefu uzna, że zaśmiecam temat, na pewno zareaguje. Kilka postów wyżej napisałem, że pokażę wynik klarowania bentonitem nie zlanego nastawu. Co więcej jeden kolega prosił o ocenę stopnia sklarowania nastawu. Staram się mu wyjść na przeciw, opisać i pokazać to co zobaczyłem. Jeśli ktoś nie chce czytać nie musi. Ale...potwierdzam.
Zlanie z nad osadu to jest podstawa, choć skuteczność bentonitu w ciepłe, letnie dni nie jest taka oczywista.
Pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


Wróć do „Problemy zacierowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości