Jak działają różne rodzaje drożdży. Które wybrać do naszego nastawu. Warunki prowadzenia fermentacji.
Awatar użytkownika

mshpl
30
Posty: 33
Rejestracja: piątek, 24 lip 2009, 14:17
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: mshpl » sobota, 14 maja 2016, 17:32

Spokojnie. Odpisze w poniedziałek jak wróci do pracy.

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Niezadowolenie jest oznaką ambicji. Jest paliwem, które podtrzymuje ogień.


Rabat 5%
Alembik Miedz. Rotating Column 5 litrów (1463)
Cena: 1,099.01 zł   Darmowa dostawa!
Rabat 3%
Pojemnik-beczka-bańka INOX 30 l z kranem
Cena: 419.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Pretender » sobota, 14 maja 2016, 20:50

A może kolega jarob przestanie być uszczypliwy? Do 30 postów troszkę brakuje, ale nie o to chodzi.


jarob
30
Posty: 37
Rejestracja: wtorek, 2 lut 2016, 18:06
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: jarob » sobota, 14 maja 2016, 22:07

Pretender pisze:A może kolega jarob przestanie być uszczypliwy?

Jeśli dla Ciebie poprawne nazewnictwo jest uszczypliwością (kiedy to kol. Pistorius sam pisze o poprawnej metodyce i wręcz nalega by dyskutować na odpowiednim poziomie wiedzy), to z głębi serca przepraszam, że w ogóle napisałem wcześniejszy post :oops:
Do 30 postów troszkę brakuje, ale nie o to chodzi.

I co z tego, że brakuje? Nawet lepiej, że brakuje, ja mam akceptację postów i jeśli post byłby bez sensu to moderator by go po prostu nie puścił w sieć - a skoro puścił to czyli jest ok. więc nie wiem z czym masz problem :?:

Może zacznijmy akceptować wszystkie bzdety to i nie długo nastaw z cukru będzie zacierem, a czysty "chromatograficznie" spirytus znów będzie bimbrem - komuna i jej propaganda wraca :klaszcze:

Pistorius pisze: Nastawy winiarskie powinno się lekko siarkować ( ok. 50 mg SO2/l) przed rozpoczęciem fermentacji. Nie dotyczy to zacierów owocowych przeznaczonych do destylacji.

A czym (poza prędkością pracy drożdży - choć i to nie zawsze) się kolego różni nastaw winiarski od jak to nazywasz Ty ( i autorzy literatury o której piszesz - nomen omen wydanej za komuny kiedy wszystko było zacierem lub trującym oślepiającym podłym bimbrem) zacieru owocowego?
Wytłumacz proszę mi to w prosty łopatologiczny sposób :help:

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Pretender » niedziela, 15 maja 2016, 07:28

Nie poprawne nazewnictwo, a sposób w jaki to robisz jest uszczypliwością. A to jest różnica. Swoim postem, ktory nic nie wniósł rozpętałeś zbędną dyskusję, która nic nie wnosi do tematu.


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: eldier » niedziela, 15 maja 2016, 10:17

@Pistorius
A czy to przypadkiem nie ten sam Jan Cieślak, który proponował azbest do klarowania?
I to czy są autorytetami w swej dziedzinie czy nie, to nie oznacza, że nie popełniają błędów. Sam jeszcze jakiś czas temu używałem słowa zacier do wszystkiego, na szczęście koledzy mnie naprostowali :P

@Pretender
A właśnie moim zdaniem ta dyskusja nie jest zbędna, może niekoniecznie w tym temacie, ale jednak.

Świat idzie do przodu i nie ma żadnego powodu, żeby używać niepoprawnych nazw i metod wprowadzonych prawie pół wieku temu, nawet jeżeli zrobiły to autorytety na których opiera się większość obecnej wiedzy.

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Pretender » niedziela, 15 maja 2016, 10:23

Tak jak piszesz, nie tutaj. Ale z drugiej strony TO JUŻ BYŁO. Nie raz i nie dwa.
I tak jak piszesz, pistoriusa też naprostujemy, aby używał poprawnej nomenklatury :-)

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4798
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: [test]

Postautor: lesgo58 » niedziela, 15 maja 2016, 10:26

Pretender pisze:Nie poprawne nazewnictwo, a sposób w jaki to robisz jest uszczypliwością. A to jest różnica

Ja to nawet zauważam, że u niektórych osób uszczypliwość jest swego rodzaju sposobem na zaistnienie. :roll:


jarob
30
Posty: 37
Rejestracja: wtorek, 2 lut 2016, 18:06
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: jarob » niedziela, 15 maja 2016, 11:07

Pretender pisze:Swoim postem, ktory nic nie wniósł rozpętałeś zbędną dyskusję, która nic nie wnosi do tematu.

Lesgo58 pisze:Ja to nawet zauważam, że u niektórych osób uszczypliwość jest swego rodzaju sposobem na zaistnienie. :roll:

A co Wasze posty wnoszą do tematu :?: ;)

Online
Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6278
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: radius » niedziela, 15 maja 2016, 11:13

Coś mi się wydaje, że trzeba będzie oczyścić temat ze zbędnych, nie wnoszących nic do tematu, postów :evil:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Pretender » niedziela, 15 maja 2016, 14:47

Mod team czuwa...


Pistorius
5
Posty: 7
Rejestracja: niedziela, 19 sty 2014, 11:23
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Pistorius » poniedziałek, 16 maja 2016, 09:35

jarob pisze:A czym (poza prędkością pracy drożdży - choć i to nie zawsze) się kolego różni nastaw winiarski od jak to nazywasz Ty ( i autorzy literatury o której piszesz - nomen omen wydanej za komuny kiedy wszystko było zacierem lub trującym oślepiającym podłym bimbrem) zacieru owocowego?
Wytłumacz proszę mi to w prosty łopatologiczny sposób :help:


Postaram się to zrobić w prostych, żołnierskich słowach :lol:
Nastaw winiarski robi się najczęściej z moszczu wyciśniętego z owoców .W przypadku win owocowych są tu oczywiście wyjątki polegające na krótkiej fermentacji w miazdze a następnie tłoczeniu. Nie zajmujemy sie tu winami gronowymi, bo tam jest nieco inaczej. Jak sama nazwa wskazuje robimy nastaw czyli korygujemy kwasowość przez odkwaszanie i/lub dodanie wody a nastepnie dosłodzenie. Produktem finalnym nastawu winiarskiego jest wino.
Jak podaje słownik języka polskiego PWN : zacier to ,, masa, którą poddaje się fermentacji alkoholowej w celu otrzymania spirytusu".
Produktem finalnym zacieru jest zatem spirytus jaki by nie był: czysty, mniej czysty, owocowy itd.

Może zacznijmy akceptować wszystkie bzdety to i nie długo nastaw z cukru będzie zacierem


Wobec powyższego wcale nie jesteś taki daleki od prawdy :odlot:

eldier pisze:A czy to przypadkiem nie ten sam Jan Cieślak, który proponował azbest do klarowania?
I to czy są autorytetami w swej dziedzinie czy nie, to nie oznacza, że nie popełniają błędów


Cieślak proponował azbest do filtrowania a nie do klarowania- to duuuża różnica :(
Moim zdaniem nie popełnił, w momencie kiedy to pisał, żadnego błędu , bo taki był wówczas stan wiedzy i cały świat używał filtrów azbestowych. W późniejszych wydaniach książki ,,Domowy wyrób win" azbest został usunięty. Nie znam nikogo, kto podważałby autorytet J. Cieślaka. To nie był autor-kompilator jakich teraz wielu, tylko praktyk z krwi i kości o wieloletnim doświadczeniu w przemyśle.

Sam jeszcze jakiś czas temu używałem słowa zacier do wszystkiego, na szczęście koledzy mnie naprostowali :P


Może czas, żeby stanąć w prawdzie i wrócić do tego, co jakiś czas temu dyktowało ci serce ? :)

Pretender pisze: ...pistoriusa też naprostujemy, aby używał poprawnej nomenklatury :-)


Życzę szczęścia, ale powodzenia nie wróżę :lol:


jarob
30
Posty: 37
Rejestracja: wtorek, 2 lut 2016, 18:06
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: jarob » poniedziałek, 16 maja 2016, 16:41

Ja napiszę krótko i jak to nazwałeś w żołnierskich słowach :lol: (i tu proszę by moderator puścił post w niezmienionej formie).
Pierdolisz chłopie bzdury co to się kupy nie trzymają, a Tobie i Twojej "ideologii" pasują :!:
Jak podaje słownik języka polskiego PWN : zacier to ,, masa, którą poddaje się fermentacji alkoholowej w celu otrzymania spirytusu".
Produktem finalnym zacieru jest zatem spirytus jaki by nie był: czysty, mniej czysty, owocowy itd.

A kiedy fermentuję moszcz razem z miazgą owocową i nie poddaję tego "fermentu" destylacji tylko spożywam to jako sfermentowany napój z zwartością alkoholu - to jak to nazwać?
Moim zdaniem nie popełnił, w momencie kiedy to pisał, żadnego błędu , bo taki był wówczas stan wiedzy i cały świat używał filtrów azbestowych. W późniejszych wydaniach książki ,,Domowy wyrób win" azbest został usunięty.

A teraz po ponad 35 latach stan wiedzy poszedł do przodu i właśnie się zmienił, dlatego może warto zmienić swoje archaiczne podejście do tematu jak i jego nazewnictwa.
Nie znam nikogo, kto podważałby autorytet J. Cieślaka. To nie był autor-kompilator jakich teraz wielu, tylko praktyk z krwi i kości o wieloletnim doświadczeniu w przemyśle

A skąd to wiesz, znałeś go osobiście?
My wszyscy jesteśmy praktykami, i możemy powiedzieć że mamy ogromną wiedzę, myślę że spokojnie nie jeden z zasłużonych użytkowników tego czy innych forów o podobnej tematyce byłby w stanie wydać książkę która była by napisana o wiele bardziej korzystnie niż "zacierowe" produkcje wielkiego J. Cieślaka.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4798
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 16 maja 2016, 17:35

radius pisze:Coś mi się wydaje, że trzeba będzie oczyścić temat ze zbędnych, nie wnoszących nic do tematu, postów :evil:

Amen. :bicz:


Pistorius
5
Posty: 7
Rejestracja: niedziela, 19 sty 2014, 11:23
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Pistorius » czwartek, 7 lip 2016, 14:20

Nie mam dobrych wiadomości dla tych, którzy postponowali drożdże Turbo Grom 48H - ale nie uprzedzajmy faktów :D
Postanowiłem w końcu zbadać ich odporność na alkohol według opisanej poniżej procedury.
Dzień 1: woda ok. 18l , cukier 5 kg, 1 paczka Turbo Grom 48 H
Dzień 2: woda ok.1 l, cukier 1 kg
Dzień 3: woda ok. 1l, cukier 1 kg
Dzień 4: cukier 0,25 kg
Dzień 5: cukier 0,25 kg
Dzień 6: cukier 0,25 kg
Dzień 8: cukier 0,25 kg
Dzień 10: cukier 0,25 kg
Dzień 11: cukier 0,25 kg
Dzień 14: cukier 0,25 kg ( w sumie 8,75 kg)
Dzień 19: destylacja prosta zacieru cukrowego - obj. 24,8 l ( zmierzyłem dokładną miarką ). Jeszcze trwała wówczas powolna fermentacja, ale nie miałem cierpliwości żeby dłużej czekać.
W wyniku destylacji uzyskano 8,8 l surówki o mocy 54 % ( pomiar dokładnym, długim alkoholomierzem prod. Areometr , temp. 19,6 st. C ).
Odpowiada to 4,752 l alk. 100 %, czyli zawartość alk. w nastawie wynosiła imponujące 19,2 % !!!
Wywar miał 7,8 Bx ( ok. 80 g w 1 kg wywaru), więc sporo cukru zostało - jeśli ktoś chce, to może sobie policzyć.
Wniosek jest prosty i jednoznaczny: drożdże Turbo Grom 48 H wytrzymują conajmniej 19 % alkoholu.


kania74
1
Posty: 1
Rejestracja: niedziela, 17 lut 2013, 17:10
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: kania74 » poniedziałek, 3 paź 2016, 22:03

co by nie mówić, mocne czy słabe, zrobiłem 2 nastawy i śmierdzą że łeb urywa :shock:


lecze
10
Posty: 11
Rejestracja: piątek, 21 paź 2016, 08:55
Krótko o sobie: Badacz tradycyjnego smaku :)
Ulubiony Alkohol: Wino, nalewki
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: lecze » piątek, 21 paź 2016, 09:24

Nie wiedziałem, że Browin (czy Biowin) wypuszcza drożdże gorzelnicze. Woltaż 19% robi wrażenie, zwłaszcza że został potwierdzony na forum. No i plus za swojską nazwę :D

Awatar użytkownika

Trener
900
Posty: 914
Rejestracja: środa, 24 lip 2013, 20:19
Krótko o sobie: Taki sobie ze mnie psotnik ;)
Ulubiony Alkohol: Benedyktynka
Status Alkoholowy: Destylator
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: Trener » piątek, 11 lis 2016, 12:39

Czytając powyższe komentarze, postanowiłem dać tym drożdżom szansę (tym bardziej, że skończyły mi się Szlacheckie i potrzebowałem na szybko jakichkolwiek).

tur.jpg

Aby jednak nie miały za prosto, 2 paczki (Turbo 24h 19% oraz Turbo Grom 48h 19%) podzieliłem równo (z użyciem elektronicznej wagi jubilerskiej) na 4 identyczne, trzydziestolitrowe nastawy po 7 kg cukru w każdym. Cukier jak zwykle poddałem procesowi inwertowania: cukier-inwertowany-rozklad-sacharozy-na-glukoze-i-fruktoze-t11705.html.

Z wrażeń ogólnych, suche drożdże po otwarciu paczki zaskoczyły mnie bardzo przyjemnym, piernikowym zapachem. Co więcej, drożdże w obu paczkach pachniały identycznie. Pozwolę sobie wyciągnąć z tego wniosek, że oba opakowania zawierały dokładnie ten sam skład, a paczki różniły się jedynie masą.

Po zadaniu do zastawów, drożdże szybko podjęły pracę. Niestety o ile w stanie suchym ich zapach był bardzo przyjemny, o tyle w trakcie fermentacji powstał bardzo nieprzyjemny odór. Zaskoczyło mnie to tym bardziej, że przecież cukier został inwertowany i podczas fermentacji na drożdżach Szlacheckich, nastawy nie generowały praktycznie żadnej woni (może delikatny, przyjemny szampan przy podniesieniu pokrywy). Przy fermentacji na Browinie, zapach przez cały czas fermentacji był praktycznie nie do zniesienia.

Wszystkie nastawy stały w tym samym, odizolowanym od reszty domu pomieszczeniu przez 2 tygodnie. Po tym czasie zmierzyłem Blg wszystkich czterech.

Dwa pierwsze nastawy zaszczepione paczką Turbo 24h 19% stanęły na poziomie +1 Blg.
Dwa kolejne, zaszczepione paczką Turbo Grom 48h 19% zatrzymały się na +3 Blg oraz +7 Blg.

Jak dla mnie to straszne rozczarowanie i efekt nie do przyjęcia. Na drożdżach Szlacheckich Turbo 48 (również dzielonych jedna paczka na dwa nastawy), po czasie krótszym niż dwa tygodnie, miałem ZA KAŻDYM RAZEM wynik -3 Blg (cukromierz tonął poza skalą). Wyniki na drożdżach Browinu uważam za nieakceptowalne (tym bardziej, że miały datę ważności grubo powyżej drugiej połowy 2017 roku). Był to mój pierwszy i ostatni zakup drożdży typu Turbo tej firmy (bo np. drożdże do cydru Biowinu spisały się świetnie).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Po drogach jeździ masa świrów i psychopatów. Pędzą na złamanie karku, nie zważając na nic... Aż czasami trudno mi ich wyprzedzić.


zlomnik
30
Posty: 41
Rejestracja: środa, 9 gru 2015, 11:56
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: zlomnik » piątek, 11 lis 2016, 15:02

Wychodzi na to że Biowin/Browin lepiej by wyszedł przeklajać swoje etykietki na jakiegoś Alcoteca niż wynajdowac koło na nowo...

Awatar użytkownika

The_Beginer
20
Posty: 24
Rejestracja: sobota, 13 cze 2009, 22:09
Ulubiony Alkohol: Bimberoza... mniam :)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Irlandia
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: The_Beginer » czwartek, 29 mar 2018, 17:59

Witam wszystkich. Odgrzeję ten dosyć stary temat ale chcę was spytać o produkt końcowy po destylacji Turbo Gromem. Do tej pory od paru lat używałem tylko drożdży T3 lub T48. Zacier na T3/T48 wydawał przyjemny słodkawy, muskatowy zapach natomiast Turbo Grom był lekko siarkowodorowy aczkolwiek w samej beczce praktycznie niewyczuwalny. Produkt końcowy, destylowany na kolumnie abratek, po T3/T48 lekki zapaszek bimberku (clasico :) ) 90 % po Turbo Gromie (czerwonym) jest bezwonny :angry: Teraz zadaje sobie pytanie czy można to pić :scratch: , czy to nie jest aby metanol. Warunki w jakich pracowały nastawy były praktycznie takie same oprócz tego, że za ostatnim razem na ok 75 l zacieru wrzuciłem grzałkę akwariową, ustawioną na 28 st C żeby zdążyć przed świętami. Proporcje: 7kg cukru na 21 l wody i pracował ok 11 dni do 0 blg. Destylacja przebiegała również w takich samych warunkach.

Awatar użytkownika

debros
50
Posty: 58
Rejestracja: czwartek, 18 wrz 2014, 07:32
Załączniki
Re: [test] "Nowe" drożdże BROWIN GROM

Postautor: debros » środa, 9 maja 2018, 10:02

W ubiegłym roku nastawiłem swoją pierwszą cukrówkę na drożdżach Turbo Grom 72h, proporcje według przepisu na 25 litrów.
O ile wcześniej wina czy piwa stawiałem w trakcie fermentacji bez problemu w kuchni, tak w tym przypadku po pierwszym dniu beczka wylądowała w łazience bo smród był nie do wytrzymania.
Podejrzewam, że nazwa drożdży wzięła swoją nazwę stąd, że po powrocie do domu odór już od wejścia atakuje jak grom z jasnego nieba (zaiste w trybie turbo).
Sama surówka również nie pachniała zbyt pięknie, fermentacja łącznie z klarowaniem trwała blisko 3 tygodnie a i w trakcie destylacji nie obyło się bez wietrzenia.

Aktualnie mam nastawioną cukrówkę na Drożdżach Szlacheckich typu Vodka + węgiel aktywny w płynie i gdyby nie systematyczne bulkanie nikt by nie podejrzewał, że coś fermentuje. Delikatny zapach (bardzo obiecujący zresztą) można wyczuć dopiero po nachyleniu się nad rurką fermentacyjną.

Mając więc obecnie miarodajne porównanie do Turbo Grom już na pewno nie wrócę.
Serwus, jestem nerwus :bardzo_zly:


Wróć do „Drożdże i fermentacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości