Technologia najprostszych nastawów opartych na cukrze.
Awatar użytkownika

Autor tematu
dombo86
50
Posty: 77
Rejestracja: piątek, 19 wrz 2014, 18:22
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: dombo86 » wtorek, 24 lis 2015, 10:38

Witam was,

będę stał przed małym wyzwaniem: chcę trzymać beczkę 220l HDPE do fermentacji cukrówek w garażu, nieocieplonym, w związku z czym niedługo temperatury w okolicach 2-5 stopni.

Czytałem już wątek: viewtopic.php?t=12176

Jednak w moim przypadku rozmiar beczki może stanowić problem.
Czy ktoś - z doświadczenia - wie, czy sama jakaś grzałka akwarystyczna załatwi sprawę, czy skłaniać się jeszcze w kierunku maty elektrycznej owiniętej wokół beczki, czy coś podobnego?


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2223
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: Kamal » wtorek, 24 lis 2015, 10:51

Owiń beczkę jakimiś kocem, lub dwoma. I grzałka akwarystyczna powinna wystarczyć.
K.
Obrazek


lukaszcz
30
Posty: 40
Rejestracja: poniedziałek, 16 sie 2010, 20:13
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: lukaszcz » wtorek, 24 lis 2015, 11:46

Spróbuj drożdży turbo. Może sobie poradzą z przerobieniem tego bez żadnych grzałek. Na drożdżach pisze żeby nie łączyć nastawów bo burzliwa fermentacja spowoduje ugotowanie drożdży. W zimnym pomieszczeniu może sama fermentacja wystarczy do podtrzymania temperatury.
Osobiście używam drożdży turbo w ciepłym pomieszczeniu to przy fermentacji aż wiaderko jest wyczuwalnie ciepłe.

Awatar użytkownika

9kaczor6
150
Posty: 157
Rejestracja: środa, 14 paź 2015, 14:14
Ulubiony Alkohol: Bimber
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: 9kaczor6 » wtorek, 24 lis 2015, 18:55

Dokładnie, warto zaryzykować na turbo drożdżach, na początek może z mniejszą ilością nastawu. Ja wstawiłem ostatnio w piwnicy gdzie temp. wahała się od 14s do 20s (paliłem w piecu od 15 do 22). Pomieszczenie zdążyło się ocieplić, lecz czy miało ono wpływ na ciecz?
Drożdże przerobiły 7kg w trzy dni. U mnie na drożdżach moskva style pojemnik jest wyczuwalnie dużo cieplejszy podczas fermentacji. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2223
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: Kamal » wtorek, 24 lis 2015, 19:09

Tak ale kolega @dombo86 planuje trzymać nastaw w temp. 2-5*C. Więc sporo niżej niż w 14-20*C. Więc nawet turbo jak się rozruszają, to bez ocieplenia raczej staną.
K.
Obrazek


lukaszcz
30
Posty: 40
Rejestracja: poniedziałek, 16 sie 2010, 20:13
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: lukaszcz » środa, 25 lis 2015, 06:51

Mówię o drożdżach TURBO, które przerabiają nastaw w 24h, a nie jakiś "moskvach". Np. Coobra 24, Alcotec 24


LUBeekeeper
1
Posty: 1
Rejestracja: środa, 19 sie 2015, 12:21
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: LUBeekeeper » środa, 25 lis 2015, 15:10

Fermentuję w garażu (5 stopni na plusie). Beczka 100 l ocieplona karimatą i dodatkowo owinięta folią strech. Beczka stoi na styropianie. Fermentacja w takiej temperaturze trwa dwa razy dłużej. Surówka w beczce dochodzi do 18 stopni. Nie podgrzewam dodatkowo.


desti
1
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 7 lut 2013, 00:31
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: desti » czwartek, 26 lis 2015, 18:50

Witam panów,
kiedyś robiłem nastaw w beczce 80l także trzymanej w garażu przy niskich nawet ujemnych temperaturach. Stała na styropianie w misce z wodą, do której włożyłem grzałkę do akwarium (ma regulację grzania). Wystarczy pilnować, aby woda z mocno nie odparowała (moja miska była niewiele większa od beczki). Miskę owinąłem jakąś płachtą uznałem, że to wystarczy. Robiłem wino na drożdżach winiarskich, cała fermentacja przebiegła bez problemów.

Pozdrawiam i życzę powodzenia ;)

Awatar użytkownika

ksiazemarek
30
Posty: 41
Rejestracja: piątek, 21 sie 2015, 19:36
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Bez znaczenia byle domowy :)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: ksiazemarek » czwartek, 26 lis 2015, 20:42

Sam cały czas trzymam nastawy w garażu, gdzie temperatura w tej chwili wynosi około 5-10stopni.
Beczka na styropianie 100mm owinięta matą z wełny mineralnej zbrojoną folią aluminiową stosowaną w ocieplaniu rurociągów, dodatkowo do nastawu włożyłem grzałkę akwariową z termostatem ustawioną na około 20 stopni i wszystko bez problemów pracuje do ostatniego BLG.
Polecam bardzo dokładnie ocieplić beczkę, ponieważ niedokładnie ocieplona beczka będzie tracić ciepło i grzałka będzie się często włączać, aby dogrzać nastaw nabijając rachunek za prąd, więc lepiej dokładnie zadbać o ocieplenie.
Polecam ten sposób dogrzewania nastawu, sprawdzony przeze mnie nie raz:)

Awatar użytkownika

Autor tematu
dombo86
50
Posty: 77
Rejestracja: piątek, 19 wrz 2014, 18:22
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: dombo86 » wtorek, 22 gru 2015, 14:29

Okleiłem beczkę paskami wełny mineralnej. Stała na dużym bloku wełny mineralnej. Całość owinąłem folią stretch. Dekiel od beczki też ociepliłem wełną. Wsadziłem początkowo grzałkę akwarystyczną 150W (nadająca się do pojemności 200-300 W) - po nocy temperatura się wcale nie zwiększyła. Woda z cukrem była zimna. Kupiłem drugą grzałkę 300W do pojemności 600-1000 litrów, też z termostatem i zakresem temperatur 18-34 Stopnie. Obie grzałki ustawione na max. Po kolejnej nocy temperatura wzrosła nieznacznie do 14-15 stopni, jednak jest to nadal za mało (moim zdaniem) aby tam wsypać drożdze. Przypominam, temperatura pomieszczenia to 10 stopni.
Zastanawiam się czy może nie lepsza była by grzałka jak do aparatury ustawiona za pomocą regulatora mocy na kilka procent. Ma ktoś jakieś lepsze rady?


boxer1981228
700
Posty: 714
Rejestracja: czwartek, 25 wrz 2014, 16:30
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Naas
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: boxer1981228 » wtorek, 22 gru 2015, 14:39

Bo powinieneś rozrobić/zalać beczkę z ciepła/zimną wodą plus cukier tak aby woda miała 25-30 stopni i zapodać od razu drożdże. Drożdże podczas pracy przy dużych nastawach i ocieplonej beczce potrafią się doskonale dogrzać same. A grzałka z termostatem 300W w zupełności wystarczy jak będzie ustawiona na 21 C.

Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2223
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: Kamal » wtorek, 22 gru 2015, 15:25

Odlej trochę do gara, i zagotuj, zagrzej, podgrzej. I później gorące wlej do nastawu, zamięszaj. I sprawdź wtedy temp.
K.
Obrazek


ziemba12345
450
Posty: 493
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: ziemba12345 » wtorek, 22 gru 2015, 19:06

Pisalem o tym już kilka razy. Zwykłe biowinoskie drożdże pracują do temperatury 0C na zewnątrz. Wtedy w beczce temperatura jest ok 3-5C. Sprawdzone jest to u mnie wielokrotnie. Żadne gogrzewanie, owijanie itp. nie jest potrzebne. Moje beczki stoją od jesieni cały czas na dworzu i spokojnie właśnie kończą pracę.


euphorbia1
100
Posty: 146
Rejestracja: środa, 24 wrz 2014, 09:19
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: wszystkie oprócz metanolu
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: wielkopolska
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: euphorbia1 » wtorek, 22 gru 2015, 23:44

Tak jak zięba robię i w niskich temperaturach najlepszy uzyskuję aromat
In vino feritas


ziemba12345
450
Posty: 493
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: ziemba12345 » środa, 23 gru 2015, 03:51

Tyle, że jak blg ma zejść do 0 to nastaw musi stać kilka miesięcy. I mowa oczywiście o owocówkach i drożdżach winnych.

Awatar użytkownika

Autor tematu
dombo86
50
Posty: 77
Rejestracja: piątek, 19 wrz 2014, 18:22
Ulubiony Alkohol: Whisky
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: dombo86 » niedziela, 27 gru 2015, 13:12

No ja mam w beczce cukrówkę. Znalazłem rozwiązanie mojego problemu: sądziłem, że temperatura nie wzrasta, sądziłem też że grzałka na dnie spowoduje konwekcję cieplejszej cieczy na górę beczki i wymieszanie z chłodną na powierzchni, to jednak nie nastąpiło. Zastosowałem zatem małą pompkę akwarystyczną, która również została umieszczona na dnie beczki. Pompka wprawiła ogrzaną ciecz na dnie w ruch, przez co całość bardzo szybko nabrała adekwatnej temperatury. Byłem jednak zbyt pochopny, bo w beczce miałem dwie grzałki ustawione na maxa (34 Stopnie) - jedna z grzałek jednak miała 300W i jest przystosowana do 600-1000 l. Nastaw mi się przez to przegrzał wręcz i musiał mieć ponad 40 stopni. Całkiem możliwe, że drożdże mi padły. Wyłączyłem wszystko i poczekałem dzień aby całość ostygła. Następnie włączyłem tylko pompkę i małą grzałkę. Zobaczymy czy to wystarczy aby temperatura była w okolicach 25-30 stopni.


osmaro
10
Posty: 17
Rejestracja: poniedziałek, 8 wrz 2014, 22:34
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wytrawne wina czerwone.
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: osmaro » wtorek, 29 gru 2015, 14:09

Witam wszystkich. Jako, iż nie wiedziałem gdzie dodać post postanowiłem go wrzucić tutaj.

Chciałem się podzielić moim spostrzeżeniem odnośnie procesu fermentacji oraz samego psocenia.
Nastawiłem nastaw na 12 kg cukru, 40 l wody oraz jedno opakowanie T3. Nastaw fermentował w beczce 60 l przy temperaturze 16-17 stopni. Nastaw po zejściu do -3 Blg został wystawiony na balkon na 3 dni przed samym psoceniem. Sam proces odbywał się przy użyciu kolumny rektyfikacyjnej Terra LM: 50 l keg, wysokość kolumny 140 cm, średnica 54 cm, wypełnienie miedziane, grzałki 2 x 2 kW.

Wsad 47 l rozgrzał się do temperatury 88 stopni wtedy odkręciłem wodę, ustabilizowałem kolumnę i odebrałem 500 ml przedgonu. Moje spostrzeżenia są takie, iż nastaw po przemarznięciu może gotować się w kegu do temperatury 99 stopni i temperatura na 10 półce teoretycznej wynosi u mnie 73.3 stopnie. Przez cały proces odbieram spirytus o mocy 97% który nie posiada żadnych smrodków w zapachu ani smaku. Czy Jest to zasługa przemarznięcia ? Zauważyłem też, że temperatura szybciej rośnie w kegu niż wcześniej jak nie wystawiałem nastawu na balkon. Myślę, że chodzi tu o gęstość nastawu jaki wlewamy do kegi. Niska temperatura musi jakoś wpływać na właściwości fizyczne. Proszę o odpowiedź lub jakąś cenną uwagę.

Awatar użytkownika

ustianowski
50
Posty: 96
Rejestracja: wtorek, 17 lut 2015, 15:51
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Ustrzyki Dolne
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: ustianowski » wtorek, 29 gru 2015, 21:43

Ja mieszkam w bieszczadach u nas temperatury -20 -25 to normalka. Mam tzw piwnice ziemiankę, w której temperatura nie przekracza 6* C . Robię 120 l nastawu na 2 paczkach alcotec turbo 48. Beczka na stropianie 10 cm,owinięta starą kołdrom i folią. Do beczki wkładam grzałkę akwariową z termostatem, grzałka działa prawie non stop a temperatóra nastawu wynosi 19 *C. Ty podgrzewałeś wodę dodaj sobie jeszcze temperatórę wytwożoną podczas pracy drożdży. Ja wlewam roztwór do beczki w granicach 50*C i czekam aż uzyska 24*C i wtedy dodaję drożdże jednocześnie włączając grzałkę. Raz miałem tak że mósiałem wyłączyć grzałkę przez 3 dni.


aronia
1450
Posty: 1498
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: aronia » środa, 30 gru 2015, 04:19

osmaro pisze:nastaw na 12 kg cukru, 40 l wody
i dalej
osmaro pisze:Wsad 47 l rozgrzał się do temperatury 88 stopni wtedy odkręciłem wodę, ustabilizowałem kolumnę
Jaka była temperatura po stabilizacji na tym termometrze?
osmaro pisze:kolumny rektyfikacyjnej Terra LM(...) wypełnienie miedziane
- na co pakować wypełnienie miedziane do miedzianej kolumny to nie wiem i też chętnie się od Ciebie dowiem.
osmaro pisze:Moje spostrzeżenia są takie, iż nastaw po przemarznięciu może gotować się w kegu do temperatury 99 stopni i temperatura na 10 półce teoretycznej wynosi u mnie 73.3 stopnie.[
- bardzo ciekawe spostrzeżenia aczkolwiek niektórzy jeszcze przy 100 w zbiorniku odbierają serce. Wskazanie termometru na 10 półce... chociaż wiem, że najważniejsze jest to, aby temperatura była stabilna i przekłamania na poziomie od 1 do 2(no maks 3) stopni jestem w stanie zaakceptować, to przy takich przekłamaniach wole już pomiar bardziej zbliżony do rzeczywistego np. takim "szpilkowcem": http://allegro.pl/termometr-elektronicz ... 28401.html , a tanim panelowcom które zmieniają wielkość błędu pomiarowego w najbardziej interesującym nas zakresie pomiarowym mówię stanowcze NIE. A teraz dlaczego: bo co jakiś czas pojawia się ktoś kto będzie dążył do tej magicznej 78 z przecinkiem(np.
hej chłopaki pomóżcie troszkę :) czy wystarczy mi stabilizacja na 74,5'C na 10 półce i 73,5'C na szczycie (samo się tak ładnie stabilizuje 200W poniżej progu zalania) czy może mam coś kombinować z chłodzeniem aby podnieść do tych magicznych 78,3'C ?
i się okaże, że mimo, że ma magiczną temperaturę to leci mu nie taki produkt jakiego oczekiwał i o jakim sie tyle nasłuchał/naczytał...
osmaro pisze:Przez cały proces odbieram spirytus o mocy 97% który nie posiada żadnych smrodków w zapachu ani smaku.
Wyniku procentowego jak i zadowolenia z produktu jak najbardziej gratuluję - a tak z czystej ciekawości polecam zostawić próbkę(100-200 ml albo zrobić 0,5l do spożycia) i po uzbieraniu odpowiedniej ilości przepuść 2 raz i porównaj to co wyszło po 2 razie z tą próbką.
osmaro pisze:Zauważyłem też, że temperatura szybciej rośnie w kegu niż wcześniej jak nie wystawiałem nastawu na balkon. Myślę, że chodzi tu o gęstość nastawu jaki wlewamy do kegi. Niska temperatura musi jakoś wpływać na właściwości fizyczne.
Można by to próbować jakoś powiązać z tym tematem: kriokoncentracja-wina-zamrazanie-t9801.html aczkolwiek co do szybkości wzrostu temperatury to poczekam na odpowiedź na pytanie z początku i może jakiś odnośnik czasowy(przy nieprzemrożonym temperatura rosła w takim tempie ... i przy takim grzaniu ... a czas od włączenia do dotarcia oparów do głowicy wynosił ... a przy przemrożonym przedstawiało się to tak: ...).


osmaro
10
Posty: 17
Rejestracja: poniedziałek, 8 wrz 2014, 22:34
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wytrawne wina czerwone.
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Fermentacja w zimnym pomieszczeniu

Postautor: osmaro » środa, 30 gru 2015, 06:47

Jak zwykle popełniłem błąd w pisowni, wypełnienie jest ze sprężynek z KO. Temperatura w kręgu po stabilizacji podczas odbierania serca START OD 92.1 S
stopni Celsjusza, zaś 10 na poziomie 73.3.

Puszczam, bo jest to odpowiedź na posta - ale nie odbiegajmy już od tematu - tu o fermentacji nie o destylacji - MANOWAR


Wróć do „Nastawy cukrowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości