Problemy technologiczne związane z uzyskaniem dobrego zacieru: niewłaściwy przebieg fermentacji, zakażenia nastawów, klarowanie...
Awatar użytkownika

Autor tematu
maniek2939
100
Posty: 110
Rejestracja: niedziela, 30 gru 2018, 10:57
Załączniki
Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: maniek2939 » sobota, 20 mar 2021, 10:25

Siemka,

Zacznę od opisania po kolei co i jak:
Nabyłem 120kg jabłek, rozbełtałem jabłka mieszadłem do farb(wcześniej przebierając jabłka i odrzucając pognite). Zadałem drożdży na następny dzień zaglądam do beczek(nie otwierałem ich) 4 ładnie sobie pyrkają więc git malina. Dzisiaj po dwóch dniach chciałem odcisnąć sok z jabłek żeby po prostu nie trzymać 4 beczek, tylko 1 z samym sokiem. Otwieram wieko i widzę pięknie pracujące jabłka, zapach super normalnie radość w sercu, otwieram drugą beczkę i w tym momencie na twarzy smutek. Na powierzchni widać ogniska białej włochatej plesni, no dobra otwieramy następną i tu tak samo, przy trzeciej moje początkowo uradowane serce pękło :bardzo_zly:. Z czterech beczek w trzech widać ogniska pleśni i czapa z jabłek jest pokryta meszkiem. Nie czuś octem czy stęchlizną, raczej zapach jabłek i CO2.
Da się to jakoś uratować, odcisnąć sok i piro czy raczej mumin ?

Temp pomieszczenia 18*C
drożdże bayanusy
beczki szczelne, nie ma mowy żeby dostawało się do środka powietrze
Ostatnio zmieniony sobota, 20 mar 2021, 10:33 przez maniek2939, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika

Góral bagienny
2000
Posty: 2191
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: Góral bagienny » sobota, 20 mar 2021, 10:53

Nastawy pokryte pleśnią pracują :scratch:.
Przy nastawach owocowych co najmniej raz dziennie trzeba zatopić tzw czapę ;).
Ostatnio zmieniony sobota, 20 mar 2021, 10:58 przez Góral bagienny, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

Autor tematu
maniek2939
100
Posty: 110
Rejestracja: niedziela, 30 gru 2018, 10:57
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: maniek2939 » sobota, 20 mar 2021, 10:57

Opisuję jak jest, z beczki idzie wąż do wiaderka z wodą i bulka sobie co chwilę a góra nastawy wygląda tak. Próbuję odcisnąć sok, zadać na nowo bayanusy i zobaczymy.Obrazek

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka
Obrazek
Ostatnio zmieniony sobota, 20 mar 2021, 10:57 przez maniek2939, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
2000
Posty: 2191
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: Góral bagienny » sobota, 20 mar 2021, 11:02

Po 2 dniach chcesz już sok odcisnąć :scratch:
Dla mnie za wcześnie, masz w nastawie jeszcze kawałki jabłek ;).
Ja bym zebrał pleśń i nastaw potraktował mieszadłem tak z 3 dni jeszcze ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

defacto
1800
Posty: 1829
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: defacto » sobota, 20 mar 2021, 11:32

Serwus
Jeśli nie zbierze dostatecznie dobrze zarażonej części, wymieszanie pulpy spowoduje wg mnie zakażenie całej zawartość beczki a wtedy lipa na maksa. Nie wiem czy to dobry pomysł. Ja bym miał wielki ból dupy ale raczej byłby mumin. Nie zazdroszczę ;/
Czy aby nie za słabo zmielone te jabca?
"Gdy chcesz mieć przyjaciół, mów tylko piękne słowa. Mów prawdę prosto w oczy, wtedy poznasz swego wroga"

Awatar użytkownika

Autor tematu
maniek2939
100
Posty: 110
Rejestracja: niedziela, 30 gru 2018, 10:57
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: maniek2939 » sobota, 20 mar 2021, 12:01

Zobaczymy co będzie, jakieś 10cm jabłek z góry zebrałem, odciskam sok, nie ma dziwnego zapachu, czy smaku. Dodam później nowe bayanusy i zobaczymy, będzie lekcja dla potomnych. Jak to się mówi wylać zawsze się zdąży :)

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka


rastro
2000
Posty: 2152
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: rastro » sobota, 20 mar 2021, 12:19

defacto pisze:Serwus
Jeśli nie zbierze dostatecznie dobrze zarażonej części, wymieszanie pulpy spowoduje wg mnie zakażenie całej zawartość beczki a wtedy lipa na maksa.

Obawiam się że ten wykwit na wierzchu to tylko objaw, grzybnia zadomowiła się pewnie już w znacznie większej części, jeżeli drożdże nie zdominują nastawu, to już jest tak sobie.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

Awatar użytkownika

defacto
1800
Posty: 1829
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: defacto » sobota, 20 mar 2021, 12:28

Moim zdaniem jest już za późno dla tych nastawów ale zrobisz jak uważasz.
Poczytaj o mykotoksynach. Pochorować galancie się można :|
"Gdy chcesz mieć przyjaciół, mów tylko piękne słowa. Mów prawdę prosto w oczy, wtedy poznasz swego wroga"


przemar
5
Posty: 9
Rejestracja: niedziela, 14 lut 2021, 12:39
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: przemar » sobota, 20 mar 2021, 13:39

Zbieranie widocznych ognisk pleśni jest bez sensu, pleśń wytwarza mykotoksyny, które są w całym produkcie. Cały nastaw jest zarażony, wiem, że roboty dużo, ale ja bym to wylał, szkoda zdrowia. Na przyszłość każda fermentacja owoców w miazdze wymaga kilkakrotnego dziennie zatopienia czaszy, w miarę upływu fermentacji można to robić rzadziej.
Ostatnio zmieniony sobota, 20 mar 2021, 14:33 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
1000
Posty: 1032
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: MASaKrA_Domingo » sobota, 20 mar 2021, 14:03

Nic nie rób. Pleśni już nie zbierzesz i absolutnie jej nie top!! Poczekaj na koniec fermentacji i wtedy zbierz ile zdołasz. Możesz spróbować usunąć teraz, ile tylko dasz rady, ale delikatnie. Moje jabłka ortodoksy obydwa z pleśnią i to nie jest problem. Zebrałem potem czapę z pleśni i wywaliłem. Tyle.
Jak Ci napisał defacto, możesz takim działaniem zarazić cały nastaw.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


przemar
5
Posty: 9
Rejestracja: niedziela, 14 lut 2021, 12:39
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: przemar » sobota, 20 mar 2021, 16:17

MASaKrA_Domingo pisze:Nic nie rób. Pleśni już nie zbierzesz i absolutnie jej nie top!!
Jak Ci napisał defacto, możesz takim działaniem zarazić cały nastaw.

Ten nastaw już w całości jest zarażony !!!!. Aparaty wyrabiane są bez związków szkodliwych, miedź lutowana bez ołowiu, czystość zachowana, ale pleśń, co tam :) .

Awatar użytkownika

Autor tematu
maniek2939
100
Posty: 110
Rejestracja: niedziela, 30 gru 2018, 10:57
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: maniek2939 » sobota, 20 mar 2021, 16:18

Zebrałem jak najwięcej pleśni i około 10cm jabłek z góry poszło do wyrzucenia. Zanim zabrałem się za prasowanie zadałem bayanusy do wody z cukrem, na chwilę obecną starter bardzo fajnie pracuje i ląduje w 40l odciśniętego na prasie soku. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Wylać zawsze zdążę.
Sok nie ma dziwnego zapachu ani smaku(próba z palca nie łopałem soku litrami) jeśli tylko nastaw zacznie być czuć stęchlizną idzie na 96+. Skoro spirytus zabija mykotoksyny to przy dobrze zrobionych dwóch procesach powinno być dobrze :)

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka


przemar
5
Posty: 9
Rejestracja: niedziela, 14 lut 2021, 12:39
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: przemar » sobota, 20 mar 2021, 19:18

Mikotoksyny to związki chemiczne wytwarzane przez grzyba jakim jest pleśń. Zabicie grzyba w gotowaniu, czy w spirycie, nie ubije mikotoksyn. Te są niezabijalne i nierozkładalne przez takie procesy jak gotowanie czy destylacja - z tego co wiem. Np. te zawarte w muchomorze czerwonym mogą być unicestwione w temp grubo ponad 200C. Wybór należy do Ciebie :) . Sok zakażony mikotoksynami nie będzie miał zapachu samego grzyba, bo tego wywaliłeś. Mam nadzieję, że nie zmieszałeś tej niezakażonej beczki z tymi zakażonymi. Pewnie się od tego nie umrze, ale . . . .

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
1000
Posty: 1032
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 21 mar 2021, 02:21

Oczywiście, że się od tego nie umrze. Inna kwestia, że nie każda pleśń wytwarza mikotoksyny, jak i pytanie, ile z nich dostaje się do destylatu. To nie związek chemiczny, a dawka czyni coś trucizną.

Nie przesadzałbym. Na pewno sam etanol będzie szkodzić bardziej.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


patrzal
250
Posty: 251
Rejestracja: środa, 25 gru 2019, 21:38
Krótko o sobie: Γνῶθι σεαυτόν
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: patrzal » niedziela, 21 mar 2021, 07:42

Chciałbym tylko przypomnieć, że mykotoksyny nie są lotne w warunkach procesu. Jedyna metoda, żeby dostały się do destylatu to migracja w aerozolu utworzonym przez zacier. Oszacowanie ilości, jaka znajdzie się w produkcie po dwóch destylacjach i jej szkodliwości pozostawię pod rozwagę każdemu w jego własnym sumieniu.
Ostatnio zmieniony niedziela, 21 mar 2021, 07:43 przez patrzal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Autor tematu
maniek2939
100
Posty: 110
Rejestracja: niedziela, 30 gru 2018, 10:57
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: maniek2939 » poniedziałek, 22 mar 2021, 09:22

Po dwóch dniach sprawa wygląda tak, bayanusy szaleją w nastawie, na powierzchni nie widać oznak pleśni. Co do mykotoksym to czytałem trochę i nie każda pleśń je wytwarza. Zapach nastawu jest ok, lecz nie wykluczam że jeśli na koniec fermentacji coś będzie nie tak to nastaw pójdzie do mumina. Dalsza relacja za kilka dni.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

AAmatorek
100
Posty: 110
Rejestracja: poniedziałek, 13 gru 2021, 10:55
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: AAmatorek » środa, 16 lut 2022, 10:41

maniek2939 pisze:Po dwóch dniach sprawa wygląda tak, bayanusy szaleją w nastawie, na powierzchni nie widać oznak pleśni. Co do mykotoksym to czytałem trochę i nie każda pleśń je wytwarza. Zapach nastawu jest ok, lecz nie wykluczam że jeśli na koniec fermentacji coś będzie nie tak to nastaw pójdzie do mumina. Dalsza relacja za kilka dni.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka


I jak się skończyła cala historia ? :)

Zadam tu pytanie

Miałem kiedyś taka sytuację, że w pośpiechu (tak wiem przy tym hobby pospiech nie jest dobry) wypłukałem kega wodą i zajrzałem na dno przez fitting - wyglądało ok, więc zalałem cukrówką. I po zalaniu zauważyłem, że na powierzchni zrobiła się lekka pianka od wzburzenia a na jej powierzchni pływały 3 kawałki czegoś | czarno i ciemnobrązowego | wielkości paznokcia dużego palca. Nie udało mi się tego wyciągnąć i popełniłem proces. Myślicie, że jeżeli była to pleśń, która utrzymała się na górnej części kega i mogła by zaszkodzić destylatowi? Czy nie przejmować się tak małą ilością nawet jeżeli była to jakaś pleśń która utrzymała się na ściance kega

Staram się dbać o sterylne warunki zawsze
Ostatnio zmieniony środa, 16 lut 2022, 11:06 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Autor tematu
maniek2939
100
Posty: 110
Rejestracja: niedziela, 30 gru 2018, 10:57
Załączniki
Re: RE: Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: maniek2939 » wtorek, 5 kwie 2022, 21:14

AAmatorek pisze:
maniek2939 pisze:Po dwóch dniach sprawa wygląda tak, bayanusy szaleją w nastawie, na powierzchni nie widać oznak pleśni. Co do mykotoksym to czytałem trochę i nie każda pleśń je wytwarza. Zapach nastawu jest ok, lecz nie wykluczam że jeśli na koniec fermentacji coś będzie nie tak to nastaw pójdzie do mumina. Dalsza relacja za kilka dni.

Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka


I jak się skończyła cala historia ? :)

Zadam tu pytanie

Miałem kiedyś taka sytuację, że w pośpiechu (tak wiem przy tym hobby pospiech nie jest dobry) wypłukałem kega wodą i zajrzałem na dno przez fitting - wyglądało ok, więc zalałem cukrówką. I po zalaniu zauważyłem, że na powierzchni zrobiła się lekka pianka od wzburzenia a na jej powierzchni pływały 3 kawałki czegoś | czarno i ciemnobrązowego | wielkości paznokcia dużego palca. Nie udało mi się tego wyciągnąć i popełniłem proces. Myślicie, że jeżeli była to pleśń, która utrzymała się na górnej części kega i mogła by zaszkodzić destylatowi? Czy nie przejmować się tak małą ilością nawet jeżeli była to jakaś pleśń która utrzymała się na ściance kega

Staram się dbać o sterylne warunki zawsze
Mam podpałki do grila na następne 10 lat, całość poszła na spirytus, wole odżałować trochę surowca niż pić i zastanawiać się czy będzie dobrze czy jednak nie :)

Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka


kwik44
1200
Posty: 1201
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: kwik44 » piątek, 8 kwie 2022, 17:37

Ech ludzie… Panikujecie i tyle. Kiedyś destylowałem winogrona z kożuchem. Pyszny koniaczek później był, niestety LP mi wyżłopała. W zbożu zakażam zacierem z kożuchem na cm. Rum jeszcze bardziej. Każdy nastaw jest trochę zakażony. I to że pleśni nie widać nie znaczy, że jej tam nie ma… Szkoda zmarnowanych owoców i tyle…

Awatar użytkownika

AAmatorek
100
Posty: 110
Rejestracja: poniedziałek, 13 gru 2021, 10:55
Załączniki
Re: Pleśń na nastawie z jabłek

Postautor: AAmatorek » piątek, 8 kwie 2022, 19:08

kwik44 pisze:Ech ludzie… Panikujecie i tyle. Kiedyś destylowałem winogrona z kożuchem. Pyszny koniaczek później był, niestety LP mi wyżłopała. W zbożu zakażam zacierem z kożuchem na cm. Rum jeszcze bardziej. Każdy nastaw jest trochę zakażony. I to że pleśni nie widać nie znaczy, że jej tam nie ma… Szkoda zmarnowanych owoców i tyle…


Ale po co podtruwać się świadomie?

Co do winogrona tez się zastanawiałem właśnie jak robią to w skali przemyslowej? Przecież nikt nie ogląda każdej kulki z osobna a zasiarkowanie go przed obróbką to tylko zabije plesn bakterie i inne grzyby ale to co pleśń zrobiła przecież i tak zostanie


Wróć do „Problemy zacierowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość