Najdawniej znane, o wspaniałej tradycji, doskonałe napoje winne:)

Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » sobota, 23 mar 2019, 18:47

Witam.
Tak jak w temacie, nastawiłem swój pierwszy miód pitny z miodu wielokwiatowego (miód z zaufanego źródła), drożdże z Biowin'u do miodów pitnych (https://www.winodomowe.pl/pol_pl_Drozdze-do-miodu-pitnego-Browin-1686_1.jpg). Jako, że sklepowe trójniaki niezbyt mi podchodzą zdecydowałem się na zrobienie niesyconego dwójniaka. Opisze teraz cały proces jaki do tej pory zaszedł, żebyście mogli mi podpowiedzieć czy popełniłem jakiś błąd, ewentualnie czy mogłem zrobić coś lepiej.

Przygotowanie:
Zacząłem od wymieszania w garnku (delikatnie podgrzewałem, żeby łatwiej wymieszać) miodu i wody (mineralna z butelki, nie pamiętam dokładnie jaka marka, ale butelka 6 litrowa, wiec pewnie niewiele opcji jest). Następnie przelałem miód z garnka do pojemnika fermentacyjnego. Gdy przelewałem starałem się to robić z trochę wyższej wysokości, żeby trochę bardziej go napowietrzyć (chyba, że takie coś nie działa. Dużo czytałem o wyrobie miodów pitnych i gdzieś się spotkałem z taką metoda kilka razy). W międzyczasie przygotowałem drożdże zgodnie z instrukcją na opakowaniu, a następnie dodałem do brzeczki. Dosypałem 30g kwasku cytrynowego (kierowałem się przepisem znalezionym w internecie, że taka ilość kwasku powinna być na 10 litrów) i 4g pożywki (wiem, tu był mój błąd. Później doczytałem, że to w 3 porcjach należy dodawać). Brzeczkę delikatnie zamieszałem i zamknąłem pokrywka z rurką fermentacyjną.

Po przygotowaniu:
Przez dwa dni praktycznie nic się nie działo. Na początku pomyślałem, że drożdże się nie przyjęły, albo zawinił jakiś inny czynnik.. Postanowiłem jednak zaryzykować i napowietrzyć brzeczkę w jedyny sposób, na który mogłem sobie pozwolić. Wyparzyłem strzykawkę, nabrałem powietrza w nią, a następnie po zanurzeniu końcówki w brzeczce wypuściłem je. Proces powtórzyłem kilkanaście razy. Na następny dzień zauważyłem bulgotanie wydobywające się z rurki. Po jeszcze kolejnym dniu bulgotanie się nasiliło, a także pojawiła piana. Jutro minie tydzień od nastawienia miodu, piana jest teraz dosyć obfita (tak mi się wydaje), a bulgotanie występuje z częstotliwością 1 bulknięcia na około 2 minuty. Wiem, że to nie jest żaden wyznacznik i że powinienem się kierować cukromierzem, ale niestety zabrakło skali :D Mam do 25 BLG, a wskaźnik był wynurzony około 2cm od poziomu brzeczki. Na oko stawiałbym początkowe BLG na 33/34. Chwilowo nie mierzyłem BLG po tym jak ruszyło, ale myślę zrobić to jutro. Jak tak teraz patrze na ten pojemnik, to widzę na dnie osad (padłe drożdże? Nie mylę się?)

Rozpisałem się trochę i momentami zbyt szczegółowo opisałem, ale wychodzę z założenia, że lepiej więcej niż mniej :) Aha. Temperatura pokojowa, w granicach 20 stopni. Myślę żeby znieść go do piwnicy, tam będzie miał chłodniej. Nie wiem ile dokładniej, ale na pewno chłodniej niż w pokoju
Ostatnio zmieniony sobota, 23 mar 2019, 21:37 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.


Rabat 3%
Koncentrat wina Shirley Nonne Noir
Cena: 157.00 zł   Dostawa za 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Drożdż_Goerge
30
Posty: 49
Rejestracja: czwartek, 20 wrz 2018, 14:31
Krótko o sobie: Jestem
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Tarnów
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Drożdż_Goerge » poniedziałek, 25 mar 2019, 13:50

Pomysł z przeniesieniem do piwnicy jest dobry - najlepsza temperatura dla fermentacji miody to ok. 18 C.
Wydaje sie wszystko ok. Nie przejmuj sie, że wolno pracuje - miody tak mają.
Obawiam sie jednak, ze wyjdzie Ci trójniak a nie dwójniak - moze to lepiej, bo trójniak łatwiej pracuje i szybciej dojrzewa. Napisz ile dałeś miodu a ile wody. Tak orientacyjnie:
półtorak - 1 część objętości miodu i 0,5 części objętości wody. Gęstość brzeczki 57-66 Blg. Zawartość cukru: 720-880 gram/litr
dwójniak - 1 część objętości miodu i 1 części objętości wody. Gęstość brzeczki 45-53 Blg. Zawartość cukru: 540-660 gram/litr
trójniak - 1 część objętości miodu i 2 części objętości wody. Gęstość brzeczki 32-37 Blg. Zawartość cukru: 360-430 gram/litr
czwórniak - 1 część objętości miodu i 3 części objętości wody. Gęstość brzeczki 25-29 Blg. Zawartość cukru: 270-320 gram/litr
Jeśli chodzi o napowietrzanie, to ja pożyczyłem od brata specjalną "łyżkę" (wygląda jak małe wiosło z dziurkami) do napowietrzania i nią się bawiłem w garze z brzeczką (tak z 40 minut napowietrzałem).
Teraz w zasadzie zostaje czekać, dodać trochę pożywki po paru dniach.


Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » poniedziałek, 25 mar 2019, 18:08

Dałem około 5 litrów miodu i może odrobinę więcej wody (5 słoików miodu po 0,9l i jeden taki z 0,2-0,3l) W tych słoikach było trochę więcej niż 0,9, wiec proporcja wyszła zbliżona do 1:1. Wczoraj mierzyłem BLG, cukier dalej poza skala, ale wydaje mi się, że się w ogóle nie ruszył od momentu gdy nastawilem. I jednak cukromierz jest do 28 BLG, ale to prawie różnicy nie ma nie?


czytam
100
Posty: 113
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: czytam » poniedziałek, 25 mar 2019, 18:49

Dodaj wagowo jedną część nastawu i jedną część wody. Zmierz blg i wynik pomóż razy dwa.


arTii
450
Posty: 477
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: arTii » poniedziałek, 25 mar 2019, 20:29

Wagowo? A nie objętościowo? 1kG miodu to sporo więcej niż litr... W książce Cieśllaka jest że objętościowo.


czytam
100
Posty: 113
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: czytam » poniedziałek, 25 mar 2019, 21:48

Pisałem o sprawdzaniu blg. Na przykład 100g nastawu i 100g wody.


Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » wtorek, 26 mar 2019, 19:04

czytam pisze:Pisałem o sprawdzaniu blg. Na przykład 100g nastawu i 100g wody.


A więc tak. Pobrałem 47g nastawu (akurat tyle mi się ściągnęło) i zmieszałem z 47g wody (no, może trochę więcej, ale to kwestia 2-3g). Cukromierz wskazywał 21-22 BLG. Czyli po prawie 1,5 tygodnia BLG nasatwu wynosi około 42-44 BLG. Dobrze rozumuje? Tak to mniej więcej wychodzi?

Edit:
Po otwarciu wiadra zauważyłem, że piana zniknęła, to oznacza koniec fermentacji burzliwej, czy jeszcze ona trwa?
Ostatnio zmieniony środa, 27 mar 2019, 04:29 przez Shruikan, łącznie zmieniany 1 raz.


wawaldek11
2000
Posty: 2020
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: wawaldek11 » wtorek, 26 mar 2019, 19:38

arTii pisze:... 1kG miodu to sporo więcej niż litr...

Chyba odwrotnie: 1 litr miodu, to więcej niż 1 kg - ok. 1,4 kg.
Pozdrawiam,
Waldek


arTii
450
Posty: 477
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: arTii » wtorek, 26 mar 2019, 22:10

@wawaldek11 - no tak.... miało być litr miodu to więcej niż kilogram :D


czytam
100
Posty: 113
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: czytam » środa, 27 mar 2019, 07:53

Dobrze, tylko dokładność 2-3g, to może być taka 2-3 dokładności w blg. Dwojniak to cięższy kaliber. Może i przestał pracować. Ja bym jednak zostawił na kilka tygodni i poobserwował. Dużo pewniejsze efekty daje rozpoczynanie fermentacji od czwórniaka i stopniowe, w miarę ustawania fermentacji, dodawanie miodu w kilku porcjach aż do uzyskania zakladanej gęstości. Pożywki to następna, kluczowa sprawa w takich miodach. Sam miód nie ma za wiele mikroelementów i innych związków potrzebnych drożdżom do prawidłowej pracy.


arTii
450
Posty: 477
Rejestracja: czwartek, 19 lip 2018, 18:55
Krótko o sobie: ponad 40 lat na karku zobowiązuje do spożywania trunków o podobnym stężeniu ;)
Ulubiony Alkohol: od niedawna - mój własny :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: podkarpackie
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: arTii » środa, 27 mar 2019, 08:01

Tylko zaczynając od czwórniaka nie masz za bardzo później pola manewru, tzn. masz dużo wody i dodając kolejne partie miodu, musisz bardzo mało wody dać do rozpuszczenia miodu.
Ja zacząłem od trójniaka i zaplanowałem 2x dodać miód 3l miodu + 1l wody, wtedy wyjdzie mi idealny dwójniak :)
Chyba że ktoś fermentuje miód w wiadrze (szeroka dziura) i ma możliwość dodania samego miodu i wymieszania go bezpośrednio w fermentorze.


Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » środa, 27 mar 2019, 11:01

czytam pisze: Pożywki to następna, kluczowa sprawa w takich miodach. Sam miód nie ma za wiele mikroelementów i innych związków potrzebnych drożdżom do prawidłowej pracy.

Czyli dodać jeszcze tej pozywki? Bo do tej pory poszły 4 gramy (jak wcześniej pisałem, było to jednorazowe dodanie zaraz po dodaniu drożdży) I jeśli dodam, to zamieszać nastaw?


wawaldek11
2000
Posty: 2020
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: wawaldek11 » środa, 27 mar 2019, 11:04

A co sądzicie o stawianiu miodu "na lenia"? Odfermentuje do założonej mocy?
Pozdrawiam,
Waldek


czytam
100
Posty: 113
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: czytam » środa, 27 mar 2019, 19:11

Shruikan pisze:Czyli dodać jeszcze tej pozywki? ...

Nie wiem, jakiej już używałeś. Polecam lekturę strony Łódzkiego Klubu Winiarzy: technologia oraz przepisy tam zawarte.


Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » czwartek, 28 mar 2019, 17:33

czytam pisze:Nie wiem, jakiej już używałeś.


Użyłem tej pożywki: https://www.browin.pl/sklep/produkt/401010/pozywka-do-wina-z-witamina-b

Mod.
Nie cytuj cytatów.


EDIT
żeby nie dublowac postów napisze w tym. Dodałem resztę ww pożywki, zamieszałem i zmierzyłem BLG. Tym razem wyszło około 19, czyli cukier spadł od ostatniego razu o 2-3 BLG. Teraz mam jeszcze pytanie. Kiedy fermentację burzliwą można uważać za zakończona?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 kwie 2019, 09:04 przez manowar, łącznie zmieniany 3 razy.


czytam
100
Posty: 113
Rejestracja: wtorek, 5 wrz 2017, 07:23
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: czytam » czwartek, 4 kwie 2019, 18:51

Burzliwa będzie zakończona, gdy nie będzie już spadać Blg. Mierz co dwa, trzy tygodnie. Dodawaj pożywkę zgodnie ze schematem w podanych linkach.
Dwójniak, to ciężki temat. Polecam jednak, dolewając wodę (można z niej wykonać nową matkę drożdżową), zredukować miód do trójniaka. Prowadzić tak, jak w opisie. Po ustaniu fermentacji burzliwej dodać miód, aby były proporcje dwójniaka. Później zlewanie, leżakowanie. Butelkowanie najwcześniej po roku.
Ostatnio zmieniony czwartek, 4 kwie 2019, 18:52 przez czytam, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » czwartek, 11 kwie 2019, 07:39

czytam pisze:Burzliwa będzie zakończona, gdy nie będzie już spadać Blg.


A mniej więcej do jakiego poziomu powinno spaść BLG? Bo wczoraj mierzyłem i wychodzi, że jest około 37-38BLG Bulgocze z częstotliwością taka sama jak wcześniej, a na dnie widać jakiś osad (padłe drożdże?)


chprzemo
300
Posty: 343
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: chprzemo » czwartek, 11 kwie 2019, 10:59

wawaldek11 pisze:A co sądzicie o stawianiu miodu "na lenia"? Odfermentuje do założonej mocy?



Opiszę Ci za kilka mieiecy bo robię dwojniaka na lenia w damie 5 l. Nastawiałem tak na początku stycznia i wczoraj zajrzałem- nadal jest około 0.5 cm miodu do przerobienia. Pracuje wolno, niebawem wrzucę do pojemnika cukromierz i będę mógł jakimiś liczbami się podzielić.
Do tej pory nastawiłem dwa trojniaki w taki sposób i wszystko przebiegło OK.
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)

Awatar użytkownika

ramzol
1250
Posty: 1287
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: ramzol » piątek, 12 kwie 2019, 08:49

Kolego przy wcześniejszym pomiarze dopuściłeś błąd pomiarowy 2-3blg. Teraz twierdzisz że miodek zszedł o 2-3blg.
Czyli zszedł o 4-6blg czy tylko o dopuszczalny błąd??
Robiąc dwójniaka na łapu capu, nigdy nie będziesz wiedział czy pracuje czy stoi.
Troszkę więcej dokładności i wszystko sie ładnie poukłada ;)
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.


Autor tematu
Shruikan
5
Posty: 8
Rejestracja: sobota, 1 gru 2018, 21:10
Załączniki
Re: Pierwszy dwójniak na miodzie wielokwiatowym

Postautor: Shruikan » piątek, 12 kwie 2019, 13:06

ramzol pisze:Czyli zszedł o 4-6blg czy tylko o dopuszczalny błąd??


Jak wtedy mierzyłem więcej było wody niż nastawu i wtedy cukromierz wskazywał ~19 BLG
Tym razem jak mierzyłem zachowałem proporcje 1:1 i poziom cukru wynosił 18 BLG.
Czyli jeśli dobrze rozumuje, to za pierwszym razem, pomimo większego rozcienczenia, BLG było wyższe niż jak mierzyłem teraz, gdy było 1:1 wody i nastawu (cukromierz wskazywał 18 BLG)

EDIT:
Zauważyłem spadek tempa bulgotania (raz na 3-4 minuty), oraz grubszą warstwę osadu na dnie
Ostatnio zmieniony wtorek, 16 kwie 2019, 18:39 przez Shruikan, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Miody Pitne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości