Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Autor tematu
Dzejva
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 3 wrz 2020, 23:48
Krótko o sobie: Winiarz, nalewkarz, początkujący psotnik
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Dzejva » poniedziałek, 22 lis 2021, 23:18

Witam.
Za kilka dni planuję pierwsze psocenie. Dotychczas robiłem wina, ale fanem win nie jestem. Użyczono mi sprzętu, którego fotkę wrzucę pod tym postem. Psotka będzie miała charakter edukacyjny oraz sentymentalny ponieważ wykorzystam przetwory (soki), które zrobili moi zmarli w tym roku rodzice, a ojciec na moje chrzciny i komunię sam zapsocił dla gości trunek. Niestety nie zdążył przekazać mi wiedzy i będę jej szukał na tym forum. Oczywiście już przyswoiłem podstawy na temat temperatur, frakcji, bezpieczeństwa itp. Czas na praktykę. Nastawiłem dziś 8 litrów odsączonego płynu z przetworów owocowych. Sam w sobie wykazał 22blg, ale w kolejnej partii gdy blg spanie poniżej 5 dodam cukier jakieś 5800g z wodą do uzupełnienia na 25L, raczej w dwóch partiach. (Drożdże do 19%, cukier liczę na około 18%). Problem mój polega na tym, że sprzęt, który mam nie posiada wejść na termometry. Muszę przynajmniej jeden dołożyć do kega i zastanawiam się czy wywiercić dziurkę o średnicy sondy termometru i doszczelnić masą z mąki czy inaczej to rozwiązać. Druga sprawa to obieg wody, Zastanawiam się jak to jest rozwiązane w tym destylatorze, który posiadam ponieważ wodę podłącza się pierw przy tej "kolumnie" od kega, a dalej od niej do chłodnicy. Może coś z fotki wywnioskujecie. Czyli w skrócie bym potrzebował krótkie objaśnienie tego sprzętu i podłączeń bo w głowie mam, czy niepotrzebnie będzie ta kolumna grzała wodę idącą do chłodnicy, z pewnością ktoś, kto to budował wiedział co robi:) Nie znam też podstawowych "słówek" psotników więc poprosił bym o prosty język:) Kolejna sprawa to czy po odebraniu wszystkich frakcji i pozbyciu się niepotrzebnych powinienem puścić urobek drugi raz po rozcieńczeniu czy wystarczy, że przepuszczę go przez węgiel? Cały produkt planuję wykorzystać wyłącznie na nalewki jeśli pierwsza psota wyjdzie pijalna.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


koncentraty wina
Awatar użytkownika

rozrywek
3000
Posty: 3083
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: rozrywek » wtorek, 23 lis 2021, 11:27

Witaj.
Twój nastaw ma 22blg, czyli dobrze.
Chcesz to rozcieńczyć do 25L i dosypać 6kg cukru.
Źle.
Zostaw ten nastaw jak jest, jak nie wyrzuciłeś owoców, to je dodaj. I dokup innych owoców i też dodaj. Do 25L.
Zrób wino i je przedestylujesz, masz taboret gazowy.
Będziesz ten destylat popijał po kieliszeczku za rodziców.

Nie rób z tego cukrówki z owocami. Szkoda.

Zrób osobno typową cukrówkę, tak na szybko, w celu nauki i poznania sprzętu.
Sprzęt:
Typowy jeden zp z odstojnikiem.
Odstojnik ociepl czymś i zaizoluj, i go nie używaj.
Wodę podłącz do chłodnicy na dole, i dopiero do kolumny.

Pierwszą destylację przeprować do zera alko, drugą już z podziałem na frakcje.
Dopiero co opisywałem w skrócie proces, chyba tu:

moj-pierwszy-raz-na-pot-stillu-ostry-destylat-t24929.html

Dotyczy grzałek nie gazu, ale to bez znaczenia jakie medium grzewcze zastosujesz.
Nie wiadomo kiedy ten sprzęt był w użyciu odstatnio, trzeba co cukrówką przepłukać.
Pozdrawiam
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
Dzejva
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 3 wrz 2020, 23:48
Krótko o sobie: Winiarz, nalewkarz, początkujący psotnik
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Dzejva » wtorek, 23 lis 2021, 14:59

Dzięki za cenne informacje. Mam jeszcze jedną zagadkę. Nastaw to sam płyn ze słoików, owoce wywalone:( , ale o ile śliwki węgierki były bez pestek to dodałem płyn z paru słoików wiśni, które były z pestkami i parę słoików jakiś żółtych, dużych śliwek również z pestkami. Te słoiki leżały ze 2-3 lata i martwię się o ten słynny kwas pruski. Jak to z nim będzie w moim przypadku? Pamiętam jedno z win wiśniowych z pestkami to bardzo czuć było goryczą i migdałami, ale po roku czy dwóch praktycznie całkowicie zapach i gorycz znikła.

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1850
Posty: 1878
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 23 lis 2021, 17:33

Smiało destyluj nic nie przejdzie do destylatu :ok:
Ja ze 100l przerobiłem na początku tego roku :D
Niektóre miały po 20 lat :)
Ostatnio zmieniony wtorek, 23 lis 2021, 17:36 przez Góral bagienny, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
Dzejva
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 3 wrz 2020, 23:48
Krótko o sobie: Winiarz, nalewkarz, początkujący psotnik
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Dzejva » wtorek, 23 lis 2021, 21:51

Super, w takim razie za kilka dni pochwalę się urobkiem. Jeszcze termometr muszę jakoś zamontować:)

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1850
Posty: 1878
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 23 lis 2021, 22:08

Termometr przy pot-stillu nie jest potrzebny ;)
Jeżeli już to zainwestuj w papugę i dobry alkoholomierz :ok:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


Autor tematu
Dzejva
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 3 wrz 2020, 23:48
Krótko o sobie: Winiarz, nalewkarz, początkujący psotnik
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Dzejva » wtorek, 23 lis 2021, 22:31

Góral bagienny pisze:Termometr przy pot-stillu nie jest potrzebny ;)
Jeżeli już to zainwestuj w papugę i dobry alkoholomierz :ok:


Spróbuję sobie jakąś pseudo papugę wyspawać z nierdzewki lub polutować z miedzi bo mam jakieś odpady miedziane, a ojciec mnie podstaw spawania uczył i nawet mi to idzie:)
Jeszcze kwestia przepływu wody. Niestety, a może stety psocił nie będę w mieszkaniu tylko w innym miejscu. Wodę będę podłączał ze studni za pomocą pompy do aparatury, pompa na samym dnie (8 kręgów głębokości), a powrót wody z aparatury do studni. Nie pamiętam ile mam metrów węża do pompy, ale coś między 15, a 20 metrów. Na końcu węża ciśnienie jest wystarczające do podlewania (przy ściskaniu palcem) na odległość paru metrów więc myślę, że to wystarczy. Muszę zrobić próbę przepływu na sucho i ewentualnie wymyślić coś do regulacji ciśnienia, może jakieś redukcje na wężu czy coś. Trochę taka partyzantka, ale po lasach robią i sobie jakoś radzą:)
Ostatnio zmieniony czwartek, 25 lis 2021, 07:52 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
950
Posty: 954
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: MASaKrA_Domingo » piątek, 26 lis 2021, 23:19

Regulacja ciśnienia? Toż są przecież regulatory. Nie trzeba się zastanawiać co i jak.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1850
Posty: 1878
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Góral bagienny » sobota, 27 lis 2021, 00:02

No są z wyższego na niższe ;)
Ale tutaj jest na odwrót ;)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

rozrywek
3000
Posty: 3083
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: rozrywek » sobota, 27 lis 2021, 00:16

Jak nie masz papugi na razie to nic, nie jest obowiązkowa na razie.
Tzn..jest obowiązkowa, ale jak chwilowo nie masz to menzurka i co chwilę podstawiasz pod odbiór i mierzysz na bieżąco.
Owszem, jest to męczące i upierdliwe, ale sklecisz sobie sam z czasem.

Poniżej wklejam ci załącznik elementów, zmodyfikujesz, ale zachowasz zasadę działania.
Powodzonka.
Parrot Parts List.pdf
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
Dzejva
5
Posty: 5
Rejestracja: czwartek, 3 wrz 2020, 23:48
Krótko o sobie: Winiarz, nalewkarz, początkujący psotnik
Ulubiony Alkohol: piwo
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Dzejva » sobota, 27 lis 2021, 14:13

Serdecznie dziękuję. To moja nowa pasja więc mając już keg 50L mogę sobie dowolnie przerabiać sprzęt w miarę praktyki i oczekiwań:)

Awatar użytkownika

Adam1070
50
Posty: 76
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Adam1070 » poniedziałek, 29 lis 2021, 13:10

Adasiu Adasiu. Toż to redukcja goni redukcję. Kiedyś za coś takiego dostałem od Ciebie OPR. A teraz takie rozwiązanie polecasz innym kolegom. :)
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.

Awatar użytkownika

rozrywek
3000
Posty: 3083
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: rozrywek » poniedziałek, 29 lis 2021, 13:43

Adasiu1070, wiem że redukcje się ganiają, chodziło o rysunek jak wygląda i jak działa, wiem że przy tych cenach elementów taniej jest kupić gotową za stówkę.
Chociaż ja mam praktycznie taką, tylko że prawie darmo, bo większość elementów miałem.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Adam1070
50
Posty: 76
Rejestracja: wtorek, 8 sty 2013, 22:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Brak
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Poznań
Załączniki
Re: Pierwsze w życiu psocenie

Postautor: Adam1070 » poniedziałek, 29 lis 2021, 22:18

Robi się z tego co się ma. Ma działać, potem wyglądać.
Spawam, skręcam, lutuję, kleję, remontuje, buduje.


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości