Porywanie cieczy z kotła, dziwny smak i zapach destylatu oraz wszelkie inne problemy związane z destylacją...

Autor tematu
zegar525
20
Posty: 23
Rejestracja: niedziela, 30 sie 2009, 12:41
Załączniki
OSTRY DESTYLAT

Postautor: zegar525 » środa, 7 paź 2009, 08:11

Dlaczego destylat po spożyciu daje posmak ostrości - jest trochę piekący w gardziel ?


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Kucyk » środa, 7 paź 2009, 10:43

Bo jest destylatem! Wlej do kotła nie zacier a czystą wodę i wtedy otrzymasz łagodny produkt... ;P

A teraz na poważnie. Aby rozwiązać zagadkę potrzeba man Twojej odpowiedzi na takie pytania:

- Z czego był nastaw i jak przebiegała fermentacja?

- Jaką aparaturkę zastosowałeś?

- Ile razy była prowadzona destylacja (dotyczy metody pot still) i jaki woltaż ma gotowy produkt?

- Ile minęło od momentu skapnięcia kropli z wylotu chłodnicy do chwili przelotu jej przez Twoje gardziołko?
أسامة بن لادن


Autor tematu
zegar525
20
Posty: 23
Rejestracja: niedziela, 30 sie 2009, 12:41
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: zegar525 » środa, 7 paź 2009, 17:48

Zacier nastawiłem ze śliwek tj ok. 15kg śliwek, 26kg cukru, 80l wody i potraktowałem to drożdżakami coobra24. Początek fermentacji bardzo burzliwy, potem już spokojnie. Poddane obróbce po całkowitym wyklarowaniu ok. 1 miesiąc.
Aparatura oparta na kegu 50l + kolumna fi50 150cm długości wypełniona zmywaczkami + cztery zimne palce + chłodniczka 2m długości.
Destylat nie ma czasu na leżakowanie ponieważ nie dopuszczam do kaca.
Ostatnio zmieniony środa, 7 paź 2009, 17:56 przez Kucyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Liternictwo i spacje

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Kucyk » środa, 7 paź 2009, 17:54

Aaaa... To wszystko jasne! Destylat śliwkowy, podobnie jak każda inna brandy, na początku jest cholernie ostry w smaku. Za pół roku stałby się delikatny i aksamitny, ale widać nie będzie mu to dane... Ponadto jak ktoś wali 90% śliwowicę bez rozcieńczenia, to również moc może być powodem drapania w gardle... :D
أسامة بن لادن


wolan
300
Posty: 305
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: wolan » niedziela, 18 paź 2009, 08:25

Witam wrócę trochę do tematu ponieważ mam podobny problem, i wydaje mi się, że ostry palący destylat jest wynikiem zmiany aparatury albo grzania (mogę być w błędzie).
Wcześniej używałem szybkowaru około 40cm wężyka silikonowego i 1 deflegmatora i oczywiście chłodnicy ogrzewane było to oczywiście gazem.
Gdy przeszedłem na kega po coli musiałem wsadzić do środka grzałkę dać więcej wężyka silikonowego ( jest ocieplony gąbką) i dołożyłem kolejny deflegmator.
Robię zacier tak jak robiłem zawsze psota była delikatna mam wrażenie że 50% z nowej aparatury jest bardziej ostre i palące niż 70% ze starej :(

I tu się zastanawiam jaka może być przyczyna czy to wina zmiany grzania czy zwiększenie ilości deflegmatorów i wężyka, co prawda zmieniłem ostatnio drożdże z piekarniczych na winiarskie ale z tego co pamiętam na piekarniczych był już ten efekt.

Proszę o jakieś sugestię. Grzałka jest uszczelniona gumowymi podkładkami ale nie czuje się posmaku gumy więc to chyba też one nie są winne :)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Kucyk » niedziela, 18 paź 2009, 13:20

Cześć Wolan!

Nie uważam, że grzanie czy sprzęt tu zawinił. Raczej przyczyny ostrego smaku upatrywał bym w nastawie. Z moich doświadczeń wynika, że nastawy nawet z tych samych jabłek potrafiły różnie fermentować i destylaty z nich się różniły smakowo. Inna sprawa, że wszystkie brandy bezpośrednio po destylacji są ostre i powiedziałbym szorstkie, ale po upływie nawet kilku tygodni smak ten diametralnie się zmieniał, choć zawsze ostrość pozostawała. Dopiero dodatek dębu, choćby nawet drzazg z porąbanej klepki i te magiczne 6 miesięcy spokoju łagodziło destylat.

Jeszcze takie pytanie: z Twojego postu nie wynika czy produkt poddawałeś ponownej destylacji. Może to jest przyczyną...
أسامة بن لادن


wolan
300
Posty: 305
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: wolan » niedziela, 18 paź 2009, 19:14

Witam zawsze destyluje 2 razy :) :) nie mam pojęcia dlaczego taki wynik otrzymuje może przyczyna jest to, większość nastawów robię zimą te były robione latem pojemniki stały w na ganku gdzie w sumie przez większość czasu była spora parówa :)
Głównie robię zacier z ryżu o po 2 krotnej destylacji zalewam nim świeżą miętę (zimna mrożoną bo suszona daje brzydki kolor i gorzki posmak )
Nastawiłem przed wczoraj zacier ze śliwek stoi przy kaloryferze i zastanawiam się czy może dalej tam stać czy lepiej go zabrać jeżeli miało by to bardzo negatywny wpływ na wynik końcowy ?

Pozdrawiam

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Kucyk » niedziela, 18 paź 2009, 19:27

Ależ to jest właśnie dobre miejsce do trzymania nastawu! Jak jest ciepło, to fermentacja idzie z kopyta co jest gwarancją że nic tam nie zaśmiardnie. Jak tylko się skończy to od razu do kotła z tym!
أسامة بن لادن


Autor tematu
zegar525
20
Posty: 23
Rejestracja: niedziela, 30 sie 2009, 12:41
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: zegar525 » niedziela, 18 paź 2009, 20:09

Panowie, w dniu dzisiejszym troszkę sobie popsociłem i cały uciąg przepuściłem przez filtr z węgla aktywnego. Nisamowity efekt. Po degustacji destylat jest bardzo łagodny w spożyciu. Zaznaczam, że przepuściłem go tylko jeden raz.


wolan
300
Posty: 305
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: wolan » niedziela, 18 paź 2009, 21:09

Filtr węglowy dobra rzecz ale jak się chce otrzymać śliwowicę to węgiel zabije korzystne dla nas posmaki :)
Poczekam aż dojdą te śliwki puszczę w maszynę 2 razy dorzucę płatków dębowych i do piwnicy :P trzeba o destylacie zapomnieć :P może być ciężko :D
i nastawie ryż zobaczymy co z tego wyjdzie :D
Mam nadzieje że będzie wszystko dobrze.
Dzięki za pomoc
Pozdrawiam


TheEnd
2
Posty: 3
Rejestracja: sobota, 22 gru 2012, 15:36
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: TheEnd » środa, 6 lut 2013, 18:02

Witam,

Dołączę się do tematu.
Dziś popełniłem swoją pierwszą psotę i nie jestem do końca zadowolony.
Moja aparaturka to:
keg 30l
120cm rury KO fi 60mm wypełnionej zmywakami z lidla
chłodnica z rurki miedzianej 3m fi 8mm
połączenia z wężyków silikonowych


Na przemiał poszło wino z żyta (stało 2 miesiące)
Na początku odebrałem 350ml metanolu.
Następnie odbierałem to co właściwe, zaczęło się od 75%, aż do 35%- uleciało tego 5.8litra, psote dzieliłem na porcje po 0.5 l, każda butelka ponumerowana i opisana.

No i teraz: zapach nawet mi się podoba ale smak... Nie rozcieńczałem jeszcze tego i psota zarówno ta z początku jak i z końca jest taka jakaś piękąca w smaku.

Co jest przyczyną tego piekącego smaku?

Puszczać to jeszcze raz? A jesli tak to zlać cały urobek czy jakoś to dzielić?

Pozdro

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Wald » środa, 6 lut 2013, 22:15

Koniecznie wstaw jeszcze raz. Mieszaj wszystko oprócz pierwszego 350 ml. Rozcieńcz do ok. 40% i grzej wolno. Pierwsze pół lira odbieraj w małe pojemniki po 100 ml. Potem jako gon główny do momentu, aż zacznie kapać 50%. Resztę po setce i sprawdzaj na węch czy pogony się zaczęły. Jak wyczujesz ten zapach, resztę odrzuć. Na drugi dzień sprawdź co masz w pięciu buteleczkach z początku. Rozcieńcz i próbuj które ostre w smaku, a które się nadaje.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Odyniec
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 29 mar 2013, 09:40
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Odyniec » piątek, 29 mar 2013, 10:25

Witam,

Chciałbym również dołączyć się do tematu, ale żeby dokładnie wyjaśnić problem zacznę od początku.

Przed modernizacją sprzętu
[ LM 4#10, kegl 50l., 3,5kW., kolumna #60,3x2,0 dł. 85cm, wypełnienie pierścienie raschiga+8cm miedzi]
uzyskiwałem destylaty ~93% ( cukrówki ), które dopiero po 3cim pędzeniu, po rozwodnieniu do 40% traciły wszelką nutkę zapachową.

Obecnie kolumna poszła w górę do dł. 140 ( wypełnienie zmywaki lidlowskie 280g/l+8cm miedzi) oraz przybyło zimnych palców 8#12, dzięki czemu uzyskiwany destylat posiada moc 96% i już po 2gim uzyskuję takie walory zapachowe jak w przypadku pierwszego. Problemem jest bowiem jego PIEKIELNIE OSTRY SMAK, jak się go pozbyć ?

Próbowałem następujących manewrów:
1. Trzy pędzenia
2. Kolumny wydaje mi się, że nie zalewa, ponieważ nie słychać w niej głuchego bulgotania, a temperatura skroplin jest stabilna
3. Cały proces prowadzę w taki sam sposób, zarówno przed jak i po rozbudowie:
Grzanie max, odbior 50, grzanie med, stabilizacja ( czasem nawet 70min), odbiór przedgonu 1-2krople/sec ), po skoku 0,1C zmiana naczynka.
4. Nastawy są robione w takich samych proporcjach
5. Rozwodnienie serca do 40%, a następnie przepuszczenie przez węgiel również nie niweluje ostrości

Proszę o odpowiedź w mojej sprawie.

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5698
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: radius » piątek, 29 mar 2013, 19:43

Hmm, a gdzie masz umieszczoną sondę termometru? Ile odbierasz przedgonów i kiedy kończysz ich odbiór? Prawidłowo odebrane serce nie powinno mieć tak ostrego smaku.
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Odyniec
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 29 mar 2013, 09:40
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Odyniec » piątek, 29 mar 2013, 22:07

Położenie sondy nie zmieniło się przed i po remoncie, znajduje się ono na szczycie sklepienia kolumny, temperatura natomiast wcześniej stabilizowała się w przedziale 78,3-78,4, teraz natomiast 78,0-78,1. ( rysunek poniżej ).


Przedgonów w pierwszym pędzeniu odbieram około 300-350ml (z nastawu 35l 27BLG )Odbiór kończę w momencie w którym kropla roztarta na palcu jest bezwonna, wtedy zmieniam naczynko na serduszko. Natomiast drugim pędzeniu przedgonu jest już maksymalnie 100-150ml.

Dodam jeszcze, że w przed remontem nigdy nie spotkałem się z mętnieniem w trakcie rozwadniania destylatu ( być może za mało miał %) teraz następuje ono po zejściu poniżej 45-50%. Wymieniłem wężyki na silikonowe i proceder nadal istnieje.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Wald » piątek, 29 mar 2013, 22:48

Przeczytaj 4 posty wyżej post67996.html#p67996 i zrób jak tam opisałem. Przy takim woltażu przedgony masz mocno skondensowane. Śmierdzące leci dość krótko, ale to nie koniec. Zostaje jeszcze ostry przedgon bez zapachu. Przedgony odbieram na smak, pogony na zapach.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Odyniec
5
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 29 mar 2013, 09:40
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Odyniec » piątek, 29 mar 2013, 23:04

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, zastosuje się do Waszych rad, tylko chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze ostatni aspekt. Załóżmy, że do pierwszej części serca dostało się frakcji przedgonowej ( bez zapachowej, ostrej w smaku ), co natomiast kiedy po odbiorze 2l czy nawet 3l serce pozostaje nadal ostre ? Czy początkowe stężenie nieodebranego do końca poprawnie przedgonu może mieć taki "daleki" wpływ ?

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: Wald » piątek, 29 mar 2013, 23:45

Świeży destylat, do tego z domieszką przedgonów, będzie ostry. Raz jest ich więcej, a raz mniej.
Ale jeśli ta ostrość jest w oddzielnym naczyniu, po odebraniu 2 litrów, to faktycznie problem. Nigdy tak nie miałem.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5698
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: radius » sobota, 30 mar 2013, 12:00

Odyniec pisze:Położenie sondy nie zmieniło się przed i po remoncie, znajduje się ono na szczycie sklepienia kolumny,

Pomiar temperatury w tym miejscu nie da możliwości dokładnego odseparowania pogonów. Gdy odczyt skoczy o 0,1oC to pogony już będziesz miał w odbieranym destylacie i to też będzie miało wpływ na smak.
Cytat za Wiki.
Niedogon (niedogony, pogony, fuzel, olej fuzlowy; niem. fusel) – produkt uboczny fermentacji alkoholowej, zbierany w końcowych etapach destylacji zacieru podczas produkcji spirytusu surowego. Jest to mieszanina szkodliwych produktów ubocznych fermentacji, takich jak alkohol pentylowy, izobutylowy, propylowy oraz z estrów niższych kwasów tłuszczowych. Powstawaniu fuzli sprzyjają źle dobrane warunki fermentacji (wysoka temperatura, niskie pH, niedobór azotu). Posiada przykry zapach oraz smak.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

olo 69
650
Posty: 692
Rejestracja: sobota, 8 maja 2010, 07:02
Załączniki
Re: OSTRY DESTYLAT

Postautor: olo 69 » sobota, 30 mar 2013, 19:59

Dawno temu u mnie na zmywakach destylat robiony z cukrówki był lekko ostry w smaku. Destylat był bezzapachowy ale ostrość była wyczuwalna.
Po zastosowaniu jako wypełnienia sprężynek pryzmatycznych 3 x 3 mm a obecnie nawet 2,7 x 2,7 mm destylat wychodzi bardzo łagodny. Przy pierwszej destylacji stosuję dodatkowo na dole kolumny 30 cm sprężynek miedzianych. W drugiej, ewentualnie trzeciej już same sprężynki pryzmatyczne z nierdzewki.
Pozdrawiam,olo 69


Wróć do „Problemy destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość