Jak działają różne rodzaje drożdży. Które wybrać do naszego nastawu. Warunki prowadzenia fermentacji.

Autor tematu
mikolaj1234
50
Posty: 66
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: mikolaj1234 » sobota, 18 gru 2010, 14:09

Witam szacowne grono. Mam pytanie czy używał z Was ktoś te drożdże i z jakim skutkiem? chodzi mi o jakość nastawu i zapach? Jako, że dopiero zaczynam zabawę zrobiłem nastaw z ryżu o takich proporcjach:
10 kg cukru
800 gram rodzynek
4 kg ryżu
saszetkę w/w drożdży (niby starcza od 10 -30 litrów) bez pożywki.
Całość zalana 30 litrami wody.
Nastaw zalałem 27 listopada i do dziś dnia pracuję w temp.około 24 st.C.W ostatnich dniach zauważyłem, że coraz częściej bulguję (średnio raz na 3 sekundy).Ale generalnie nie była to burzliwa fermentacja. Mam jeszcze jedno pytanie,żeby nie mnożyć postów - kiedy i dlaczego dodaje się pożywki i do jakich drożdży? Czy do aktywnych także? Co tak naprawdę daje stosowanie pożywki i czy nie psuję/pogarsza nastawu w sensie jakości i smakowym? Dodam ze część nastawu chciałbym odlać tak z 5 litrów do wyklarowania na winko, dlatego tez pytam czy ma dodawanie pożywki wpływ na smak i jakość winka czy tylko przyspiesza fermentację. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

 Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

kamil_ek_skc
150
Posty: 180
Rejestracja: piątek, 7 sie 2009, 19:32
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wszystkie domowe
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Woj.Łódzkie
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: kamil_ek_skc » sobota, 18 gru 2010, 16:05

Pożywka jest bardzo potrzebna , a wręcz nie zbędna drożdżom , ponieważ wspomaga ich prace , dając im związki azotowo-fosforowe. Ja zawsze używam takich drożdży i spisywały się wspaniale , produkt końcowy był idealny w smaku i zapachu , a co od tego , że chcesz odlać 5l na wyklarowanie i na wino to ja bym sobie to odpuścił ponieważ na takich drożdżach wina mi wychodziły o słabym bukiecie , dużo lepsze wyniki dają drożdże winiarskie , a i pożywka nie poprawi smaku wina , ani nie pogorszy , ale wartą ją dać.


O tym mowa , o tamtym mowa , a o kielichu ani słowa!


Autor tematu
mikolaj1234
50
Posty: 66
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: mikolaj1234 » sobota, 18 gru 2010, 18:57

Dziękuję za odpowiedz. Myślałem że w/w drożdże są drożdżami winiarskimi (na szaszetce było napisane do wina czerwonego i białego). Już się troszkę pogubiłem. To znaczy, że drożdże aktywne nie są do wina? Czy akurat te drożdże aktywne FERMIVIN z biowinu są kiepskie do wina? Pogubiłem się i tyle heheheh.

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: Wald » sobota, 18 gru 2010, 19:39

To nie tak. Aktywne czyli bez namnażania. Nie ma konieczności robienia matki drożdżowej. Winne, suszone jak te piekarnicze. Uwadniasz (moczysz) i gotowe. I to tylko ta różnica. Jest tego towarzystwa nawet sporo, ale do przerobienia trzydziestolitrowego nastawu i do tego w dobrym tempie potrzeba drożdży wiele, wiele więcej. Muszą się namnażać. Pokarmem dla drożdży jest cukier. Lecz budulcem do stworzenia nowych komórek jest właśnie pożywka.
Drożdży masz nie wiele więcej niż było na początku. Przerabiają co mogą, ale się nie rozmnażają i musi to trwać. Nie dałeś też cytryny ani kwasku. To też błąd bo te małe żarłoki wymagają środowiska kwaśnego. Oczywiście bez przesady.
Podsumowując: nie zadbałeś nic o brygadę pracującą na Twoje potrzeby, a jeszcze narzekasz że to nygusy. Nie ładnie. Jak typowy kapitalista.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


Autor tematu
mikolaj1234
50
Posty: 66
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: mikolaj1234 » sobota, 18 gru 2010, 20:11

Dziękuję za bardzo pomocną odpowiedź. Reasumując popełniłem błąd. Chciałem dodać troszkę kwasku cytrynowego czy też przecieru pomidorowego ale tak jak pisałem chciałem odlać 5 litrów na wino i balem się że taki przecier albo kwasek popsują smak. Chyba że podczas fermentacji przerobi się to tak że nie wyczuwa się smaku kwasku czy pomidorów w winie. Czyli taka pożywka można powiedzieć skraca cały proces fermentacji? dobrze rozumiem?

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5318
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: Zygmunt » sobota, 18 gru 2010, 20:19

Ona go wręcz umożliwia. To tak jakby zamknąć Cię w piwnicy o chlebie i wodzie- po parunastu dniach zaczniesz odczuwać niedobory witamin i mikroelementów, bo woda i chleb nie zaspokajają dziennego zapotrzebowania na nie. Tak samo z drożdżami- woda i cukier to za mało, żeby mogły żyć. Ty masz jakieś zapasy, więc w piwnicy trochę pożyjesz, ale te małe biedaki lecą na tym, co mają w otoczeniu.

Przecieru do wina nie dawaj, kwasek za to jest bardzo wskazany. No i przemyśl sprawę robienia "wina" z ryżu- ani to smaczne, ani specjalnie aromatyczne...

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"


Autor tematu
mikolaj1234
50
Posty: 66
Rejestracja: środa, 8 gru 2010, 10:55
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: tequila, sake, żołądkowa
Kontakt:
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: mikolaj1234 » sobota, 18 gru 2010, 21:21

Dziękuję serdecznie za tyle informacji! Powiedzcie mi jeszcze czy teraz tzn. po 3 tygodniach warto dosypać pożywki do dymiona (winko ładnie pracuje) czy lepiej już nie ruszać i zostawić tak jak jest? Apropos kwasku cytrynowego to ile go dodać do nastawu i czy takiego w płynie czy w proszku? Pozdrawiam

Awatar użytkownika

Wald
2500
Posty: 2590
Rejestracja: środa, 17 lut 2010, 20:05
Krótko o sobie: Dłubek -mechanik "złota rączka".
Ulubiony Alkohol: do 20%
Status Alkoholowy: Miodosytnik
Kontakt:
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: Wald » niedziela, 19 gru 2010, 02:33

Daj winku spokój. Przy ściąganiu z nad osadu popróbujesz i podejmiesz działania. Teraz jeśli chodzi daj mu pracować.
Nie oszczędzaj na specjalne okazje. Dziś jest ta specjalna!


petelok
1
Posty: 1
Rejestracja: środa, 26 paź 2016, 13:53
Załączniki
Re: Opinie na temat drożdzy aktywnych FERMIVIN firmy Biowin

Postautor: petelok » środa, 26 paź 2016, 14:00

witam winiarzy i bimbrowników !

na temat drozdzy do wina z winogron - ciemnych, białych:

nie polecam multimex - 4 dni i kicha w butelce, zamojscy - 2 dni - temp.25 i juz puchnie. polecam. 28 lat robie wino gronowe, al naj... jest ryżowe Wg. Skrzycha. :poklon;


Wróć do „Drożdże i fermentacja”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości