Zbiór podstawowych wiadomości dla początkujących destylerów.

Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » sobota, 28 lis 2020, 22:33

Witam szanowne grono. Postów nie mam zbyt wiele ale studiuję forum już od dawna :read: . Owocem tego jest pierwszy proces psocenia, który wczoraj popełniłem :twisted: Chyba sporo wiedzy przyswoiłem bo jestem bardzo zadowolony z wyniku :D , ale miałem kilka wątpliwości :scratch: i mam nadzieję że bardziej doświadczeni koledzy mi parę rzeczy wyjaśnią :poklon; . Zanim przedstawię wyniki opiszę wszystko od początku.
Sprzęt robiony na zamowienie:
Zbiornik 65l robiony od podstaw z blachy 1,5mm z płaszczem otwartym zalanym glikolem propylenowym 20l (zostało jeszcze trochę miejsca). Grzałki 2x2kW, na jednej założony regulator mocy. Ocieplony armafleksem, ale nie pamiętam jakiej grubości. Termometr w gilzie wpuszczonej od góry, prawie do dna zbiornika.
Bufor chyba 2,5l, też ocieplony armafleksem, z wziernikiem, łączony ze zbiornikiem szeroką kryzą. Niestety nie ma portu termometru więc wsadziłem tani termometr elektroniczny pod izolację. Pomiar nie jest zbyt dokładny ale sprawdza się. W buforze jest około 19cm najlepszych sprężynek w rurze fi76.
Dalej jest ocieplony katalizator z rury fi63,5 35cm... Wiem wiem: po co tyle, po co w ogóle... Dużo czytałem tych dyskusji :scratch: i tak postanowiłem. Zawsze mogę tam wsypać nierdzewne sprężynki i tak właśnie zrobiłem wczoraj.
Dalej jest kolumna właściwa fi63,5 w armafleksie, 100cm długości, zasypana oczywiście SP z dodatkowym podparciem w połowie. Termometr 10 półki jest 20cm od dołu. Chociaż zważywszy na to że pod nim jest katalizator i bufor, czyli razem 74cm zasypu, to chyba bardziej 35 półka... Z miedzią będzie pewnie trochę mniej. Ale to chyba nie jest tak ważne, ważne że nie jest za nisko. Nie byłem pewny gdzie w końcu dać ten port... Teraz jest 80cm pod OLM :scratch: Może powinienem port jeszcze w połowie katalizatora zrobić... :scratch:
5cm od góry tego odcinka kolumny jest jeszcze jeden port temperatury, bo następnie jest OLM i wziernik 360st. Nad OLM jest okolo 30cm sprężynek. Pod OLM jest łącznie 154cm sprężynek.
Głowica aabratek z zaworkiem precyzyjnym i schładzaczem z podwójnej rurki nierdzewnej.
Cały zestaw ma 2,75m wysokości...
Zamknięty obieg wody chłodzącej.
Termometry główne mam precyzyjne Pt1000 z rozdzielczością 0,01st. Pozostałe to takie tanie, chyba NTC do 0,1st.
Zrobiłem nastaw 2x 20l w którym było po 5kg cukru i po pół paczki Alcotec 48 Pure. Fermentowało w temp około 18st i klarowało się łącznie przez miesiac bo tyle mi zeszło zanim uruchomiłem instalacje. Pierwsze 20l poszło wczoraj (oczywiście ściągnięte znad osadu), drugie planuję jutro. Następnym razem planuje wstawić 12-13kg cukru na paczkę tych droższy i 55l wody.
No i teraz proces (tu wkleję moje notatki tylko trochę zredaguję:
Start 15:45 Temp otoczenia 6st. Moc wstępna, full 4kW (teoretyczna, niezmierzona). Temp wody chłodzącej na początku 5.5st.
Około 16:40 Przy temp płaszcza 100st zmniejszyłem grzanie na 3kW. Przy temp zbiornika 89,5st temp na 35 półce zaczęła rosnąć.
Zawór w głowicy otwarty, odbieram pierwsze 60-70ml i zakręcam zawór
17:20 podnoszę moc do 4kW i czekam na zalanie. W między czasie reguluję temp na wyjsciu wody chłodzącej na 55st.
17:37 bufor pełny i wrze.
17:45 brak zalania, opróżniam bufor do zbiornika i zmniejszam moc na 3kW. Stwierdziłem że brak zalania może być spowodowany małą ilością wsadu... :scratch: Z forum wiem że moc może być zbyt mała albo za krótko czekałem... Może nie powinienem też zmniejszać mocy tylko jechać na full dłużej...
Próbuje ustabilizować.
Notatki z pomiaru temperatur:
Godzina ; płaszcz ; zbiornik ; bufor ; 35 półka ; Olm ; głowica ; wylot wody
17:50 x x x 77.75 77.53 77.4 46.8
18:00 x x x 77.67 77.51 77.4 46.4
Bufor prawie pełny
18:10 106.2 95.7 77.4 77.67 77.51 77.4 47.9
18.21 106.2 96.6 77.0 77.69 77.51 77.4 49.1
18.30 106.2 97.3 76.9 77.67 77.52 77.5 50.0
18.45 108.1 98.0 76.5 77.70 77.51 77.5 52.2
18.50 odebrałem 100ml z jeziorka a następnie zmierzyłem prędkość odbioru  w ciągu minuty 67ml. Tylko że w tym czasie ciągle leciało ciurkiem z przelewu jeziorka, więc wychodzi na to że go nie opróżniłem mimo że jego pojemność jest mniejsza niż 100ml. Chyba mój zaworek jest zbyt precyzyjny i odkręcony na maksa ma mniejszy przepływ niż napływ do jeziorka... Będę chyba musiał cały zaworek odkręcić żeby zmierzyć wydajność mojego sprzętu :scratch: tak czy siak przyjąłem wczoraj ten pomiar i policzyłem RR.
Następnie zmniejszyłam odbiór przedgonów na kropelkowy  2 krople/ sekundę
18:53 108.0 98.3 76.6 77.69 77.52 77.6 52.7
19:07 108.1 98.7 76.4 77.70 77.52 77.46 54.2
Zrzucam jeziorko OLM 100ml i ustawiam odbiór na 11-12ml / min
Zmierzyłem % wyszło 96 w oczywiście 20stC. Zmniejszyłam moc do 2.6kW bo temp płaszcza przekroczyła 110st i podregulowałem temp wody chłodzącej bo przekroczyła 60st.
19:37 107.2 99.6 76.4 77.62 77.50 77.45 52.1
Zmniejszyłam moc na 2.2kW bo temp w zbiorniku osiągnęła 100st.
20:25 104.4 100 76.6 77.60 77.48 77.46 51.80
Poziom w buforze spada.
20:58 101.9 100 76.4 77.58 77.48 77.46 52.5
21:18 temp bufora zaczyna powoli rosnąć
21:20 101.9 100 77.5 77.58 77.48 77.46 54.7
Kiedy temp na 35 półce wzrosła o 0.03st zmieniłem butelke (nr.4) i traktuje jako pogony.
21:41 104.5 100 91.0 77.62 77.48 77.46 54.8
Kiedy temp pod OLM drgnęła o 0.02st jeszcze raz zmieniłem butelki (nr.5) ale to okazało się bez sensu, zebrane około 150ml ma moc poniżej 10%.
22:00 104.5 100 94.3 99.06 77.51 77.46 55.8
Kiedy drgnęła temp w głowicy zmieniłem buteleczkę pod LM.
22:15 104.5 100 93.6 99.12 98.52 77.50 57.20
Zakręciłem zawór OLM i odkręciłem lekko w LM.
Ale to ostatnie już chyba tylko w celu poznawczym.
Czas całkowity 6h.
W którymś momencie zmniejszyłem odbiór przedgonów z LM na kropelkę co 2-3s, ale nie zanotowałem w którym. Uzbierałem łącznie 7 buteleczek po 70-100ml z LM. Mam trochę problem z określeniem węchem w ilu śmierdzi... :scratch:
Z OLM odebrałem też 7 butelek z tym że od 100 do 500ml, łącznie jakieś 2,4l. We wszystkich (poza ostatnią, zebraną po wzroście temp na 35 półce) moc wyszła 96-96,5% zamierzone alkoholomierzem Gomaru w temp 20st 8-) :D
Mimo że to pierwsze gotowanie przeznaczone na spirytus techniczny to na mój węch (na smak jeszcze nie próbowałem) około 1,5l ma neutralny zapach etanolu i chyba zdecyduję się tego użyć do drugiej rektyfikacji 2.5 wg szanownego kolegi Lesgo :respect: (oczywiście po uzyskaniu surówki z mojego drugiego nastawu).
Mam nadzieję że komuś zechce się przeczytać to wszystko i udzieli mi konstruktywnych rad lub jakichkolwiek komentarzy... :help:
Jestem otwarty na wiedzę i krytykę.
Później mogę wstawić jakieś zdjęcia.
Ostatnio zmieniony niedziela, 29 lis 2020, 10:50 przez wwlodi, łącznie zmieniany 1 raz.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » niedziela, 29 lis 2020, 20:36

81 osób zajrzało do tematu, ale brak jakiegokolwiek komentarza świadczy, że chyba nikomu nie chciało się tej mojej epopei czytać do końca... :(
Dużo napisałem żeby wszystkie szczegóły zawrzeć. A dzisiaj zrobiłem kolejne gotowanko. Tym razem udało mi się już zalać kolumnę. Dociepliłem wszystkie kryzy i grzałem mocą 4kW. Po ponad godzinnej stabilizacji odebrałem przedgony i zacząłem odbierać z OLM a wtedy pojawiło się zalanie. Więc na chwilę wyłączyłem grzałki a jak flegma opadła to grzałem z mocą 3,5kW. Przyjąłem taką moc roboczą i później mi już nie zalewało. Wydajność zmierzyłem tym razem prawidłowo tylko że przy 4kW :/ i wyszło mi 300ml/min! Przy 3,5kW już nie mierzyłem (zmierzę następnym razem), ale przyjąłem bezpiecznie połowę tego i z OLM odbierałem z prędkością 26ml/min. Pomiar serca wykazał moc 96,5% :D próba smakowa roztworu 20% wyszła świetnie a przecież będzie jeszcze raz puszczone na 1,5 rektyfikacji. Już nie wrzucam notatek bo kto to będzie czytał...
Ostatnio zmieniony niedziela, 29 lis 2020, 21:32 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

nemeto
250
Posty: 291
Rejestracja: piątek, 20 gru 2013, 05:23
Krótko o sobie: Nie chcesz znajdziesz powód - chcesz znajdziesz sposób.
Ulubiony Alkohol: Swój.
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: nemeto » poniedziałek, 30 lis 2020, 08:18

Ja przeczytałem, widać, że fajny sprzęt :) następnym razem reaguj na skok w buforze o 1 stopień - wprowadź redukcję. Sam mam kolumnę 63, ale u mnie moc robocza to 2,6-2,7 kw - tutaj też mierzyłem wydajność.
Co do końcówki procesu: jak w kotle nie ma alkoholu i bufor ma 95 stopni spuszczam bufor do kotła, zamykam go i dopiero wyłączam grzanie - po co sobie zasmradzać kolumnę przegonami :)
A i wszystko powyżej 84 stopni w buforze (oczywiście przy stałej 10) traktuję jako pogon który dodaję do następnego nastawu. Coś mi w urobku, który leci powyżej tej temperatury nie pasuje.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 30 lis 2020, 08:19 przez nemeto, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Skir
350
Posty: 395
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: Skir » poniedziałek, 30 lis 2020, 09:53

Też zauważyłem, że 84-85 w buforze zaczynają się zmiany destabilizujące kolumnę i resztę biorę jako pogony do kolejnej destylacji. Żeby nie zasmradzać za mocno kolumny, zamykam OLM ciągnę pogony przez LM do momentu skoku temp na głowicy. Reszta jest dla mnie zbyt zanieczyszczona, nawet do kolejnego procesu.
Jest kilka sposobów odbioru przedgonów: ja robię 3 zrzuty jeziorka co 20 minut, a potem jednak kropla co pół minuty przy jednoczesnym odbiorze z OLM. i tak sprawdzam potem organoleptycznie co leci :)
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

defacto
1200
Posty: 1245
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: defacto » poniedziałek, 30 lis 2020, 10:06

Serwus
Jeżeli przy pierwszym gotowaniu osiągnąłeś cel w postaci 96,5%, bezwonnego koncentratu, to w czym konkretnie możemy Ci pomóc?
"Wszyscyśmy z płócien Rembrandta. To tylko kwestia światła"


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » poniedziałek, 30 lis 2020, 10:12

@nemeto
Dziękuję serdecznie za rady :poklon; zwłaszcza to spuszczanie bufora na koniec. Podzielę też urobek na mniejsze części jak się będzie bufor kończył i postaram się tam coś wywąchać...
Widzę że Ty również przykładasz się nawet przy odbieraniu surówki ;)
Jutro zamierzam dokończyć ten pierwszy alkohol puszczając na 1,5 rektyfikacji by Lesgo58 :D czy jakieś rady masz (ewentualnie ktoś inny) zanim zacznę?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 30 lis 2020, 11:51 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Skir
350
Posty: 395
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: Skir » poniedziałek, 30 lis 2020, 10:18

defacto pisze:Serwus
Jeżeli przy pierwszym gotowaniu osiągnąłeś cel w postaci 96,5%, bezwonnego koncentratu, to w czym konkretnie możemy Ci pomóc?

pochwalić :)
I love the smell of bimber in the morning.


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » poniedziałek, 30 lis 2020, 10:25

defacto pisze:Serwus
Jeżeli przy pierwszym gotowaniu osiągnąłeś cel w postaci 96,5%, bezwonnego koncentratu, to w czym konkretnie możemy Ci pomóc?

Cześć. Jestem pewny że da się sporo poprawić w moim procesie (np. w kwestii odbioru przedgonów i pogonów, tak jak mi tu już koledzy podpowiedzieli), bo dopiero 2 gotowania nastawu zrobiłem, a niektórzy z Was mają setki na koncie :respect: Ale skoro nie masz uwag to znaczy że jest dobrze :D


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » poniedziałek, 30 lis 2020, 10:34

Skir pisze:Też zauważyłem, że 84-85 w buforze zaczynają się zmiany destabilizujące kolumnę i resztę biorę jako pogony do kolejnej destylacji.

Dzięki Skir :poklon; Ale mam jedno pytanie. Czy w takim razie to co jest przed skokiem temperatury na buforze powyżej 84stC traktujesz jako gotowy towar czy puszczasz jeszcze raz tylko osobno, a pogony osobno? :scratch:


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » poniedziałek, 30 lis 2020, 11:25

Skir pisze: Jest kilka sposobów odbioru przedgonów: ja robię 3 zrzuty jeziorka co 20 minut, a potem jednak kropla co pół minuty przy jednoczesnym odbiorze z OLM. i tak sprawdzam potem organoleptycznie co leci :)

Jeśli chodzi o odbior przedgonów to mam jeziorko tylko 10-12ml więc robię tak że na wstępie odbieram pierwsze 50ml, w trakcie stabilizacji odbieram 2-3 krople/s około 100ml, a przy odbieraniu z OLM zmniejszam odbiór z LM na 1 krople co kilka sekund i jeszcze kolejne 100ml się uzbiera. No i jeszcze wyleciało mi jakieś 200ml przy mierzeniu wydajności (potraktowałem to jako późne przedgony i dolałem do butli opisanej "późne przedgony i pogony")... Ile pierwszej dobroci z OLM traktujesz jako przedgon? Wystarczy zrzut jeziorka? Ja ściągam około 50ml, później osobno jeszcze 100, 200 i dopiero 500ml. Im bardziej podzielone tym lepiej do późniejszej oceny organoleptycznej, ale może przesadzam... :scratch:

Awatar użytkownika

defacto
1200
Posty: 1245
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: defacto » poniedziałek, 30 lis 2020, 14:04

Jestem pewny, że dasz sobie radę.
Moc jest z Tobą :ok:
"Wszyscyśmy z płócien Rembrandta. To tylko kwestia światła"

Awatar użytkownika

Skir
350
Posty: 395
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: Skir » poniedziałek, 30 lis 2020, 14:27

wwlodi pisze:Widzę że Ty również przykładasz się nawet przy odbieraniu surówki ;)

jeżeli robisz typowy odpęd pod vódkę smakową np ze zboża czy owoców: rób pierwszy odpęd do 0% bez cięcia frakcji. Ale w tym wypadku to raczej destylacja a nie rektyfikacja. Jeżeli dążysz do czystego spirytusu, który potem rozcieńczysz lub spożytkujesz na nalewki to radykalnie pierwszy id drugi proces, najlepiej 2,5. Opłaci się.
A jak znudzi ci się cukier (podejrzewam, że szybko) proponuję skrobię ziemniaczaną zacieraną "na lenia". Nie ma "aromatu buroka" (kiedyś też nie wyczuwałem, ale teraz kubki smakowe się wyostrzyły). A potem zbożóki z kukurydzą na czele. Ale wówczas już inny zupełnie proces niż na 96.
I love the smell of bimber in the morning.

Awatar użytkownika

nemeto
250
Posty: 291
Rejestracja: piątek, 20 gru 2013, 05:23
Krótko o sobie: Nie chcesz znajdziesz powód - chcesz znajdziesz sposób.
Ulubiony Alkohol: Swój.
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: nemeto » poniedziałek, 30 lis 2020, 18:07

wwlodi pisze:@nemeto
Dziękuję serdecznie za rady :poklon; zwłaszcza to spuszczanie bufora na koniec. Podzielę też urobek na mniejsze części jak się będzie bufor kończył i postaram się tam coś wywąchać...
Widzę że Ty również przykładasz się nawet przy odbieraniu surówki ;)
Jutro zamierzam dokończyć ten pierwszy alkohol puszczając na 1,5 rektyfikacji by Lesgo58 :D czy jakieś rady masz (ewentualnie ktoś inny) zanim zacznę?

Ano co poradzisz - pełne rekty idą. Co do rad to jedynie mogę napisać jak wygląda mój proces (oczywiście gdzieś również mogą być błędy robione) i jak coś to wypróbuj u siebie elementy które wpadną Ci w oko :mrgreen:
Nastaw
Rozgrzewanie, w momencie "ruszenia" się termo na 10 półce przejście na realne 550-600 w, odkręcam LM na maksa i czekam aż ukapie mi 200 ml śmierdziucha (oczywiście woda włączona) który ląduje w muminie. Po tym zamykam LM włączam grzałki i zalewam 2 razy, po każdym zalaniu wyłączam jedną grzałkę do momentu zaniku zalania. Po 2 zalaniu i jego zaniku przechodzę do stabilizacji (cała trwa 60 min) na mocy roboczej - 2,7-2,8 kw (realne - mam watomierze). W 20 minucie stabilizacji robię zrzut jeziorka (250 ml - mam UFO), który wylewam i zamykam bufor (a dokładniej jego spust do kega). Po kolejnych 20 min następny zrzut - ten już dodaję do kolejnego nastawu. Po 60 minutach stabilizacji płuczę OLMa (100-150ml) - to też dodaję do kolejnego nastawu, zamykam OLM aby urobek z płukania wyleciał z rotametru - jak już jest pusty odkręcam OLM i zaczynam odbierać serducho (jakieś około 30 ml/min - kiedyś zmierzyłem i zaznaczyłem sobie markerem na rotametrze :mrgreen: ). W momencie osiągnięcia przez bufor 81 stopni robię redukcję. Ciągnę do 84 stopni, wszystko powyżej traktuję jako pogon - dodaję do kolejnego nastawu (uleci tego w okolicach 0,7l). Kończę z reguły przy 100 w kegu i 95 w buforze, oczywiście po drodze są drobne korekty które są wskazywane przez trend w setnych częściach stopnia na termo na 10 półce. Po osiągnięciu 100 w kegu i 95 w buforze zamykam odbiór, otwieram spust z bufora do kega i czekam aż ten się opróżni. Jak bufor zrobi się pusty zamykam spust i wyłączam grzanie. Wszystko co przez noc zleci do bufora plus jeziorka LM i OLM dodaję do kolejnego nastawu. Takim sposobem nie zasmradzam sobie kolumnu pogonami - jedynie pogonami śmierdzi jeden koniec katalizatora (mam go nad buforem) - ten bliżej kotła.
Surówka
0,5 - wyższe stężenie
Tak samo jak nastaw z tym, że stabilizacjia trwa 90 min (zrzuty co 30 min). Wylewam te pierwsze 200 ml przed zalaniem. Wszystkie zrzuty i jeziorka dodaję do kolejnego nastawu. Po zakończeniu stabilizacji wyłączam kolumne i oprózniam bufor do kega.
1 - niższe stężenie
Początek do serducha jak przy surówce w wyższym stężeniu, końcówka po sercu jak przy nastawie. Wylewam tylko to pierwsze 200 ml, wszystkie 2 zrzuty (co 30 min) i jeziorka oraz to co spłynie do bufora dodaję do kolejnego nastawu.

Nastaw robię z CU, surówka to już pełne KO. Wydajność mierzona na 260 kg cukru to 0,49113 l/kg

Może zainspiruje Ciebie coś - oczywiście odbiór przedgonów odpowiedni do głowicy :mrgreen:
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 30 lis 2020, 18:09 przez nemeto, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » poniedziałek, 30 lis 2020, 22:06

A jak znudzi ci się cukier (podejrzewam, że szybko) proponuję skrobię ziemniaczaną zacieraną "na lenia". Nie ma "aromatu buroka" (kiedyś też nie wyczuwałem, ale teraz kubki smakowe się wyostrzyły). A potem zbożóki z kukurydzą na czele. Ale wówczas już inny zupełnie proces niż na 96.

Masz racje, na cukrze się uczę, poznaję sprzęt i procesy w nim zachodzące. Ale już zacząłem notować wszystko co znajduję na forum o skrobi i ziemniakach :twisted: a na swoją kolej czeka jeszcze nastaw z węgierek. Tylko jeszcze nie doczytałem które części kolumny muszę wywalić do tego procesu... :scratch:
Ostatnio zmieniony wtorek, 1 gru 2020, 12:56 przez Qba, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » wtorek, 1 gru 2020, 07:16

Panowie, a czy skoro zalewa mi dopiero przy mocy 4kW, to grzać tak jak poprzednio 3,5kW czy lepiej niższą, np. 3kW? :scratch: Wiem że wpływa to na wydajność a w konsekwencji czas, ale czy na jakość urobku również? Czy w trakcie procesu robicie jakieś zmiany mocy?

Awatar użytkownika

defacto
1200
Posty: 1245
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: defacto » wtorek, 1 gru 2020, 13:01

Serwus
Wywal kolumnę. Głowicę, bezpośrednio do katalizatora przykręć i gotuj brutto.
"Wszyscyśmy z płócien Rembrandta. To tylko kwestia światła"


Autor tematu
wwlodi
10
Posty: 13
Rejestracja: środa, 1 sty 2020, 20:02
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: wwlodi » piątek, 4 gru 2020, 15:32

defacto pisze:Serwus
Wywal kolumnę. Głowicę, bezpośrednio do katalizatora przykręć i gotuj brutto.

A co z buforem? Nie mogę bo wyjąć bo ma szeroką kryzę. Może wyjąć z niego sprężynki...?

Awatar użytkownika

defacto
1200
Posty: 1245
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą.
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: defacto » piątek, 4 gru 2020, 17:56

Serwus.
Bufor ze sprężynkami nie przeszkadza. Głowica na katalizator i grzej brutto.
"Wszyscyśmy z płócien Rembrandta. To tylko kwestia światła"


operate
5
Posty: 8
Rejestracja: poniedziałek, 11 sty 2021, 07:53
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: operate » czwartek, 28 sty 2021, 10:10

Witam.
Podepnę się pod temat żeby nie zakładać nowego.
Sens ten sam. Pierwszy (i drugi) raz.

KEG 50 W (w czarnej otulinie) Trochę izoluje, nie jest aż taki gorący w dotyku.
bufor 30 cm (podparcie, 20 miedź, 10 cm stal z czubkiem)
120 cm kolumna z wizjerem i OVM, około 25 cm sprężynek ponad ovm, a w miejscu odbioru zmywak.
kolumna ocieplona otulina miedzy złączami sms.
Głowica aabratek
Termometry (że tak nazwę dumnie) analog w kegu i dwa elektroniczne w kolumnie na 10 półce i głowicy.
Pierwszy raz:
26 litrów nastawu.
Rozgrzanie kotła 3500 W teoretycznie.
Zawór LM otwarty zlanie około 50 ml i zamkniecie zaworu.
Nieudana próba zalania.
Przejście na 1500 W.
w trakcie stabilizacji jeszcze 50 ml zlane ciurkiem.
Po 40 minutach termometry się ustabilizowały.
Z LM kropla na 2 sekundy a OVM na maksa otwarty (1/2")
Z OVM 16 ml/min
Po dwóch korektach OVM i odbiorze taki że już nie było warto zamknięcie i przejście na LM.
To co ukapało z LM podczas odbioru OVM (50-70 ml) zlew.
LM otwarty w granicach możliwości utrzymania temperatury.
Odbiór do 80 st. w głowicy i 94 na 10 półce.
Około 300 ml pogonów, 3500 ml serca i 120 śmieci z tym że trochę serca którego nie byłem pewien wlałem do pogonów.

Za drugim razem taki sam schemat tylko 100 na początek w kanał i kolumna docieplona w całości dwiema warstwami otuliny i keg wełną mineralną.
Znów nieudana próba zalania a później przeszedłem na 2000 W a nie na 1500 W tak jak wcześniej.
Odbiór z OVM na maksa 20 ml/min.

W sumie z 24 kg cukru 9,5 l serca, 0,3 śmieci i 1,8 pogonów + tego czego nie byłem pewien jeśli chodzi o serce.

Z pierwszego razu zrobiłem flaszeczkę na próbę. Ja średnio zadowolony ale generalnie wszystkim smakowało.

Z drugiego też zrobiłem flaszeczkę ale jeszcze nie wiem jak smakuje.

Wszystko wlane do Kega i czeka dziś na drugą rektyfikację.

Jak to ogólnie wygląda?

Warto wymienić grzałkę na mocniejszą aby się udało zalać? Jeśli tak to chętnie się zamienię, sprzedam:-)

Wiem że na pewno jest na forum napisane ale pozwolę sobie zapytać tutaj.
Miedź w drugiej destylacji nic nie daje czy wręcz przeszkadza? Szkoda mi stali która też jest w katalizatorze.

Z góry dziękuję za odniesienie się do mojego postu.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
400
Posty: 412
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Ocena pierwszego psocenia

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 28 sty 2021, 23:09

Kolego, jak to zawór OVM otwarty całkowicie? Na tym właśnie polega rektyfikacja, że część flegmy ( skroplony alkohol ) jest zawracana na wypełnienie, gdzie następuje ciągła wymiana ciecz/gaz i alkohol jako bardziej lotny "idzie ku górze". Tak w skrócie. Dlatego właśnie jest ważnym to, aby odbierać tylko część alkoholu, który podaje kocioł, jeśli chcemy zachować jego czystość.
Przyjęło się, że odbierać można 1ml alkoholu na każde 5ml ( min 4ml ) podanego przez kocioł. Jeśli otwierasz zawór na maxa, jak masz mieć full alkoholu w kolumnie? To niestety nie jest możliwe.
Po pierwsze zacznijmy od stabilizacji. Krótko. Zanim nie nauczysz się tego robić dobrze, sugeruję zrobić tak:
Od momentu pójścia par czekasz 20min. Następnie odkręcasz zawór LM na full na ok 6-7sek. To pozwoli zrobić zrzut jeziorka.
Po kolejnych 20min to samo. Po 20min znowu to samo, ale jednocześnie przechodzisz na odbiór przez OVM. Z LM ustawiasz odbiór kropla na 3sek. To, co ukapie, wlewasz do kolejnego PIERWSZEGO gotowania.
Z OVM ustawiasz odbiór 12ml z każdego 1kW grzania. Dla 2kW masz więc 24ml. Potrzebny jest Ci stoper i menzurka, ewentualnie naczynie o znanej pojemności.
Nie mniej, na początek sugeruję mniejszy odbiór o 20%, tj 18-20ml max z każdych 2kW grzania. Naprawdę, uwierz mi - jak to mawia rozrywek - masz pędzić, bo nigdzie Ci się nie śpieszy.
Nie sugeruj się w ogóle wskazaniem termometru na LM - on jest tylko i wyłącznie przydatny do oceniania ilości przedgonów. Proces opieraj na tym na 10p. I jak tylko drgnie o 0,2 - 0,3 st C ( jeśli masz dokładne termometry to przyjmuj 0,1 - 0,2 st C ), od razu robisz korektę o 25% odbioru. W dół oczywiście. Przy podanych odbiorach będzie to mniej więcej przy 98,0st C biorąc pod uwagę, że masz bufor. Tak, ja wiem, że z buforem możesz odbierać szybciej. Potraktuj jednak to, co Ci piszę jako lekcję.

Poza tym, wywal miedź z bufora. Daj tam KO. To poprawi jego pracę.
Przy buforze nie powinieneś w ogóle odbierać pogonów z cukrówki. Na tyle dobrze je separuje, że wykorzystując termometr na 10p nie powinno ich tam być.

Na końcu zrzuć zawartość bufora do kega, a alkohol z kolumny spłynie Ci sam do bufora. I to z bufora zbierasz i albo dodajesz do kolejnego PIERWSZEGO gotowania, albo jak uzbierasz ~15l, gotujesz tylko to ( tylko wtedy przedgony odbierasz tylko kropelkowo, bez zrzutów jeziorka ).
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


Wróć do „Pierwsze Kroki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość