Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.
Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » środa, 26 sie 2009, 18:43

Witam Koleżanki i Kolegów Psotników! :poklon;

Pytam, czy nie Posiadacie jakiegoś prostego przepisu na nastaw z gruszek? :help:

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Serdecznie pozdrawiam

Piotrek
Pozdrawiam, Piotrek


profimator_1200x350
Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1704
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Kucyk » środa, 26 sie 2009, 18:56

Ha, ale dobry temat! Nastaw z gruszek można zrobić tak, jak nastaw z jabłek post436.html#p436 , z tym, że zamiast jabłek weźmie się gruszki... ;P

Ale tak na poważnie. Koleś opowiedział mi o bimbrze gruszkowym, że jest niedobry ze względu na specyficzny aromat. Czy ktoś wie o co może chodzić??

Awatar użytkownika

Under
50
Posty: 80
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 00:24
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Under » środa, 26 sie 2009, 18:59

Tu są nastawy chyba na wszystko :D http://bimber.dragon.dmkhost.net/przepisy.html

Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » sobota, 5 wrz 2009, 09:17

Witam Wszystkich!! :)

Jak to :!: :?: Co to :!: :?: :bardzo_zly:

BIMBEREK GRUSZKOWY NIEDOBRY :?: :?: :!: :?: :!: :?: :twisted:

To się facet musi nie znać kompletnie :evil: albo ewentualnie go ktoś czymś ,,smakowym'' poczęstował.

Z mojego skromnego doświadczenia konsumpcyjnego trunku o nazwie ,,Gruszkówka'' czy podobnej, (nazwy nie pamiętam bo koncentrowałem się na zawartości butelki a nie etykiecie) wynika że trunek mnie delikatnie mówiąc zachwycił. A było to na weselu. Stała sobie taka skromniutka buteleczka obok przesławnej Łąckiej śliwowicy i mało kto się nią zainteresował a ja owszem i nie żałuję :czytaj:

:odlot: Nie mam najmniejszego zamiaru umniejszyć sławy słynnej śliwowicy ale trunek z gruszek choć miał moc porównywalną ze śliwowicą to mnie lepiej od niej samej przypadł do gustu i stąd post na forum z prośbami o przepis.

Na szczęście jest wiele odmian dijrzewających w różnym czasie gruszek a i znam kilku sadowników co drzewa gruszkowe posiadają więc będe zapamiętale tworzył jesienią a doświadczeniami oczywiście się podzielę. . . :lol:

A na razie nie mogę nastawić z braku naczyń/pojemników/beczek/gąsiorów do nastawiania :cry:

<sad but true>

Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam, Piotrek


rybal
10
Posty: 17
Rejestracja: piątek, 31 lip 2009, 08:58
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: rybal » sobota, 5 wrz 2009, 12:01

Gruszkowy przepis to klasyka .... :D


Tomek


voytis
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: voytis » sobota, 5 wrz 2009, 22:36

"... to może ja już lepiej pójdę siedzieć..." he, he, he!
"...przecież można uczciwie, po chrześcijańsku..." i chlup w mordę z gwinta - he, he, he... dobre
"...przegotowanej czy zwykłej?..", "...a nie śmierdzi to przypadkiem?.." - koleś z notatnikiem - no po prostu czysty anty-alkoholowy meeting... oby więcej takich!
Koledze za wideo 5 z plusem a tak serio - sam się zastanawiałem nad gruszkami. A może by tak jakiegoś goździka ( nie mylić z GWOZDZIKIEM!) zarzucić do tego, co? Tak jak kompocik....


michal80
10
Posty: 14
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 18:44
Ulubiony Alkohol: czysta wodka
Lokalizacja: Rep. Irlandii
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: michal80 » niedziela, 6 wrz 2009, 23:48

Zgadzam sie z przedmowca :D (kol.Piotrkiem) co do zacnosci tego trunku. Pilem cos takiego niedawno u sasiadow ze slowacji i tak mi sie to spodobalo ze teraz sprobuje samemu "skomponowac",gruszki (a raczej cos do noch podobnego- nie umywaja sie do polskich ani troche) wlasnie dojrzewaja na parapecie. Jak zrobie to za pare tygodni napisze jak wyszlo. :D
pozdarawiam Michal

Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » poniedziałek, 5 paź 2009, 17:22

A ja i owszem nastawiłem, nastawiłem i akurat kończą drożdże pracować...

Oczywiście opiszę cały proces :D

tak więc od początku:

Pozbawiłem około 50 kg dojrzałych gruszek z ekologicznej plantacji korzonków i gniazd nasiennych a to co najlepsze tradycyjnie przemieliłem maszynką do mięsa na jednorodną pulpę z kawałkami nie większymi niż 0,5 cm.

Do każdego 10kg pulpy dodałem łyżeczkę (około 2g) pożywki Activit i kilogram cukru rozpuszczony we wrzącej wodzie. Po ostudzeniu kilka kropel Pektopolu, potem mieszanie i do beczułki :lol:
Takich wiader z pulpą było 4,5 czyli około 40 litrów samej pulpy było w beczce.

Do tego ,,zestawu startowego'' dodałem 20 litrów wody i rozpuszczone w niej 6kg cukru i dwie łyżeczki Activitu.

Następnie 5g aktywnych drożdży winiarskich Effence z Euro-winu (uwodnionych zgodnie z instrukcją na opakowaniu).

Cały zestaw pracował 14 dni w temperaturze około 15 - 20 stopni (nie podgrzewałem), następnie powoli, stopniowo intensywność bulgotania ustała.

tak więc Nastaw czeka w ciągu najbliższych dni kocioł a o wrażeniach smakowych będę pisał w dalszych postach. (nie mogę się doczekać testów a na samą myśl o nich ślinka mi cieknie bo do porównania z moim przyszłym produktem mam jeszcze gruszkówkę z Łącka i gruszkówkę ze Słowacji,

OCZYWIŚCIE NIE BĘDĘ SAM PORÓWNYWAŁ :kumple: BO TO MAŁO OBIEKTYWNE BY BYŁO. . . :freak: :pije: )

POZDRAWIAM
PIOTREK
Pozdrawiam, Piotrek

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1704
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Kucyk » sobota, 10 paź 2009, 18:52

Dziś otwierając bramę poczułem ładny, gruszkowy aromat. Nie powinno być nic w tym dziwnego, gdyż tuż przy owej bramie rośnie gigantyczna dzika grusza, która właśnie zrzuca tysiące owoców. Zalegają one równą warstwą na kilkudziesięciu metrach kwadratowych. Podniosłem jedną gruszeczkę i nadgryzłem. Mmmmm... twarda, słodziutka i aromatyczna. I nagle pomysł wpadł do głowy :idea: trzeba nastaw na nich zrobić, wszak nie można zmarnować owoców! W markecie już nabyłem 10kg cukru, szykuję trzy fermentory, jutro się za zbieranie wezmę! Tylko mam wątpliwość: czy od razu zafermentować owocki, czy postawić fermentory na kilka dni w cieple aby się gruszki "ulęgły"? Obecnie są zielonawe i twarde, a po kilkudniowym leżakowaniu stają się brązowawe, lekko fermentacją trącają, zaś miąższ staje się miękki...
Czy ma ktoś doświadczenie w produkcji ulęgałkówki?

Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » sobota, 10 paź 2009, 23:36

Witam serdecznie!
Co do gruszeczek, tzw. ,,Ulęgałek'' to słyszałem z bardzo pewnego źródła :!: , że najlepsze są takie, jak Januszu Piszesz, czyli super dojrzałe, brązowe. Takie, że przy próbie rozłupania dosłownie ma się wrażenie, iż proces fermentacji już trwa.

Sam jeszcze nie sprawdzałem tych owoców, bo dziwnym zrządzeniem losu rosnąca na miedzy grucha nie owocuje w tym roku a inna rośnie kilka pól dalej od mojego jednak nie będę zbójował bo wolę moje hobby utrzymać w tajemnicy ;)

Tak więc polecam Ulęgałki :mrgreen:

Pozdrawiam Piotrek
Pozdrawiam, Piotrek

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1704
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Kucyk » sobota, 10 paź 2009, 23:51

Myślałem, myślałem, myślałem, aż 7 Tyskich opróżniłem i wymyśliłem!
Jutro, ups! dziś zbiorę gruchy i je cukrem zasypię w fermentorach i niech stoją, sok puszczają i się ulęgają. Na drożdże gorzelniane zawsze jest czas. W sumie przy tych suchych drożdżach, to fermentacja startuje w przeciągu 3 godzin, więc nie mam obaw że coś przegapię i mi się towares zaśmierdnie. Zresztą Wyderko w swym odczycie wyraźnie wspomniał o aromatach...

Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » niedziela, 11 paź 2009, 00:09

Witam!
Wrócę teraz do tematu nastawu i psoty z gruszek zwykłych.

Ostatnio przepsociłem nastaw z gruszek opisany na poprzedniej stronie.

Wszystko szło pięknie, trzy setki dla porcelanowego mumina, Potem Pięć literków około 68% psoty do gąsiorka, potem cztery litry pogonu który pójdzie do większego galona i jak się cały uzbiera to rozcieńczę i popędzę. . .

Ale wracam do meritum:

Zawsze po pędzeniu, zaznaczam, że po pierwszym pędzeniu towares wychodził mi taki jakościowo, że można go było poprawić delikatnie prażonymi szczapkami odstawić na kilka tygodni, albo spić od razu. ALE BYŁ SPIJALNY A GRUSZKOWY PO PIERWSZYM PĘDZENIU NIE JEST. :shock:
Rzeczywiście jest jakiś dziwny nie gruszkowy aromat, rzekłbym ostrość straszliwa, że nie da się tego (da się i zadziała tylko mnie osobiście nie podchodzi) spić :hmm:

Nie wiem co mam z tym fantem zrobić :cry:
Zapuszkowałem go w galoniku z chipsami dębowymi i staram się o nim zapomnieć, choć myślę też nad drugim pędzeniem po rozcieńczeniu....

Doradźcie coś Koleżanki i Koledzy :!: :piwo:
Pozdrawiam, Piotrek

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: tommi777 » niedziela, 11 paź 2009, 09:35

Witaj Piotrek

Tak się składa, że wczoraj po dwóch tygodniach fermentacji postanowiłem przepuścić moje guchy... Wyszło ok 15l bimbrozji 50 vol. z pierwszego tłoczenia :lol:

I choć jest to już, jak to nazwałeś "spijalne", to na przyszły tydzień planuję drugie tłoczenie, bo jest to dla mnie normalna procedurka, którą i Tobie polecam.
Polecam Ci też przefiltrować przez węgiel... Dobrze przygotowany potrafi czynić cuda ;)

Ja wczoraj od razu puszczałem przez węgiel i wyszło na prawdę super... Zapach spirytu i owoców... Ciekawe, jak będzie smakowało po drugim tłoczeniu :D A potem siup do beczki i trochę poczekamy :lol:
Tomek

Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » niedziela, 11 paź 2009, 09:47

Witaj Tommi777!

Zrobię tak jak Radzisz i przedestyluję moje gruszeczki drugi raz tylko bez filtrowania. Na razie zostawię je w spokoju, bo śliwowicę muszę jeszcze przepędzić pierwszy raz a bekę nastawiłem duuużą, że ho ho. . .

Heh, tylko sprawa jest taka, że mam kega 50L i żadnego mniejszego naczynia (śnię o szklanym destylatorze :odlot: ), tylko te pieniążki. . . . . . .

Rozmarzyłem się trochę....

Dziękuję za odpowiedź i Pozdrawiam ;)

Piotrek
Ostatnio zmieniony niedziela, 11 paź 2009, 14:37 przez PiotrekRodzyn, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam, Piotrek

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1704
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Kucyk » niedziela, 11 paź 2009, 10:00

Jeśli mogę się wtrącić, to napiszę z całym naciskiem, że w produkcji brandy dwukrotna destylacja jest conditio sine qua non otrzymania wybornego trunku i nawet nie ma się co zastanawiać czy warto, czy może odpuścić drugie gotowanie. Piotr, w naszym procesie technologicznym destylat otrzymany wprost z zacieru jest tylko półproduktem.
Jeśli chodzi o dzielenie przedgonów i innych ogonów, to podeprę się fragmentem mojego posta z tematu co-to-jest-przedgon-a-co-to-jest-pogon-t653.html
Ponadto przedstawić chcę jeszcze coś o rozdziale skroplin w produkcji arcybimbru, czyli koniaku, w której jest mowa o dzieleniu skapniętego dobra dopiero podczas drugiego zatężania:
Proces destylacji koniaku dzieli się na 2 części, spełniając w ten sposób warunek tak zwanej "podwójnej destylacji". Pierwsza destylacja metodą "charente" odbywa się w kotłach miedzianych (alembikach typu charentais składających się z trzech podstawowych urządzeń: wstępnego podgrzewacza z którego zacier jest aplikowany do kotła a następnie opary poprzez podgrzewacz – ten od wstępnego grzania - przechodzą do chłodnicy i zostają skroplone) trwa osiem godzin. Podczas tej pierwszej destylacji odpędza się zwykle cały alkohol z wina, otrzymując surowy spirytus o mocy ok. 25-30% objętości. Powstaje wtedy jeszcze nie wykończony eaux-de-vie znany jako "brouillis", jest on tylko częściowo oczyszczony. Przy drugiej destylacji (znanej jako "bonne chaufe"), prowadzonej bardzo wolno, oddziela się frakcje przedgonów i niedogonów zbierając aromatyczną frakcję główną, tzw. serce ("coeur"). Odbiór poszczególnych frakcji dokonywany jest na podstawie cech organoleptycznych. W ten sposób z drugiej destylacji zachowywane jest tylko serce. Przedgony i niedogony przeznacza się do powtórnej obróbki, czyli miesza się często z winem przeznaczonym do pierwszej destylacji. W czasie odpędu zachodzą również procesy estryfikacji. W wyniku dwóch destylacji otrzymujemy zatem produkt końcowy, klarowny już płyn, eaux-de-vie. Drugi destylat osiąga już moc do 72% alkoholu. Z ośmiu litrów wina otrzymuje się średnio litr gotowego destylatu.

Awatar użytkownika

Autor tematu
PiotrekRodzyn
50
Posty: 86
Rejestracja: poniedziałek, 1 cze 2009, 19:47
Ulubiony Alkohol: własne wyroby, szczególnie o posmaku owocowym
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: południe mazowsza
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: PiotrekRodzyn » niedziela, 11 paź 2009, 10:21

Witam!

Dziękuję Januszu za wypowiedź!

Nie ma innej drogi jak tylko drugie pędzenie. . . :bezradny:

Tylko trochę wstyd robić drugie pędzenie w kanie po mleku :cry: ale do kega tego nie wpakuję bo jak...

Teraz mam poważny problem/dylemat
ale
chyba ruszę pieczołowicie odkładane pieniązki na fajniejszy motor ( drugie hobby nie licząc jeszcze kilku innych) i zainwestuję w szklany destylator z kolumną...


Dziękuję za odpowiedzi i Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 12 paź 2009, 21:07 przez PiotrekRodzyn, łącznie zmieniany 2 razy.
Pozdrawiam, Piotrek

Awatar użytkownika

Juliusz
1050
Posty: 1066
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Juliusz » niedziela, 11 paź 2009, 13:54

NASTAWY OWOCOWE i WĘGIEL!

@tommi777

Jest tu jakieś, poważne nieporozumienie.

Pędząc trunki z owoców w celu uzyskania 'brandy' = (grona/brandy/koniak; jabłko/calvados; śliwki/śliwowoca itd) używanie węgla aktywowanego moja się z celem.
Z nastawów owocowych mamy otrzymać destylat, który posiada walory (aromat, smak, 'wrażenie') pozostałe z fermentowanych owoców.

Węgiel aktywowany pozbawi destylatu tych cennych walorów i pozostanie nam zwykła, czysta wódka - bez 'smaku' i 'zapachu'.

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: tommi777 » poniedziałek, 12 paź 2009, 09:26

Juliusz

Zgadzam się z Tobą, lecz nie do końca... :) Oczyszczony przeze mnie węglem destylat owocowy jest jak dla mnie, właśnie tym czego oczekiwałem... Daję Ci słowo, że moje "delikatne" filtrowanie nie pozbawia go pięknego zapachu i smaku owoców. Tak się składa, ze odkąd spróbowałem, przy każdej pierwszej destylacji przepuszczam, przez bardzo prymitywny filtr z węglem. Przy drugiej już sobie odpuszczam. Smak i zapach jest właśnie taki jakiego oczekuję. A koledze Piotrkowi doradziłem filtrowanie węglem, ponieważ skarżył się na zapach i smak...
Tomek

Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1704
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: Kucyk » poniedziałek, 12 paź 2009, 20:07

No i jadę z ulęgałkówką. 10kg gruszeczek, 10l wrzącej wody z rozpuszczonymi weń 4kg cukru (troszkę zmieniłem proporcje Wyderki) i 10g pożywki. Całość odstała 24h, więc czas ją zastartować gorzelnianymi. Aby start ułatwić postanowiłem podgrzać fermentor. W tym celu umieściłem go w wypełnionym wodą Bimber Boy'u. Był to przy okazji inauguracyjny rozruch kociołka w sezonie bimbrowniczym 2009. :D

Bimber Boy.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

tommi777
30
Posty: 34
Rejestracja: piątek, 4 wrz 2009, 07:57
Ulubiony Alkohol: Grappa, Bacardi i wiele innych destylatów. No i oczywiście piwko:)
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Załączniki
Re: Nastaw z gruszek

Postautor: tommi777 » poniedziałek, 12 paź 2009, 22:31

Kucyk zazdroszczę Ci sprzętu... Ale gruszeczki masz troszkę maluśkie jak na moje oko :lol: Pewnie nadrabiają słodkością :D Rozumiem, że widocznego/ną na zdjęciu kotka/kę nauczyłeś już obsługiwać Bimber Boy-a? :lol: Pozdrawiam i udanego rozruchu życzę!
Tomek


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość