Wasze przepisy o tych pięknych trunkach, jakimi są nalewki domowe. Ciekawe pomysły mile widziane...

Autor tematu
Lich555
50
Posty: 50
Rejestracja: piątek, 28 gru 2018, 07:51
Załączniki
Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: Lich555 » wtorek, 11 sty 2022, 19:28

Witam.
Dzisiaj spróbowałem robionej przeze mnie nalewki z dzikiej róży. Właściwie to powinienem za tydzień, ale eh... skusiła mnie, przyznaję się bez bicia. Piszę o tym dlatego, żeby zachęcić większą ilość ludzi do zrobienia tej nalewki, ponieważ ma ona naprawdę ciekawy smak. Żadna z osób, które ją spróbowały nie była w stanie powiedzieć z czego ta nalewka jest. Ale każdy pochwalił ;)
Oryginalny przepis pochodzi z książki pt. "Nalewki, kordiały i likiery oraz inne domowe spirytualia" Zygmunta Skibickiego. Przerobiłem go, a co dokładnie to podkreślę poniżej

Składniki:
• 0,5 kg owoców dzikiej róży
• 0,5 kg cukru → 0,3 kg cukru
• 1 l spirytusu 50%

Przygotowanie:
• Owoce dzikiej róży (lub róży pomarszczonej), zebrane po pierwszych przymrozkach (można też oczyszczone owoce umieścić na dobę w zamrażarce) starannie oczyścić, usunąć nasiona, wypłukać i osuszyć
• Zasypać w słoju cukrem na 2 tygodnie, aby puściły sok
• Następnie dolać do tego wódkę i odstawić na następne 2 tygodnie w ciepłe miejsce
• Co kilka dni potrząsać słojem
• Zlać, przefiltrować i rozlać do butelek
• Nalewka dojrzewa w chłodnym, ciemnym pomieszczeniu minimum 3 miesiące

Ilość cukru zmniejszyłem do 0,3 kg cukru i była to bardzo dobra decyzja gdyż nalewka nadal jest słodka. 0,5 kg byłoby za dużo. Następnym razem spróbuję tą ilość jeszcze zmniejszyć do 0,2 kg na tą samą ilość innych składników.
Nie obraziłbym się gdyby smak owoców był mocniejszy dlatego następnym razem po zalaniu ich wódką poczekam dłużej co najmniej 2 razy.
No i zmniejszyłem ilość cukru nie zwracając uwagi, że podniesie to nieco % mojej nalewki i teraz wyszła mi około 40%. Następnym razem będę celował w 30-35. Po 3 miesiącach wódka lekko się wybija dlatego spróbuję ją odłożyć do leżakowania na kolejne 3 miesiące co ostatecznie da 6 miesięcy leżakowania. Niestety gdy robiłem tą nalewkę to jeszcze nie miałem zwyczaju obliczać % alkoholu nalewek z przepisów z tej książki. Po tym jak raz się bardzo mocno na tym przejechałem już zawsze liczę zanim zacznę przygotowywać jakąś nalewkę.

W każdym razie polecam próbować. Nalewka ma naprawdę ciekawy, niepowtarzalny smak.
Może ktoś z Was ma doświadczenie z tą nalewką? Zachęcam do dzielenia się sprawdzonymi przepisami. Może macie uwagi do przepisu podanego przeze mnie? Chętnie wysłucham.

A właściwie to na koniec mam pytanie. Jakim % alkoholu najlepiej zalewać owoce? Czy 70% będzie dobrą regułą dla owoców?
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 sty 2022, 19:32 przez Lich555, łącznie zmieniany 3 razy.


alembiki

Wojtek5
650
Posty: 669
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: Wojtek5 » wtorek, 11 sty 2022, 19:50

Następnym spróbuj odwrotnie:
Najpierw zalej alkoholem, potem zlej, a owoce dopiero zasyp cukrem. Jak puszczą sok z alkoholem możesz jedno i drugie połączyć. Łatwiej jest kontrolować słodkość i chyba ogólnie bezpieczniej.
Ja trzymam się na sztywno proporcji: cukier nie więcej niż połowa wagi owoców a i tak zawsze mam słodkie nalewki. Jak chcesz mieć bardziej esencjonalną smakowo to przytrzymaj dłużej owoce w maceracji.
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 sty 2022, 19:51 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


Autor tematu
Lich555
50
Posty: 50
Rejestracja: piątek, 28 gru 2018, 07:51
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: Lich555 » wtorek, 11 sty 2022, 20:00

Dzięki :) A czemu w ten sposób łatwiej kontrolować słodkość? W sumie to przeważnie robię tak jak Ty mówisz, nie pomyślałem tutaj.
Ile byś je trzymał? 4-6 tygodni? Teraz trzymałem 2 i smak jest nawet nieźle wyczuwalny, ale jednak wolałbym bardziej.
Masz jakąś regułę co do % alkoholu jakim zalewasz owoce?


HeniekStarr
100
Posty: 101
Rejestracja: poniedziałek, 19 lip 2021, 01:57
Lokalizacja: pomorskie
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: HeniekStarr » wtorek, 11 sty 2022, 20:05

Usuwanie nasion? Chylę czoła za wytrwałość. Mnie nie starczyło cierpliwości. Może dlatego, że owoców DR miałem pół wiaderka i po obcięciu końcówek i ponakłuwaniu już nie chciało mi się walczyć z nasionami. Zalane 60%. Po 4 miesiącach zleję płyn i zaleję 40%. Po kolejnych 4 miesiącach zleję płyn i zasypię cukrem. Potem połączę te trzy płyny. I się zobaczy. Przepis z forum, choć może coś pokręciłem,ale nawet jeśli,to zapowiada się ciekawie.

Edyta:
Tutaj wawaldek pisał, to i zrobiłem. Pomyślę też faktycznie o miodzie zamiast cukru,i tak trzeba będzie klarować, już są mleczne(kolor) pektyny.

post192526.html?hilit=Dzikiej%20r%C3%B3%C5%BCy#p192526
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 sty 2022, 20:22 przez HeniekStarr, łącznie zmieniany 1 raz.
Я, признаться откровенно, очень рад
Лечь под этот электронный агрегат,
Чтобы капал самогон мне в рот
Днем и ночью круглый год!


Wojtek5
650
Posty: 669
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: Wojtek5 » wtorek, 11 sty 2022, 20:21

Nie wszystko musisz połączyć razem. Zawsze można dodać mniej syropu cukrowego z owoców, można dolać za dwa dni. Wydaje mi się, że bardziej ten sposób wybacza no i nie narażasz się na ryzyko, że owoce z cukrem zaczną fermentować.
Co do długości maceracji to:
na samym początku opierałem się na przepisach z YT i wielu stron. Większość miała wspólny mianownik - czas robienia nalewki. W większości, coś wrzucić, zalać trochę wódką, trochę spirytusem, dolać wody, pomemłać 3-4 dni nalewka gotowa. Bardziej ambitni w przepisach dawali 7-14 dni na finalną nalewkę. Gdzie nie gdzie przewijały się przepisy w tym i z tego forum, że nalewkę robi się znacznie dłużej, tylko ja tego nie rozumiałem jak można coś robić przez pół roku lub dłużej. Jednak można :)
Wszystkie co tak robiłem z tych przepisów z YT, były smaczne, bo były moje :)
ale gdy spróbowałem dłużej to różnica była kolosalna. Te wcześniejsze nadal były dobre, ale to takie drinki

Osobiście w większości trzymam się schematu:
6 tyg maceracja i zlanie
1-2 tygodnie owoce zasypane cukrem (średnio 1/2 wagi owoców)
2-3 m-ce klarowania całości
Ostatnio zmieniony wtorek, 11 sty 2022, 20:43 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


wawaldek11
2500
Posty: 2536
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: wawaldek11 » wtorek, 11 sty 2022, 20:35

Kolega Euphorbia1 podpowiedział jak sobie poradzić z nasionami DR - zmielić maszynką do mięsa, do wody i się rozdzieli. Ale nie wypróbowałem jeszcze. On co prawda na wino tak przygotowywał, ale do nalewek też można. Mniej wody, bo już będzie.
Pozdrawiam,
Waldek


HeniekStarr
100
Posty: 101
Rejestracja: poniedziałek, 19 lip 2021, 01:57
Lokalizacja: pomorskie
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: HeniekStarr » wtorek, 11 sty 2022, 20:48

Kojarzę też, że któryś z kolegów przy dzikiej róży maszynkę w ten sposób uszkodził. Gniotsia-niełamiotsia potrzebna. Teraz już mam zalane z pestkami. W tym roku może się pobawię z czyszczeniem. Gorycz wychodziła z pestek ludziom przy winie z DR, o nalewkach nic nie znalazłem, że pestki psują smak.
Я, признаться откровенно, очень рад
Лечь под этот электронный агрегат,
Чтобы капал самогон мне в рот
Днем и ночью круглый год!

Awatar użytkownika

freek
150
Posty: 179
Rejestracja: niedziela, 3 wrz 2017, 15:10
Krótko o sobie: By żyć, trza pić :-)
Ulubiony Alkohol: Własny, domowy, nie za słaby.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Południe
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: freek » wtorek, 11 sty 2022, 21:25

Witam, ja robiłem i wino i nalewkę z DR, oczywiście owoce z pestkami, jedynie oddzielałem te czarne pozostałości po kwiecie i od strony ogonka i żadna, ale to żadna gorycz ani w jednym ani w drugim nie występuje.
Co do nalewek to również polecam owoce zalać alko najpierw na ok 1,5mies, potem cukier , potem połączenie płynów noi klarowanie z dojrzewaniem.
Pozdrawiam


piomat64
50
Posty: 78
Rejestracja: wtorek, 30 paź 2012, 19:34
Krótko o sobie: Homo sum, humani nihil alienum a me esse puto
Ulubiony Alkohol: wino, nalewki, bimberek.
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Świebodzice
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: piomat64 » środa, 12 sty 2022, 00:10

Kiedyś na stronie likier z owoców DR napisałem przepis którego używam do dziś po małej modyfikacji i jest następujący
-1kg dzikiej róży (może być z nasionami)
-0,6 kg cukru
-750 ml spirytusu 96%
-750ml wody
Róże zrywamy przed przymrozkami ma być twarda, następnie obieramy z resztek kwiatów i ogonków i myjemy.
Część owoców można wydrylować, następnie wsypać do słoja i zasypać cukrem i dodać 250 ml spirytusu dla powstrzymania fermentacji.
Odstawić w ciepłe i słoneczne miejsce do momentu aż cukier się prawie rozpuści.
Wtedy wlać 500 ml spirytusu i szklankę wody, po trzech tygodniach wlać 2 szklanki wody zamieszać zlać i przefiltrować.
Przelać do butelek i odstawić na 3 do 6 miesięcy w chłodne i ciemne miejsce.
My tu gadu gadu a sąsiad śliwki rwie i pędzi!


Autor tematu
Lich555
50
Posty: 50
Rejestracja: piątek, 28 gru 2018, 07:51
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: Lich555 » czwartek, 13 sty 2022, 20:10

Czyszczenie tych nasion, nawet mi nie przypominajcie... Z 1 kg owoców dokładne oczyszczenie nasion zajęło mi łącznie około 8 godzin! Bałbym się dać to do maszynki do mięsa. Nie wiem czy następnym razem zdecyduję się na takie męki. Z drugiej strony będę czekał na coś pół roku i ryzykował, że mi wyjdzie gorzkie? Tych pestek tam jest mnóstwo, ma z czego ta gorycz wyleźć.

Awatar użytkownika

freek
150
Posty: 179
Rejestracja: niedziela, 3 wrz 2017, 15:10
Krótko o sobie: By żyć, trza pić :-)
Ulubiony Alkohol: Własny, domowy, nie za słaby.
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Południe
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: freek » czwartek, 13 sty 2022, 20:45

Żadna gorycz nie wychodzi, co za problem Masz spróbować zrobić w butelce pólitrowej eksperyment? Ani dużo owoców, ani dużo wódki nie pójdzie, a ocenisz sam.
Inaczej jest to tylko pisanie aby pisać, nic więcej.
A co do ryzyka, to na prawdę jest spore! :hammer: :hahaha:


piomat64
50
Posty: 78
Rejestracja: wtorek, 30 paź 2012, 19:34
Krótko o sobie: Homo sum, humani nihil alienum a me esse puto
Ulubiony Alkohol: wino, nalewki, bimberek.
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Świebodzice
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: piomat64 » piątek, 14 sty 2022, 07:05

Kilkanaście razy robiłem nalewkę oraz wino wytrawne i półwytrawne a mam w domu radykalnego inspektora, ŻONĘ która uwielbia wyroby z DR i nigdy nie miałem żadnej goryczki w tych wyrobach (do wina owoce mrożę w zamrażarce).A ostatnio trzymałem wino w beczce około 9 miesięcy i znajomy barman stwierdził że jest dobre i ciekawe w smaku a pracuje on we Wrocławiu w jednym z hoteli. No i nigdy nie mieliłem owoców DR w maszynce do mięsa.
My tu gadu gadu a sąsiad śliwki rwie i pędzi!


Wojtek5
650
Posty: 669
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Nalewka z owoców dzikiej róży

Postautor: Wojtek5 » piątek, 14 sty 2022, 18:35

Lich555 pisze:...Z drugiej strony będę czekał na coś pół roku i ryzykował, że mi wyjdzie gorzkie?...

Niestety ryzyko zawsze jest, że będzie coś odbiegało od oczekiwań. Czasem wyjdzie za słodkie, za gorzkie, za cierpkie. Takie uroki tworzenia.
Tak miałem przy nalewce z granatu. Pierwszą przesłodziłem, nie dało się jej pić w większych ilościach, ale komu bym nie dał, wszystkim smakowała. Kolejną zrobiłem wytrawną, każdy mówił, że smaczna, ale w 3/4 pełny kieliszek odsuwał na bok.
Takie życie.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


Wróć do „Przepisy na Nalewki i Likiery”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości