Dyskusja ogólna o wytwarzaniu nalewek i ich przyrządzaniu...

Autor tematu
Piotr-krak
20
Posty: 22
Rejestracja: czwartek, 7 lis 2013, 21:15
Załączniki
Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: Piotr-krak » sobota, 27 cze 2015, 07:48

Witam!
Po 5 dniach sok z kwiatów czarnego bzu zaczął fermentować. Smak jest przedni, jeno z butli wyłazi. Czy nadaje się jeszcze do sporządzenia nalewki, czy ma iść na zmarnowanie? W przepisach znalazłem, że trzeba trzymać w słoju 7-10 dni. To niemożliwe przy 0,5 kg cukru na 1 l wody. A nie chciałem, żeby było za słodkie. Jeżeli dodam 0,5 spirytusu, to zatrzymam fermentację, ale, czy przypadkiem nie zmarnuję całości? Z góry dzięki za info


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

tomeks
50
Posty: 54
Rejestracja: wtorek, 17 wrz 2013, 20:13
Krótko o sobie: Jestem
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: DZL
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: tomeks » sobota, 27 cze 2015, 09:18

Też znalazłem przepis,że 7 dni .Od dobrego wytwórcy nalewek dowiedziałem się,że max 3 dni.


wawaldek11
2000
Posty: 2045
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: wawaldek11 » sobota, 27 cze 2015, 11:00

Dolej spirytusu bo będziesz miał winko ;)
Alkohol też wyciągnie dobroć z kwiatków.
Wczoraj sam musiałem to zrobić.
Pozdrawiam,
Waldek


janik
300
Posty: 319
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: janik » sobota, 27 cze 2015, 12:21

Dodany spirytus w odpowiedniej ilości zatrzyma fermentacje i może postać jeszcze kilka dni w celu wyciągnięcia pozostałego dobra z baldachów. Osobiście maceracje prowadziłem w słojach 3l.,gdzie kilka razy dziennie łychą poruszałem zawartość.W przypadku tego nalewu jest to skuteczniejsze niż wstrząsanie. Mnie również w kilku słojach zaczął się powolny proces fermentacji,ale się tym nie przejmowałem. Nie lałem spirytusu do całej zawartości ale po 8-10 dniach oddzieliłem części stałe od płynu. Baldachy z dużą zawartością cukru poszły do uzupełnienia nastawu z kwiatów CZ.Bzu.
Obecnie wszystko pięknie się klaruje. :)

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1476
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: masterpaw2 » sobota, 19 maja 2018, 20:36

Pozwolę sobie trochę odświeżyć temat, jako, że kwitnienie czarnego bzu lada moment będzie w pełni.
Mianowicie mam pytanie, czy ktoś z was praktykował może mrożenie w/w kwiatów, a jeśli tak to czy tracą na swoich właściwościach? Pytam bo nie wyrobię się czasowo z destylatem, a przecież kupował nie będę, nie wypada :lol:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


wawaldek11
2000
Posty: 2045
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: wawaldek11 » sobota, 19 maja 2018, 23:43

Ja mrożę wiele owoców/surowców z dobrym skutkiem - jarzębinę, głóg, dereń, żurawinę, zielone orzechy włoskie, pigwowiec. Praktycznie wszystkie dla których nie mam w danym momencie spirytusu, a trzeba je zebrać. Kwiatu bzu nie mroziłem, ale myślę, że powinno być bezproblemowo.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1476
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: masterpaw2 » niedziela, 20 maja 2018, 01:03

Dzięki, też mi się wydaje. Także czy zdążę z destylatem, czy też nie i tak zamrożę, chociażby na próbę pewnością nie zginie.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 726
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: kmarian » piątek, 25 maja 2018, 15:53

Nazbierałem kwiatu bzu czarnego wiaderko (zdążyłem przed deszczem). Przebrałem (małżonka pomogła) i zalałem syropem cukrowym w słoju 4,25 litra. Trochę te kwiatuszki ugniotłem, żeby się zmieściły. Dodałem skórkę z cytryny, plasterki z tej cytryny, łyżkę arcydzięgla oraz pięć goździków i 2 kardamony. Na razie jest to na syrop dla wnucząt.

Online
Awatar użytkownika

Doody
1650
Posty: 1699
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: Doody » piątek, 25 maja 2018, 16:45

Mój też już się maceruje w syropie cukrowo miodowym czwarty dzień ;)
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 726
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: kmarian » wtorek, 29 maja 2018, 19:08

Dobrze, że słój wstawiłem do garnka. Dziś rano w garnku sok, w nocy wyszedł ze słoja. W te pędy przecedziłem, wlałem do 8 butelek 0,3 litra i zapasteryzowałem. W smaku całkiem fajne. Dla dzieciaków "styknie". Resztkę (~50 ml) rozcieńczyłem wódką 40%, do lodówki i ..... bardzo dobre! :klaszcze:

Jak to dobrze, że 2 buteleczki nie "chwyciły". :twisted:

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1476
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: masterpaw2 » czwartek, 31 maja 2018, 10:45

Ja byłem bardziej zapobiegliwy......, zasypałem tylko połowę 10l słoja :twisted: dobrze oczyszczonym i lekko ubitym kwiatem, poprzekładanym plastrami dwóch cytryn i dwóch limonek. Całość zalałem 4,6l syropu cukrowego (4l/1kg). Po ośmiu dniach maceracji "jednolity" do tej pory rosolis zaczął się rozwarstwiać (płyn na dole, kwiecie ku górze), czyli początki fermentacji = koniec maceracji. Przecedzone i z grubsza odciśnięte kwiatostany razem z cytrusami, wylądowały w pracującym, nastawie na destylat.
Z uwagi na chwilowy brak 96+, uzyskane przeszło 4l aromatycznej dobroci podgrzałem do około 50/60°, celem ubicia drożdży i lekkiej pasteryzacji.
Teraz grzecznie czekają na %.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 726
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: kmarian » czwartek, 21 cze 2018, 08:08

Podzielę się jeszcze jednym doświadczeniem. W Boże Ciało, czyli ostatniego dnia maja znów nazbierałem kwiatu czarnego bzu, obrałem i zalałem wódką około 50% w słoju 1,5 l. Jest to nalewka bez cukru. Zapach taki sobie, smak kwiatkowo-ciekawy i niekoniecznie całkiem wytrawny (cukru nie dawałem). Nie wiem czy jeszcze moczyć te kwiatki, czy już najwyższy czas oddzielić składniki.

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4183
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: lesgo58 » czwartek, 21 cze 2018, 08:28

Ja moczę tylko co najwyżej 24 godziny. I efekt jest wystarczający. Nie jest to tylko moje doświadczenie ale i wielu innych.
Dłuższe moczenie moim zdaniem nic już nie daje a może wprowadzić niepotrzebne posmaki z niedokładnie usuniętych zielonych łodyżek. Chlorofil może sporo namieszać wprowadzając niepotrzebną goryczkę. I nie jest to goryczka oczekiwana.

Awatar użytkownika

kmarian
700
Posty: 726
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: kmarian » czwartek, 21 cze 2018, 08:34

Pogubiłem się co mam długo moczyć, glistnik czy kwiatki bzu. To glistnik miał być miesiąc macerowany. :twisted:
Szybko oddzielę od kwiatków. Faktycznie czuć lekką goryczkę.
Dzięki lesgo58.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1476
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: masterpaw2 » sobota, 23 cze 2018, 01:14

No i w końcu mój rosolis doczekał się %.
Uzyskane przeszło 4l, maceratu połączylem z taką samą ilością 80% alko, tak aby uzyskać dokładnie 40% nalewkę. Po dodaniu % zaczęło się dość szybko klarować, myślę, że maksymalnie dwa zlania znad osadu wystarczą by uzyskać kryształ. Aromat i smak nawet świeżego nalewu jest kapitalny, podejrzewam, że na stałe zagości w moim "repertuarze" :ok:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1476
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: masterpaw2 » wtorek, 6 lis 2018, 23:34

Pozwoliłem sobie napisać posta pod postem....
W biedrze pojawił się syrop z kwiatów czarnego bzu http://www.biedronka.pl/pl/product,id,102666,name,syrop-herbapol-300-ml
Kupiłem z czystej ciekawości.......,i nie żałuję, smakuje bardzo podobnie z alko 40% jak klasyczny rosolis.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Timothylaums
2
Posty: 2
Rejestracja: sobota, 9 lut 2019, 07:34
Załączniki
Nalewka z kwiatow czarnego bzu

Postautor: Timothylaums » niedziela, 24 lut 2019, 11:42

Poszukuję przepisu na nalewkę z suszonych owoców czarnego bzu, niestety wszędzie znajduje przepisy ale, tylko na świeże owoce albo źle szukam. Jeżeli ktoś takowy posiada, to proszę o wklejenie go tutaj.
Ostatnio zmieniony niedziela, 24 lut 2019, 13:53 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.

Online
Awatar użytkownika

Doody
1650
Posty: 1699
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: Doody » niedziela, 24 lut 2019, 18:15

Pamiętaj, że owoce czarnego bzu zawierają sambunigrynę, substancję szkodliwą dla ludzi. Jeżeli owoce nie były poddane obróbce cieplnej mogą nadal zawierać jakąś jej ilość.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1476
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: masterpaw2 » niedziela, 24 lut 2019, 19:21

@Timothylaums, szukać to trza umić :D http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=6785972785
W opisie jest przepis :read:
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


janik
300
Posty: 319
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Nalewka z kwiatów czarnego bzu

Postautor: janik » niedziela, 24 lut 2019, 21:23

Z owocami Dzikiego Bzu należy obchodzić się inaczej jak podaje instrukcja sprzedawcy na tym linku.
Wymrażanie czy też przelewanie wrzątkiem nie pozbawi owoców toksyny jakie zawierają niedojrzałe owoce Dz. Bz.
Sambunigryna dezaktywuje się poprzez krótkotrwałe gotowanie owoców ok. 5- 10 min.

Owoce Dz. B. suszone warto przelać wrzątkiem a potem pod bierząca wodą ,aby pozbyć się środków konserwujących które większość suszów owocowych ma i dopiero póżniej zalać czystą wodą na dobę.
Póżniej dolać wody i poddać gotowaniu,lub na parownik do owoców. :idea:

Ilość dodatku wody przy bezpośrednim gotowaniu daje sok mniej ,lub bardziej intensywny a tym samym nalewkę.

Z dodatków ziołowych do tej nalewki należą : gożdziki ,wanilia,laska cynamonu w odpowiednich proporcjach i własnych preferencjach smakowych. Nalewkę należy zakwasić kwaskiem cytrynowym,albo jak ja preferuję sokiem z cytryny. :P

Moc alkoholu do zalania tej nalewki stosujemy ok. 70%,ale to zależy od preferencji autora.
Zbyt mocny alkohol a do tego intensywny i gęsty sok może powodować ścinanie się białka zawartego w owocach i tzw. galaretkowatość nalewki. :mrgreen:
Powodzenia dla @Timothylaums :D
Ostatnio zmieniony niedziela, 24 lut 2019, 21:26 przez janik, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Wytwarzanie Nalewek”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości