Pokaż, co trzymasz w piwnicy! Pochwal się własnymi wyrobami!
Dział dla każdego, kto ma coś do pokazania z własnej fabryki alkoholi.
Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
400
Posty: 430
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: psotamt » niedziela, 16 gru 2018, 16:46

Wiedziony doświadczeniem zeszłorocznym gdy robiłem zaciery z różnych zbóż - żyto, pszenica, jęczmień, kukurydza - zamówiłem u kolegi śrutę w proporcji: jęczmień 2/3, kukurydza 1/3 w ilości 75 kg. Planowałem zacierać w ilości 12 kg na "strzał" lecz z racji tego, że zboże w tym roku wyjątkowo suche, nie dało się zatrzeć więcej niż 11 kg na kocioł 50-litrowy. Zamiast sześciu zacierań wyszło siedem. By wykorzystać całą śrutę do każdej porcji dołożyłem po 1 kg mąki żytniej. Takiej na chleb. To był mój surowiec, a zacierałem w kotle z płaszczem za pomocą enzymów.
7 zacierów odpędziłem na kolumnie półkowej, potem całość na dwa razy na Aabratku na spirytus. Spirytus pooddychał przez ponad tydzień i rozcieńczyłem go wodą do 42%. Dziś, po tygodniu od rozcieńczenia, była pierwsza próba organoleptyczna...
No chwalę się :oops: ale i produkt pochwalony też został przez współpijących w liczbie dwóch. Audytorium może niezbyt liczne, ale doświadczone w boju :mrgreen: Nie pierwszy produkt próbujemy z naszych maszynek i spojrzenie raczej mamy obiektywne. To tak w ramach wzajemnej motywacji i unikania błędów. Opinia każdego z nas zbieżna:
- po odkręceniu nakrętki z butelki nie czuć alkoholem, jakby czysta woda? Dopiero z kieliszka unosi się delikatny zapach wódki,
- krystaliczna czystość, bez osadów, mętności,
- w temperaturze 17*C pije się lekko, bez pieczenia, popitka całkowicie zbędna,
- wyczuwalna bardzo delikatna słodycz i wódczany posmak. Nie czuć zbożem, ale to wódka o swoistym smaku.
Jeszcze nie mogę porównać z wódką otrzymaną z każdego zboża solo, bo to musi postać. Byłoby niesprawiedliwie dla świeżego produktu. Rozcieńczyłem do 42% bo z upływem czasu trochę % odparuje i finalnie te 40% powinno przez jakiś czas po starzeniu utrzymać się.
Jestem kontent, narobiłem się przy zacieraniu, myciu, pilnowaniu sprzętu i mieszaniu podczas gotowania zacieru. Otrzymałem 50 litrów świetnej wódki czystej, której nie sposób otrzymać z cukru czy glukozy. O ile poniosłem klęskę przy śliwowicy, o tyle wódka zbożowa wyszła doskonała. Czas może ją tylko uszlachetnić i pewnie tego dokona. Fajna i smaczna jest czysta ze skrobi ziemniaczanej, ale zbożowej nic nie zastąpi :ok:
Jako, że lubię alkohole które mają co najmniej pół roku, stworzył się problem logistyczny; gdzie to trzymać? Ilości dość znaczne, miejsca mało. Zamówiłem sobie taką oto witrynkę dla alkoholi podręcznych. Te grubsze zapasy w miejscu trudniej dostępnym :mrgreen:
20181027_150531.jpg
Polecam wódki zbożowe, to inny pułap smakowy.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ludzie którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami.
Georg Orwell


promocja
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

chprzemo
300
Posty: 332
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: chprzemo » niedziela, 16 gru 2018, 22:38

Cześć!

Aż mi ślinka pociekła, jak już mój młodzieniec osiągnie taki wiek, że będę mógł w sobotę zaszyć się na cały dzień w moim browarze to odpalę warzelnię i też coś w tym stylu przygotuje... Zastanawiam się tylko dlaczego pierwszy proces był na półkowej, a drugi na Aabratku- z ciekawości zapytam czemu tak? Nie lepiej dla oczyszczenia puścić 2x na Aabratku? Bałeś się zbyt skutecznego wycięcia smaku?

Witryna fajna, sam zastanawiam się jak i gdzie zorganizować magazynek... Zbiera się tego (wódki, nalewki, miody i oczywiście piwo) i tu mam spory problem, a do wybudowania własnej piwnicy jeszcze daleko...
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)

Awatar użytkownika

9kaczor6
150
Posty: 161
Rejestracja: środa, 14 paź 2015, 14:14
Ulubiony Alkohol: Bimber
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: 9kaczor6 » niedziela, 16 gru 2018, 22:47

No mnie też się pić teraz zachciało ... Tym bardziej , że znowu czytam jak kolejna osoba zachwala zbożową , a sam jej nigdy jeszcze nie piłem . Zaraz wezmę kartkę i założę temat odnośnie zbiornika do zacierania . Nie wytrzymam już , po nowym roku muszę spróbować . Trzy lata doświadczenia mam , czas się rozwijać .


chprzemo
300
Posty: 332
Rejestracja: poniedziałek, 9 wrz 2013, 19:05
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: chprzemo » niedziela, 16 gru 2018, 22:53

9kaczor6 pisze: Zaraz wezmę kartkę i założę temat odnośnie zbiornika do zacierania



Poszperaj na piwo.org. Tam znajdziesz wszystko do takiego zbiornika :) warto bo i piwko uwarzysz na tym...
A tak na marginesie potrzebny jest tylko duży garnek kompatybilne źródło ciepła, termometr, coś do mieszania i "sraczwężyk"- to na początek. Ja pierwsze piwo w pralce "Frania" robiłem, wyszedł z tego bardzo fajny porter bałtycki (popełniłem wszystkie możliwe błędy ale i tak było kilka klas wyżej od tanich koncerniaków).
"Jeśli życie daje Ci cytrynę poproś o sól i tequilę" (cyt. z filmu Who Am I- polecam)

Awatar użytkownika

9kaczor6
150
Posty: 161
Rejestracja: środa, 14 paź 2015, 14:14
Ulubiony Alkohol: Bimber
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: 9kaczor6 » niedziela, 16 gru 2018, 22:59

Hehe no to fajną przygodę z frania miałeś ... Czytam czytam cały czas ale czasami im się więcej czyta to więcej pytań się w głowie rodzi . No nic przyjdzie czas będzie rada ..

Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
400
Posty: 430
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: psotamt » poniedziałek, 17 gru 2018, 09:55

chprzemo pisze:Zastanawiam się tylko dlaczego pierwszy proces był na półkowej, a drugi na Aabratku
Przymierzałem się do jednokrotnego gotowania na Aabratku i na kotle z płaszczem. Ale brakuje mi ok. 10 cm w pomieszczeniu, bo kocioł z płaszczem jest znacznie wyższy od zwykłego. Choć nie wiem czy to dobry pomysł od razu Aabratek, bo jakoś nie wyobrażam sobie stabilizacji, odbioru przedgonów i czasu trwania jednego procesu, gdy w kotle jest nie więcej niż 4 litry spirytusu uwięzionego w 42 litrach gęstwy zacieru. A gotować dwa razy w ten sposób? Wódka może okazać się zbyt sterylna.
Po drugie, początkowo zaciery zbożowe gotowałem po to, by po dwukrotnym przegnaniu przez kolumnę półkową otrzymać dobry trunek. Jednak takowego nie otrzymałem, wykorzystałem więc kolumnę zasypową by mieć spirytus. I taka konfiguracja wydaje mi się najwłaściwszą gdy chcemy mieć wódkę czystą ze zboża.
Teraz z pełną świadomością robię odpęd na półkowej. Wylewam tylko 25-30 ml przedgonów a potem biorę wszystko to co kapie do 98*C w głowicy, czyli już prawie sama woda odwarowa. Potem z kilku gotowań leję i rozcieńczam w kotle na jakieś 30-35% i rektyfikuję z dokładnym odbiorem przedgonów i pogonów. Efekt więcej niż zadowalający :mrgreen:
Ludzie którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami.
Georg Orwell

Awatar użytkownika

zając_poziomka
50
Posty: 64
Rejestracja: wtorek, 29 gru 2015, 16:57
Krótko o sobie: Fan broni, książek i alkoholu.
Ulubiony Alkohol: Smakuje mi wszystko, co sam zrobię.
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: zając_poziomka » środa, 9 sty 2019, 20:27

psotamt pisze:[...]Otrzymałem 50 litrów świetnej wódki czystej, której nie sposób otrzymać z cukru czy glukozy. [...]

Gratuluje trunku! Co Wy robicie z taką ilością alkoholu? 50 litrów z jednorazowego pomysłu na zacier (i 7 odpędach) to strasznie dużo. :respect:


acurlydrug
150
Posty: 196
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: acurlydrug » środa, 9 sty 2019, 20:32

Pewnie dzięki temu ma szansę poleżakować ;)
Osobiście nie mam warunków, ale wolałabym zrobić na raz pokaźniejszą ilość alkoholu, by potem na spokojnie, 'rekreacyjnie' potworzyć :). A tak to mam wiecznie niedobór zalewników na nalewki.

Awatar użytkownika

zając_poziomka
50
Posty: 64
Rejestracja: wtorek, 29 gru 2015, 16:57
Krótko o sobie: Fan broni, książek i alkoholu.
Ulubiony Alkohol: Smakuje mi wszystko, co sam zrobię.
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: zając_poziomka » środa, 9 sty 2019, 20:58

Ale Ty mówisz o nalewkach i alkoholu na nie. Ten z czasem można wykorzystać. Sam mam dziesiątki pomysłów na połączenia i przepisy. Ale psotamt zrobił właśnie 50 litrów czystej wódki. I pewnie, w ciągu roku, kilka razy jeszcze pędził. Dlatego ciekawi mnie, co się robi z taką ogromną ilością wódki.
Ostatnio zmieniony środa, 9 sty 2019, 20:59 przez zając_poziomka, łącznie zmieniany 1 raz.


wkg_1
400
Posty: 403
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: wkg_1 » środa, 9 sty 2019, 21:15

Co zrobić w ciągu roku z dwoma butelkami tygodniowo mając rodzinę i znajomych ? : )))
Pilnować, bo zniknie do wiosny : D

PS: Zapytaj jeszcze ile godzin na to poszło w sumie od kupna śruty do butelkowania : /
Ostatnio zmieniony środa, 9 sty 2019, 21:16 przez wkg_1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

sargas
550
Posty: 550
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: sargas » środa, 9 sty 2019, 21:20

W h.......................j kto robi ten wie :) Ale tego się nie przelicza.


wkg_1
400
Posty: 403
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: wkg_1 » środa, 9 sty 2019, 21:27

No tak. Napisałem to pytanie jako retoryczne ale po namyśle pytam całkiem serio ; )
Tzn ile godzin poszło od śruty do rozpoczęcia odpędu. Dalej to już wiem : D
Tak myślę ile czasu zajmuje mi ślęczenie koło kolumny z cukrówką przy małym odbiorze - przy zbożu sama destylacja chyba zajmie mniej a skoro efekty o niebo lepsze ...

Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
400
Posty: 430
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: psotamt » środa, 9 sty 2019, 21:54

acurlydrug pisze:Pewnie dzięki temu ma szansę poleżakować ;)
Otóż to! 50 litrów to 10 dam 5-litrowych. Jednej już dawno nie ma, bo rozdałem mnie podobnym osobnikom a i zdegustować trzeba było. Reszta spoczywa i dojrzewa, choć sukcesywnie wykorzystywana będzie do spożycia. Ze swojego jakże krótkiego doświadczenia ze zbożami wiem, że po tygodniu nadaje się do picia, po pół roku jest doskonałe, a po roku... nie wiem. Mam żytnią i inne ale im w marcu roczek dopiero stuknie. Ja zrobiłem swoje, teraz czas na czas :mrgreen: A wracając do ilości... z wiosennego robienia zbóż zostały tylko ilości symboliczne, do smakowania. W ciągu najbliższych 3 - 4 lat nie mam zamiaru robić wódki ze zboża bo... mam :D
wkg_1 pisze:Tzn ile godzin poszło od śruty do rozpoczęcia odpędu.
sargas udzielił Ci stosunkowo precyzyjnej odpowiedzi ;) Ale pewnie uznasz ją za niewyczerpującą. Doprecyzuję.
Zacieranie rano w niedzielę i pilnowanie temperatur do dozowania enzymów. W sumie jakieś 3 godziny z myciem.
W piątek przelanie przefermentowanego zacieru do kotła i podgrzanie do pojawienia się pierwszych oparów - 2,5 godziny.
Odpęd w sobotę i mycie - 8 godzin.
To wszystko x 7 = to prawie 100 godzin.
Potem dwa razy na czysty spirytus by uzyskać jakieś 12 litrów. Na kolumnie 60,3 trochę to trwa jeśli ma być dobrze. To już pełne 2 dni od rana do nocy. Ostatnia operacja to rozcieńczenie, ale to sama radocha :D
Obserwuję temat o kunszcie rektyfikacji i posmaku destylatu cukrowego i podziwiam Wasze przemyślenia i chęć wielogodzinnej pracy by wygonić tego niesławnego ducha buraka. Jeśli to ma być tylko sztuka dla sztuki, jestem w stanie to zrozumieć. Wyzwanie mocne i będę Was obserwował z czystej ciekawości jak osiągnięcie sukces bądź kompromis. Jeśli jednak celem tych poszukiwań jest zrobienie dobrej wódki z cukru, to już podziwiał nie będę. Są prostsze przecież metody na dobrą wódkę, jak choćby powyższy. Sprawdzony, pewny. Mam nadzieję, że przyświeca Wam cel nr 1 :D
Ludzie którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami.
Georg Orwell

Awatar użytkownika

masterpaw2
1450
Posty: 1463
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: masterpaw2 » środa, 9 sty 2019, 22:49

psotamt pisze:Zamówiłem sobie taką oto witrynkę dla alkoholi podręcznych. Te grubsze zapasy w miejscu trudniej dostępnym :mrgreen:

No kolego, że mi to gdzieś wcześniej umknęło ~ 60l "alkoholi podręcznych" :poklon; :poklon; :poklon;, mam nadzieję żeś regalik do ściany prztwierdził, bo......., a lepiej nie wywoływać wilka z lasu.....

Ps. Z tą "podrecznością" jakbym siebie widział, dobrze, że jakieś półtora roku temu zmieniłem miejsce przechowywania (działka i zmienne warunki temperaturowe), to teraz pod ręką mam ledwie śladowe ilości ;)
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)

Awatar użytkownika

.Gacek
400
Posty: 427
Rejestracja: niedziela, 15 kwie 2018, 20:16
Krótko o sobie: Działkowiec, pasjonat motoryzacji, silniki V6 i V8 pożerające ogromne ilości etyliny to muzyka dla moich uszu... A co do muzyki to pełna różnorodność od Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple po manieczki Westbama, Tomcrafta i dobry house. Uwielbiam zasypać licząc co ile sekund pyka woda w rurce fermentacyjnej...
Ulubiony Alkohol: Mój własny a'la stoli salted caramel
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: .Gacek » środa, 9 sty 2019, 23:04

@psotamt... przegiąłeś pałę...
Jestem tak napalony na zbożówkę jak 15-to latek na pierwszy seks ☺
W weekend rzucam całą robotę i pierwszy raz nie nastawiam.. a ZACIERAM !!!

Edit:

Witek może się przyłączysz?
Ostatnio zmieniony środa, 9 sty 2019, 23:05 przez .Gacek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Gacek.


wkg_1
400
Posty: 403
Rejestracja: niedziela, 23 wrz 2018, 12:26
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: wkg_1 » środa, 9 sty 2019, 23:36

psotamt pisze:Obserwuję temat o kunszcie rektyfikacji i posmaku destylatu cukrowego i podziwiam Wasze przemyślenia i chęć wielogodzinnej pracy by wygonić tego niesławnego ducha buraka. Jeśli to ma być tylko sztuka dla sztuki, jestem w stanie to zrozumieć. Wyzwanie mocne i będę Was obserwował z czystej ciekawości jak osiągnięcie sukces bądź kompromis. Jeśli jednak celem tych poszukiwań jest zrobienie dobrej wódki z cukru, to już podziwiał nie będę. Są prostsze przecież metody na dobrą wódkę, jak choćby powyższy. Sprawdzony, pewny. Mam nadzieję, że przyświeca Wam cel nr 1 :D


Wiesz, moja motywacja to po prostu doskonalenie obsługi kolumny i tyle. Inną sprawą jest, że kolumnę kupiłem w październiku i wtedy zrobiłem pierwszy nastaw. O zacieraniu, słodzeniu nie mam zielonego pojęcia a dodatkowo nie mam płaszcza więc póki co się uczę. Mam jakieś tam podstawy termodynamiki to przynajmniej rozumiem co inni piszą i to mniej więcej tyle mojej wiedzy w temacie.
Ale ja Cię jeszcze pomęczę pytaniami jak się cieplej zrobi : )

Awatar użytkownika

Doody
1550
Posty: 1580
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: Doody » czwartek, 10 sty 2019, 09:08

@psotamt, no to zapas na 2 miesiące masz :hahaha:
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

Autor tematu
psotamt
400
Posty: 430
Rejestracja: niedziela, 19 mar 2017, 20:59
Krótko o sobie: Lubię poeksperymentować, bo wszystko co nowe ciekawsze i przyjemniejsze
Ulubiony Alkohol: Teraz już własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: psotamt » czwartek, 10 sty 2019, 10:18

wkg_1 pisze:O zacieraniu, słodzeniu nie mam zielonego pojęcia a dodatkowo nie mam płaszcza...
Do tego pojęcie potrzebne nie jest, wystarczy elementarna wiedza z forum i trochę enzymów. Gorzej z kotłem z płaszczem. Ja najpierw uzbroiłem się w Aabratka ze zwykłym kotłem. Na początek wystarczało. Ale gdy doszedłem do opisu zacierów to stwierdziłem, że bez odpowiedniego kociołka dobrej wódki nie zrobię. I on właśnie pozwala rozwinąć skrzydła. Mam go co prawda z kolumną półkową, ale i bez półkowej byłoby dobrze. Wszak Aabratka można skonfigurować pod odpęd każdego surowca, ale ze zwykłym kotłem już tak się nie da. Powiem krótko: chcesz zrobić ciekawy alkohol - zainwestuj w kocioł z płaszczem. Kolumna półkowa może być, ale nie jest niezbędna do zabawy.
Doody pisze:@psotamt, no to zapas na 2 miesiące masz :hahaha:
Mam nadzieję, że na dwa razy więcej... luty 2019, luty 2020, luty 2021 itd. :D
Ludzie którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami.
Georg Orwell

Awatar użytkownika

.Gacek
400
Posty: 427
Rejestracja: niedziela, 15 kwie 2018, 20:16
Krótko o sobie: Działkowiec, pasjonat motoryzacji, silniki V6 i V8 pożerające ogromne ilości etyliny to muzyka dla moich uszu... A co do muzyki to pełna różnorodność od Pink Floyd, Led Zeppelin, Deep Purple po manieczki Westbama, Tomcrafta i dobry house. Uwielbiam zasypać licząc co ile sekund pyka woda w rurce fermentacyjnej...
Ulubiony Alkohol: Mój własny a'la stoli salted caramel
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: .Gacek » czwartek, 10 sty 2019, 11:06

Panowie, mam krótkie szybkie pytanie...
Gdzie Wy kupujecie śrutę kukurydzianą? Na olx-ie tylko pasze dla zwierząt, niby ok ale mam taką trochę niechęć. Słody znalazłem w sklepach dla piwowarów, wybór niesamowity. W weekend chciałbym coś pierwszy raz zatrzeć ☺
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Doody
1550
Posty: 1580
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Muszę się pochwalić wódką zbożową...

Postautor: Doody » czwartek, 10 sty 2019, 11:16

Słód bazowy kup sobie w malteurop - jest najtaniej. Słód wędzony tortem kupuję w Bimber hobby w wersji "strong". Śrutę kukurydzianą kupowałem w 25kg workach na Allegro.
Pozdrawiam
Darek


Wróć do „Alkoholowe Zbiory”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości