Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

Autor tematu
Fiflak
250
Posty: 285
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
młody ziemniak - swojak

Postautor: Fiflak » wtorek, 4 sie 2020, 08:11

Dlaczego założyłem nowy wątek?
Istnieje już dyskusja o zacierze ziemniaczanym:
topic1841.html
Zgadza się, lecz pomysł pt. domowy młody ziemniak zasługuje na osobną dyskusję.
Zaopatrzyłem się w dedykowane do pyr drożdże, takie gotowce, że tak powiem.
https://winodomowe.pl/gorzelnictwo-i-destylacja/1843-product-pol-1843-Drozdze-gorzelnicze-turbo-Nastawy-Ziemniaczane.html
Oczywiście w grę wchodzą jedynie ortodoksy. Niezależnie od gatunku samogonu, jaki zamierzam uzyskać. Dlatego opcja pt. dosypywanie cukru zwyczajnie odpada. Kocioł ma 50 litrów objętości. Trochę wolnego miejsca musi w nim zostać, więc optymalnie będzie gdy zastosuję przepis na 25 litrów zacieru. Jego wersję oficjalną podlinkowałem powyżej. Ile ziemniaków dać w zamian za trzy kilogramy sacharozy?
Ewentualnie glukozy.
Oczywiście zawartość skrobi w ziemniakach jest różna, jednak my bimbrownicy nie wchodzimy tym razem w aptekarską dokładność.
Idzie nam o przybliżone oszacowanie wydajności gorzelniczej surowca.
http://www.akademiadobregosmaku.sggw.pl/popularny-ziemniak-ile-o-nim-wiemy/
Tak spokojnie licząc można przyjąć, iż kilogram cukru = 6 kg ziemniaków.
To daje w konsekwencji proporcje litr wody na dwa kilogramy ziemniaków. Kusi mnie, żeby spróbować zatrzeć taką breję.
Zdam relację, jeżeli przedsięwzięcie zdołam sfinalizować. Planuję wsypać dwie paczki grzybków, aby zwiększyć pewność udanej fermentacji. Użyję enzymów starowarowych, 90°C upłynniający i 60°C scukrzający. Po kolei zabawę wyobrażam sobie następująco:
Zagotuję ziemniaki w mundurkach w kotle, poczekam aż zmiękną i wyłączę grzanie. Następnego dnia wyłowić bulwy i mielenie w ręcznej maszynce na gładką masę. Następnie zagotowanie kartoflanej wody i po dodaniu upłynniacza partiami zadaję zmielone pyry. Tu wspomogę się blenderem, później ręcznym mieszadłem, gdy już się skrobia upłynni. Następnie czekam, aż zacier ostygnie do 60°C. Zakwaszę go nieco kwasem fosforowym i doleję scukrzacza. Później dodam również preparat redukujący lepkość. Na pewno nie zaszkodzi. Schładzam do 35°C i zapodaję uwodnione drożdże. Sterownik temperatury mam ustawiony w widełkach od 29 do 30°C. Myślę, że to optymalna ciepłota dla udanej fermentacji. Przedestylować to na kolumnie, zasypię gorzałę płatkami i odstawię na bliżej nieokreślony czas.
Tak, w ogólnym zarysie, wyglądają moje plany. Oczywiście z niecierpliwością czekam na wszelkie porady, sugestie, zastrzeżenia, itd.
Jeżeli sprawa ruszy, inaczej mówiąc, teoria przemieni się w praktykę, to na bieżąco będę w niniejszym wątku postępy referował.


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Skir
200
Posty: 209
Rejestracja: poniedziałek, 15 lip 2019, 07:38
Załączniki
Re: młody ziemniak - swojak

Postautor: Skir » wtorek, 4 sie 2020, 08:38

Super. Dawaj relacje na bieżąco. Z braku kotła kombinuję ze skrobią ziemniaczaną, bo okowita z pyry to mój ulubiony trunek w kategorii wódki. Oczywiście zero cukru. Daj na bieżąco znać z prac (jakieś zdjęcia). Jedyne, co bym zrobił inaczej, to drożdże - jakoś mam małe zaufanie do Browinu.
I love the smell of bimber in the morning.


Feti
250
Posty: 296
Rejestracja: czwartek, 31 sie 2017, 10:56
Krótko o sobie: Tradycjonalista operujący na nowoczesnym sprzęcie
Lokalizacja: WLKP
Załączniki
Re: młody ziemniak - swojak

Postautor: Feti » wtorek, 4 sie 2020, 19:28

Mam nadzieję, że niedługo również będę mógł coś powiedzieć w tym temacie :)





PS: napisałem pw :ok:
Ostatnio zmieniony wtorek, 4 sie 2020, 19:29 przez Feti, łącznie zmieniany 1 raz.
O gustach się nie dyskutuje...


Autor tematu
Fiflak
250
Posty: 285
Rejestracja: wtorek, 27 wrz 2011, 10:37
Krótko o sobie: Spokojny i uczynny ze mnie chłop.
Ulubiony Alkohol: łiskacz domowy
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Wschodnie Mazowsze
Załączniki
Re: młody ziemniak - swojak

Postautor: Fiflak » sobota, 8 sie 2020, 10:13

Pierwszy etap właśnie się zakończył. Tzn. zacier już żwawo pracuje. Oczywiście życie napisało własny scenariusz, czyli pewne założenia teoretyczne musiałem zweryfikować negatywnie. Najpierw uparowałem w kotle 30 kilogramów ziemniaków. Pokrojone na duże kawałki, a wrzuciłem je bez obierania, aby więcej aromatu dały. Wody wlałem około 15 litrów. Sporo jej ubyło. Wyłączyłem grzanie, gdy uznałem, że kartofle już kompletnie zmiękły. Rano sąsiad to zmiksował mieszadłem zamontowanym na wiertarce. Tu od razu pojawił się pomysł udoskonalający. Należy zakupić mieszadło o nieco innym kształcie, wówczas jeszcze dokładniej rozbije pyry na pulpę. Generalnie pisząc upłynniający enzym poradził sobie znakomicie. Dodałem 4 kilo mąki pszennej i kilogram ziemniaczanej, żeby procent alkoholowy podnieść. Później schłodzenie do 60°C. Dodałem enzymy:
scukrzający i redukujący lepkość. Po upływie dwóch godzin kolejne schłodzenie do 35°C. Zadałem dwie paczki uwodnionych drożdży. Ruszyły po kwadransie, więc naprawdę błyskawicznie. Teraz czekam na zakończenie fermentacji. Już teraz mogę stwierdzić, iż zgromadziłem pewne doświadczenie i wyciągnąłem wnioski pozwalające mi usprawnić ewentualne przyszłe ziemniaczane zacierania.
1. Zaopatrzę się w inne mieszadło. Koszt niewielki, a udogodnienie spore.
2. Aby otrzymać młodego ziemniaka w wersji ortodoksyjnej należałoby jakoś zwiększyć ilość surowca przygotowanego poza kotłem. Dosypałem mąki, ponieważ to mój pierwszy zacier kartoflany, więc nie zależało mi tak bardzo na kurczowym trzymaniu się wytycznych. Nie pomijam tu faktu arcyważnego.
Skoro zamierzam uzyskać wódkę pt. 100% ziemniaka, to jakoś powinienem zmodyfikować wsad. Może część ziemniaków upiec w piekarniku i zapodać je do upłynnionej brei powstałej z tych ugotowanych, częściowo uparowanych w kotle?


Feti
250
Posty: 296
Rejestracja: czwartek, 31 sie 2017, 10:56
Krótko o sobie: Tradycjonalista operujący na nowoczesnym sprzęcie
Lokalizacja: WLKP
Załączniki
Re: młody ziemniak - swojak

Postautor: Feti » sobota, 8 sie 2020, 11:19

Uzysk z ziemniaków jadalnych jest raczej kiepski, wczoraj gotowałem zacier z 90kg młodych ziemniaków i 10L wody. Ostatecznie wyszło ok. 5,5L spirytusu 96+ :lol: Zacier przygotowany identycznie jak opisałem w temacie "poprawiony zacier z ziemniaków", wtedy z 60kg starych pyr i 25L wody uzyskałem ok. 4L spirytusu tej samej mocy. Byłoby jeszcze więcej, ale część "wyparowała" w powietrze przez moje niedopatrzenie :shock:
Teraz czekam do jesieni, zamówiłem u znajomego rolnika kilka worków ziemniaków o wyższej zawartości skrobi. Sam wozi je do gorzelni, więc będą najodpowiedniejsze :scratch:
W planach zacier z samych ziemniaków na enzymach oraz zacier na słodzie.
O gustach się nie dyskutuje...


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość