Porywanie cieczy z kotła, dziwny smak i zapach destylatu oraz wszelkie inne problemy związane z destylacją...

Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 09:39

Panowie... tragedia zrobiłem zacier na mące pszennej i enzymach do tego poszły fermiole. Niestety przy zacieraniu trochę dałem ciała i dałem za dużo maki w stosunku do wody. Ale nic po ustaniu fermentacji zlałem to co bardziej klarowne do wiaderka i poszło na rurę typu radiusowy wynalazek w środku trzy luźne zmywaki i refluks. Ta partia poszła OK jakieś trzy litry ~90% + z litr niemierzonego pogonu i chyba ze 150ml przodu. Do reszty brei dodałem mąki + uzupełnienie wodą + KOJI.

Pod koniec nie wiem czy nie złapało infekcji bo zrobił się taki beżowy kożuch o pylistej strukturze... to coś odpornego bo na dundrze zlanym z baniaka wróciło - ale mniejsza o to - zapach zacieru był całkiem w porządku więc poszło na rurki - ta sama aparatura ale czas gonił, uznałem że to zrobię odpęd na szybko celem pozyskania surówki. No i wyszło 10l czegoś takiego:
mleko.jpg
o mocy jakieś 35%. I do tego pierwszą partię ciągnąłem na ile czas pozwolił a drugą praktycznie do zera. Ta końcówka to jakieś 8-9l czegoś ~15%

W sumie z 19,5 kg mąki wydajność wydaje się całkiem akceptowalna ~7,5l w przeliczeniu na 100% tylko czemu dwie ostatnie partie wyszły takie mleczne? No i ten brokat osiadający na ściankach damy?

Ratunku!! Da się to jakoś odratować?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony wtorek, 23 lut 2021, 09:40 przez rastro, łącznie zmieniany 1 raz.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

łoles
100
Posty: 107
Rejestracja: sobota, 9 maja 2020, 21:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Łiski
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: łoles » wtorek, 23 lut 2021, 09:51

Ja za każdym razem mam mleczna surówkę po odpedzie druga destylacja załatwi sprawę pozdro
Pędzę bo chce pędzę bo życie jest złe :pije:


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 09:56

Ale to dziwne... pierwsza partia z refluksem nie miała takich cech, nawet ten litr końcówki wszystko jest klar o to już było z wyłączonym refluksem. To że mleczne to powiedzmy można wytłumaczyć że surówka osatecznie nie jest za mocna i jakieś olejki eteryczne... bardziej ciekawi/martwi mnie ten brokat osiadający na szkle.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


rozrywek
2500
Posty: 2560
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rozrywek » wtorek, 23 lut 2021, 10:04

Rastro. Nic zlego się jeszcze nie stalo.
Zadzialaly dwa czynniki;
Za mocno przygrzałeś i nie było dobrze sklarowane.
Wydajność masz niezłą czyli nie spiepszyłeś zacieru.
Pośpieszyłeś się. Ot co.

Druga gonitwa ci to zalatwi.
A ten brokat. To wina klarowania.
Zostaw to na tydzień. Zobaczysz że jeszcze to się wytrąci. Na dwór wystaw najlepiej jak masz jak.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 10:36

Generalnie zapach całości jest całkiem całkiem... tak na świeżo - natomiast partia pierwsza ta puszczona z refluksem nabrała takiego specyficznego kwaśnego zapachu. Nic to będę się martwił jak puszczę to po raz drugi - myślę o rozcieńczeniu całości do 15-20%.

No tak te dwie ostatnie partie były puszczane tak trochę w wersji turbo, ale nic się nie przypaliło... powiem tak bardzo bym się gdyby przypalenie się zdarzyło.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


rozrywek
2500
Posty: 2560
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rozrywek » wtorek, 23 lut 2021, 10:58

Trochę nie podoba mi się ten kwaśnawy zapach jak to określasz.
Coś czuję że będziesz miał straty spore.
Na wszelki wypadek przy swojej normalnej mocy roboczej zmniejsz. W skali na 80% tego co zawsze grzejesz.

Nie zaszkodzi a może pomóc.
Nie jesteś nowicjusz i wiesz jak prowadzić proces.
Zwolnij ......tak na wszelki wypadek.
Szkoda twojego czasu i energii.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 11:23

No tak ale zaciery to na tą chwilę trochę eksperymentalna sprawa... ten pierwszy z refluksem poszedł 2,5-3kW. Plan jest taki że ostatecznie to ta partia surówki pójdzie raczej na spirytus zbożowy... jeszcze tylko zastanawiam się pod to skonfigurować sprzęt.

Pierwsza opcja to puszczę to z pełnym refluksem, albo na minimalnej mocy i tak odbiorę największy syf myślę że nie powinno być więcej jak 200-300ml. potem spokojnie z niewielkim grzaniem z podziałem na frakcje - odrzut poszedł by na zbożową wódeczkę.

Druga opcja to zapnę bufor półki (cztery kołpaki) i OLM'a i całość pójdzie na zbożowy spirytus...

Ale dobra w trolowaniu za dobry nie jestem... do dwóch ostatnich partii była użyta para (bełkotka) do odpędu więc lałem całą tą breję jak leci. Pierwsza podejście nie było szczególnie udane... trochę za dużo wlałem do zbiornika i musiałem trochę za wcześnie skończyć na papudze było jeszcze ponad 10%. Dobrze że trochę zapobiegliwie a trochę z ciekawości nad zbiornikiem dałem wziernik to zaraz widziałem co się dzieje. Druga poszła lepiej ale też po pierwszym doświadczeniu wiedziałem co i jak więc wlałem mniej i poszedłem na całość - znaczy pełna moc i do przodu. W sumie nie ma jakiejś różnicy pomiędzy odpędami tym zmniejszą jak i tym z większą mocą. Przy poganianiu parą mętne zaczyna lecieć naprawdę wcześnie...
Ostatnio zmieniony wtorek, 23 lut 2021, 12:40 przez rastro, łącznie zmieniany 1 raz.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1350
Posty: 1394
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 23 lut 2021, 16:39

Za duża moc grzania i dlatego masz mętne :)
Ja przy pot-stillu moc 1.5kw rura 54mm mam kryształ nawet przy odpędzie.
Brokat czy cuś :D srebrnego też masz z za dużej mocy, powinno ośiąść w katalizatorze.
Według mnie ma znaczenie z jaką mocą robimy odpęd ;) mniejsza moc więcej aromatu :)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


rozrywek
2500
Posty: 2560
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rozrywek » wtorek, 23 lut 2021, 16:41

Rastro coś mi tu nie pasi.

Te porywanie. Zrób destabilizację wyłączając grzanie na jakiś czas. I zmniejsz moc.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Online
Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2359
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: Doody » wtorek, 23 lut 2021, 17:01

Normalne zjawisko. Odpęd robi się po to aby odzyskać jak najwięcej alkoholu. Ja zawsze mam mętny odpęd, gdy jego moc jest niższa niż 40%. Druga destylacja z cięciem frakcji załatwi sprawę. Pamiętajmy, że destylaty zbożowe potrafią mętnieć nawet po prawidłowej, drugiej destylacji i rozcieńczeniu poniżej 45%.
Pozdrawiam
Darek


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 17:09

@Góral bagienny... raz rura (też 54) jest miedziana nie ma katalizatora bo i po co... pod rurą z ciekawości zamontowałem wziernik typu latarka... tam w tej latarce początkowo zanim apart się nagrzeje w pełni widać dość intensywny refluks, później jak idzie para to wygląda jak by tam było powietrze, gdyby coś było porywane było by widać. Pierwsze 0,5 może litr idzie kryształ... a potem zaczyna lecieć mętne. początkowo się trochę cykałem z tą moją konstrukcją i dałem tylko jedną grzałkę z trzech i już wtedy zaczęło lecieć mętne, dopiero później odpaliłem drugą grzałkę. Z drugim podejściem poszedłem na całość efekt był identyczny zarówno wizualnie jak i nosowo (no jak na mój nos). Jak dla to właśnie zaleta tej konstrukcji można iść na całość bez obawy o przypalenie natomiast wydaje się że całość jest praktycznie tak samo aromatyczna niezależnie od przyłożonej mocy. To zmętnienie wiązał bym z dużą zawartością przeróżnych mniej lotnych olejków eterycznych. to co leciało do damy ewidentnie miało takie oleiste właściwości.

Po zdjęciu aparatury ze zbiornika nie było tam ani na rurze ani na pierwszym zmywaku żadnych śladów tego brokatu. Ciekaw jestem tego brokatu - może faktycznie to jest to co osiada na katalizatorze powodując srebrzysty nalot.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 17:12

Doody pisze:Normalne zjawisko. Odpęd robi się po to aby odzyskać jak najwięcej alkoholu. Ja zawsze mam mętny odpęd, gdy jego moc jest niższa niż 40%. Druga destylacja z cięciem frakcji załatwi sprawę. Pamiętajmy, że destylaty zbożowe potrafią mętnieć nawet po prawidłowej, drugiej destylacji i rozcieńczeniu poniżej 45%.

To mętne to w sumie tak podejrzewałem, zastanawia mnie trochę ten brokat, ale to może być dokładnie to samo co powoduje zmętnienie tylko że są to nieco większe oczka. Podobnie wygląda to co się zbiera podczas destylacji olejków eterycznych.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1350
Posty: 1394
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: Góral bagienny » wtorek, 23 lut 2021, 17:27

Zacierałem tradycyjnie jak i na koji.
Nie mam nigdzie żadnego brokatu ani sreberek :D
Do kega szło 35l nastawu i moc przyłożona to 1.5kw przy odpędzie.
Musiało Ci sie za bardzo spienić i poszło w chłodnicę, mogłeś nawet tego nie zauważyć :scratch:
Jak ja czytam z jaką mocą grzejecie :o a pózniej się dziwicie że jakieś dziadostwo jest :angry:
Zapominacie o ważnej zasadzie WOLNIEJ LEPSZE :D
Gdzieś na forum zadałem kiedyś pytanie kiedy leci mętne :D bo u mnie leciał zawsze kryształ nawet przy odpedzie :D
W tej chwili to się zmieniło bo na półkowej grzeję już 2kw i niestety odpęd mleko :angry:
Pozdrawiam Góral :)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Online
Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2359
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: Doody » wtorek, 23 lut 2021, 18:12

Ten brokat jest charakterystyczny dla zacierów zbożowych. Nie powstaje (przynajmniej u mnie) przy odpędzie owocówek. Najwięcej go mam w odpędzie torfowego słodu.
Pozdrawiam
Darek


akanim
50
Posty: 82
Rejestracja: piątek, 8 mar 2019, 00:28
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: akanim » wtorek, 23 lut 2021, 20:16

Jak wrzucisz garść węgla aktywnego to za 2 dni mleczny kolor zniknie, opadnie na dno jako biały osad. Prawdopodobnie został porwany parą z bełkotki i szybkim grzaniem. Jak zostawisz w zimnym miejscu to brokat częściowo opadnie na dno ale większość osiądzie na ściankach. Ja zlewałem rurką fi 4mm. Miałem tak na cukrze z carrefoura, który od początku był jakiś dziwny. Strasznie miałki i podczas rozpuszczania na gorąco zostawiał na powierzchni wody błyszczącą delikatną, rwącą się warstewkę. Drożdże Ptrofessional Vodka Pure Yeast które użyłem, też zawsze mi dawały mętny, nieklarowny roztwór po fermentacji. Jak wyjmiesz zmywaki to sprawdź czy czasem nie mają takiego nalotu, często opisywanego.

Online
Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2359
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: Doody » wtorek, 23 lut 2021, 20:23

To dopiero odpęd. Wystarczy druga destylacja i będzie dobrze bez węgla.
Pozdrawiam
Darek


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 20:51

Góral bagienny pisze:Musiało Ci sie za bardzo spienić i poszło w chłodnicę, mogłeś nawet tego nie zauważyć :scratch:
Jak ja czytam z jaką mocą grzejecie :o a pózniej się dziwicie że jakieś dziadostwo jest :angry:

E tam nic się nie pieniło, to pierwszy raz z bełkotką i pilnowałem generatora pary przy tej okazji cały czas miałem na oku wziernik. Generalnie generator pary ma stosunkowo małą pojemność i musiałem jako tako opanować ciągłe zasilanie wodą tej zabawki. Raz że trochę za dużo nalałem do baniaka a dwa to chyba mi przerzuciło trochę wody więc ostatecznie zbiornik zaczął się przepełniać. Pierwsza partia była z wierzchu beczki więc początkowo była bardziej "klarowna" a raczej miała mniej gęstego. Pod koniec zaczęło chlupać we wzierniku i skończyłem zabawę. Ale po tym chlapnięciu zostawały ślady mąki we wzierniku. Jak by poszła piana to efekt był by taki sam. Nic takiego nie zaobserwowałem. Zresztą pierwsza partia była grzana mniejszą mocą... Na tą chwilę zbiornik i całą reszta szpeju jest nie ocieplona więc te początkowe 2kW to pewnie realnie było coś między 1,5-1,7kW. I tak dość szybko poszło mętne. Wydaje mi się że podawanie pary do zbiornika sprzyja porywaniu większej ilości olejków eterycznych.

akanim pisze:Jak wrzucisz garść węgla aktywnego to za 2 dni mleczny kolor zniknie, opadnie na dno jako biały osad.

Ja wciąż zakładam że tam jest sporo cięższych frakcji porwanych przez parę... dodanie węgla na tym etapie wykastruje profil produktu końcowego. Doody ma rację druga destylacja ze spokojnym grzaniem załatwi sprawę.

Generalnie jestem na etapie testowania takiego podejścia... dzisiaj powąchałem jeszcze raz zawartość dam... pomijając fakt że pierwsza partia poszła w sobotę a druga w poniedziałek to na moje oko ta puszczona z większą mocą ma nawet nieco więcej aromatów. Trochę dziwna sprawa z partią puszczoną z refluksem... tam upuściłem z beczki do wiaderek i zanim poszło na rurki odstało z tydzień. Do baniak poszło samo klarowne.. było gonione z refluksem i wyszło zupełnie klarowne no i przez refluks dość mocne. Zastanawiający jest w tym zapach kiszonki po tygodniowym odstaniu. Jestem pewien że nie był on wcześniej aż tak wyraźny. Ale co ciekawe nawet pogony (też z barku czasu skończyłem dość wcześnie tak między 20-10%) też są zupełnie klarowne. I też na grzałkach jechałem 2-2,5kW. To jednak trochę inny materiał ale jednak pokrewny. Trochę dziwi mnie ta różnica.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


rozrywek
2500
Posty: 2560
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rozrywek » wtorek, 23 lut 2021, 22:35

Grzanie zbyt dużą mocą to jedno. O tym już wspominałem.
Dochodzi jeszcze kwestia samego zacieru w sensie stricto.

Ja rozumiem że to nowy szlak. I się wkurzasz.
Dalej intryguje mnie ten zapach.
Może to nowość której nie doświadczyłeś wcześniej?
Może i tak być?
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Autor tematu
rastro
1500
Posty: 1516
Rejestracja: wtorek, 15 sty 2013, 15:29
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: rastro » wtorek, 23 lut 2021, 22:44

Nie nie wkurzam się - raczej chodzi o to że spodziewałem się czegoś nieco innego - trochę intryguje mnie ten zapach. To mętne to tak trochę na podpuchę... bo już się spotkałem z opiniami że para + zboże będzie dawała mętny rezultat odpędu.

Możliwe że znajdę w weekend trochę wolnego czasu to puszczę to już bez pośpiechu z podziałem na frakcje. Ale w planach mam zacier z kuku albo jęczmienia - też jeszcze mnie do końca zdecydowałem czy będzie to na enzymach czy raczej użyje słodu.

No i powiem szczerze że akurat pasowała by mi taka szybka metoda na odpęd... jeden zacier w dwa popołudnia... a w wolniejszy weekend drugi przebieg bez pośpiechu. Jak by to zdało egzamin to pozostaje rozwiązanie problemu z kamieniem osadzającym się w generatorze pary - może łyżka kwasku cytrynowego wystarczy.
Ostatnio zmieniony wtorek, 23 lut 2021, 23:00 przez rastro, łącznie zmieniany 3 razy.
″Iloraz inteligencji tłumu jest równy IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.„
- Terry Pratchett


wolan
450
Posty: 485
Rejestracja: sobota, 14 lut 2009, 17:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Mętny destylat po odpędzie...

Postautor: wolan » wtorek, 23 lut 2021, 23:42

rastro pisze:poszło na rurę typu radiusowy wynalazek

Pewnie wyszło mętne bo nie uiściłeś stosownej opłaty Koledze ;)
Taki mały żarcik :)

@rasto pochwal się generatorem pary jak go wykonałeś i jak ogólnie przebiega proces. Jest to alternatywa dla kotła z płaszczem na pewno korzystniejsza cenowo :) ile wody zużywa generator aby odpędzić zbiornik 50l.
Ostatnio zmieniony wtorek, 23 lut 2021, 23:49 przez wolan, łącznie zmieniany 2 razy.
https://mojdestylator.olx.pl/


Wróć do „Problemy destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości