Piwniczka, schowek, barek czy lodówka? Butelki, beczka czy gąsior? Wszystko o tym gdzie i jak przechowywać destylaty.

Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Pawlik67 » sobota, 6 mar 2021, 23:56

Witam
Mam zamiar kupić beczkę 25 lub 30 litrów i zalać ją "Jessym", nie chce jej jednak wczesniej zalewać winem. Ktoś pisał że burbon leżakuje w świeżych beczkach ( wiem że Jessy to nie prawdziwy burbon, ale chcę spróbować). Czy ktoś z was zalewał świeżą beczkę? Jaką beczkę kupić? Surową , czy paloną? Jak używam wiórki so są średnio palone.


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2341
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Doody » niedziela, 7 mar 2021, 00:04

ŁKZWJ to smakowa cukrówka. Ale spróbować każdy może. Burbon wlewa się do świeżych beczek mocno wypalonych wykonanych z dębu amerykańskiego.
Ważna jest tutaj pojemność. W beczce 250 l trunek się nie przedębia.
Ostatnio zmieniony niedziela, 7 mar 2021, 00:06 przez Doody, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

6nine
10
Posty: 13
Rejestracja: niedziela, 25 lis 2018, 15:03
Krótko o sobie: Lubię wszystko co dobre.
Ulubiony Alkohol: Rum
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: 6nine » niedziela, 7 mar 2021, 08:36

@ Pawlik67
Pewnie Ameryki nie odkryje. Jakiś czas temu zrobiłem kilka generacji ŁKZWJ. Poczytałem trochę o beczkach i też zachciało mi się leżakowania w takowej. Od słów do czynów, kupiłem beczkę 10l tak żeby spróbować. Beczka została zalana winem w celu wyługowania.
Wino nie było jakieś wybitne, ale odebrało przez pół roku trochę tanin z beczki.
Drugi wsad stanowił właśnie ŁKZWJ rozcieńczony do 50% gdzie przetrzymałem go 7 miesięcy.
Jaki wyszedł :
-kolor jasna słomka (podprawiłem karmelem)
-na pewno 7 mies to było za długo jak na taką świeżą beczkę (trunek przedębiony)
Wracając do twojego pytania jak zalejesz świeżą beczkę takiej pojemności to będziesz miał problem z przedębieniem.
Jak chodzi i wypalenie beczki to ja miałem średnie + wiec uważam, że to minimum.
Myślę, że jednak będziesz musiał się zdecydować na ługowanie beczki jeśli nie winem to może rozcieńczonym ŁKZWJ.
Bez tego to się chyba nie uda !!!.
Ostatnio zmieniony niedziela, 7 mar 2021, 11:09 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Online
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
550
Posty: 597
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 7 mar 2021, 11:11

Generalnie rzecz biorąc, to nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wlał trunek do beczki świeżej ( oczywiście wypłukanej wodą, uszczelnionej ).
Tylko w takim przypadku należy uważać, aby nie przedębić alkoholu. Jeśli beczka będzie 30l i więcej, to nie ma problemu - dębienie potrwa przynajmniej parę miesięcy, więc na pewno zdążysz sprawdzić stan destylatu.
Natomiast na pierwszy raz wlałbym destylat nieco bardziej czysty z uwagi na świadomość tego, że na pewno nie postoi w nim 3 lat. Właśnie z uwagi na to, że na początku beczka odda dużo garbników itp. I jeśli boisz się przedębienia w małej beczce, to wlej nieco mniejszy %. Nie 63%, a np 50-55%. Różnica w ługowaniu beczki będzie duża.

Co do pojemności - beczkę zapełnij min w 2/3. Jeśli mniej, dola dla aniołów będzie bardzo duża oraz nastąpi szybkie ługowanie beczki przez alkohol.

Co do używanych beczek - wiesz, że Szkoci używali takich po prostu dlatego, że były tańsze? Tu już wyrażę swoją opinię ( a wiesz, opinia jak d***, każdy ma swoją ) - beczek po winie w naszym hobby używałbym do finiszowania alkoholu i nadania mu ogłady, a nie jako "główną" beczkę. Nie mam w tym wielkiego doświadczenia, bo i mniej niż 200 lat doświadczeń to nie jest wiedza, ale z własnych obserwacji i alkoholi kupnych wolę takie właśnie połączenie.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Pawlik67 » niedziela, 7 mar 2021, 12:59

Dzięki za odpowiedzi.
Zdaje sobie sprawę że najlepiej byłoby beczkę zalać winem, ale po pierwsze nie mam wina. Oczywiście mogę kupić w Biedronce ale jest to koszt minimum dwóch stówek, a potem to wino i tak sie nie nadaje do pica, czyli trzeba by te 200 doliczyć do kosztu beczki, co już daje wysoki koszt. Po drugie nie chce jeszce czekać minimum 6 miesięcy z zalaniem beczki destylatem.
Pytanie jest, czy jeśli zaleje świeżą beczkę ŁKZWJ, powiedzmy roztworem 50% i jeżeli co jakis czas będę sprawdzał smak, to czy nie zmarnuje destylatu i czy bedzie lepszy niż trzymany w szkle z wiórkami dębowymi. Czy ktoś z was robił dokładnie coś takiego?

Online
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
550
Posty: 597
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 7 mar 2021, 13:13

Destylat z beczki na pewno będzie lepszy, niż ze szkła z wiórkami. Sam zobaczysz - będziesz zaskoczony tym, jak bardzo destylat zyskuje przez beczkę.
Nie bój się - jeśli beczka będzie większa, niż 15l, sprawdzaj co 2tyg na początku, a potem co miesiąc. Dębienie destylatu to nie jest proces skokowy, a płynny - nie ma opcji, aby dziś było wszystko super, a jutro już nie dało tego pić.
No chyba, że masz beczułeczkę typu 5litrów - no ale wtedy trzeba mieć świadomość tego, że ona nie służy do układania się wsadu, a co najwyżej na trzymanie kilka tygodni w celu dodania aromatów dębowych.

ps - czasem jednak dodanie szczapek dębowych ma sens. Np w przypadku calvadosa, gdzie oryginalnie używa się już beczek mocno wyeksploatowanych, a skoro ja takich nie posiadam, to dodaję kawałeczek dębu do butelki. Chodzi o to, aby nie przykrywać i tak delikatnego charakteru jabłka.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


kwik44
1100
Posty: 1100
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: kwik44 » niedziela, 7 mar 2021, 14:28

Kup beczkę 30l, a najlepiej 60l. Różnica to pewnie 100zł. W tej drugiej może uda ci się potrzymać trunek 15-24 miesięcy. W tej mniejszej - nie wiem. Może pół roku może rok. Wlewaj maksymalnie 50-55%. Mniej = lepiej IMHO. No i próbuj co jakiś czas. Zwykle trunek rozwija się w sposób: "super", "jest lepszy", "straszna kaszana, do kibla z tym", "no nie, jest dobry". Sam musisz utrafić... Najlepiej gdybyś kupić beczkę, w które było wino przez kilka lat. Wtedy można trzymać dłużej trunek. Masz cały temat o dojrzewaniu. Poczytaj tam, wyrób sobie opinię ;)


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Pawlik67 » niedziela, 7 mar 2021, 18:09

Na beczkę 60 litrów nie mam miejsca. Co do kupna beczki po winie to dobry pomysł tylko gorzej z realizacją. Nie wiem gdzie. Czytałem tu na forum, ze na "białym" kolega robi akcje i sprowadza beczki po winie. Jak przeczytałem tamten wątek to odnoszę wrażenie że kolega robi selekcje, tak jak przed wejściem do klubu i załatwia beczki tylko tym co sie podobają (udzielają się na bialym forum) innych olewa. Przeczytałem zapytanie o cenę i warunki zakupu świeżego kolegi który miał tylko kilka postow, ale przez rok nie znalazłem odpowiedzi. Sam napisał że nie jest handlarzem tylko pomaga kolegom. Więc tamten trop sobie odpuszczam, a innego nie mam.
Kupię beczkę średnio wypaloną i zaleje. Mam tylko jedną wątpliwość. Kolega Kwik pisze ze beczkę należy zalać 50-55%. Rozumiem że chodzi o moc destylatu, a w jakim stopniu powinienem zalać beczkę, ile procent objętości?

Online
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
550
Posty: 597
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 7 mar 2021, 18:48

Najpełniej, jak tylko możesz. Destylat ma oddychać przez drewno. Im więcej zostawisz pustego miejsca, tym większa dola dla aniołów.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


Wojtek5
400
Posty: 446
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 7 mar 2021, 19:05

Pawlik67 pisze:...Oczywiście mogę kupić w Biedronce ale jest to koszt minimum dwóch stówek, a potem to wino i tak sie nie nadaje do pica, czyli trzeba by te 200 doliczyć do kosztu beczki, co już daje wysoki koszt.

Też tak myślałem, że wino pójdzie w rury, ale zdziwiłbyś się, że wino w brew pozorom będzie całkiem pijalne, a dębina nie wyczuwalna w odróżnieniu do czystego alkoholu. Takie wino spokojnie możesz ponownie zakorkować w ich oryginalne butelki i mieć na inne okazje przy okazji mówiąc, że to wino po Twojej modernizacji z Twojej beczki.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


kwik44
1100
Posty: 1100
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: kwik44 » niedziela, 7 mar 2021, 19:16

Zapytaj tu...


kondon
200
Posty: 203
Rejestracja: poniedziałek, 30 wrz 2019, 01:14
Ulubiony Alkohol: Nie ważne co, ważne z kim
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: kondon » niedziela, 7 mar 2021, 19:21

Poszukaj kogoś, kto robi wino i potrzebuje beczki, a przygotuje Ci ją i odda za jakiś czas.
Tutaj na forum @Duch Wina proponował taką opcję.


Wojtek5
400
Posty: 446
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 7 mar 2021, 19:24

Kieliszki Krosno ma drogo, bo te same kieliszki w sklepie można kupić za ok 32/36 zł. Być może tylko to jest drogo w tym sklepie.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Pawlik67 » niedziela, 7 mar 2021, 20:48

m-sklep to jest trop, ale szczerze mówiąc cena 1040 za 30 litrową beczkę to jet poz moim zasiegiem. Gdyby moja LP dowiedzial sie ze taką kase chce wydać na beczkę, to by mi sie już odechciało tego hobby.
Kolego Wojtek, a ty poles takie wino z Biedronki po debieniu w surowej beczce? Ztego czytałem to koledzy nie polecają jego nawet na rurki.


Wojtek5
400
Posty: 446
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 7 mar 2021, 21:38

Koledzy dużo polecają i dużo nie polecają. Ja napisałem z własnego doświadczenia. Też myślałem, że wino pójdzie się j..ć albo delikatniej pisząc pójdzie na spacer, ale jak zlałem po 42 dniach (czas mnie wtedy gonił), to okazało się, że zmian nawet nie byłem wstanie wyczuć w stosunku do oryginału - jak coś kup o jedno więcej by mieć jako punkt odniesienia, takie wino referencyjne.
Zerknij na ten sklep z beczkami:
https://sklep.bednarstwo.eu/pojemnosc-10-30-litrow-c-1_13.html
może coś Ci przypadnie do gustu. Ja mam z niego 3l - tą najszybciej dębioną i jak na razie jestem zadowolony, choć szybciej muszę reagować niż koledzy z większymi pojemnościami.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody


Totitotiti
20
Posty: 20
Rejestracja: środa, 25 lis 2020, 15:32
Krótko o sobie: Lubie piwo. Robie wino ;-)
Ulubiony Alkohol: czysta
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Totitotiti » poniedziałek, 8 mar 2021, 20:29

Ja kupiłem za 500zł po amerykańskim burbonie 100 litrową. Miała mieć trochę więcej niż 70, ale sprzedający dokładnie nie wiedział ile ma. Jak jesteś zainteresowany to mogę dać namiar. Jak każda używana 2 czy 3 dni ciekła a potem szczelna. Zalałem wodą bo nie widziałem sensu uszczelniania niczym innym.
Teraz jest zalana mix destylat jabłko i zboże o mocy 60-62%.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 8 mar 2021, 21:25 przez manowar, łącznie zmieniany 1 raz.

Online
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
550
Posty: 597
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 11 mar 2021, 19:05

Ewentualnie za 350zł beczka 30l u Pana Klimy. ŁKZWJ jest pseudoburbonem, więc będzie się nadawać. 1000zł za beczkę 30l? No way..
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


kwik44
1100
Posty: 1100
Rejestracja: niedziela, 29 wrz 2013, 10:17
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: kwik44 » czwartek, 11 mar 2021, 19:19

Można też kupić nową z dębu amerykańskiego, 60l ~€400+. Beczki po sherry podobnie. Zależy co chcesz. Jeden kupi, drugi nie. Zależy czego oczekujesz po trunku.

Online
Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
550
Posty: 597
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: MASaKrA_Domingo » czwartek, 11 mar 2021, 19:49

No ale jaki sens płacić za 60l 2000zł, skoro można mieć znacznie taniej, pewną, również z dębu? Kto powiedział, że amerykański dąb lepszy od naszego?
A taki był ładny, hamerykanski?

Nie jestem fanem przepłacania na siłę. Dobrze rzeczy muszą kosztować swoje, ale ekstrawagancji mówię nie.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


Autor tematu
Pawlik67
100
Posty: 149
Rejestracja: niedziela, 31 sty 2016, 13:08
Krótko o sobie: Nawrócony degustator, który kiedyś nie cierpiał bimbru
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Leżakowanie w beczce ŁKZWJ

Postautor: Pawlik67 » czwartek, 11 mar 2021, 22:53

Mam zamiar kupić 30, bo już 50 nie zmieści mi sie przez właz do piwnicy. Myslalem nad zakupem węgierskiej beczki lub tańszej od pana Romana. Myslalem tez zeby poprosic Ducha Win żeby zalał winem. Na innym wątku sie oferował, ale to by znaczyło że muszę czekać jeszcze całe 12 miesięcy, a taki cierpliwy nie jestem. Na razie jeszcze się zastanawiam, ale chyba skończy się na tańszej beczce, np. od pana Romana i zaleje Jessym.


Wróć do „Przechowywanie destylatu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości