Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marer » piątek, 19 gru 2008, 11:57

No tu może akurat wróciły
Ale w innych tematach jeszcze nie :(
Pozdrawiam Marer.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » piątek, 19 gru 2008, 12:30

A jeszcze jedno.

Juliusz tak jak było opisane pierwsze dwa destylaty są na spirytus lub wódkę. Dopiero trzeci
będzie tym właściwym na whiskey.I tu moje pytanie czy tez raz odbierać wszystko razem a potem dopiero z drugiego tłoczenia odbierać pęd na whiskey od 80% do powiedzmy 70%.
Mam raczej słabą aparaturę na razie i ciężko jest mi uzyskać wysokoprocentowy destylat w pierwszym tłoczeniu.
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » piątek, 19 gru 2008, 16:02

Apropos zabierania beczki.

Ze wstydem i zażenowaniem bardz Was przepraszam. Jeśli macie większą beczkę należy ją przykuć/zakłódkować łańcuchem do ściany... Jak oczywiście mam ją pod kontrolą.

@smaltrix

Myślę, że z fermentu 2, pierwsze gotowanie odrzuć te 100-150ml i zbieraj wszystko aż do i 20%. Warto. Drugie można odbierać od góry aż do 60% a potem po kawałku i smakować, wąchać co jest. Te frakcje zawierają też sporo walorów i to już zależy od psociarza jak je domiesza. Często na whiskey dodają i troszkę pogonów aby podrobić naturalny smak i aromat.

Te 'serca' klasyczne traktowane przepisami to 80% - 70% ale my nie musimy się tego trzymać. Ja drugie gotowanie dzielę od początku do 60%, potem w dół do 45%, i trzecie 45% do 30%. resztę zostawiam i wylewam. I tu właśnie przychodzi ilość nastawu.

Skończyło moje trzecie 50L (40L płynu) zjechało do 995 = 0BLG. Zabieram się za to w weekend.

J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marer » piątek, 19 gru 2008, 16:24

No to powodzenia Ci życzę Juliusz w weekend .
Pozdrawiam Marer.


marcinhes
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2008, 23:42
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marcinhes » sobota, 20 gru 2008, 09:53

Witam


Mam przykre wieści

Wstawiłem zacier jak pisałem wcześniej na śrucie kukurydzianej i drożdżach winiarskich.
Po 5-6 dniach poszło do kotła i dupa wielka - poleciało może 30ml płynu o mocy 30-40%

Nie wiem co było przyczyną tego niepowodzenia.
Zacier bulgotał tylko wolno.
Nie wiem , bakterie , zła kukurydza , złe drożdże???

Całe szczęście z winogron wyszło jak zwykle dużo i smacznie:)\

Pozdrawiam

Będę próbował dalej

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » sobota, 20 gru 2008, 10:38

I tu w sumie można przyznać racje Juliuszowi który z upartością maniaka namawia nas do używania hydrometru. Warto jest sprawdzić przed gotowaniem czy nasze drozdzaki przerobiły nasz cukier... Po pierwsze pozwala nam to na ekonomie a po drugie uniknąc takich przykrych niespodzianek jak zdążyła się koledze .
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.


marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marer » sobota, 20 gru 2008, 10:57

No dokładnie cukromierzem bez problemu określimy kiedy zacier nadaje się do kotła.
Na smak również można tylko każdy ma ten smak inny dla jednego słodki będzie już gorzki i odwrotnie.
Cukromierz prawdę Ci powie :)
Pozdrawiam Marer.


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » sobota, 20 gru 2008, 21:57

Winne są drożdże- drożdże i jeszcze raz drożdże.
Daj inne drożdże i żeby były silne i trochę więcej.
W beczce to muszą fest szumieć, zwłaszcza po zamieszaniu. A nie tylko bulgotać.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » niedziela, 21 gru 2008, 12:53

@marcinhes

Podaj dokładnie co i ile czego dałeś - dokładnie. Jeśłi mierzyłeś gęstości podaj. Inaczej nikt Ci nie powie co się stało.

@Mima

Z przepisu jasno winika, że drożdży dajemy tylko 1 łyżkę na 20L zaczynu. Jeśli checie mieć zwykły zacier z cukru z jakimś dodatkiem kukurydzy to moża robić co się chce. Jeśli zaś szukamy whiskey z kukurydzy to tu nie ma co kombinować. Jest przepis i poto on jest aby zgodnie z nim postępować.

Ja teraz ciągnę pierwsze gotowanie z trzeciego fermentu. Nie obiecuję nić szczególnego w porównaniu z pierwszym fermentem. No taka jest prawda.

Na homedistiller bardzo zrwacają uwagę na czystość i możliwość zakażenia złymi drożdżami/bakteriami. Zobaczę co wyjdzie mnie po drugim gotowaniu i dopiero napiszę.

Myślę, że powinniśmy pamiętać, że mamy tu doczynienia nie ze zwykłym zacierem tylko z usiłowaniem zakwaszania - inny proces. Tu poprzednie doświadczenia nic nie pomogą, żadne zgadywania. Tu próby. Kto zrobił pierwszy ferment i gotował go dwa razy już wie co może być.

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne


marer
200
Posty: 210
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 21:18
Krótko o sobie: Ja nie wielbłąd , napić się muszę :)
Ulubiony Alkohol: whisky , winiak , koniak , brendy
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marer » niedziela, 21 gru 2008, 15:01

@Juliusz
Życzę powodzenia w psoceniu.
Napisz koniecznie jak skończysz jakie efekty.
Jestem również zainteresowany tym tematem i właśnie przymierzam się do praktyki .
Pozdrawiam Marer.


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » niedziela, 21 gru 2008, 16:18

Tak Porażki zdarzają się każdemu, ale mało kto się do nich przyznaje, a jeszcze mniej chętnych opisuję na forum.
Głowa do góry i dalej do roboty.
Ja też nie miałem ostatnio samych sukcesów, postaram się to kiedyś
też, krótko opisać.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


marcinhes
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2008, 23:42
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marcinhes » niedziela, 21 gru 2008, 22:19

Juliuszu

Dokładnie zrobiłem tak

Dałem 700gr kukurydzy suchej granulowanej , około 750 gr cukru i uzupełniłem wodą przegotowaną i ostudzoną do temp.pokojowej do 4 litra. Drożdże winiarskie namnażałem przez 2 dni i dodałem odpowiednią ilość do nastawu - bulgotał bardzo kiepsko i chyba po prostu się popsuł. Mogł wdać się jakiś bakteryjny szajs. Nie ma co płakać - kupiłem sobie na allegro drożdże gorzelniane 0,5 kg , poczekam aż przyjdą i zawojuję jeszcze raz !

Teraz wstawie sobie coś wieloowocowego - owoce zawsze dobrze pracują i dobrze smakują :)

Pozdrawiam

p.s. a na konserwowej kukurydzy nie da się zrobić bourbona ?

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Calyx » niedziela, 21 gru 2008, 22:49

marcinhes pisze:...kupiłem sobie na allegro drożdże gorzelniane 0,5 kg , poczekam aż przyjdą i zawojuję jeszcze raz...


Z tego co Yorgam, to przepis mowi o drozdzach uzywanych do pieczenia
a na pewno nie o gorzelnianych, wrecz ze wskazaniem zeby takowych nie uzywac.

Chyba (kiedy podejme wyzwanie) zrobie D O K L A D N I E wg. podanego
przez Juliusza przepisu. Czekam do lata i urlopu. Mam nadzieje na przetarcie
szlaku do tego czasu :)

Pozdr. Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » niedziela, 21 gru 2008, 23:24

Pamiętaj, żeby zawsze dobrze taką kukurydzę przepłukać kilkakrotnie w gorącej wodzie.
Powiedz nam jakie drożdże kupiłeś? - daj linka.
Ja na większości z nich już jechałem.
A pożywkę kupiłeś?
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


marcinhes
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2008, 23:42
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marcinhes » poniedziałek, 22 gru 2008, 13:56

Witaj MiRek

Oto link do zakupionych drożdży - http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=511809893


Twój komentarz będzie dla mnie cenny

Pozdrawiam


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » poniedziałek, 22 gru 2008, 15:40

Witam Cię marcinhes!!

Oczywiście robiłem na tych drożdżach nastawy. Ogólnie byłem z nich zadowolony. Ja dawałem ich 6 deko na 120 l., plus pożywka,
którą mam nadzieje kupiłeś u tego sprzedawcy. Ma on bardzo dobre ceny.
Drożdże - jeszcze ich troszkę miałem, ostatnio - wczoraj wrzuciłem do nastawu, aby wzmocnić inne, mocno osłabione.
Jest po nich bardzo ładny smak i zapach.
Dobry zakup! :ok:
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » poniedziałek, 22 gru 2008, 20:01

Witam wszystkich...

Dziś psocę drugi nastaw, ze względu ze to co dziś uzyskam będzie drugi raz gotowane razem z tym co uzyskałem z pierwszego nastawu nie badam szczególnie właściwości.

Mile zaskoczył mnie zacier który nabiera coraz ciekawszego smaku i aromatu co wiadomo przekłada się wprost proporcjonalnie na smak mojej whiskey

Jak na razie destylacja trwa 3 godziny, uzyskałem niecałe 3 litry destylatu w tym momencie leci 50% wiec cały wynik może być zadowalający.

Jeśli chodzi o smak to nie próbuje bo w sobotę byli u mnie kontrolerzy którzy dozoróją moje postępy i we trzech skontrolowaliśmy :piwo: ponad 1,5 litra ( wspaniałego 60% koniaczku ze wcześniejszego nastawu z winogron ) I odczuwam chwilowa niechęć do kontroli

Zaraz zmierzę ile % ma to wszystko co ukapało i dam znać

Na razie pozdrawiam i odezwę się później
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » poniedziałek, 22 gru 2008, 22:28

Jakiś czas później.....

Skończyłem i jestem bardzo zadowolony.
Otóż z pomocą drożdżaków przerobiłem 5.5 kg cukru na 5l 50% psoty.
(whiskey jeszcze nie można tego nazwać) czyli pod względem ekonomicznym
100% sukces.

Co do walorów smakowych to jak pisałem nie mam chęci ich dziś oceniać,
natomiast zapach jest bardzo ciekawy.
Porównywałem pierwsze psocenie i to dzisiejsze lecz tamto jest już trochę odstane
i ma dużo ciekawszy zapach.

No nic jutro może pogonie to wszystko razem drugi raz i z niecierpliwością czekam
na 3 nastaw.
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » wtorek, 23 gru 2008, 02:45

@Smaltrix

:poklon; . Ja mam kataklizm z kukurydzianką.

Otóż mój powiększony nastaw i trzeci w kolei nie udał się. Myślę, że tu wynik niezadbania o czystość i przeczekania po fermencie.

Niby smak i zapach zacieru był ale jakiś wiele słabszy. Dałem tam około 8kg cukru. Zacier ustał w pracy ale nie miałem czasu i został tak na cztery dni... Jeszcze nie wiem co się stało ale wydestylowałem 5L 63% i trochę (0.7L) ogonów. Czyli duża porcja cukru gdzieś zniknęła. Niby zacier miał 990 (nie ma cukru) i moc z winomierza 15% ale to bujda. W fermenterze nie miałem rurki tylko przykrylem (niby) czystą szmatką i przycisnąłem blachą.

UWAGA - przyznam, że zacier mieszałem i to tez błąd. Mógł się zarazić czyms paskudnym i strata.

Myślę, że fermentacja poszła za daleko w kierunku kwasu (niby octu nie czyję ale...) i cukier zniknął.

Zaczynam proces na NOWO.

Niech to będzie przestrogą dla nas, że czystość jest ważna ale i pocieszeniem dla Tych, którym ta psotka nie wyszła. Szkoda ale nie warto płakać lepiej kielicha wychylic i zaczynać od nowa.

Dzięki (na wszelki wypadek) ja też życzę sobie powodzenia.

Juliusz :(
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » wtorek, 23 gru 2008, 13:33

Drodzy koledzy...

Zmartwił mnie mały wypadek Juliusza, na szczęście jest to doświadczony psotnik i łatwo się nie poddaje.

Tym samym trafiła w moje ręce pałeczka pierwszeństwa i teraz ja będę przecierał ten jak widać nie najprostszy szlak. :) Dzięki tej przestrodze na pewno zadbam o poprawę warunków.

Dziś wstawiłem 3 zacier.... Jak zwykle do tego co zostało wczoraj po odciągnieciu zacieru
wlałem wodę i wymieniłem kukurydzke. Dziś natomiast trafił tam dunder z cukrem. Jednak wczoraj kiedy wlałem wodę dokładnie wszystko wymieszałem wzruszyłem kukurydze... :shock: mam nadzieje ze to nie był błąd. Bo powiedzcie mi koledzy jak np. dolac do beczki 20l wody żeby nie wzruszyć zacieru tam pozostałego chyba marne szanse. Zresztą dzis kiedy wlewałem dunder z cukrem tez robiłem to wiadrem na raz. Nie przewiduje problemu chyba.Dodam ze wszystko niemal od razu ruszyło
Nie mieszam natomiast podczas pracy.Pierwszy raz zamieszałem i wyszło słabe.....
Tak więc

NIE MIESZAMY ZACIERU A PRZEROBIONY ODBIERAMY NAJOSTROŻNIEJ TO MOŻLIWE.

Na razie to tyle czekam z niecierpliwością na ten prawdziwy 3 pęd na whiskey....
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości