Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.

marcinhes
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2008, 23:42
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marcinhes » sobota, 13 gru 2008, 17:06

Jestem zafascynowany !!!

Gdzie można kupić w Polsce kukurydzę śrutowaną ???


Rabat 5%
Alembik Miedziany 15 litrów (1019)
Cena: 1,199.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » sobota, 13 gru 2008, 19:55


Gdzie można kupić w Polsce kukurydzę śrutowaną ???


Może to dla Ciebie jakieś super niedostępne towary, ale kukurydzę śrutowaną możesz kupić prawie na każdym wiejskim rynku, w mieście oczywiście też, na targu, lub jarmarku. Cena nie wiem dokładnie, ale nie wieksza chyba niż 2 zeta. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » poniedziałek, 15 gru 2008, 16:03

Dzień 3.... zacier pięknie do mnie bulgocze.... myślę ze w środę będę "gotował zupę ;) "
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.


marcinhes
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2008, 23:42
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marcinhes » poniedziałek, 15 gru 2008, 17:11

Witam

Ja dzisiaj wstawiłem kukurydzę śrutowaną według przepisu wujka Jessie :)
Użyłem drożdży winiarskich - nie wiem czy one mogą coś popsuć ?! ale innych nie miałem akurat pod ręką a piekarniczych nie stosuję.

Ale faktycznie już smakowanie samego zacieru z cukrem dobrze rokuje :))

Jak już osiągnę produkt finalny dam znać.

Pozdrawiam i dziękuje Juliusz za profeskę w opisie przygotowania zacieru na bourbon


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » poniedziałek, 15 gru 2008, 17:21

I gdzie kupiłeś śrutę? :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


marcinhes
20
Posty: 25
Rejestracja: wtorek, 2 gru 2008, 23:42
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: marcinhes » poniedziałek, 15 gru 2008, 20:46

Cześć

Znalazłem to w paczce 500 gr w takim starym prawie wiejskim sklepiku spożywczym ala społem. Kosztowało 1,3 zł więc bez tragedii :)

Było też coś podobnego i nazywało się kaszka kukurydziana i było trochę drobniej zmielone.
Do większych ilości trzeba pojechać na wieś albo tak jak mówiłeś ,, na wiejski targ.

Pozdrawiam

Zobaczymy co z tego wyjdzie.

skład :
-700 gr śruty kukurydzianej
-prawie 4 litry wody
-około 650-700 gr cukru
-drożdże winiarskie


Wstawiłem dzisiaj około 15 i jeszcze nie ruszyło - zobaczymy jutro


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: mima » poniedziałek, 15 gru 2008, 20:58

Witam Cię również marcinhes!!
Tak sprzedają to jako pasza dla gołębi, chomików i innych zwierzątek.
Fajnie że robisz coś takiego.
Może i ja zrobie to kiedyś - zobaczymy!
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » wtorek, 16 gru 2008, 04:54

Wczoraj przejechałęm pierwszy raz drugi nastaw. Jakoś nie jest już aż tak piękny ale może to był tylko mój entuzjazm. Walory burbona ciągle tam są dziś pojadę drugi raz wolniej i zobaczymy - dam znać.

Dokonałem zmiany. Zamiast nastawiać 20L nastawiłem 40L kukurydzianki (znaczy zwiększyłem ilość na tych drożdżach z drugiego zacieru). Znaczy wziąłem 10L dundru do zacieru i dodałem tym razem 8kg cukru (może coś skopałem...) razem dałem do 40L zacieru. Bąbluje normalnie, za trzy cztery dni będzie gotowy.

Zwiększylem ilość bo te 20L jakóś tak dziwnie było za mało i za dużo zawracania tyłka z gorowaniem. Jeśłi ten skopię zaczynam od nowa.

Jest ważna rzecz aby utrzymywać czystość, nie zaglądać, i jednak nie mieszać bo jest możliwość zarażenia zacieru obcymi drożdżami i może się zepsuć...

Pamętajmy, że raz zaczęty ten zacier polega na namnarzaniu drożdży, które się tam pojawiły - dzikie i z kukurydzy.

Czekajcie na kolejny raport.

Pozodro.

J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » wtorek, 16 gru 2008, 09:53

Juliusz mam do Ciebie pytanie.
Jakiego rodzaju aparatury używasz???


Bo zastanawiam się nad kolumna z częściowym wypełnieniem
(powiedzmy rura dł 500mm sr 50mm na dole 15cm wkład ze
średnio zbitych zmywaków a ponad tym zimne palce)
a ponad może zimne palce słyszałem jednak ze wypełnienie
ze zmywaków ( lub innego materiału ) nie jest dobre dla
nastawów smakowych
a nasz chyba taki jest prawda ???
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » wtorek, 16 gru 2008, 16:59

@Smoltrix

Masz całkowitą rację. Ja mam tylko 700mm kolumnę wypchaną zmywakami i prostą chłodnicę (nie zakładam refluksu). Tu nic nie trzeba refluksować bo chodzi oto aby smaki i aromaty przenieść - czyli bez palców.

Gotuję dwa razy pierwszy jak tylko mogę szybko (z 15L odrzucam 100ml). Jadę do niżej niż 20% (99C) i koniec.

Potem wolniej, odbieram pierwsze 100ml jako nie whiskey ale dobry alkohol, odbieram potem do 60% jako whiskey (nawet wziąłem 57%) i resztę zabieram aż zacznie lecieć około 20% aby mieć do dodania (tam są smaki i aromaty, ktorych można troszę domieszać do gustu). To co wyciągnąłem do 20% razem, średnio miało 42%.

Jakoś z obliczeń wyszło mi że zacier miał około 8% - co nie jest złe.

J.
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » wtorek, 16 gru 2008, 17:56

Właśnie gonie pierwszy raz... Jak skończę wszystko dokładnie opisze...
Na razie nie próbuje :cry: . Boje się ze może mi za bardzo posmakować :twisted: .
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » wtorek, 16 gru 2008, 17:59

Juliusz pisze:Cosik tak czuję, że będę sam tu sobie pisał, odpowiadał i zdawał sprawozdania ale to nie problem.



I tu mam nadzieje miłe zaskoczenie dla autora tematu.Chyba ładnie rozwija na sie ta debata :respect:
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » wtorek, 16 gru 2008, 18:24

No za te słowa dziękczynienie.

Nie rób tego błędu co ja zrobiłem - nie zdążyłem do drugiej destylacji !!! Teraz już mam i opiszę później.

Teraz zaczyna się proces drugi leżakowanie - myślę, że jest ważne potem lekki dąb i może jakiś malenki kalmel ale to powiem.

A czy smakowałeś zacier?

j
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » wtorek, 16 gru 2008, 21:34

No i po wszystkim....

Proces psocenia trwał troszkę ponad 4 godziny.

Zacier faktycznie nadawał by się na gorące dni zamiast zimnego piwka :piwo:

Uzyskałem niecałe 4,5 litra 44%...(nie liczę odlanego przedgonu i tego co próbowałem )w smaku... na początku oleisty w posmaku faktycznie czuć słodycz kukurydzy.

Teraz jest za świeży przepuszczę go drugi raz ale dopiero z tym co uzyskam z drugiego
zacieru, bo dopiero od 3 liczę uzyskać coś choćby przypominającego to do czego dąze.

Natomiast psocenie tego rodzaju uważam za swoistego rodzaju doświadczenie,
szukam konkretnego smaku a nie przemysłowej wydajności. Wydaje mi się ze potrwa jeszcze kilak nastawów zanim będę wiedział co i dlaczego, ale na pewno warto włożyć
trochę dodatkowej pracy aby cieszyć się efektami nieporównywalnymi z niczym innym.
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Calyx » wtorek, 16 gru 2008, 22:11

smoltrix pisze:...psocenie tego rodzaju uważam za swoistego rodzaju doświadczenie,
szukam konkretnego smaku [...] aby cieszyć się efektami nieporównywalnymi z niczym innym.


:klaszcze: :D Dokladnie o to chodzi :D
Sledze uwaznie Wasze poczynania, sukcesy i potkniecia.
Wiem, ze rowniez sprobuje tej psoty.

Pozdrawiam serdecznie
Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » wtorek, 16 gru 2008, 22:17

Dziś kiedy zebrałem zacier z fermentatora od razu dolałem wody i wymieniłem kukurydze (włączyłem grzałkę żeby moim drożdżą nie był zimno) jutro doleje dunder z cukrem. ( wszystko w odpowiednich ilościach) Powinno byc dobrze!!
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » środa, 17 gru 2008, 14:44

:!: :!: :!:

Musimy uważać bo Calyx nas śledzi.... :shock:

No tak proces jest miły ale czasochłonny. To piwko korci mnie aby nalać do pary butelek nawet takie mętne ... może jak do piwa dodam łyżeczkę cukru i zobaczymy co będzie ale to jest tylko eksperyment 'uboczny'.

W tekście stoi, że dobry wynik jest dopiero z trzeciego fermentu i radzą aby te dwa zrobić na neutralny alkohol. Ja, tak jakóś znienacka ten pierwszy wypiłem z z kumplem, taki zgrubny, gotowany razm - teraz nie wiem czy coś jest w tym dobrego czy to tylko przekora.

Mam drugi, gotowany dwa razy i czeka.

W tzw. międzyczasie (teraz mam przerwę) jadę spirytus refluksowo. Niestety już drugi raz dostaję tylko 94% coś tam - może to alkoholomierz może coś innego.

Smak jak czysty spirytus. Zapachu nie ma ale coś chyba nie tak. Ot taka dygresja.

Apropos 'kuku' fermęci trzeci zastaw (ale dodałem na podwójną ilość bo 20L to zabawa). Mam nadzieję że nie spaprałem. Pacuje dobrze.

Właśnie najpierw ten oleisty smaczek (to lubię) potem ten słodkawy jakby lekko kukurydziany smaczek... Misterium.

Dozo i pozdrawiam.

ps.

Jak Calyx już napisał, że śledzi no to i tak jest za późno i nie ma co przerywać.

ps2
Besz związku... Był taki staaaaary kawał o śledziu, panie, żonie i puszczy...:

Śledź pan żonę bo się puszcza. ?

Juliusz
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » środa, 17 gru 2008, 15:17

No właśnie nastawiłem 2 zacier ( tzn do tego co wczoraj dolałem wody i zmieniłem kukurydze) wlałem 8 l dundru z rozpuszczonymi 5.5 kg cukru.Wyszło mi tego troszkę więcej ale z tego co wiem nadmiar wody raczej nie zaszkodzi. To co wczoraj uciągnąłem przepuszczę drugi raz dopiero z tym co uzyskam z tego zacieru. Jak by człowiek chciał tak wszystko raz po razie to by musiał nic nie robić tylko gotować i zmiana wsadu i gotować i zmiana. A na to chyba nikt z nas nie ma czasu.Pozdrawiam i znikam :ok: :ok: :ok: :ok: :punk: :punk: :punk:
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.

Awatar użytkownika

Autor tematu
Juliusz
1050
Posty: 1067
Rejestracja: środa, 10 wrz 2008, 15:28
Krótko o sobie: Amator alkoholniarz, ciekawy.
Ulubiony Alkohol: Whiskey.
Status Alkoholowy: Drinker
Lokalizacja: Australia
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: Juliusz » środa, 17 gru 2008, 16:32

Brawo, ale to może być moja wina i móże coś iść nie tak. Sam zacząłem od 20L a to jest słabizna ilościowa...

Zobaczmy co wyjdzie jak coś się skopie to zaczynam od nowa ale już razy 2.

Ciao

J
Moją pasją są suwaki logarytmiczne jednostronne

Awatar użytkownika

smoltrix
100
Posty: 114
Rejestracja: sobota, 15 lis 2008, 17:53
Krótko o sobie: Jestem jaki jestem.
Ulubiony Alkohol: Piwo, Bimberek, Wino ( tylko wytrawne)
Załączniki
Re: Łatwy Kwaśny Zacier Wujka Jessie (kukurydza).

Postautor: smoltrix » piątek, 19 gru 2008, 11:56

Witam.
Bardzo sie ciesze ze wszystkie posty wróciły... ciekawe gdzie były??.

Wracając do tematu przewodniego

Ja od początku zwiększyłem ilość składników bo faktycznie jest to zawracanie głowy żeby gotować pół kotła albo i mniej. Zresztą dobrego nigdy za dużo, czy nie mam racji - zawsze można obdarować rodzinę na święta. U mnie w rodzinie każdy ceni moje wyroby z czego mogę być dumny.

Mój drugi zacier pracuje jak szalony... Obawiam się ze jeszcze trochę i drożdże wezmą beczkę i sobie gdzieś pójdą :shock: :hahaha: Wstawiłem w środę wiec chyba w niedziele będę psocił.

Oczywiscie wszystko na następny nastaw jest gotowe... i tylko czeka na podmiankę w beczce. Musze przyznać swoją drogą ze ciągłość tego procesu która z początku zdawała się być problematyczna sprawia mi ogromną frajdę. Za kazdym razem cos nowego
Ciężką pracą i wytrwałością do celu!Co nas nie zabije to wzmocni.


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości