Otrzymywanie spirytusu z wykorzystaniem kolumn rektyfikacyjnych.

Autor tematu
forma
200
Posty: 216
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Kunszt rektyfikacji a posmak destylatu

Postautor: forma » niedziela, 2 kwie 2017, 16:06

Szanowni Koledzy
Dążąc do uzyskania najczystszej formy destylatu i uzyskania pewnej powtarzalności zakładam ten temat i zapraszam do wspólnej dyskusji i wymiany poglądów.
Kol. Lesgo nauczył nas prowadzić proces w systemie 2,5
Kol. herbata udostępnił tabelkę po której pokusiłem się o 3,5
Można by spróbować 4,5 a nawet 5,5 pytanie tylko po co? co nam to da ? i w którym momencie zacznie się przerost formy nad treścią?
Na dzień dzisiejszy udaje mi się zrobić produkt,który należy rozrabiać na 45% ponieważ przy 40 % nie czuć alkoholu.Jest jedno ALE które stanowi inspiracje do założenia tego tematu.
Na początku przedstawię przebieg procesu w skrócie :
-cukrówka bo o niej mowa.
1-produkcja zanieczyszczonej surówki pot-stillem na tym etapie uzyskuje 55-60%
2-użycie aparatu z buforem uczciwe dzielenie frakcji,wzmocnienie do 96% prędkość odbioru ok.20 ml/min
3-kolejna rektyfikacja z podziałem na frakcje,prędkość odbioru 10-12 ml/min-produkt finalny.
w punkcie 3 przedgony zbieram przy 60-45-30% mocy wsadu.na końcu następuje znaczne wygotowanie się bufora ale jego zawartość już nie śmierdzi charakterystycznie .
W pewnym momencie zorientowałem się że destylat staje się bardzo neutralny,w smaku przypomina sklepowy produkt w DOBRYM ZNACZENIU tego słowa,ale traci słodki posmak i na tym chciałem się skupić.Od momentu kiedy owy posmak zaczął ginąć zmieniłem:


-klarowanie nastawu,kiedyś byle jak grawitacyjnie 3 dni,obecnie uczciwie do pot stilla wlewam transparentny płyn.Osobiście uważam że aż takie uczciwe klarowanie NIE jest korzystne,lepsze będzie grawitacyjne-moje subiektywne zdanie niczym jeszcze nie udowodnione.

-przejście z systemu 2,5 na 3.5 dokładniejsze czyszczenie ,długa stabilizacja .tu warto wspomnieć że cała rektyfikacja odbywa się przy mocy wsadu ok 30 %

-ogólne zwolnienie całej rektyfikacji do 10-12 ml/min zawsze mówiło się im wolniej tym lepiej .

Jeden lub kilka propozycji z wyżej wymienionych podpunktów jest odpowiedzialny za zanik słodkiego posmaku jeszcze nie wiem który dlatego chciałbym porównać to z waszymi procesami, to może uda nam się uzyskać ten moment pośredni między słodkością a jakością.
Co o tym myślicie?
Wniosek na razie jest taki,że im dokładniej i wolniej tym słodkawy posmak słabszy .
Ostatnio zmieniony czwartek, 13 gru 2018, 10:04 przez radius, łącznie zmieniany 1 raz.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


promocja
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Doody
1400
Posty: 1402
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: Doody » niedziela, 2 kwie 2017, 16:47

Zastanawiam się nad sensem odpędu destylatu w trybie pot still. Czy nie lepiej zacząć od razu od solidnej rektyfikacji połączonej z długą stabilizacją, rzetelnym odbiorem przedgonów.
Wydaje mi się, ze taki odpęd to strata czasu jeżeli chcemy rektyfikować kilkukrotnie. Oczywiście rozpatrujemy cały czas nastawy cukrowe.
Pozdrawiam
Darek


Autor tematu
forma
200
Posty: 216
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: forma » niedziela, 2 kwie 2017, 17:56

sens widzę w tym taki,że korzystam z dwóch innych destylatorów,jeden to tylko pot-still a drugi to kolumna od nowości nigdy nie wlałem tam nastawu z drożdżami i trzymam w nim sterylną czystość,być może nie potrzebnie ale tak chciałem i tak mam :D
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


misiek35
100
Posty: 107
Rejestracja: środa, 25 sty 2012, 20:10
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: misiek35 » niedziela, 2 kwie 2017, 18:32

Ja również destyluję pierwsze surówkę, ale na kolumnie w trybie "po still", tylko mi chodzi o czas.. mam kega 30 l i wolę pierwsze zrobić surówkę a następnie z kilku procesów złączyć ją i dopiero rektyfikacja.


rozrywek
1200
Posty: 1234
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: rozrywek » niedziela, 2 kwie 2017, 19:03

Doody, jest sens i to nawet nie wiesz jak wielki.
Forma, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo jestem za.
Piszesz że "tak chciałem i tak mam".
I BARDZO dobrze, chciej i miej :respect:
W każdym razie zacznij od samego początku, kończąc na finalnym produkcie, tak jak zresztą zamierzasz:) Porządnie i z klasą. Trzymam kciuki, i to obydwa.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Zbynek80
750
Posty: 762
Rejestracja: środa, 26 gru 2012, 03:09
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: Zbynek80 » niedziela, 2 kwie 2017, 20:18

Ta sterylna czystość to jak dla mnie to już trochę za dużo.


Autor tematu
forma
200
Posty: 216
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: forma » niedziela, 2 kwie 2017, 20:33

traktuj nastaw sprzęt jak wino I NIE ZAPOMINAJ O TYM !!!
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Awatar użytkownika

Doody
1400
Posty: 1402
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: Doody » niedziela, 2 kwie 2017, 20:47

Nastaw jak najbardziej powinien być jak najczyściejszy. Jeżeli czas Ci pozwala na zrobienie najpierw z nastawu surówki, a następnie przeprowadzenie procesu 2,5 z tejże surówki to chwała Ci za to. Ja po prostu nie mam tyle czasu. ;)
Natomiast co do kolegi misiek35,
Ty nie przeprowadzasz podwójnej rektyfikacji a jedynie pojedynczą. Zrobienie odpędu bez podziału na frakcje bardziej stosowane jest do smakówek, aby wyciągnąć aromat. Także Twój produkt końcowy na pewno pozostawia wiele do życzenia w porównaniu z produktem kolegi forma.
Pozdrawiam
Darek


Autor tematu
forma
200
Posty: 216
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: forma » poniedziałek, 3 kwie 2017, 21:58

Powiedzcie mi czy w waszym urobku czuć ten słodkawy posmak czy nie? ilu jest takich co wyczuwa ? a ilu nie wie o czym piszę ? wszystko wskazuje na to że sam muszę znaleźć odp.na to jak że ciekawe zagadnienie...
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Awatar użytkownika

mariusz19029
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 28 gru 2015, 22:56
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: mariusz19029 » wtorek, 4 kwie 2017, 06:16

Możliwe, że ten słodkawy delikatny posmak to zwyczajnie smak surowca, czyli w tym przypadku cukru. Ja osobiście nie za bardzo to wyczuwam, ale wielu kolegów potwierdza, że wódka ze spirytusu na cukrze ma słodką nutę.

Jeżeli tak jest w istocie to nie musisz z tym walczyć, a raczej cieszyć się, że masz wrażliwe kubki smakowe :ok:

Mariusz


dibi
100
Posty: 102
Rejestracja: środa, 17 sie 2016, 17:32
Krótko o sobie: Zawsze w ruchu
Ulubiony Alkohol: Koniak
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Ślōnsk
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: dibi » wtorek, 4 kwie 2017, 08:37

Ja kojarzę ten słodki posmak z przedgonami. Bo to, co leci z zaworu LM (bardzo wolno w trakcie procesu, po początkowym odbiorze zasadniczej części przedgonów), ma go znacznie mocniej wyczuwalny, niż to, co leci z OLM.
Inna sprawa, że jeżeli chodzi o robienie wódki czystej, to słodkawy posmak mi raczej przeszkadza (subiektywne odczucie). Jeżeli robi się smakówki, nawet wytrawne, to już nie. I nie mam wprawy w długim starzeniu takiego produktu, gdy ponoć przedgony dojrzewają i zmieniają charakter produktu na plus.
Pozdrawiam,
~~~~~ dibi ~~~~~

Awatar użytkownika

mariusz19029
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 28 gru 2015, 22:56
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: mariusz19029 » wtorek, 4 kwie 2017, 08:48

Może to zasługa niedokładnie odebranego alkoholu amylowego. Ma on taki kwiatowy zapach, wpadający w słodycz właśnie, chociaż Ty odbierając przedgony w kilku stężeniach powinieneś się go pozbyć bez problemu.


silvio2007
300
Posty: 323
Rejestracja: wtorek, 7 lut 2012, 19:58
Krótko o sobie: Jestem spoko człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: własny
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Kaszuby
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: silvio2007 » wtorek, 4 kwie 2017, 09:03

Powiem Wam Panowie, że jeśli chodzi o smaki w kuchni to jestem prawie laikiem. Nie będę wiedział, że chipsy bananowe były smażone w oleju kokosowym, albo nie rozróżnię oliwy z pierwszego tłoczenia od oleju z pestek winogron. Jeśli chodzi jedna o alkohol od niepamiętnych czasów mam bardzo wrażliwe podniebienie. Moje destylaty cukrowe zawsze mają posmak landrynek, może to zasługa tych samych drożdży. Nawet po dwóch latach wiem po zapachu i smaku czy to cukrówka czy na kompotach czy na resztkach miodu i co tam jeszcze kiedyś przerabiałem.
A najłagodniejszym alkoholem, który sam wyprodukowałem niewątpliwie jest wódeczka na soku z brzozy. Spirytus nim rozcieńczam i twierdzę, że Chopin czy Belweder nie warte są swoich pieniędzy

Awatar użytkownika

Doody
1400
Posty: 1402
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: Doody » wtorek, 4 kwie 2017, 09:22

mariusz19029 pisze:Może to zasługa niedokładnie odebranego alkoholu amylowego... Ty odbierając przedgony w kilku stężeniach powinieneś się go pozbyć bez problemu.


Czyżby alkohol amylowy był przedgonem??? Przecież to pentanol o temp. wrzenia około 137 stopni. To raczej ciężki pogon.
Z tego co pamiętam alkohol amylowy odpowiada w POGONACH za mętną barwę destylatu.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

radius
5000
Posty: 5219
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: radius » wtorek, 4 kwie 2017, 11:05

@Doody, to ty jeszcze nie wiesz, że alkohol amylowy może raz być przedgonem a innym razem pogonem? :)
Dlaczego tak jest, to już musisz sam się doszukać :czytaj: ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

mariusz19029
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 28 gru 2015, 22:56
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: mariusz19029 » wtorek, 4 kwie 2017, 11:09

Tylko, że przy mocy wsadu około 40% oraz niżej np. 20% alkohol amylowy staje się przedgonem. Generalnie im niższy % w kegu tym więcej różnych zanieczyszczeń staje się przedgonami. Dlatego tak ważne jest ich dokładne odcięcie. W Twoim przypadku, gdzie bardzo dużo uwagi poświęcasz przedgonom nie podejrzewałbym, że alkohol amylowy przedostaje się do serca.

Jednak jest to możliwe.

Awatar użytkownika

Doody
1400
Posty: 1402
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: Doody » wtorek, 4 kwie 2017, 11:14

Dzięki Radius za informację. Nie wiedziałem o takich "możliwościach" pentanolu ;)
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

kmarian
650
Posty: 679
Rejestracja: środa, 26 lut 2014, 19:16
Ulubiony Alkohol: swój
Lokalizacja: Beskid Niski
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: kmarian » wtorek, 4 kwie 2017, 16:23

forma pisze:Powiedzcie mi czy w waszym urobku czuć ten słodkawy posmak czy nie? ...
Czuć słodycz i nic na to nie poradzę. Było już o tym - slodki-zapach-i-smak-destylatu-t2959.html#p39771


SpirolStill
30
Posty: 33
Rejestracja: niedziela, 28 lut 2016, 22:12
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: SpirolStill » środa, 5 kwie 2017, 17:53

Słodkawy posmak wyczuwam akurat w środkowym etapie pędzenia (nastawy cukrowe, czasem na soku, destylowane na pot-stillu), ale to nie jest duża część całego urobku - po zmieszaniu z tym, co kapało wcześniej i później (oczywiście bez przedgonów i pogonów) przestaje być wyczuwalny. Mi akurat odpowiada ten smak i zastanawiałem się, jak go wzmocnić - oczywiście jeśli to, co za niego odpowiada, nie jest szkodliwe (w porównaniu z etanolem). Niektórzy mówią, że ten smak pochodzi po prostu od alkoholu. Chyba, że macie na myśli jakiś inny rodzaj słodkawego posmaku, który nie jest tak dobry.
Mój aktualny sprzęt: kuchenka elektryczna 1500 W, garnek ok. 5,6 l, wężyk silikonowy, skraplacz miedziany 1 m w pojemniku z wodą


Autor tematu
forma
200
Posty: 216
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: Kunszt rektyfikacji a po-smak destylatu

Postautor: forma » środa, 5 kwie 2017, 23:11

Poczytałem wasze wpisy,przeanalizowałem i zabieram głos.Wydawało by się,że w każdym poście coś prawdy jest.Wykonałem kolejny proces badając poszczególne próbki pod kątem owego posmaku i pewne wnioski mogę już wyciągnąć....
Po zebraniu przedgonów, ustabilizowaniu kolumny zawsze odbieram/oddzielam gorsze serce w granicach ok.1l. Tym razem trochę przespałem i odebrałem 2l pierwszych kropli z prędkością 16-20 ml/min, potem zwolniłem 9-12 ml no i ta pierwsza próbka była najbardziej "słodka". I co ciekawe, na tyle słodka, że ciężko ją nazwać "gorszym sercem". Jeśli chodzi o mnie, to ta słodycz jak najbardziej "mile widziana" po znaczącym zwolnieniu wyraznie mniej wyczuwalna, ale po ponownym przyspieszeniu znowu wyczuwalna. Mętlik w głowie mam bo wychodzi na to, że za wolno to...? Może nie ma co przesadzać z tą prędkością odbioru, chyba jako pierwszy snuje taką tezę ale wykonam jeszcze kilka testów. Tu warto zaznaczyć że mowa o surowym alkoholu spod maszyny, NIE WIEM JAK CZAS NA TO ZAARAGUJE ? (chyba zareaguje) ale tego chyba nie dowiem się nigdy :)
Ostatnio zmieniony czwartek, 6 kwie 2017, 01:11 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Liczne poprawki. Notoryczny brak spacji po kropce.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


Wróć do „Destylacja metodą reflux ratio”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość