Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Awatar użytkownika

Góral bagienny
550
Posty: 566
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Góral bagienny » środa, 4 wrz 2019, 20:09

Destylował ktoś taki nastaw na pot-still lub alembiku?
Pytania do kolegi radius dlaczego nie destylowałeś do zera% może w końcówce było najwięcej smaku i aromatu?
Pytanie drugie po co refluks w pierwszej destylacji?.
Pozdrawiam Góral :)
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5552
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » środa, 4 wrz 2019, 20:25

Góralu, oddestylowałem swój "zacier" prawie do końca, tak jak pisałem wcześniej. A dlaczego z refluksem? Ano dlatego, że surówkę przeznaczam na wódkę czystą i chciałem ją trochę bardziej oczyścić :)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Góral bagienny
550
Posty: 566
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Góral bagienny » środa, 4 wrz 2019, 20:37

PRAWIE to robi wielką różnicę :D Podziękował :poklon;
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D

Awatar użytkownika

prolog1975
200
Posty: 222
Rejestracja: środa, 3 sie 2016, 07:38
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: prolog1975 » piątek, 6 wrz 2019, 11:01

W końcu po 22 dniach dotarłem do końca fermentacja ustała. Na plus prostota przygotowania. U mnie mąka pszenna typ 650. Na minus
złowonny zapach wydobywający się w czasie fermentacji oraz ponadprzeciętna chęć pienienia się tego zacieru. Wylazł z beczki pomimo zadania anty piany w ilości większej niż przy zacieraniu.
Odpęd
Kolumna 50 cm 30 cm miedź, i 20 cm zmywaki
Odpędzałem na 2 razy za każdym razem stabilizowałem 15 minut zlewałem pierwsze 150 ml dalej kropelkowo do 300 ml. Czyli z odpędu 600 ml przedgonu. Sam przedgon okropnie śmierdzący aceton w najczystszej postaci. Średnia z odpędu 0,38 wraz z przedgonem bez 0,36
Na gotowo
Kolumna wypełniona zmywakami 304 ostatnie 30 cm szymonli Od termometru do odbioru 113 cm . Odbiór LM celowo odpinam OLM oraz wysypuje dużą część sprężyn, gdyż przy spirytusach owocowych i zbożowych tak mi smakuje. Całość rozrobiona na 25%
Przedgon
Stabilizacja 30 minut i 150 ml dalej kropelkowo do 500 ml w międzyczasie 3 razy opróżniałem jeziorko czas odbioru przedgonu około 1 godziny. Przedgonu było sporo więcej niż z zacierania tradycyjnego jeszcze kroplowałem 100 ml i pierwsze 200 ml osobno. W sumie 600 ml i 200 ml przepłukanie chłodnicy
Serce.
Tu najważniejszy jest smak pszenicy a jest on zgoła inny niż z zacierania pszenicy kruszonej i mielonej na bardzo drobno. Trudno mi ocenić czy lepszy czy gorszy po prostu inny. Może to wynik nastawiania mąki a nie ziarna, może samych grzybów koji?
Grzyby te są wydajne proste w obsłudze, trochę pieniące i trochę śmierdzące. W mojej przygodzie będą uzupełnieniem tradycyjnego zacierania. Nie jego zastępstwem.


grabek246
50
Posty: 70
Rejestracja: poniedziałek, 8 paź 2018, 18:16
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: grabek246 » piątek, 6 wrz 2019, 12:23

Dziś dotarły do mnie grzyby od @radiusa. Na wieczór postaram się nastawić. Zastanawiam się tylko czy dać mąkę pszenną czy kukurydziana

Awatar użytkownika

mtx
1150
Posty: 1193
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mtx » piątek, 6 wrz 2019, 12:59

Mąkę dasz jaką chcesz, ale koniecznie daj antypianę albo chociaż rozpuszczony espumisan, bo na 100% wykipi Ci nastaw.


mateusz96%
5
Posty: 5
Rejestracja: sobota, 15 gru 2018, 16:08
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mateusz96% » sobota, 7 wrz 2019, 15:08

Ile dac espumisanu na 60l nastawu w 100l beczce ?

Awatar użytkownika

mtx
1150
Posty: 1193
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mtx » niedziela, 8 wrz 2019, 13:56

W ciepłej wodzie rozpuść z 10-15 kapsułek i dolej do nastawu.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5552
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » poniedziałek, 9 wrz 2019, 11:28

Koledzy, mój drugi nastaw na mące pszennej, zakończył pracę po 11 dniach. 7 dni szybciej niż wcześniejszy ;)
Nie wiem czy było to efektem panujących w tym okresie upałów, czy też większego "zagęszczenia" nastawu (7 kg/22 litry) :scratch:
Wszystko okaże się po destylacji i wyliczeniu wydajności. Jeszcze tylko poczekam na choć częściowe sklarowanie się nastawu i na rurę :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Doody
1900
Posty: 1940
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Doody » poniedziałek, 9 wrz 2019, 11:48

Ciekawe jaki destylat da mąka pszenna "zacierana|" na zimno. Powinna być zacna wódeczka :ok:
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

drgranatt
850
Posty: 883
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Niemirof Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: drgranatt » poniedziałek, 9 wrz 2019, 18:18

radius pisze:...postanowiłem użyć mąki pszennej.
Kupiłem 6 kilogramów mąki typu 450

@radius, a co myślisz a mące pszennej chlebowej typ 750 z porównaniu do tortowej typ 450 :hmm:
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"


http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5552
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » poniedziałek, 9 wrz 2019, 18:42

Myślę, że w mące 450 jest ciut mniej składników mineralnych;
Typy mąki pszennej informują o zawartości substancji mineralnych w produkcie po jego zmieleniu. To oznacza, że mąka o typie 450 zawiera 0,45% substancji mineralnych, a typ 650 będzie ich miał 0,65%.

a tym samym ciut więcej bielma skrobiowego;
Bielmo stanowi 70-80% całej masy owocu. Bezpośrednio pod okrywą owocowo-nasienną znajduje się cienka warstwa bielma aleuronowego, bogatego w białko (stanowi ono 10-15% zawartości ziaren). Głębiej leży bielmo skrobiowe, którego głównym materiałem zapasowym jest skrobia (stanowi do 75% masy ziaren.

;P
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

drgranatt
850
Posty: 883
Rejestracja: poniedziałek, 13 lip 2009, 10:04
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Niemirof Smorodina
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: 3-city
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: drgranatt » poniedziałek, 9 wrz 2019, 19:30

Reasumując, najlepsza zatem jest ta mąka, która zawiera więcej bielma czyli skrobi :ok:
"最不喜欢的粗鲁所持的以及各种各样的虚伪的混蛋。"


http://alkohole-domowe.com/forum/regulatory-drgranatta-t6000.html

Awatar użytkownika

radom1987
20
Posty: 26
Rejestracja: środa, 1 mar 2017, 17:15
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Szukam go ;)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: TM
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radom1987 » czwartek, 12 wrz 2019, 18:45

Radius i jak z drugim nastawem?? Puszczałeś go już??

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5552
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » czwartek, 12 wrz 2019, 19:09

Właśnie jestem w trakcie destylacji :ok: Jutro opiszę w tym poście wyniki całego procesu :pije:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

radom1987
20
Posty: 26
Rejestracja: środa, 1 mar 2017, 17:15
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Szukam go ;)
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: TM
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radom1987 » czwartek, 12 wrz 2019, 19:28

No to czekamy na rezultat i pełny opis destylacji :ok:

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5552
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » piątek, 13 wrz 2019, 07:52

Drugi proces zakończony :lol: Podobnie jak za pierwszym razem, destylowałem na swoim miedzianym aparacie do zbożówek. Proces przeprowadziłem z minimalnym refluksem. Uzyskany wynik to 5,5 litra destylatu o mocy 49%, co w przeliczeniu na 96% daje 2,8 litra.
Uzysk z kilograma mąki to 0,4 litra :klaszcze:
Kolejny raz te grzybki mnie pozytywnie zaskoczyły. Tym razem tempem pracy i, tak jak przypuszczałem, było to związane z wysokimi temperaturami panującymi w czasie fermentacji.
Kolejne uwagi. Mój nastaw, po dodaniu antypiany, nie wyłaził z fermentora. Piana miała tylko ok. 3 cm, mimo wyższej temperatury fermentacji i intensywniejszej pracy drożdży.
Zapach w trakcie pracy, praktycznie żaden - " https://www.youtube.com/watch?v=Xv_OL88uAf4" :mrgreen:
Zapach destylatu przyjemny, charakterystyczny dla destylatów zbożowych :)
Surówkę z mąki pszennej przeznaczam na wódkę czystą, kolejne "zaciery" na KOJI i mące żytniej, przeznaczę na zalanie 50 litrowej beczki, którą właśnie uzdatniam wypaleniem. Starka, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

.Gacek
1000
Posty: 1003
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: .Gacek » piątek, 13 wrz 2019, 09:47

Radius czy możesz nam zdradzić jak się ma destylat zacierany klasycznie z enzymami do tego z KOJI ? Czy jest różnica w smaku oraz aromacie destylatu? Jeżeli tak to w którą stronę?
Widziałem ostatnio na targowisku, że zrobiłeś wyprzedaż swoich enzymów. Czy to oznacza, że już definitywnie przechodzisz na KOJI?
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
5500
Posty: 5552
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » piątek, 13 wrz 2019, 10:08

Nie widzę jakiejś dużej różnicy między destylatem z tradycyjnego zacierania a destylatem "zacieranym" na zimno grzybkami KOJI.
Surowe destylaty pachną i smakują bardzo podobnie. Nie jestem kiperem z wyczulonym nosem i podniebieniem, więc tylko tyle mogę stwierdzić ;)
W targowisku sprzedałem nadwyżki enzymów, a że mam jeszcze do przerobienia ok. 70 kg słodu ( :lol: ) i nie wiem kiedy się za to zabrać, to nie chciałem żeby się "zmarnowały" :scratch: Tradycyjnego zacierania nie porzuciłem. Słód na whisky zatrę tradycyjnie a wszelkie inne zboża, grzybkami KOJI :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

mtx
1150
Posty: 1193
Rejestracja: poniedziałek, 2 sty 2012, 02:50
Krótko o sobie: Po prostu robie co lubie i lubie to co robie
Ulubiony Alkohol: Whiskey
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: Władysławowo woj.pomorskie
Kontakt:
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: mtx » sobota, 14 wrz 2019, 11:00

Cześć.
Tydzień temu i ja w końcu przegoniłem swój nastaw z mąki na KOJI. Pracował 2 dni ponad miesiąc, fermentowałem w temp. otoczenia około 18-20*C.

I tak: Pierwszy odpęd ciągnąłem do lekko ponad 98*C w zbiorniku, z początku odlałem 100ml syfu i dalej reszta w jedno naczynie. Otrzymałem łącznie około 5l destylatu o mocy jakoś 43-45% (piszę „jakoś” bo dokładnie nie pamiętam, a nie notowałem). Zostawiłem to na noc i następnego dnia, rozrobiłem 50/50 z wodą, zalałem do mniejszego gara i przegoniłem drugi raz.

Drugi odpęd: - z początku odlałem 50ml w kibel i kolejne 150ml do butelki i odstawiłem na bok, serce odbierałem w jeden pojemnik do około 45% reszta jako pogon osobno do znowu lekko ponad 98*C + dolałem te 150ml z początku i pójdzie to wszystko do następnej destylacji przy kolejnym nastawie.

Finalnie otrzymałem 2,7l serca o mocy 65%, 1,3l pogonu z dolewką 150ml przodów, i 150ml takich syfiastych przedgonów które wylałem.

Serce rozcieńczyłem do 43% i zadałem płatki dębowe średnio opiekane, wlałem do balonu 5l i stoi w spiżarni. Po tygodniu kolor jest już dość fajny taki herbaciany, smak słodkawy, trochę taki szczypiący w język – ale nie tak uciążliwie tylko raczej po prostu alkoholowo, lekko czuć dębem no, i wyraźnie zbożówką. Zostawiam to na dłuższy okres i zobaczę co wyjdzie, ale mam dobre przeczucia.

Aha – całość destylowałem na miedzianym pot-still’u z płaszczem na deflegmatorze, ale nie używałem refluxu, deflegmator pusty, grzane na grzałkach w zbiorniku, ale na dość niskiej mocy – rozgrzewałem na około 750W, a samą destylację leciałem około 500W – nic się nie przypaliło ani nie pieniło.

Następny nastaw będę stawiał dziś wieczorem albo jutro, ale teraz postawię w cieplejszym pomieszczeniu by skrócić czas fermentacji i porównać destylaty czy będzie znaczna różnica jakości względem temperatury fermentacji.
W planach także fermentacja mąki kukurydzianej + jęczmiennej i destylacja tego na whiskey, ale to później bo teraz owocami trzeba się zająć.

Pozdrawiam :piwo:


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość