Technologia słodowania, zacieranie ziarna. Przepisy na zaciery ziemniaczane.
Online
Awatar użytkownika

defacto
1000
Posty: 1048
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: defacto » czwartek, 3 wrz 2020, 14:07

Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

acurlydrug
250
Posty: 279
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: acurlydrug » czwartek, 3 wrz 2020, 16:22

Cały był koloru tej górnej części ze słoika z podanego linku. Na dnie butli 15l po wszystkim może z litr mętnego. Ja nie używałam żadnego przyspieszacza klarowania.

Online
Awatar użytkownika

defacto
1000
Posty: 1048
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: defacto » czwartek, 3 wrz 2020, 16:32

Jeśli zajęło to tylko 9 dni, bez żadnego wspomagania typu turbo klar, bentonit itp, to moim zdaniem niema najmniejszego sensu bawić się w płaszcze i tego typu gadżety. To dla mnie b.cenna informacja. Dziękuję :ok:
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:


acurlydrug
250
Posty: 279
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 13:51
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: acurlydrug » czwartek, 3 wrz 2020, 17:50

Być może ważne dane dodatkowe: to były te dni, gdzie było bardzo gorąco (pomieszczenie miało 28 stopni w dzień), oraz po zlaniu znad głównego osadu do butli dodany był także +- 1 l pogonów z poprzedniego gotowania mąki.

Online
Awatar użytkownika

defacto
1000
Posty: 1048
Rejestracja: sobota, 20 sie 2016, 05:45
Krótko o sobie: "Wszyscyśmy z płócien Rembrandta: To tylko kwestia światła"
Lokalizacja: ⚒️ Górny Śląsk
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: defacto » czwartek, 3 wrz 2020, 17:59

W takim razie zakładać należy, że jesienno - zimowe chłody, wspomagać tylko będą proces klarowania grawitacyjnego. Zaprawdę, liczę na to :ok:
Nie produkuję, nie sprzedaję - tworzę. Jestem artystą :czytaj:

Awatar użytkownika

.Gacek
1800
Posty: 1816
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: .Gacek » czwartek, 3 wrz 2020, 18:34

Klarowanie to jedno a fermentacja w optymalnej i jednak dość wysokiej temperaturze to drugie.
:ok:
Pozdrawiam Gacek.

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6217
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » czwartek, 3 wrz 2020, 19:50

Do wiadomości wszystkich Kojifanów :D
Nastaw na słodzie i drożdżach Mellow & Mellow, przedwczoraj zakończył pracę po 8 dniach :ok:
Destylacja jutro lub w sobotę. O wydajności i efektach organoleptycznych nie omieszkam powiadomić :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

psotnikpiotr
150
Posty: 187
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotnikpiotr » czwartek, 3 wrz 2020, 20:06

:) @radius czekamy na opinie..
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:

Awatar użytkownika

.Gacek
1800
Posty: 1816
Rejestracja: niedziela, 18 paź 2015, 13:00
Krótko o sobie: Marzyciel
Ulubiony Alkohol: Własny.
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: .Gacek » czwartek, 3 wrz 2020, 20:22

radius pisze:O wydajności i efektach organoleptycznych nie omieszkam powiadomić :ok:


Czy tylko Ty to pijesz? Czy masz gdzieś wykupione dwie zapasowe wątroby? Czesiek przecież Ty cały czas masz nastaw w beczce... Co Ty z tym chłopie robisz? Próby organoleptyczne? Ile można pić...
Pozdrawiam Gacek.


wlonski
20
Posty: 23
Rejestracja: piątek, 29 gru 2017, 16:49
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: wlonski » czwartek, 3 wrz 2020, 20:31

Podpowie ktoś czy zacier z żyta zawsze ma taki kwaśny zapach? Jakby lekko trącał octem

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika

Kòpôcz
200
Posty: 232
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: Kòpôcz » piątek, 4 wrz 2020, 05:56

Picie bezpieczne to dla faceta ok. 120ml 40-procentowego alkoholu dziennie z zachowaniem 2 dni przerwy w tygodniu - to na prawdę całkiem sporo alko do wypicia ;)

Awatar użytkownika

Autor tematu
radius
6000
Posty: 6217
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: radius » piątek, 4 wrz 2020, 07:19

.Gacku kochany, wszystko dla dobra naszej społeczności :mrgreen:
A tak na poważnie to nastawy, wbrew pozorom, robię małe i nieczęsto (no, ostatnio kilka rodzajów mąk jednak przerobiłem ;) ) a degustacja to najwyżej 50 ml. Część destylatów została przerobiona na "płyn dezynfekujący", część zbieram aby napełnić dwie beczki po 15 litrów każda. W odwodzie czeka 50 litrowa, która... chyba jednak pójdzie do ludzi :scratch:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

kokornik
100
Posty: 112
Rejestracja: poniedziałek, 1 paź 2012, 14:51
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: kokornik » piątek, 4 wrz 2020, 07:42

Po 2 dniach pracy, w zacierze na mące pszennej i koji, utrzymuje się na górze czapa z piany i rzadkiego ciasta, ma ok 5cm. Rozmieszać mieszadłem, czy lepiej nie grzebać i czekać aż samo opadnie i się rozpuści?
Ostatnio zmieniony piątek, 4 wrz 2020, 07:43 przez kokornik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
150
Posty: 154
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » piątek, 4 wrz 2020, 08:30

kokornik pisze:Po 2 dniach pracy, w zacierze na mące pszennej i koji, utrzymuje się na górze czapa z piany i rzadkiego ciasta, ma ok 5cm. Rozmieszać mieszadłem, czy lepiej nie grzebać i czekać aż samo opadnie i się rozpuści?


Jak nie wyłazi z beczki, to zostaw. Nie ma co ryzykować zanieczyszczenia nastawu syfami.
Piana "chlebowa" sama opadnie za jakiś czas i zrobią bąbelki w stylu cukrówki ( acz większe i znacznie rzadsze ).

ps - odpowiadając na wcześniejsze pytanie, kolor nastawu na koji zmienia się z ciemno-zółtego na czerwono-żółty po przepracowaniu. Nie wiem jaki dokładnie to kolor ( wiecie, fajny, niefajny i pedalski ), ale no taki jest.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

patrzal
100
Posty: 145
Rejestracja: środa, 25 gru 2019, 21:38
Krótko o sobie: Γνῶθι σεαυτόν
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: patrzal » piątek, 4 wrz 2020, 10:30

@radius - to dobra wiadomość! Dobrze wiedzieć, że kolejna rzecz działa. Chociaż póki co chyba nie wychodzi taniej od tych zwykłych koji? Paczka tych Mellow obecnie koło 72zł - no chyba, że urwałeś taniej.
Miedziany mini-still na samowarze 7tl* *tl - litry tureckie

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
150
Posty: 154
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » piątek, 4 wrz 2020, 11:10

Ale za 1kg.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

patrzal
100
Posty: 145
Rejestracja: środa, 25 gru 2019, 21:38
Krótko o sobie: Γνῶθι σεαυτόν
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: patrzal » piątek, 4 wrz 2020, 13:19

Fakt. Ale do tego co najmniej 30zł przesyłka, czyli łącznie koło 50zł za 500g, a za takie pieniądze koji z przesyłką od dobrego sprzedawcy już da się znaleźć.
Miedziany mini-still na samowarze 7tl* *tl - litry tureckie

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
150
Posty: 154
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Producent Nalewek
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: MASaKrA_Domingo » piątek, 4 wrz 2020, 15:15

Nie zaśmiecajmy tego tematu - jest już taki o przesyłkach z Aliekspress. Ja tylko dodam, że z przesyłką, za 1kg koji zapłaciłem 42zł. Była promocja, to skorzystałem. Szkoda, że nie wiedziałem wtedy, czy będą działać jak należy. Wziąłbym 50kg i rozdysponował po Was ;)
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!


scalak
150
Posty: 151
Rejestracja: poniedziałek, 1 lip 2013, 21:36
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Domowy
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: scalak » piątek, 4 wrz 2020, 15:44

Wczoraj kupione z przesyłką 87,54 za 1 kg. W tym dwa dolce rabatu.
„strzeżcie się fałszywej wiedzy - jest ona groźniejsza od ciemnoty!”
George Bernard Shaw

Awatar użytkownika

psotnikpiotr
150
Posty: 187
Rejestracja: niedziela, 18 lis 2018, 17:06
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:) Staram się żyć zgodnie z naturą. Stawiam na to co swoje, bo swoje to lepsze i zdrowsze.
Ulubiony Alkohol: Oczywiście, że własny (piwo, wino i co ino)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Kraina karpia (Dolny Śląsk)
Załączniki
Re: KOJI - czyli zacieranie na zimno

Postautor: psotnikpiotr » piątek, 4 wrz 2020, 22:38

Witam. Właśnie byłem sprawdzić co tam z moim zimnym zacierem. Po 3 dniach piana mniejsza i tempa pracy już umiarkowane. No i w zapachu już wyczuwalny CO2 . Myślę, że wszystko na dobrej drodze :)
,, Bimber przyczyną ślepoty'' a co tam swoje w życiu widziałem :freak: :odlot:


Wróć do „Zaciery zbożowe i ziemniaczane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości