Zbiorniki do odparowywania zacierów. Budowa, adaptacje modyfikacje.

Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » sobota, 27 gru 2008, 13:52

Grzałem swojego kega na kuchni gazowej, ale to się sprawdza tylko na krótkim deflegmatorze.
Jak mam podłączyć kolumnę to w grę wchodzą grzałki do pralek albo tego typu ( http://www.allegro.pl/item506961570_kuc ... _5089.html ) kuchenka elektryczna. Tylko nie wiadomo jak się taka kuchenka zachowa, kiedy wrzuci się na nią 30-50kg.
Jeśli chodzi o te grzałki do pralek to z czego one są wykonane? Czy jest to stal nierdzewna?
I nie rozumiem za bardzo tego montowania bez spawania. Jakie tam są uszczelki użyte?


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 14:37

Nie bierz do głowy stali nierdzewnej. Powierzchnia wiekszej części grzałek na świecie jest wykonana z miedzi, albo jej stopów, a stal nierdzewna do grzania,- wódy też , to tylko oszołomi chrzanią, że muszą takie być. Mniejsze o większe- zresztą.
Te grzałki mają taką uszczelkę, jakby z rowkiem pośrodku.
Grzałke po prostu wkładasz, kręcisz srubką i uszczelka się zaciska, koniec. Kupisz sobie grzałki to zrozumiesz to jest link do nich.

hej! http://www.allegro.pl/item500884767_grz ... 1950w.html
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » sobota, 27 gru 2008, 15:27

a ta uszczelka z czego jest wykonana?
Nie będzie miała wpływu na destylat?


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 15:35

Uszczelka wykonana jest z kauczukowej gumy i ma neutralny wpływ
na nasz nektar.
Ja gotuję na tym od pewnego czasu i jestem bardzo zadowolony. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » sobota, 27 gru 2008, 15:44

Czyli jak dobrze rozumiem.
Żeby podłączyć jedną grzałkę, muszę wywiercić nisko jedną dziurkę. Wyciąć miejsce na grzałkę. Wcisnąć do kega tę grzałkę i uszczelkę, a od zewnątrz dokręcić blaszkę, przez co uszczelka dociśnie się do kega od środka.

Tak? ;)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 15:55

Wszystko tak jak napisałeś, z wyjątkiem tego że,- musisz wywiercić 2 dziurki i je polączyć tzn. zrobić prostokącik na końcach zaokrąglony,- kapewu??
Kupisz grzałki to będziesz wiedział o co chodzi. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » sobota, 27 gru 2008, 19:22

No i jeszcze tylko chcę się upewnić bo mam kega z oryginalnym gwintem na górze. Grzałkę z uszczelką zmieszczę przez wycięty otwór na dole? Nie muszę jej wkładać od góry, gdzie mi się nie zmieści i musiałbym robić przeróbki.
Pozdrawiam.


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » sobota, 27 gru 2008, 19:41

Tak ! Grzałeczki włożysz od zewnątrz. Kup dwie i tyle załóż w tych miejscach w których widać to na moich fotach.
Dwie będziesz wł. do zagotowania, a później jedna, do gotowania.
Kup od damar2, to uczciwy i szybki sprzedawca, u którego pare razy już kupowałem i go polecam. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » niedziela, 28 gru 2008, 19:27

Zrobiłem tak jak radzisz. Kupiłem 2 grzałki 1950W i 1750W.
Tylko czy używanie tych grzałek jest bezpieczne? Jak grzałem na gazie to rozcieńczałem produkt do drugiego gotowania do 30%.
Juliusz opisuje gdzieś na forum jak refluksować. I napisał tam, że refluksuje produkt 40-50%. Czy używanie tych grzałek do takiego stężenia jest OK? Nie przegrzeje się zacier i nie wybuchnie? ;) ani żadne iskry z tych grzałek lecieć nie będą? ;d
Pozdrawiam.


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » niedziela, 28 gru 2008, 19:47

No jakie iskry, nie rozśmieszaj mnie. Gotować możesz nawet spirytus 95 oktanów.
Jest to jak najbardziej bezpieczne tak jak i gaz, a nawet bardziej.
Trzeba tylko pilnowac żeby grzałki powietrza nie grzały, bo się spalą. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: Calyx » niedziela, 28 gru 2008, 20:18

mima pisze:...Gotować możesz nawet spirytus 95 oktanów...


NIEEEEEEEEEEE....!!!!!

Mirek, nie pisz takich rzeczy bo ktos tak zrobi i bedzie tragedia :(
Absolutnie nie wolno gotowac takich stezen.
Chyba, ze ktos chce szybko remont generalny chalupy przeprowadzic
z wyburzeniem do fundamentow.


Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » niedziela, 28 gru 2008, 20:40

Nie przesadzaj... no chyba że jesteś ogrodnikiem. ;)
A Twoje sugestie mówiące że nastąpi wybuch to są dla mnie troszkę śmieszne. Ja ostatnio gotowałem 45% i było tak jak zawsze, destylat tylko szybciej leciał bo 5 l. na godzinę.
No ale już wiesz że ja do zgody to jak.........
Przecież zawsze mogę Ci przytaknąć, ale nie o to chodzi chyba,- prawda.
Jak ktoś nie umie to niech sie do tego nie bierze i wogule nie gotuje, bo może grozić wybuchem :haha:
Twoja opinia to dla mnie nic nowego.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: Calyx » niedziela, 28 gru 2008, 21:08

mima pisze:...A Twoje sugestie mówiące że nastąpi wybuch to są dla mnie troszkę śmieszne...


A dla mnie nie, bo na wlasne oczy widzialem zdemolowana chalupe bez drzwi i okien.
Wysokoprocentowy, podgrzewany etanol to niezly zestaw pt. "prosto do nieba czworkami szli"

Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » niedziela, 28 gru 2008, 21:24

Calyx pisze:
mima pisze:...A Twoje sugestie mówiące że nastąpi wybuch to są dla mnie troszkę śmieszne...


A dla mnie nie, bo na wlasne oczy widzialem zdemolowana chalupe bez drzwi i okien.


Masz jednak chyba racje. Ja też widywałem takie zdemolowane chaty i zastanawiałem sie zawsze co się mogło stać. A to po tych wybuchach bimbru. No tak, też musieli chyba wlewać do kotła wysoko procentowe trunki.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Calyx
1050
Posty: 1057
Rejestracja: środa, 26 lis 2008, 18:47
Krótko o sobie: Hobbysta :)
Ulubiony Alkohol: kazdy z polki "zrob to sam"
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Las nad Pilica
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: Calyx » niedziela, 28 gru 2008, 21:29

[/quote]...Masz jednak chyba racje....[/quote]

Mirek, tak naprawde to nie o racje mi chodzi.
Nie chcialbym, zeby jakis psotnicjusz (czyt. nowicjusz)
nie odwalil takiego numeru z grzaniem wysokoprocentowego etanolu
bo przeczytal takie info na foremce.

Polecam psotnicjuszom post Juliusza
bezpieczenstwo-operowania-t96.html

Pozdrawiam Calyx
Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem :)


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » poniedziałek, 5 sty 2009, 12:47

Nadal nie rozumiem jak zamontować tę grzałkę.
Piszesz Mima, że trzeba te dziurki wywiercić w odpowiedniej odległości. Nie rozumiem tego! W jakiej odległości? Jaka to jest ta odpowiednia?

Czy nie wystarczy wyciąć miejsca na uszczelkę? Chodzi mi o to żeby wyciąć otwór w kształcie uszczelki, wcisnąć w ten otwór uszczelkę z grzałką (bo teraz rozumiem, że to jest jeden element) i dokręcić.

Ale wierzyć mi się nadal nie chce, że to będzie szczelne.


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » poniedziałek, 5 sty 2009, 18:01

Kolego Clapus. Kup sobie grzalki, lub grzałkę, obejrzyj uszczelkę a wszystko zrozumiesz jak to jest w bardzo prosty sposób rozwiązane.
Ten typ grzałek posiadają wszystkie pralki i widzisz że woda nie leci.

Czy nie wystarczy wyciąć miejsca na uszczelkę? Chodzi mi o to żeby wyciąć otwór w kształcie uszczelki, wcisnąć w ten otwór uszczelkę z grzałką (bo teraz rozumiem, że to jest jeden element) i dokręcić.


Tak właśnie trzeba zrobić. :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » poniedziałek, 5 sty 2009, 22:18

czyli te 2 dziurki tylko po to, żeby prościej zrobić zaokrąglenie?
Mam już grzałki! Tylko dopytuje się żeby nie spieprzyć kega.


mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: mima » poniedziałek, 5 sty 2009, 22:42

te 2 dziurki tylko po to, żeby prościej zrobić zaokrąglenie?
dokładnie :D , a otwór musi być taki, żeby przednia część
uszczelki weszła w dziurę z trudem a tylna, patrząc od bagnetów do prądu, oczywiście nie. Wtedy krecisz śrubką i rowek w uszczelce się zaciska. Cała sztuka żeby otwór był taki dokładnie jak szczelina w uszczelce.
Myślę że teraz wszystko jasne. :!: :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Autor tematu
clapus
150
Posty: 187
Rejestracja: sobota, 1 lis 2008, 00:42
Załączniki
Re: ** KOCIOŁ - CZYLI W CZYM PODGRZEWAĆ NASZ ZACIER

Postautor: clapus » poniedziałek, 5 sty 2009, 22:49

Może i jasne, ale nie takie proste! ;d


Wróć do „Kotły”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości