Jak i z czego zrobić idealny zacier lub nastaw, który będzie podstawą do otrzymania oczekiwanego destylatu, przepisy, porady, sposoby na dobry na zacier, itp...
Awatar użytkownika

jozzek666
350
Posty: 355
Rejestracja: poniedziałek, 8 gru 2014, 16:59
Krótko o sobie: Drożdże to najlepszy przyjaciel człowieka
Ulubiony Alkohol: Własne piwo w szczególności AIPA, American Wheat, Sour Ale. SM Whisky.
Status Alkoholowy: Piwowar
Lokalizacja: Bieszczady
Załączniki
Re: RE: Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: jozzek666 » czwartek, 23 mar 2017, 21:14

Pretender pisze:Podrywa z kotła ...


:D A to było dobre !

Wysłano przekazem myśli z urządzenia mobilnego.


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

sargas
600
Posty: 632
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: sargas » czwartek, 23 mar 2017, 21:39

:) hehe może i racja wiekszość widze tutaj poleca elektryczne grzanie ktoś ma doświadczenie w gazowym ? Jakieś mądre rady ?

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4675
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: lesgo58 » czwartek, 23 mar 2017, 21:47

sargas pisze:Operator powiadasz. Za szybki odbiór czy co innego masz na myśli ?

Całokształt podejścia do sprawy. Poczynając od sposobu fermentacji aż do techniki destylacji.


forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: forma » czwartek, 23 mar 2017, 22:53

Szanowny Kol. sargas 15 lat temu robiłem na dzikusach tak jak Ty.... Zapamiętaj jedną rzecz, każdy kto robi na dzikich drożdżach to tzw."AMATOR KWAŚNYCH JABŁEK " i ja też nim byłem. Dzisiaj każdy kto ma odrobinę pojęcia dodaje drożdży, które są najlepszym przyjacielem człowieka :D Na dzikich drożdżach nie uzyskasz więcej jak 9 % ponieważ zabija je stężenie alkoholu jakie wyprodukują. Najnowsze trendy donoszą o robieniu owocówek na kolumnach z buforem bez wypełnienia, ale o tym w innym temacie.
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!


Szlumf
1800
Posty: 1832
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: Szlumf » czwartek, 23 mar 2017, 23:39

Jestem dyletantem jeżeli chodzi o drożdże ale sporo czytam tematycznych for i wszelkiej dostępnej literatury. Na którymś z forów opisywano "dzikusy" które dociągnęły chyba do 16%. Z lektury "Winnicy marzeń" wynika z kolei, że i profesjonalni winiarze coraz częściej wytwarzają wina w oparciu o "dzikusy" bytujące na winogronach. Kibicuję więc kolegom wykorzystującym rodzime drożdże i oczekuję na precyzyjniejsze opisy ich pracy. Sam w tym roku planuję wypróbować "dzikusy" na wiśniach.

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4675
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: lesgo58 » piątek, 24 mar 2017, 06:10

Dzikusy to ciekawy temat i raczej dla szczególnych amatorów hobbystów. Podobnie jak w mydlarstwie. Najprościej zrobić mydło na bazie NaOH bądz KOH kupionym w sklepie. Jednak można zrobić też na bazie pozyskanego wodorotlenku z popiołu. Droga dłuższa, a efekt podobny. Jednak mało powtarzalny i nie do końca idealny.
Mam kolegów, którzy robią wina tylko na dzikusach. Powiem szczerze - są pijalne. Nazwałbym nawet, że są dobre. Jednak coś im brakuje. Pomijam błędy popełniane przez kolegów ale są jakby takie.. płaskie. Oczywiście to moje subiektywne odczucia, bo mam do win specyficzny stosunek i oczekiwania. Jednak drożdże szlachetne i dedykowane wydobywają z owoców więcej. Kształtuję określony profil smakowy a także, produkują mniejszą ilość kwasowości lotnej itp.
Oczywiście kibicuję każdym próbom wychodzącym poza standard. Bo to jest najpiękniejsze w naszym hobby. I z chęcią będę obserwował rezultaty.


michal278
1350
Posty: 1371
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: michal278 » piątek, 24 mar 2017, 07:32

Radius prawie każda winnica używa swoich własnych szczepów, po prostu często są zbierane z poprzedniego nastawu i dodawane do kolejnego moszczu, to tak jak oscypki u górali. Po pewnym czasie drożdże te nabywają specyficznych cech siedliskowych tylko ten proces może trwać lata. Do tego co innego winnice na południu Europy a co innego nasz klimat.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6130
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: radius » piątek, 24 mar 2017, 10:15

No ale co to się ma do "dzikusów"? Jeżeli winnice używają własnych szczepów drożdży, to tylko szlachetnych, wyselekcjonowanych wiele, wiele lat temu.
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

sargas
600
Posty: 632
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: sargas » piątek, 24 mar 2017, 10:25

Ja mam wyselekcjonowane przez starą niemiecką śliwkę węgierkę. Myślę, że przez 50 lat sama sobie wypracowała najlepszy szczep :P


eldier
750
Posty: 751
Rejestracja: wtorek, 29 kwie 2014, 22:12
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: eldier » piątek, 24 mar 2017, 12:49

Panowie źle mówicie z tymi dzikusami...
To zależy co się trafi, po prostu to jest loteria i można trafić takie które ładnie odfermentują do 15-16%, a może być tak że zatrzymają się przy 8%.
Na żaden charakterystyczny profil też nie można liczyć i całą resztę. Efekt po prostu nie jest powtarzalny.

Leszku, odnośnie "płaskich" win to bardziej bym doszukiwał się zbytniego rozcieńczenia moszczu, żeby nie wyszedł "kwasior". Sam mam (chyba jeszcze mam :D) takie wiśniowe z początku przygody. No normalnie woda z alkoholem, pestkami i delikatnym wiśniowym posmakiem, ale przynajmniej ryja nie wykręca jak jedno z mirabelkowych, które jest "wyraźnie" śliwkowe.

@sargas
A o jakich drożdżach dodawanych do nastawu mówisz? Masz na myśli jakiś konkretny szczep? Może gorzelnicze? Albo babuniowe?

Kolejna sprawa, dajesz sprzeczne informacje, najpierw mówisz że masz na pewno 15%, a później że nie dodajesz grama cukru do nastawu...
sargas pisze:Jakbyś wrzucił do beczki 100L 50KG śliwek + cukier i na każdej z nich są drożdże bo ich nie płukałem to uzyskasz wspomniany %... Jestem pewien że miało minimum 15%...
sargas pisze:Nie dodaje grama cukru do swoich nastawów, w cukrówki się nie bawię...


Ja grzałem gazem długi czas, rozgrzewałem od połowy do całej mocy, w zależności od gęstości i później ustawiłem na minimum, tak żeby w razie jakiegoś powiewu czy czegoś nie zgasło i tyle. Wszystko odbierane w pół litrowe butelki, po kilku tyg jak odpoczęło to mieszałem na smak i zapach. Różnie to wyszło... Ale czas wybacza wiele :)

Awatar użytkownika

sargas
600
Posty: 632
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: sargas » piątek, 24 mar 2017, 20:36

Nigdy nie używałem specjalnych szczepów nie zwracałem na to uwagi dawałem do win drożdże dedykowane dla win do zboża specjalne do whiskey i tyle. Śliwowice tylko na dzikusach i winiak ale spróbuje jak radzą koledzy użyć szlachetnych i zobaczymy czy posmak drożdżowy przejdzie do destylatu. Ja na dzikusach nie miałem problemów a pracowały w temperaturze 30C aż się przestraszyłem tak się beka nagrzała ale wyrobiły cały cukier na bank bo sprawdzałem smak też wytrawny więc musiało mi się udać z tego co piszecie. Został mi literek ostatni a uzysk z tego to około 12L 55% śliwowicy więc z 80L zacieru to chyba niezły wynik jak na dzikusy co ?

Awatar użytkownika

Doody
2000
Posty: 2226
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: Doody » piątek, 24 mar 2017, 20:39

sargas pisze: więc z 80L zacieru to chyba niezły wynik

Zaciery są zbożowe. Śliwkowy może być nastaw.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

radius
6000
Posty: 6130
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: radius » piątek, 24 mar 2017, 21:32

Pochwal się jeszcze ile w tych 80 litrach było owoców a wszystko będzie jasne ;)
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

sargas
600
Posty: 632
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: sargas » piątek, 24 mar 2017, 21:57

Pisałem chyba wyżej
około 45 kg owoców 20L wody i 10kg cukru


michal278
1350
Posty: 1371
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: michal278 » piątek, 24 mar 2017, 22:06

To policzmy. Z 10kg cukru jest najmniej 5 litrów 95 i do tego ze śliwek 2-4 litry 95 najmniej.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com


forma
250
Posty: 293
Rejestracja: sobota, 20 gru 2008, 12:51
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: forma » piątek, 24 mar 2017, 22:16

Ja dodam,że mam znajomego,zapalonego winiarza i on co prawda wszystkie wina nastawia na owych dzikusach,nakłówa owoce winogrona i w ten sposób pozyskuje drożdże ale sam przyznaje że osiągi do 9% .Żeby dociągnąć do 10 % to już warunki musi zapewnić niemal książkowe ...
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!

Awatar użytkownika

mariusz19029
100
Posty: 132
Rejestracja: poniedziałek, 28 gru 2015, 22:56
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: mariusz19029 » piątek, 24 mar 2017, 23:33

Ja myślę kolego Sargas, że po prostu nas tutaj prowokujesz pisząc te rzeczy które piszesz w taki buńczuczny, konfliktowy sposób. Aby nie być gołosłownym wkleję tutaj Twoje cytaty.
Najpierw piszesz:
sargas pisze:Nie dodaje grama cukru do swoich nastawów, w cukrówki się nie bawię. W tym roku śliwowicę zamierzam bez cukru zrobić. Wali mnie ilość uzysku celuje w jakość.

Natomiast teraz:
sargas pisze:Pisałem chyba wyżej
około 45 kg owoców 20L wody i 10kg cukru

To w końcu jak to jest? Celujesz w jakość, boisz się dodać drożdży szlachetnych a na 45 kg śliwek dodajesz 20 l wody i 10 kg cukru i nazywasz to śliwowicą? Dodatkowo próbujesz nam wmówić, że cały cukier został przerobiony przez dzikie drożdże... Chyba w warunkach laboratoryjnych...

Co do Twoich smrodków, to jak dodasz drożdży szlachetnych to nie masz prawa wyczuć ich w destylacie. Robisz może wina? Też na drożdżach dzikich? Bo ja np. Dodaje drożdże szlachetne i w gotowym winie nie czuję posmaku drożdży, a idąc Twoim tokiem rozumowania powinienem je czuć...

Może trochę ostro napisałem, ale po prostu wypisujesz takie herezje, że aż pomyślałem, że pod tym nickiem ukrył się pewien znany nam wszystkim kolega. :odlot:

Awatar użytkownika

sargas
600
Posty: 632
Rejestracja: czwartek, 3 lis 2016, 15:42
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: żytnia
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: sargas » sobota, 25 mar 2017, 07:26

Może mało precyzyjnie się wyraziłem ale po kolei. Robię zbożówki żeby się kolega nie czepiał zacier i tu nie dodaje ani grama cukru. Robię tęż wina i tam dodaje cukier. Dzikusy tylko w przypadku śliwowicy i winiaka. Może kolega wierzyć lub nie ale cukier został cały wyrobiony bo sprawdzałem cukromierzem oczywiście robiłem też próbę smakową.
Na takiej ilości śliwek to chyba spora ilość drożdży się zgromadziła ? Nie znam kolegi o którym piszesz jestem tu nowy. Apropo smrodków często odpad z wina gotuje na szlachetnych nie będzie nić śmierdzieć ? Wale wszystko do gara razem z drożdżakami.


michal278
1350
Posty: 1371
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: michal278 » sobota, 25 mar 2017, 08:23

Chyba winka. Owszem w naszej strefie dopuszczona jest szaptalizacja, ale jeśli kolega daje tyle cukru co do śliwek to winem nie można nazwać. Kwestia smrodu to kwestia odpowiedniego pędzenia, rakija jest robiona z odpadów i jakoś nie czuć drożdży to tak na marginesie.

Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4675
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: POGONY POD LUPĘ

Postautor: lesgo58 » sobota, 25 mar 2017, 09:06

sargas pisze:Apropo smrodków często odpad z wina gotuje na szlachetnych nie będzie nić śmierdzieć ? Wale wszystko do gara razem z drożdżakami.

Jeszcze raz powtórzę. to że czujesz smrodki to nie jest wina drożdży ale operatora i sprzętu. I to jest kanon.
Jedyną różnicą między drożdżami jest ich zdolność do wyprodukowania ilości alkoholu a także odpowiednich estrów, ograniczenie bądz zwiększenie produkcji kwasów lotnych, siarkowego itp. Parametrów jest multum.
Na takiej ilości śliwek to chyba spora ilość drożdży się zgromadziła ?

Ilość drożdży nie zależy od ilości śliwek,!!! Ilość drożdży i to tych właściwych zależy od czegoś zupełnie innego. Przeczytaj link, który w rzucił kolega radius. http://www.winologia.pl/teksty_drozdze.htm WARTO!!!
Wiele Ci wyjaśni.
Może kolega wierzyć lub nie ale cukier został cały wyrobiony bo sprawdzałem cukromierzem oczywiście robiłem też próbę smakową.

Nikt nie ma zamiaru Ci nie wierzyć. Tylko Ty opisujesz swoją przygodę z nastawami, winami i zacierami w taki spośób, że powstaje wiele wątpliwości w to co piszesz.
W fermentacji nie liczą się przypuszczenia i zmysł wyczuwania procentów na języku i w gardle. Liczą się liczby.
Jeśli podasz ilość składników, początkowe blg i blg końcowe, to wtedy możemy rozmawiać o sile drożdżaków i mocy gotowych win czy nastawów.
Jesśi nie będziesz podawał tych parametrów to dyskusja będzie w takiej atmosferze w jakiej jest.


Wróć do „Zaciery i Nastawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości