Porywanie cieczy z kotła, dziwny smak i zapach destylatu oraz wszelkie inne problemy związane z destylacją...

Autor tematu
zwirek
20
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lip 2022, 20:48
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: wielkopolska/lubuskie
Załączniki
Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: zwirek » niedziela, 11 wrz 2022, 15:27

Jak w tytule. Jak sobie radzicie oraz jakiego sprzętu używacie by móc destylować w bloku bez zapachów które mogły by zainteresować wścibskich sąsiadów.


Awatar użytkownika

rozrywek
4000
Posty: 4185
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: rozrywek » poniedziałek, 12 wrz 2022, 01:37

Żwirku.
Z destylacją w bloku, bądź rektyfikacją żadnego problemu nie ma, obydwa systemy są w zasadzie bezwonne.
Jeśli nasz odpowiednie chłodzenie.
Gorzej za to sprawa wygląda z fermentacją.
Tutaj skup się bardziej.
Wężyk od rurki fermentacyjnej prosto w wywietrznik, rozejdzie się po kościach.

A wracając do procesu, jak będziesz wylewał dunder, nie gorący, ale jeszcze ciepły, to sąsiedztwo poczuje.
Poczekać aż wszyscy zasną, wtedy wylać.

Da się w bloku, z powodzeniem gotować. Aby mądrze..

Mamy na to metody, przypalić kotleta, smażyć cebulę, wszystko co zabije, bądź przytłumi zapach.

Kwestia odpowiedniej wentylacji.
O to zadbaj, i nie bój się sąsiadów.
Aby z głową.

Tutaj wiele osób pędzi, i nastawia w bloku, i jest ok. Dasz radę i ty.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Tomik 2006
100
Posty: 105
Rejestracja: środa, 24 lut 2021, 14:11
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Mój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Tomik 2006 » poniedziałek, 12 wrz 2022, 09:03

Destylacja nie śmierdzi tylko fermentacja jak pisze Rozrywek. Cukier, owoc, skrobia nie wania co innego zboża u mnie szczególnie żyto. Mam swoje królestwo w garażu i kotłowni a i tak LP trochę brzęczy że czuć ale wybacza mi pijąc produkt końcowy.
Nie wiem czy zdecydował bym się na zboża mieszkając w bloku chyba że taki tyci tyci zacierek i jak robi się chłodniej wentylacja lepiej wyciąga.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 26 wrz 2022, 08:18 przez Qba, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Kòpôcz
900
Posty: 948
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Kòpôcz » poniedziałek, 12 wrz 2022, 10:19

Fermentacja daje ze 2 dni. Odpęd zbóż daje po nozdrzach. Po prostu ograniczam ilość wyjść z chałupy danego dnia:). Jeśli u Ciebie coś wymyka się przez zamknięte drzwi mieszkania, to raczej coś w prowadzeniu procesu nie styka. Może robisz to zbyt łapczywie, zbytnio się spieszysz?
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu przeciw fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.

Awatar użytkownika

Tomik 2006
100
Posty: 105
Rejestracja: środa, 24 lut 2021, 14:11
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Mój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Tomik 2006 » poniedziałek, 12 wrz 2022, 11:03

Wszystko książkowo robię. Dom zasysa zapaszki jak wchodzę do domu przez kotłownie, prawdą jest ze trwa to 2 max 3 dni,odpęd nie generuje u mnie jakiegoś nieakceptowalnego zapachu.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 26 wrz 2022, 08:19 przez Qba, łącznie zmieniany 1 raz.


Autor tematu
zwirek
20
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lip 2022, 20:48
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: wielkopolska/lubuskie
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: zwirek » poniedziałek, 12 wrz 2022, 18:12

Witam cały sprzęt posiadam na wiosce ale przez wzgląd na pracę mieszkam w bloku i popołudniami mam czas wolny oraz się zdarza w weekend i dlatego chciałbym go dobrze wykorzystać, wiecie jak już pojadę do rodziny na wieś to nie chcę już słuchać że przyjeżdżam tylko by pędzić lub przygotowywać kolejne nastawy. Cóż jeśli zaciery zbożowe za bardzo nie wchodzą w grę to chciałbym spróbować polecanego zacieru na skrobi. Sprzęt jaki posiadam to zbiornik 60l z buforem, katalizator z wypełnieniem miedzianym, kolumna ze sprężynkami nierdzewnymi, obniżony boczny odbiór i na to chłodnica wszystko ze sterownikiem od Boleckiego. Myślałem by zakupić keg i do niego zamontować kolumnę ale bez bufora.

Awatar użytkownika

Egon777
30
Posty: 49
Rejestracja: sobota, 13 kwie 2019, 20:12
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: cudzy :-)
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Egon777 » poniedziałek, 12 wrz 2022, 19:11

Teraz sie martwisz? A pomyśl jak za czasów PRL-u pędzono, tym bardziej że to były cukrówki na drożdżach piekarniczych. Milicja polowała na bimbrowników i zawsze ktoś mógł donieść.

Awatar użytkownika

Kòpôcz
900
Posty: 948
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Kòpôcz » poniedziałek, 12 wrz 2022, 20:27

Nie rozumiem za bardzo w czym tu problem. Piwo fermentuję w szafie wyłożonej styropianem, ale już podpiwki stoją w kuchni bez chłodzenia i też przez kilka dni dają woń na piekarniczych. Gwarantuję, że mocniej potrafią dawać kiszonki, a już kimchi fermentujące na mące żytniej to fetor w całej chałupie przez kilka dni - dwa razy mi wystarczy. Zakwas żytni po dokarmianiu też lubi zdominować atmosferę. Fermentujące zaciery zbożowe nie są tu jakimś szczególnym obiektem mogącym zwracać uwagę kogoś więcej, niż tylko domowników przez krótki okres. Raz tylko ze trzy lata temu cukrówkę na jakichś drożdżach Biowinu wynosiłem nocą w panice do piwnicy. Na moje problem jest rozdmuchiwany.
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu przeciw fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.

Awatar użytkownika

JanOkowita
2000
Posty: 2417
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: JanOkowita » poniedziałek, 12 wrz 2022, 20:45

Węgiel w płynie pomaga w braku zapachu.
Zapraszam do mojego sklepu: https://alkohole-domowe.pl


HeniekStarr
300
Posty: 312
Rejestracja: poniedziałek, 19 lip 2021, 01:57
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: HeniekStarr » poniedziałek, 12 wrz 2022, 21:53

A kimchi fermentujemy jak Kim Jong Park przykazał. Na mące ryżowej. Skąd pomysł na żytnią?

Awatar użytkownika

Kòpôcz
900
Posty: 948
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Kòpôcz » poniedziałek, 12 wrz 2022, 22:08

Z braku w danym momencie ryżowej - spokojnie można żytem ryżową zastąpić.
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma oporu przeciw fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.

Awatar użytkownika

nemeto
500
Posty: 525
Rejestracja: piątek, 20 gru 2013, 05:23
Krótko o sobie: Nie chcesz znajdziesz powód - chcesz znajdziesz sposób.
Ulubiony Alkohol: Swój.
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: nemeto » poniedziałek, 12 wrz 2022, 22:12

Już nie wyolbrzymiajmy tak tego zapachu, a tłumienie zapachów jakimś smażeniem lub gotowaniem to jakieś zaszłości z głębokiego PRL, a osoby które to doradzają widocznie w dzisiejszych czasach nie uprawiały naszego hobby w bloku. Ogólnie cukier, mąka (brak miejsca na ziarno) owoce czuć lekko może przez pierwsze 3-4 dni. Raczej jest to woń pracującego wina ewentualnie szampana. Nie potrzeba żadnych rurek za okno, w szyb wentylacyjny czy do słoika z wodą. Przy procesie czuć delikatnie alkohol na samym początku, nie jest to silna woń - chwilę moment i przy sprawnej wentylacji nie ma po nim śladu.
Z tego wszystkiego w mojej opinii rzecz ,która może bardziej zwrócić uwagę sąsiadów to szum w rurach (a dokładniej jego czas trwania) podczas zasilania głowicy w czynnik chłodzący z sieci. Ludzie mogą obawiać się awarii w naszym mieszkaniu.
A dunder do mumina tylko zimny, albo czekasz, albo dolewasz zimnej wody.


Autor tematu
zwirek
20
Posty: 25
Rejestracja: środa, 27 lip 2022, 20:48
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: wielkopolska/lubuskie
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: zwirek » wtorek, 13 wrz 2022, 18:52

Dzięki wszystkim za cenne wskazówki. W Październiku pewnie spróbuje destylacji wtedy podzielę się spostrzeżeniami. :ok:

Awatar użytkownika

JanOkowita
2000
Posty: 2417
Rejestracja: czwartek, 10 lut 2011, 13:56
Krótko o sobie: Parmezan i Ementaler, Duvel i Trappist - to moje nałogi.
Ulubiony Alkohol: Im ciekawszy i starszy tym lepszy.
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: PL
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: JanOkowita » wtorek, 13 wrz 2022, 21:06

nemeto pisze:...
Z tego wszystkiego w mojej opinii rzecz ,która może bardziej zwrócić uwagę sąsiadów to szum w rurach (a dokładniej jego czas trwania) podczas zasilania głowicy w czynnik chłodzący z sieci. Ludzie mogą obawiać się awarii w naszym mieszkaniu.....


W 1987 roku mieszkałem w Szwajcarii w bloku. Zmywanie naczyń po godz.22 groziło donosem na policję - że woda w rurach szumi i przeszkadza spać.
Dzisiaj mamy nową sytuację - utrzymanie temperatury zimą pow.19 st.C zimą to kara. Zachęta do donoszenia na sąsiadów - nagroda 200 CHF. Fajny kraj, policyjny jak żaden.
Zapraszam do mojego sklepu: https://alkohole-domowe.pl

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
1000
Posty: 1045
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 25 wrz 2022, 20:56

Też większość robię w bloku. Najgorsza jest fermentacja zimową porą, bo beczkę trzymam w mieszkaniu, ale w szafie, co by połowicy nie denerwować ( beczka 120l, szafa była zamawiana z taką myślą, aby beczka tam weszła :) )

Sama fermentacja to najgorsza sprawa, bo trzeba wietrzyć mieszkanie. Nie mam możliwości przewiercić futryny, aby wężyk puścić na zewnątrz, a łazienka na tyle mała, że nie zmieszczę tam beczki. Zresztą jak wtedy gości przyjąć? Co prawda większość wie jakie hobby mam, no ale sami wiecie.

Destylacja to nie problem. Owszem - zawsze coś zapachów na początku się ulotni, gdyż podgrzewasz powietrze, które jest w kegu - nie ma opcji, ono musi się ulotnić przez głowicę.
Potem, w trakcie procesu nie czuć nic. Dlatego dobrze jest przewietrzyć mieszkanie przy ok 85st C na kegu - wtedy i przyjemniej w środku i sąsiedzi nic nie poczują.
Jak radzi rozrywek, dunder wylewaj po ostudzeniu. A jeśli nie możesz, to włącz wentylator w łazience 5min wcześniej, zamknij drzwi, aby wytworzył podciśnienie. Jeśli masz najtańszy wentylator na rurę fi100mm, odpuść temat.
Potem zaczynasz wylewać dunder i jednocześnie otwierasz okno po drugiej stronie mieszkania - przepływ powietrza jest w kierunku łazienki. Zamykasz drzwi i czekasz aż wszystko się wyleje oraz dodatkowe 10min, aż wentylator wywieje parę wodną. To akurat śmierdzi.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

jakis1234
1850
Posty: 1884
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: jakis1234 » niedziela, 25 wrz 2022, 21:06

Dunder gorący wylewam do zlewu odkręcając jednocześnie zimną wodę. Na zewnątrz nic nie czuć.

Wysłane z mojego RMX3085 przy użyciu Tapatalka
Ostatnio zmieniony niedziela, 25 wrz 2022, 21:06 przez jakis1234, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam z opolskiego.

Awatar użytkownika

rozrywek
4000
Posty: 4185
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: rozrywek » niedziela, 25 wrz 2022, 22:12

O jednym nie wspomnieliście, choć temat jest o destylacji, ale ja chciałem o fermentacji słow kilka.

Mieszkasz w bloku, to masz piwnicę, i ANI SIĘ WAŻ, wynosić fermentor, balon, do piwnicy, bo przeszkadza, żona jęczy, czy tam coś niby capi.

W piwnicy tak się skumuluje, że sąsiedzi cię od razu podpierdzielą.
A potem wiadomo...

Ps: @masakra_domingo nie psuj futryny, w ścianie wywierć diurku i wsadź rurku.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

Qba
650
Posty: 663
Rejestracja: wtorek, 26 sie 2008, 18:17
Krótko o sobie: Mówię mało, myślę dużo, czasem coś odpędzę, czasem coś wypiję.
Ulubiony Alkohol: Wino z własnnej winnicy. Bimber tatusia.
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: Qba » poniedziałek, 26 wrz 2022, 08:23

Ostatnio zmieniony poniedziałek, 26 wrz 2022, 08:42 przez Qba, łącznie zmieniany 5 razy.
Alkohole-domowe.com - Przepisy, wiedza, forum
Alkohole-domowe.pl - Zakupy, asortyment, zaopatrzenie

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
1000
Posty: 1045
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: MASaKrA_Domingo » wtorek, 27 wrz 2022, 10:49

jakis1234 pisze:Dunder gorący wylewam do zlewu odkręcając jednocześnie zimną wodę. Na zewnątrz nic nie czuć.

Wysłane z mojego RMX3085 przy użyciu Tapatalka

Niby tak, ale zawsze coś pary wodnej się ulotni przy okazji.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

jakis1234
1850
Posty: 1884
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Jak radzicie sobie z destylacją w bloku.

Postautor: jakis1234 » wtorek, 27 wrz 2022, 11:52

MASaKrA_Domingo pisze:
jakis1234 pisze:Dunder gorący wylewam do zlewu odkręcając jednocześnie zimną wodę. Na zewnątrz nic nie czuć.

Niby tak, ale zawsze coś pary wodnej się ulotni przy okazji.

Tak, ale w kuchni, na zewnątrz mieszkania już nic nie ma, a o to przecież chodzi.
Pozdrawiam z opolskiego.


Wróć do „Problemy destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości