Produkcja koniaku, brandy, śliwowicy, kalwadosu i innych nektarów które można uzyskać z owoców.
Awatar użytkownika

Duch Wina
200
Posty: 236
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 23 gru 2013, 08:40

To musiało być we Włoszech. U nas ta odmiana do niczego się nie nadaje. Z tego co piszesz to facet nie nastawiał się na gatunkowe wina. Robił raczej coś stołowego i do tego grappę. W Polsce też by się dało tyle zebrać z jakiegoś starego rozrośniętego odpornego na wymarzanie mieszańca, ale nie o to chodzi. Ostre cięcie i przerzedzanie zawiązków to norma.
W naszych warunkach robi się doskonałe wina. To tylko kwestia doboru odpowiedniej odmiany i włożenia 5x więcej pracy w porównaniu z Południem Europy. Uwierz mi da się w Polsce zrobić bardzo dobre wina bez szeptalizacji i bez odkwaszania.
A wracając do grappy - jak to macerowane destyluje się od razu? I co z tego niby ma wyjść? Wytłoki, które wyjmuję z prasy koszowej to zbity brykiet praktycznie pozbawiony moszczu. Jeśli chcesz zrobić klasycznego wodnika to musisz rozrobić z posłodzoną woda i przefermentować. Co innego białe, świeże. Tam jest ciągle sporo soku. Trochę wody z cukrem, krótka maceracja na dobrych drożdżach, tłoczenie, dokończenie fermentacji w szklanym balonie i po dwóch tygodniach klarowny produkt uduchawiamy.
W tym roku kompostowałem koło 40 kg czerwonych wytłoków. 2 litry netto :roll:
Za rok wal do mnie śmiało, oddam w całości. Czerwone ciągle mnie nie interesują. Sobie zostawię wytłoki po winie różowym i białym.


alembiki
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4347
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 23 gru 2013, 10:34

Wszystko sie zgadza co napisałeś. To byli po prostu ludzie którzy przesiedlili się w czasach Mussoliniego w okolicach Rzymu - w Latinie. Przywieżli ze soba szczep winorośli, która jest bardzo popularna w regionie Emilia-Romania. Robili co roku po prostu wino stołowe do własnego użytku. Tak wino jest częscią życia. Wytłoki po maceracji ( nie wiem jak długiej, bo wtedy tym się nie interesowałem) i po wyjęciu z prasy ( tak jak piszesz suchutkie i w kształcie twardego bloku wkładali do kotła zalewając wodą. Po czym następowała destylacja.
Z kolei ten drugi sposób - czyli użycia wytłoków z surowych owoców - to oni nie stosowali ale jest też stosowany. Te wytłoki nazywają się "vinaccie non fermentate" czyli wytłoki nie fermentowane - wiec podlegające całej procedurze fermentacji. Nie używają żadnego cukru.
Cały proces jest procesem prostym - bez żadnych tajemnych sztuczek. Jedynie na co zwracają uwagę to na jakość wytłoków. Nie każdego roku się nadawały do destylacji. Wytłoki rygorystycznie były destylowane najpóżniej następnego dnia po wyciśnięciu.
Wtedy jeszcze destylacje czy tez produkcja wina nie była w kręgu moich zainteresowań. A teraz żałuję że tam nie zostałem. Mieszkałem tam 15 lat. Pamiętam ostatnie 3 lata mojego pobytu winogrona ulegały degradacji bo zmarł ich właściciel i nikt nie umiał się nimi zająć - nie wspomnę o przerobie. Jego wnuk rozebrał całą aparaturę i wywiózł na złom.

Awatar użytkownika

Duch Wina
200
Posty: 236
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 23 gru 2013, 10:45

A czyli odzyskuje się tylko ten alkohol, którego nie dało się wytłoczyć. Rozumiem, że gotuje się gęstą pulpę dość słabego procentowo nastawu. To ma sens.
Z mojego doświadczenia wynika, że wytłoki macerowane są zdecydowanie bardziej wyługowane, dają się lepiej tłoczyć. W prasie zostają głównie pestki, osad drożdżowy i rozmacerowane skórki. Moim zdaniem to dość lichy towar. Co innego nie macerowane, tłoczone od razu po zbiorach. Tam pozostaje zdecydowanie więcej moszczu. Wytłoki są świeże i "mięsiste". Po fermentacji z pewnością ilość alkoholu będzie większa.

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4347
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 23 gru 2013, 11:08

Podejrzewam, że nie znasz Włoskiego - prawda? A może się mylę? Bo podrzuciłbym Ci ciekawy filmik z całego procesu robienia Grappy domowym tradycyjnym sposobem. Gość świetnie opisuje i tłumaczy poszczególne etapy "produkcji" jednocześnie wykonując te czynności na sprzęcie który mu służy od kilkudziesięciu lat..

Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Odp: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: Pretender » poniedziałek, 23 gru 2013, 11:20

Z językiem będzie problem ;-) ale film chętnie obejrzę. Poprosimy linka.

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4347
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Wino gronowe z prawdziwego zdarzenia

Postautor: lesgo58 » poniedziałek, 23 gru 2013, 11:35

http://www.youtube.com/watch?v=S9ldSKhtCu8
http://www.youtube.com/watch?v=lJPvDFYnWbo
http://www.youtube.com/watch?v=Mob02nZFMOw
Na tych filmikach jest pokazane jak można w pełni wykorzystać plony zebrane z winnic. Wytłoki będące produktem "ubocznym" produkcji wina wykorzystywane są do "produkcji" grappy. Te same wytłoki po destylacji i wyjęciu z kotła oraz wyciśnięciu ich w prasie suszy się. Następnego roku są wykorzystywane jako paliwo do rozgrzewania zbiorników z nastawem w czasie destylacji. Powstały popiół rozrzuca się na polu gdzie rosną winnice. Tak więc nic się nie marnuje.
P.S. Myślę, że wskazane byłoby wydzielenie ostatnich postów, które raczej nie mają nic wspólnego z tematem przewodnim.

[MOD - Przeniesione do tematu o grappie.]

Awatar użytkownika

Duch Wina
200
Posty: 236
Rejestracja: wtorek, 15 paź 2013, 21:21
Ulubiony Alkohol: na razie wino bo w produkcję innych dopiero wchodzę
Status Alkoholowy: Winiarz
Lokalizacja: oklice W-wy
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Duch Wina » poniedziałek, 23 gru 2013, 16:12

Włoskiego niestety nie znam. Pierwszy filmik jest najciekawszy. Masowa produkcja, jakiej wielkości są te silosy z wytłokami :shock: Ja niestety nawet nie ocieram się o ten poziom produkcji. Fajny jest ten typowo włoski luzik. Nie śpieszą się nigdzie, etykietki rysują flamastrami, butelki myją (dezynfekują?) w destylacie. Ciekawe czy to działanie grappy czy klimatu?

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: gr000by » poniedziałek, 23 gru 2013, 16:51

Wszystkiego naraz, a szczególnie włoskiej mentalności. Ot po prostu taki styl bycia i życia.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Odp: Grappa od a do z

Postautor: klodek4 » środa, 19 mar 2014, 17:28

Hej amatorzy smacznych trunków!!!
Jakiś czas temu nastawiłem 3 rodzaje własnej "grappy", grappy napisałem w cudzysłowiu co by się nikt nie rzucał na mnie, ze coś kombinuję.
Dostałem od znajomego wytlokow po wyciskaniu winogron czerwonych, tutejszych, bardzo smacznych i słodkich, wytloki te w ilości pi razy oko 60 litrów, były suche, zbite dość gęsto o niesamowitym zapachu.
Pierwszy nastaw to około 10~15 litrów suchych wytloczyn, plus kilka kg białych zmiażdżonych winogron wrzuconych na resztkę gęstwy po wujku Jessim, uzupełnione wodą do objętości 27 litrów a w tym 4 kg cukru, nastaw już destylowany 1 raz, o ciekawym bukiecie zapachowym, czeka na bzykniecie 2 raz, niestety gotowałam to wszystko razem w celu wydobycia wszystkich smaków i zapachów, zakończone przypaleniem kega, acha zapomniałem, wszystko zaprawione było bayanusami.
Drugi nastaw, ćwierć beczki 120 litrowej wypełnione nastawem na gołębiówke czyli żyto, pszenica kiełkowania, jęczmień, kukurydza i rodzynki, zasypana na oko wytloczynami z czerwonych winogron plus 7 kg cukru, dopełniona wodą do połowy, czyli ogólnie powinno tam być 60~70 litrów wszystkiego.
Trzeci nastaw to same wytłoczony plus cukier, wodą i drożdże, cukru dałem jakieś 6 kg na pojemnik 60 litrowy, tam było najwięcej tych wytloczyn, jakaś połowa beczki.
Po przypaleniu kega, mam zamiar odcisnąć te dwa nastawy od wytloczyn i nasion, choć boli mnie ze tyle dobroci tam zostanie, ale tutaj się kłania brak pojemnika do gotowania z płaszczem, nie wiem i zastanawiam się ja to można spożytkować, może jakaś cenna rada

Daje kilka fotek
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika

Ryba64
150
Posty: 157
Rejestracja: piątek, 29 lis 2013, 17:25
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Ryba64 » środa, 19 mar 2014, 18:14

Może podsuszyć i wykorzystać do wędzenia ? Może być ciekawie...
Lubię to co naturalne

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Odp: Grappa od a do z

Postautor: klodek4 » środa, 19 mar 2014, 18:18

A alkohol, ba, smaczny alkohol, pójdzie z dymem:-o:cry::roll:

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: gr000by » środa, 19 mar 2014, 19:01

Pozostałość przepłucz wodą w ilości 20-30% objętości pulpy/ziarna/gęstego, dobrze wymieszaj i odstaw na 10-15 minut, później odciśnij w worku filtracyjnym lub przez tetrę - odzyskasz większość alkoholu z pozostałości i nie będziesz ryzykował przypaleniem wsadu podczas destylacji.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.

Awatar użytkownika

klodek4
1450
Posty: 1472
Rejestracja: czwartek, 21 lip 2011, 14:50
Ulubiony Alkohol: dobry
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: elda/alicante/, hiszpania
Kontakt:
Załączniki
Re: Odp: Grappa od a do z

Postautor: klodek4 » środa, 19 mar 2014, 19:19

Dzięki, o to mi właśnie chodziło:grin::grin:
Ps. A dlaczego na te 15 minut???, pytam z ciekawości!!!

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: gr000by » środa, 19 mar 2014, 19:24

Żeby alkohol zdążył się trochę wypłukać wodą z owoców/ziarna, a to nie zachodzi natychmiastowo. Np. odfiltrowaną śrutę kukurydzianą po fermentacji zacieru zalewam 10-20% objętości wody na 5 minut, ze względu na mniejszy rozmiar.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


wawaldek11
2000
Posty: 2169
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: wawaldek11 » poniedziałek, 26 maja 2014, 02:12

Szukam informacji o grappie w czarnej, smukłej, kwadratowej, lekko skręconej butelce. Emphoria czy jakoś tak.

Sprostowanie: nie emphoria tylko raczej trentino.
Pozdrawiam,
Waldek


ironimo
30
Posty: 32
Rejestracja: środa, 30 paź 2013, 12:20
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: ironimo » niedziela, 20 lip 2014, 20:16

Panowie, czysto teoretycznie. Wina nie pijam, więc cała dobroć po zakończonej fermentacji i odciśnięciu gęstego, trafia do kotła. I tu pytanie. Czy ten produkt też nazywać grappą?
Ostatnio zmieniony niedziela, 20 lip 2014, 20:52 przez Wald, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Kosmetyka.

Awatar użytkownika

gr000by
2500
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 10 sty 2012, 11:32
Krótko o sobie: kombinator - to przede wszystkim
Ulubiony Alkohol: każdy zrobiony z sercem
Status Alkoholowy: Specjalista ds. Wyrobu Alkoholu Domowego
Lokalizacja: Rzeszów
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: gr000by » niedziela, 20 lip 2014, 21:00

Jeżeli nie jest to destylat z nastawu na skórkach z winogron, tylko całych winogronach to jest to raczej winogronowica/destylat winogronowy. Po dębieniu może z tego wyjść koniak, brandy i jeszcze kilka trunków.
Fermentować, destylować, zalegalizować!
http://www.piwo.org/topic/13642-domowa-wytwornia-debowa/ - moje przygody z piwem.


ufik666
50
Posty: 59
Rejestracja: piątek, 14 mar 2014, 21:06
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: ufik666 » sobota, 13 wrz 2014, 11:10

Zygmunt pisze:

Teraz zabieramy zbiornik do Czech, by tam, nie łamiąc prawa przedestylować sobie naszą grappę. Zamiast Czech można wybrać dowolny inny- bardziej cywilizowany gorzelniczo od naszego- kraj.



A przypadkiem jak później przywiozę to do kraju to nie łamie prawa? , alkohol nie ma znaków akcyzy :> .

Awatar użytkownika

Autor tematu
Zygmunt
5000
Posty: 5311
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: Zygmunt » sobota, 13 wrz 2014, 14:19

Nie musi mieć. Tak jak możesz oskubać sobie butelkę wódki z banderoli i etykietek- nie robi to z niej nielegalnego alkoholu. Dowodu zakupu prawo nie wymaga.

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

kamilos ms
50
Posty: 92
Rejestracja: czwartek, 26 lip 2012, 20:26
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Wino
Status Alkoholowy: Bimbrownik
Lokalizacja: Kraśnik
Załączniki
Re: Grappa od a do z

Postautor: kamilos ms » środa, 8 paź 2014, 11:17

Zygmunt pisze:Staramy się usunąć tylko zgniłe winogronka i liście, łodyżki i gałązki spokojnie mogą sobie pływać.


Kurde,a ja obierałem kuleczka po kuleczce z gałązek co by jak najczystszy nastaw wyszedł :P


Wróć do „Nastawy owocowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości