Porywanie cieczy z kotła, dziwny smak i zapach destylatu oraz wszelkie inne problemy związane z destylacją...
Awatar użytkownika

jurek1978
650
Posty: 697
Rejestracja: wtorek, 17 sty 2012, 16:25
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Whisky, Bimber :)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Mazury
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: jurek1978 » niedziela, 21 sie 2016, 18:07

Jak wychodzi gorzkie to trzeba dosłodzić :)


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!

T-rex
20
Posty: 20
Rejestracja: piątek, 11 gru 2015, 10:02
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: T-rex » poniedziałek, 22 sie 2016, 19:18

Jurek1978 chyba nie o to chodzi :-)
Za chwilę skończy mi fermentować kukurydza. Więc zrobię tak:
Na początek wymyje bardzo dokładnie aparaturę, zrobie jej kąpiel w kwasku i oxy12%.
Przedestyluje jak zawsze.
Jeśli dalej produkt będzie gorzki znaczy że źle odbieram przedgon.
Przeczytałem wszystkie tematy z ,,gorzki" w tytule, wszystko kończy się (raczej zaczyna) na przedgonach. Więc pewnie tu jest problem.


Zolw2305
10
Posty: 18
Rejestracja: sobota, 12 mar 2016, 18:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Zolw2305 » wtorek, 15 lis 2016, 20:02

Witam,

Wczoraj mój własno-zrobiony sprzęt do smakówek odbył dziewiczy rejs ;) Keg 30l grzany elektrycznie przez regulator, kolumna CM. Długość deflegmatora 80cm, z czego 20cm sprężynki miedziane, a do reszty upchane luźno 6 zmywaków nierdzewnych. Wszystko wykonane z miedzi, średnica 54mm. Wsad śliwkowy ok 20-22l. Odbierałem na wskazania alkoholomierza. Pierwsze 100ml odebrany kropelkowo rozpuszczalnik aż odrzucało. Potem jeszcze 0,5l późnych przedgonów i dalej utrzymywane stale 80% serce ok 2l, reszta pogony (ok 1l). Efekt lepszy niż się spodziewałem, serce czuć śliwką chociaż szału nie ma. Najgorzej że wyczuwalny jest gorzki i nieco piekący posmak. I teraz nie wiem czy puszczać to drugi raz czy nie. Obawiam się trochę o utratę śliwkowych aromatów, wszak nastaw nie był specjalnie ortodoksyjny (na 10kg owoców ok 2-3kg cukru).

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5949
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: radius » wtorek, 15 lis 2016, 22:00

Nie spiesz się z powtórną destylacją. Daj destylatowi "odpocząć" kilka tygodni, po tym czasie spróbuj i wtedy zdecyduj czy jest konieczna. Destylaty smakowe mają to do siebie, że z czasem nabierają charakteru :)
SPIRITUS FLAT UBI VULT


Zolw2305
10
Posty: 18
Rejestracja: sobota, 12 mar 2016, 18:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Zolw2305 » wtorek, 15 lis 2016, 22:06

OK, dzięki za radę. A jak z rozcieńczaniem? Lepiej przed dojrzewaniem czy po?


janik
300
Posty: 333
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: janik » wtorek, 15 lis 2016, 22:51

Zolw2305 pisze:Witam,
Wsad śliwkowy ok 20-22l. Odbierałem na wskazania alkoholomierza. Pierwsze 100ml odebrany kropelkowo rozpuszczalnik aż odrzucało. Potem jeszcze 0,5l późnych przedgonów i dalej utrzymywane stale 80% serce ok 2l, reszta pogony (ok 1l). Efekt lepszy niż się spodziewałem, serce czuć śliwką chociaż szału nie ma. Najgorzej że wyczuwalny jest gorzki i nieco piekący posmak. I teraz nie wiem czy puszczać to drugi raz czy nie. Obawiam się trochę o utratę śliwkowych aromatów, wszak nastaw nie był specjalnie ortodoksyjny (na 10kg owoców ok 2-3kg cukru).

Faktycznie nastaw nie był ortodoksyjny :hmm: ,przesadziłeś z cukrem ponieważ dopuszczalna dawka cukru aby nie zabić ducha nastawu owocowego to 1 kg. na 10kg..,ale każdy się uczy a zawsze na początku chciałby jak najwięcej "udoić" więc może świadomie lub mniej będąc w niewiedzy zrobi podobne błędy.
Jak na tak mały nastaw odebrałeś za dużo przedgonów,dobrze że podzieliłeś do innych naczyń więc są dalej możliwości aby w drugiej destylacji wykorzystać potencjał tych frakcji,które zwierają dużo aromatów.
Mam na myśli tą drugą część tzw.przedgonów. bo w tak dużym ich odbiorze jest dużo początku serca tego nastawu więc szkoda to zniweczyć. Tak jak radzi @radius,przewietrz urobek i po kilkunastu dniach zobaczysz co z tym zrobić.
Dziwi mnie, twoje stwierdzenie,że serce odbierałeś do 80% dalej to pogon 1L., w tego typu destylacji serce nastawu traktuje się do 60- 55% więc w tzw. pogonie zostało ci bardzo dużo alkoholu o dobrych parametrach smakowych.
Moim zdaniem powinieneś zrobić drugi proces destylacji i odzyskać alkohol i aromaty które pozostały w odrzuconych frakcjach.
Nic nie piszesz na jakim stężeniu alkoholu zakończyłeś przebieg a to jest też ważne przy pierwszym procesie.

Ps. Destylacje jednorazową można z powodzeniem robić przy nastawie ortodoksyjnym,odpowiednim sprzęcie np. kolumna półkowa a do tego warto mieć duże doświadczenie z tego typu nastawami.
(Można i też bez tych wskazań bo nikt nikomu nie zabroni a smaki i gusta są różne).
Ważny jest też kierunek i końcowy cel zrobienia destylatu a więc jego ulokowanie, czy to ma być przeznaczenie na dojrzewanie w beczce dębowej,czy do spożycia w niedługim okresie.


Zolw2305
10
Posty: 18
Rejestracja: sobota, 12 mar 2016, 18:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Zolw2305 » środa, 16 lis 2016, 08:22

Moze źle się wyraziłem, albo źle mnie zrozumiałeś... Serce odbierałem cały czas o mocy 80% dzięki modułowi CM (20 cm shotgun). Temperatura na głowicy w przedziale 82-85 st. Celcjusza. Po odebraniu ok 2l smak i zapach przeszedł juz w pogony, procent zaczął spadać, a temperatura na głowicy rosnąć, było to rownież spowodowane małą nieszczelnością shotguna (muszę go jeszcze raz podlutowac). Odbierałem praktycznie do 99st w kegu. Dzisiaj przyjdzie kostka dębowa to zobaczymy co z tego wszystkiego bedzie za pare tygodni. Po 3 dniach i tak juz jest lepiej, najbardziej przeszkadza ten gorzkawy posmak.


janik
300
Posty: 333
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: janik » środa, 16 lis 2016, 11:18

Mnie też przytrafił się taki niechciany posmak przy destylacji jabłek(nastaw z udziałem cukru). Pierwszy przebieg z katalizatorem wypełnionym miedzią a drugi raz katalizator 30cm. wypełniony sprężynkami pryzm.,skraplacz Aabratek, odbiór bez refluksu.
Niestety po długim czasie nieco mniej czuć,ale jednak coś zostało z tego posmaku. Na razie nie kombinuję z dębem zużywając destylat do nalewek z owoców bardziej charakternych smakowo.

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4595
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: lesgo58 » środa, 16 lis 2016, 12:29

Tak z ciekawości pytam, czy ten posmak to przy smakowaniu destylatu przed czy po rozcieńczeniu?


czeejen
20
Posty: 29
Rejestracja: poniedziałek, 5 paź 2015, 11:53
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: czeejen » środa, 16 lis 2016, 12:33

Miałem podobnie przy pierwszym przebiegu z moja nową papuga miedzianą, podejrzenia padły na nie dokładnie "umycie". Po umyciu kwaskiem i perhydrolem na tym samym nastawie posmaki gorzkawe przestały być odczuwalne.

Zacząłbym od umycia aparatury.


Zolw2305
10
Posty: 18
Rejestracja: sobota, 12 mar 2016, 18:59
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Status Alkoholowy: Konstruktor
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Zolw2305 » środa, 16 lis 2016, 14:53

lesgo58 pisze:Tak z ciekawości pytam, czy ten posmak to przy smakowaniu destylatu przed czy po rozcieńczeniu?


Przed rozcieńczeniem.


janik
300
Posty: 333
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: janik » środa, 16 lis 2016, 17:16

lesgo58 pisze:Tak z ciekawości pytam, czy ten posmak to przy smakowaniu destylatu przed czy po rozcieńczeniu?

W moim przypadku przed rozcieńczeniem,po zejściu na niższy procent intensywność posmaku nieco się zmniejszyła.
Podobnie było z destylacją Brendy z innych owoców przy takiej samej konfiguracji sprzętu .

Co do sugestii aby dobrze płukać wypełnienie to za każdym przebiegiem miedz jest czyszczona,sprężynki po zakończeniu procesu rektyfikacji przelewam wodą przez dodatkowy wlew w głowicy aby wypłukać zalegające w nich frakcje pogonów.
Być może warto bardziej dokładnie to zrobić.

Ostatnio robiłem spirytus smakowy na bazie zboża,więc pierwszy przebieg destylacja prosta z katalizatorem 30cm.wypełnionym miedzią,drugi przebieg to rektyfikacja, 150cm.wypełnienie pryzmatyczne i odbiór z refluksem.
Nie było żadnych niepożądanych posmaków oprócz fajnego aromaciku w tym wypadku kukurydzy. :ok:


Szlumf
1750
Posty: 1794
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Szlumf » środa, 16 lis 2016, 17:26

janik pisze:Podobnie było z destylacją Brendy z innych owoców przy takiej samej konfiguracji sprzętu .

Czyli wygląda na to, że to nie wina surowca i nastawów lecz sprzętu. Próbowałeś destylacji całkowicie bez miedzi? Wtedy co prawda mogą się pojawić "jajeczne" zapachy ale znikną po intensywnym lub długim wietrzeniu.


janik
300
Posty: 333
Rejestracja: piątek, 31 sty 2014, 21:02
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: janik » środa, 16 lis 2016, 19:07

Problem jednak nie pojawia się jak drugi przebieg jest na pustej rurze ,więc to nie jest ten powód.
Podczas prostej destylacji grzeję zmienna mocą utrzymując cały czas od początku do końca taką samą wydajność odbioru.
Na samej końcówce daję refluks i nieco mniejszy odbiór,ale to traktuję jako pogon i nie łączę z wcześniejszym urobkiem.
Moja hipoteza :
Pomimo,że nie pracuje na przymkniętym zaworku i z refluksem to wypełnienie pryzmatyczne daje określoną ilość półek teoretycznych ,podnosi procentowość i nawet przy 60 - 65% mogą już krążyć przedgony zanieczyszczając serce.Warto więc byłoby odciąć odbiór serca na wyższym procencie a niżej odbierać do mniejszych naczyń i póżniej po przewietrzeniu przeprowadzić sekcjonowanie próbek. :idea:
Termometr mam w zbiorniku,może gdyby zamontować dodatkowo termometr w głowicy i kierować się jego wskazania byłoby łatwiej uniknąć całego bałaganu. ;/


Darekk50%
20
Posty: 26
Rejestracja: czwartek, 27 kwie 2017, 22:24
Ulubiony Alkohol: Swojski
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Dolny Śląsk
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Darekk50% » środa, 9 sie 2017, 21:08

Drupi pisze:A próbowałeś drożdży Moskwa Style, przy nich będziesz miał lekko słodkawy, łagodny posmak. Mnie bardzo smakuje rozrobiony spirytus na czystą z cukrówki . Pod warunkiem że blg początkowe nastawu nie przekroczy 22-25.

Witam . A raz tylko prowadzisz rektyfikację ? Mam właśnie te drożdże i przymierzam się do kolejnej próby bo z T3 nie jestem zadowolony


wojtek5055
2
Posty: 2
Rejestracja: niedziela, 27 sie 2017, 16:03
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: wojtek5055 » niedziela, 27 sie 2017, 16:16

Witam, jestem tu nowy i są to moje początki przygody, tak czytam te wszystkie informacje od was, ale nie mogę znaleźć odpowiedzi na mój problem. Mam kolumnę długości 1,7m średnica 73 mm 4 zimne palce, wypełnienie 3 zmywaki nierdzewne i sprężynki miedziane, keg 50l, gotuje na taborecie gazowym albo grzałka. Ale i na tym i na tym wychodzi taki sam piekący i gorzki posmak. Odbieram na początku gotowania 200 ml a resztę już do jednego słoja, leci na początku około 90% a później 94 lub 96, i na koniec spada mi do 80% i przestaje kapać samo. Nie wiem, czy może za długo gotuje, czy może coś robię nie tak, że wychodzi taki piekący posmak. Temperatura na górze kolumny jest 76 i cały proces taka sama. Proszę o podpowiedź, są tu osoby bardziej doświadczone i mogli by coś podpowiedzieć.

Awatar użytkownika

Kamal
2000
Posty: 2159
Rejestracja: wtorek, 9 paź 2012, 10:54
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Rum i ogólnie większość domowych trunków
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: Kamal » niedziela, 27 sie 2017, 17:01

Drożdże? Temp. w jakiej stoi nastaw? Itp... mają wpływ na destylat.
K.
Obrazek

Awatar użytkownika

robert4you
700
Posty: 737
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: robert4you » niedziela, 27 sie 2017, 17:33

Jak będziesz odbierał wszystko do jednego naczynia to lepiej nie będzie.

Wysłane z mojego LG-K220 przy użyciu Tapatalka
************************************************************************
Termometr / sterownik na telefonie po WiFi: https://alkohole-domowe.com/forum/post226606.html#p226606
Do kupienia tu: https://alkohole-domowe.com/forum/topic22186.html

Online
Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4595
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: lesgo58 » niedziela, 27 sie 2017, 17:58

wojtek5055 pisze:Nie wiem, czy może za długo gotuje, czy może coś robię nie tak, że wychodzi taki piekący posmak.
...Odbieram na początku gotowania 200 ml a resztę już do jednego słoja, leci na początku około 90% a później 94 lub 96, i na koniec spada mi do 80% i przestaje kapać samo....

Prawdopodobnie źle prowadzona destylacja. Następna sprawa - nie odbiera się wszystkiego do jednego naczynia.
Stabilizujesz kolumnę? W jaki sposób odbierasz przedgony? Jak prowadzisz odbiór?

Awatar użytkownika

robert4you
700
Posty: 737
Rejestracja: środa, 30 mar 2016, 17:43
Załączniki
Re: Gorzki, piekący smak destylatu

Postautor: robert4you » niedziela, 27 sie 2017, 19:55

Szybko.
************************************************************************
Termometr / sterownik na telefonie po WiFi: https://alkohole-domowe.com/forum/post226606.html#p226606
Do kupienia tu: https://alkohole-domowe.com/forum/topic22186.html


Wróć do „Problemy destylacyjne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości