Dział, w którym znajdują się różne "napromieniowane ;) wiedzą" tematy.
Awatar użytkownika

HomoChemicus
400
Posty: 447
Rejestracja: niedziela, 12 sty 2014, 18:21
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: Mazowsze
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: HomoChemicus » wtorek, 9 cze 2015, 22:29

Skoro wam nic nie paruje pod normalnym ciśnieniem i w temperaturze pokojowej, to jak wam pranie schnie?
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota.
Co do tej pierwszej są jednak pewne wątpliwości."

A. Einstein


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

ta_moko
500
Posty: 535
Rejestracja: piątek, 7 gru 2012, 21:23
Lokalizacja: Południe kraju
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: ta_moko » wtorek, 9 cze 2015, 22:57

Ja pierdykam.... :crazy: przeharowałem dzisiaj 14 godzin, wstaje jutro o 5.20. Chciałem spokojnie poczytać forum przed snem, napić się zeszłorocznego winiaczku, bo pyszny jest i iść spać. Ale nie doczytam, bo te bzdury odbierają siły. Koledzy, wy jesteście dzisiaj jeszcze mocno wczorajsi, czy pijecie już a konto przyszłego weekendu? :shock: Idę do wirtualnego....
A... @HomoChemicus - u mnie schnie na sznurku :hahaha: I - uprzedzając kolejne mądre pytania - na tym sznurku zwisa i schnie do sucha :mrgreen:
Alkoholu tak naprawdę boją się tylko ludzie, którzy mają coś złego do ukrycia... Ludziom pięknym od wewnątrz alkohol nie szkodzi... - Piotr Skrzynecki


wawaldek11
2000
Posty: 2197
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: wawaldek11 » środa, 10 cze 2015, 00:09

Przypadkowo kiedyś sprawdziłem tę metodę i powiem Wam, że skropliny w przybliżeniu miały tyle % co nastaw - może ze 20%. Nie mierzyłem, bo do menzurki trochę kropelek trzeba ;)
Ostatnio zmieniony środa, 10 cze 2015, 10:21 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika

Aquila
50
Posty: 71
Rejestracja: poniedziałek, 6 paź 2014, 00:48
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: Aquila » środa, 10 cze 2015, 00:51

Witam Kolegów :poklon;

aronia pisze:radius ale my się upodabniamy do autora tematu - po prostu chcemy sobie "nabić" posty

To i ja się dołączę do podkręcania liczników :D

A tak na poważnie, to temat wcale nie jest aż tak niedorzeczny jak się wydaje ;). Czy nikt z Kolegów nie zauważył kropli alkoholu na denku słoika podczas maceracji? Oczywiście zawartość % cieczy w słoiku jest inna i skład par też, ale proces jako taki, następuje w temperaturze pokojowej. Przypuszczam, że przy np. 15% alkoholu w cieczy skład % par jest taki sam jak podczas normalnej destylacji tylko szybkość parowania nieporównywalnie mniejsza.

Parowanie zależy od powierzchni, temperatury i nasycenia parami ośrodka do którego parowanie następuje. Jeżeli temperatura jest stała - to aby zwiększyć parowanie można zwiększyć powierzchnię cieczy oraz jak najdokładniej skroplić pary znad jej powierzchni aby zrobić "miejsce" dla następnych.

O ile zwiększyć powierzchnię łatwo, to skroplenie par będzie wymagało znacznego obniżenia temperatury na skraplaczu inaczej kondensacja nie nastąpi odpowiednio szybko i nasycenie par w naczyniu zwiększy się do poziomu przy którym z destylowanej cieczy nic więcej nie odparuje.

Proces można przyspieszyć obniżając ciśnienie. Robiłem taki eksperyment i nawet to działa. Ale i wtedy trzeba chłodzić mocno skraplacz inaczej nie udaje się osiągnąć próżni. Po odessaniu powietrza parowanie szybko wzrasta i rośnie ciśnienie, gdyż pojemnik zostaje wypełniony parami alkoholu. Intensywne schłodzenie skraplacza usuwa pary z pojemnika, spada ciśnienie i zwiększa się parowanie. Działa, ale znacznie prościej zwyczajnie podnieść temperaturę cieczy destylowanej ;)

Pozdrawiam Wszystkich Napromieniowanych :lol:

Aquila
Mówią, że życie zaczyna się po 40-stce. Ale to nieprawda. Zaczyna się po 50-tce. A najlepiej po dwóch...

Awatar użytkownika

lesgo58
4000
Posty: 4375
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: lesgo58 » środa, 10 cze 2015, 10:22

Jak by nie patrzeć i cokolwiek by nie myśleć to jesteśmy w dziale radioaktywne. Brawo dla kolegi że zamieścił ten temat właśnie w tym dziale.
Dlatego nie rozumiem tej spinki ze strony kolegów. Niektórzy to aż musieli się z tego powodu napić. :D
Bardziej zastanowiłbym się właśnie nad tym problemem.
ramzol pisze: tutaj pamiętliwi przesiadują i na pewno wyciągną ten temat w najmniej oczekiwanym momencie.

Nic dodać - nic ująć. A gorliwość niektórych w wytykaniu błędów, czy nawet zwykłych podtknięć starych, obecnych a nawet tych co będą jest warta lepszej sprawy. :D


aronia
1450
Posty: 1499
Rejestracja: środa, 7 sie 2013, 08:14
Status Alkoholowy: Producent Wódek
Lokalizacja: Podkarpackie
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: aronia » środa, 10 cze 2015, 16:14

Leszku sorry, ale podejście użytkownika Chlniencie: nabić postów tematami, które tylko"mącą" w głowie i są tak napromieniowane, że niektórzy aż się muszą napić po przeczytaniu jakoś do mnie nie trafia. Może jako student AGH jestem z góry uprzedzony do studentów UJ, ale wyważanie otwartych drzwi albo szukanie jakichś dziwnych dróg, które zamiast ułatwiać tylko komplikują najprostsze rzeczy wzbudza we mnie raczej negatywne odczucia.
Dodatkowo użytkownik sobie teoretyzuje zamiast:
Chlniencie pisze:Myślę jednak, że należałoby przeprowadzić stosowne obliczenia teoretyczne lub eksperyment, które potwierdziłyby lub obaliły hipotezę o skuteczności owej metody.
- co podsumuje stwierdzeniem z moich okolic: "weźmy się i zróbcie". A teraz odwróćmy sytuacje: Tobie w głowie rodzi się jakiś pomysł - pochwalisz się nim od razu czy dopiero jak przeprowadzisz stosowne eksperymenty i będziesz miał satysfakcjonujące wyniki?
Ostatnio zmieniony środa, 10 cze 2015, 22:09 przez aronia, łącznie zmieniany 1 raz.


rozrywek
1250
Posty: 1278
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: rozrywek » środa, 10 cze 2015, 20:06

Dobra pośmieliśmy się, pożartowaliśmy, fajnie było.
Kolego, na twój plus przemawia odwaga, że tu na tym forum nie bałeś się i nie wstydziłeś wyskoczyć z czymś takim. Szacun.
Przyznam się......sam o tym kiedyś pomyślałem, ale na działce, w lecie, no i oczywiście trochę dla experymentu a trochę dla zabawy.
Teraz twój cytat który uniemożliwia absolutnie cały pomysł

Chlniencie pisze: jednak całość musiałaby być hermetyczna.



Ale tu zachodzić musi inne prawo fizyczne. Głównie chodzi o temperaturę cieczy i temperaturę zamarzania cieczy, specjalnie ci pomieszam w głowie abys poczytał o fizyce.

Przy hermetycznym destylatorze z zbiornika A do zbiornika B będzie się skraplać, i jednocześnie powracać z B do A.
Skraplacz!!! słowo klucz. Poza tym zbiornik A musi być poddany ogrzewaniu, w tym wypadku słoneczkiem, a zbiornik B czyli odbioru musi być chłodzony, prawda?

Do roboty kolego, butelka, rurka, słoik, trochę plasteliny czy co tam wolisz i experymentujmy. Nie zapomnić zmierzyć tempa odbioru, w tym wypadku nie godzinę a na dobę, miesiąc rok :mrgreen:

Ps: no to teraz się zacznie............
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

ramzol
1300
Posty: 1302
Rejestracja: poniedziałek, 18 lis 2013, 11:10
Krótko o sobie: hymm?? lubię wszystko co samemu zrobię.
Wkładam w to dużo serducha.
Staram się korzystać z życia pełnymi garściami i co chwilę
znajduję nowe hobby, zostają tylko te,
które sprawiają mi radochę.
Ulubiony Alkohol: wódki smakowe, wino wytrawne
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: poznań
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: ramzol » środa, 10 cze 2015, 21:23

Oj panowie jak do eksperymentu zagonicie słońce (energia potrzebna do ogrzania) to ja wnioskuje o zmianę nazwy tematu na; "Destylowanie za pomocą darmowej energii" a co :lol:
Jak mogę to pomogę, ale zaznaczam byle czego nie piję.

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: Lootzek » środa, 10 cze 2015, 22:30

I nas tu na forum dopada pro-eko? :D Może opracujemy choć projekt "zielonego" destylatora? Moja propozycja jest taka: Ogrzewanie za pomocą lustra parabolicznego. Moc grzania regulujemy ogniskową lustra, zbliżając je lub oddalając, ewentualnie dokładając drugie. Energia słoneczna ogrzewa płaszcz wodny lub olejowy, ten z kolei oddaje energię do kotła. Modyfikacja pomysłu: Pomalowanie zbiornika czarną farbą, może tą do solarów?
Skraplanie albo na zasadzie działania spiral-stilla, albo wodą w obiegu zamkniętym, wymuszonym pompką, obowiązkowo zasilaną ogniwem fotowoltaicznym :D

Awatar użytkownika

radius
5500
Posty: 5561
Rejestracja: sobota, 23 paź 2010, 15:20
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Swój własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Polska południowa
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: radius » czwartek, 11 cze 2015, 05:23

Lootzek pisze:Może opracujemy choć projekt "zielonego" destylatora?

Mówisz - masz; http://www.heliotrack.com/Solar-Ethanol.html :ok:
SPIRITUS FLAT UBI VULT

Awatar użytkownika

Lootzek
850
Posty: 885
Rejestracja: wtorek, 18 wrz 2012, 23:23
Krótko o sobie: Lubię dłubać przy sprzęcie, kombinować, mieszać i sprawdzać wyniki eksperymentów!
Czasem wyważam otwarte drzwi, a czasem udaje mi się znaleźć alternatywne rozwiązania oklepanych problemów :D
A wszystko to na luzie i oby towarzyszyła temu duża dawka dobrego humoru i świetnej zabawy.
Status Alkoholowy: Gorzelnik
Lokalizacja: Warszawa
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: Lootzek » czwartek, 11 cze 2015, 06:24

Aaa, fakt, skleroza. Ten "parasol" już się kiedyś pojawił w temacie z dziwnymi aparatami. ;) Ja myślałem bardziej o zogniskowaniu odbitego światła na kotle.


michal278
1250
Posty: 1289
Rejestracja: poniedziałek, 17 gru 2012, 14:56
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: zielona wróżka
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: podlaskie/ mazowieckie
Kontakt:
Załączniki
Re: Destylacja bez ogrzewania

Postautor: michal278 » czwartek, 11 cze 2015, 09:06

Można też pokusić się i parownik wykonać z rur od solara. Nie mogłem się powstrzymać by nie napisać. Jak szaleć to szaleć. A "eko" destylacja to żaden problem - starczy zastosować fotowoltaike lub elektrownie wiatrową, zamknięty obieg wody i po sprawie.
zapraszam na wczasy na podlasie - jaglowo.com


Wróć do „Radioaktywne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości