Piwniczka, schowek, barek czy lodówka? Butelki, beczka czy gąsior? Wszystko o tym gdzie i jak przechowywać destylaty.
Awatar użytkownika

Autor tematu
rozrywek
3000
Posty: 3271
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: rozrywek » poniedziałek, 31 maja 2021, 12:15

Witam.
Następuje tu bardzo często pomylenie pojęć. Dlatego właśnie powstał ten temat.

Beczka. Nurt główny.
Owszem destylaty dojrzewają w beczkach. Tylko o wielkiej pojemności.
Gdzie stosunek powierzchni do ilości destylatu jest inny.
Niestety nie posiadamy wielkich piwnic jak szanowane Szkockie destylarnie, albo wielkich hal na składowanie jak Jankesi.
Tam co chwilę podstawia się ciężarówka z kukurydzą.
My działamy domowo. Lokalnie. W malutkich ilościach.
A czy wszystkie śliwowice świata są w beczkach? Oczywiście że nie.

Układanie się destylatu to złożony proces wymagający czasu, nie tego w czym się to przechowuje.
Dąb oczywiście nadaje zbawienne nuty pewnym trunkom.
Sami zauważmy że pewne destylaty bądź nalewy do beczki się nie nadają.

Ileż to nalewek musi postać pół roku aby była dobra? Większość. A wymaga beczki? Nie.
Balon szklany i ciemna piwnica.
Często padają opinie typu... "poniżej 50L to się nawet nie zabieraj"
Cóż, nie jest to takie łatwe, uzyskać tyle destylatu o mocy wsadowej powiedzmy ok 63%.
Przecież jesteśmy hobbystami, prawda?
Proces starzenia jest dosyć skomplikowany.

I wcale nie jest powiedziane że musi to być dębowa beczka.
Idąc dalej tym nurtem można stwierdzić również że ten dąb musi mieć co najmniej 200 lat i rosnąć na wzgórzu, ponieważ będzie najbardziej odporny i zdrowy.
Nie popadajmy w paranoiczne myśli.

Beczka ma pracować zgadza się.

Wlanie destylatu do nowej przepalonej beczułki zadębi destylat w miesiąc.

Pozostawienie jej na lat 12 dębienie zniknie. Pozostanie subtelny smak i boski finish.
Ale nie każdego stać na to aby zainwestować w beczkę szczególnie jeśli ma dojrzewać tyle czasu.

Zadębienie trunku moźe być szybkie.
2 tyg. Miesiąc. Dwa.
To wszysko zależy od tej beczułki jaką mamy. I jak jej użyjemy.

Zawsze można zadębić i przelać do damy. Czy do dam.
Dojrzewanie to naprawdę jest coś więcej.
Tutaj jedynym narzędziem jest coś co mamy za darmo.
Czas.

Destylacyjna demencja. To jest nam potrzebne.
Nie skosztujemy my to skosztuje nas syn. Córka. Wnuk.

Starzenie to naprawdę jest układanie się trunku samego w sobie. Znika i metaliczny posmak, ziemistość. Uwydatnia się smak owocu czy ziarna.
To jest jak sadzenie drzewek owocowych.
Trzeba poczekać na owoc.

Ile czasu starzejecie trunki?
Czy macie konkretne daty?
Ja mam. Otworzyć jak prezes na emeryturę odejdzie.
I dobrze dla trunku i dla kraju.

To jak z tym starzeniem?
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


alembiki

ziemba12345
500
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: ziemba12345 » sobota, 5 cze 2021, 17:51

Na poczatku dodam, ze zaden ze mnie fachowiec. Gotuje sobie bo nie lubie wodki. Nie spuszczam sie jak wiekszosc tutaj i nie odbieram koncowki do stu malych buteleczek zeby potem to wybierac przebierac itp. Odbieram srednio do 55% ale nigdy nizej niz 50%. Nie odbieram z predkoscia 1l/min tylko 4-6l/min. Wolniejsze odbieranie tak jak i te butekeczki to dla mnie zabawa a nie destylacja. Przerost formy nad trescia. Gotowanie 5-10l to dla mnie glupota. Szkoda brudzic wogole sprzet. Jak za 10-20lat otworzyl bym taki destylat i bylo by go tylko 5l to bym sie chyba powiesil ze zlosci. Ogolnie gotuje dla przyjemnisci, nie dla picia. W roku wypije moze ze 3-4l swoich trunkow.
Co do starzenia, to ten sam destylat w beczce i szkle to dwa rozne produkty. Najstarsze destylaty mam zprzed 7lat. Sliwka, winogrono, jablko, pozeczka, kukurydza. Ugotowalem je ja urodzil mi sie syn i obiecalem sobie, ze otworze na jego osiemnastke. Czesc trzymam w beczkach a a to co zostalo w szkle. I sa to dwa rozne trunki. Wiec nikt mi nie powie, ze beczka nie jest potrzebna. I nie chodzi mi tu o debienie bo ogolnie nie lubie smaku debu. Poprostu destylat z beczki jest inny niz ze szkla. Dodam, ze beczki 30 i 50l wczesniej mocno juz wyplukane winem. Obecnie, nie kupuje juz mniekszych niz 50l bo szkoda czasu na gotowanie mniejszych ilosci. Co do czasu starzenia, to jablka potrzebuja min 2 lat. Inne trunki min 1roku. Wczesniej nie ma sensu ich pic. Jest to napewno po czesci zwiazane z duza szybkoscia odbioru. Podrywaja sie rozne frakcje i poprostu musza sie ulozyc. Trunki trzynam w ciemnej, bardzo wilgotnej piwnicy.

Awatar użytkownika

jakis1234
1000
Posty: 1049
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: jakis1234 » sobota, 5 cze 2021, 19:25

@ziemba12345, no i co z tego opisu wynika? Nie chcesz się bawić w buteleczki, Twoja sprawa, ja chcę.
Gotowanie 5-10 l to dla Ciebie głupota, ok, a dla mnie przyjemna zabawa.
Ogólnie nie bardzo rozumiem, co chciałeś przekazać.
Nie odbieram z predkoscia 1l/min tylko 4-6l/min.
, chyba na godzinę.
Też nie bardzo rozumiem, i co z tego? Ja odbieram 1l na godzinę i uważam, że tak jest dobrze, ty 4-6 l i ok, Twoja sprawa.
I na koniec, nie masz polskich liter? Ciężko czytać taki post.
Pozdrawiam z opolskiego.

Awatar użytkownika

Autor tematu
rozrywek
3000
Posty: 3271
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: rozrywek » sobota, 5 cze 2021, 20:17

Kol@Ziemba12345.
Chyba odbierasz te litry na godzinę nie minutę.
Ale to literówka. Także spox.

Moje najstarsze wyroby czyli wina stoją do tej pory. A niektóre mają i po 30 lat.
Nawet zakopane w piasku nawet nie wiem dokładnie gdzie.

Destylatów również sporo.
I to przeróżnych. Czas to zweryfikuje.

Dla syna dokładnie jak ty mam beczkę.
Miał dostać na 18-kę. Zamurowana.

Teraz zmieniam zdanie. Dostanie na ślubie.
Miał dostać po maturze.
A kto wie czy czasem na chrzciny wnuka.
Może się dorobię wnuka.

Jak się zestarzeć. A trunkom dać dojrzeć.

Tak po prostu dojrzeć.

Jak do tego podchodzicie?

A co tego pitolenia się z setkami tu chodzi o smak.
Jeden się w tańcu nie partoli i odcina.
Drugi woli grę wstępną.
Przed. Nie po.

Cierpliwość popłaca.

Każdy ma swoją metodę i swój styl.
Ja tam mam czas na maraton. I tak do mety dojdę. Tylko wolniej.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Wojtek5
650
Posty: 669
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: Wojtek5 » niedziela, 6 cze 2021, 01:27

Temat bardzo fajny, tylko co to jest dębienie i co to jest starzenie?
czy trunek można dębić tylko w małej beczce, a starzeć go tylko w dużej?
Ostatnio zmieniony niedziela, 6 cze 2021, 02:10 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 2 razy.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

Góral bagienny
1950
Posty: 1983
Rejestracja: środa, 6 mar 2019, 20:40
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Owocówki
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: Góral bagienny » niedziela, 6 cze 2021, 03:32

jakis1234 pisze:Ogólnie nie bardzo rozumiem, co chciałeś przekazać..

Nie chciałbym byś uczył moje wnuki :angry:
Wszystko co " wyprodukuje " nazywam BIMBERKIEM :D


ziemba12345
500
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: ziemba12345 » niedziela, 6 cze 2021, 11:26

jakis1234 pisze:@ziemba12345, no i co z tego opisu wynika? Nie chcesz się bawić w buteleczki, Twoja sprawa, ja chcę.
Gotowanie 5-10 l to dla Ciebie głupota, ok, a dla mnie przyjemna zabawa.
Ogólnie nie bardzo rozumiem, co chciałeś przekazać.
Nie odbieram z predkoscia 1l/min tylko 4-6l/min.
, chyba na godzinę.
Też nie bardzo rozumiem, i co z tego? Ja odbieram 1l na godzinę i uważam, że tak jest dobrze, ty 4-6 l i ok, Twoja sprawa.
I na koniec, nie masz polskich liter? Ciężko czytać taki post.


No jak co z tego? Opisalem najpierw jak to robie a potem swoja opinie odnosnie beczki. Nie chcialem, zeby zaraz bylo sto pytan co i jak. Pytasz co z tego, ze odbieram szybko, ze nie gotuje malo itp. Zajmuje sie troche zakladami bukmacherskimi i tutaj jest bardzo podobna sytuacja. Wiekszosc osob na zakladach gra dla zabawy a ja dla zarobku. Wiekszosc osob tutaj gotuje tez dla zabawy a ja po to, zeby miec zapas trunku na dlugie lata :freak:

Awatar użytkownika

jakis1234
1000
Posty: 1049
Rejestracja: sobota, 30 lip 2016, 15:57
Ulubiony Alkohol: Zależy od nastroju i dostępności.
Status Alkoholowy: Winiarz
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: jakis1234 » niedziela, 6 cze 2021, 13:51

Ok, @ziemba12345, rozumiem, tylko dla tych co tak robią, mało przyjemne są takie opinie:
Wolniejsze odbieranie tak jak i te butekeczki to dla mnie zabawa a nie destylacja. Przerost formy nad trescia. Gotowanie 5-10l to dla mnie glupota. Szkoda brudzic wogole sprzet.
, ale rozumiem, że opisałeś swoją metodą destylacji i starzenia i OK.
Dla mnie takie zapasy są niepotrzebne, 50 litrów to bym chyba do końca życia nie wypił. I z tego co wiem, to jest sporo takich raczej detalistów.
A skoro już podzieliłeś się wrażeniami starzenia w beczce i szkle, to moja prośba. Napisz jeszcze jak masz przygotowane te beczki?
To były nowe i je zalewałeś, czy już gotowe? A jeżeli nowe, to jak szykujesz beczki do długiego przetrzymywania trunku?
Ostatnio zmieniony niedziela, 6 cze 2021, 14:14 przez jakis1234, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam z opolskiego.


ziemba12345
500
Posty: 504
Rejestracja: czwartek, 5 wrz 2013, 04:52
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Zimne piwo
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: ziemba12345 » niedziela, 6 cze 2021, 19:04

jakis1234 pisze:Ok, @ziemba12345, rozumiem, tylko dla tych co tak robią, mało przyjemne są takie opinie:
Wolniejsze odbieranie tak jak i te butekeczki to dla mnie zabawa a nie destylacja. Przerost formy nad trescia. Gotowanie 5-10l to dla mnie glupota. Szkoda brudzic wogole sprzet.
, ale rozumiem, że opisałeś swoją metodą destylacji i starzenia i OK.
Dla mnie takie zapasy są niepotrzebne, 50 litrów to bym chyba do końca życia nie wypił. I z tego co wiem, to jest sporo takich raczej detalistów.
A skoro już podzieliłeś się wrażeniami starzenia w beczce i szkle, to moja prośba. Napisz jeszcze jak masz przygotowane te beczki?
To były nowe i je zalewałeś, czy już gotowe? A jeżeli nowe, to jak szykujesz beczki do długiego przetrzymywania trunku?


Tu sie nie ma co obrazac. Mowie co mysle i dla mnie to naprawde jest niepotrzebna zabawa. Ale jak ktos sie lubi bawic to niech sie bawi :odlot:
Ja tez tego przeciez nie wypije. U mnie wiekszosc tego co ubywa rozchodzi sie jako podziekowanie za cos. Albo dla znajomych na wesele, chrzciny itp. Ale fajnie bedzie otworzyc sobie za 10 czy 20 lat takie beczki i sie raczyc trunkami :)
Beczki nowe. Zawsze mocno palone. Najpierw zalewam woda kilka razy ale to wiadomo standard. Potem zalewam 2-3 razy winem owocowym wlasnej produkcjii. Nastepnie leje destylat. Problem jest taki, ze destylat zalany do beczki po winie mocno tym winem przechodzi. Jednym to pasuje a innym nie. Mi to nie pasi, dlatego teraz robie tak, ze po kilku miesiacach zlewam taki destylat i dopiero zalewam beczke na gotowo. A ten pierwszy destylat idzie do skonsumowania na bierzace potrzeby :)

Awatar użytkownika

kiwitom23
850
Posty: 879
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: kiwitom23 » niedziela, 6 cze 2021, 20:39

Ja tam za 10 lat żadnej beczki nie otworzę, tym bardziej za 20 bo już będę atomami w przestrzeni, ale 50 litrów spokojnie dam rady wypić w tym czasie :)
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

MASaKrA_Domingo
950
Posty: 972
Rejestracja: wtorek, 31 mar 2020, 20:29
Krótko o sobie: Uczmy się nie wyważać otwartych drzwi.
Ulubiony Alkohol: Czysta
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Kraków
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: MASaKrA_Domingo » niedziela, 6 cze 2021, 21:54

O kurczę, ale dyskusja!
Sprawa jest prosta. Dębienie to szeroko rozumiane przekazywanie smaków i zapachów drewna dębu do destylatu. Następuje w każdej beczce, bez wyjątku. Ważny jest stosunek ilości drewna do destylatu.
Z uwagi na fakt, że objętość walca ( przyjmijmy, że beczka nim jest ) to pi * promień^2 * wysokość, należy zauważyć, że objętość znacząco rośnie przy zwiększaniu się średnicy beczki. Dlatego właśnie taka jest różnica pomiędzy pojemnością beczek, a ilością drewna użytych do nich.
Trzy beczki.jpg

Na zdjęciu powyżej beczka 15l, 35l oraz 50l ( i kawałki dębu do zrobienia szczapek na deklu jednej z nich. Szczapki z pękniętej, już wypalonej klapki ).
Zobaczcie, jak nieduża jest różnica, a przecież objętość między największą a najmniejszą to ponad trzykrotna różnica!

Dlatego właśnie w przypadku małych beczek ( przyjęło się mówić o tych poniżej 30l, ale granica jest płynna i zależy od gustu oraz kolejnego wykorzystania już beczki, bo każdy wsad wypłukuje taniny itp ), a zwłaszcza nowych trzeba uważać na przedębienie.
Nie mniej, jeśli komuś jest znana historia burbonu, to życzę spróbowania burbonu >6letniego. Istna deska. A dąb amerykański jest opisywany jako ten z najmniejszą ilością tanin i garbników, więc o mniejszym wpływie na destylat ( więcej wanilii, kokosa, mniej efektu ściągającego i "cierpkości" ).

Co do starzenia.
Sprawa jest prosta - od piwa, przez cydry, gruszeczniki, wina itp - wszystko to, co ma alkohol, ale nie jest poddane destylacji, należy trzymać z dala od tlenu. To tyczy się również nalewek. Jeśli ktoś pił nalewkę 10letnią i więcej, to może się rozczarować niestety, jeśli nie zakrętka nie była zalakowana.
Natomiast każdy destylat, bez wyjątku, powinien "oddychać". Mimo, że nawet dziś nie mamy pełnej wiedzy o tych procesach, to można powiedzieć w skrócie, że dzięki tlenowi mamy np estry, które dodają wiele z wrażeń smakowych, a i smak się zaokrągla. I to właśnie jest główny cel beczki. I praktycznie każdy destylat jest przechowywany w beczkach. Właśnie z tego powodu. Nie z uwagi na smak, jaki wnosi beczka do destylatu. Ba! Są destylarnie, które używają tylko beczek min trzykrotnie już zalanych, aby jak najmniejszy był wpływ beczki na smak jęczmienia. Np Lagavulin.

Jeśli ktoś pyta o złożoność procesów zachodzących w oddychającym destylacie to sorry, ale nie mam doktoratu z chemii organicznej, nie podejmuję się tego tematu. Co najwyżej mogę podać kilka cytatów i to jest wsio.

Mam nadzieję, że rozwiałem wątpliwości.
ps - koniec urlopu, jutro do roboty :(
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach!

Awatar użytkownika

kiwitom23
850
Posty: 879
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: kiwitom23 » środa, 10 lis 2021, 18:12

Odświeżę temat. Otóż, jak ma się to starzenie destylatów? Przy winach jest zasada, że czym dłużej przebywa w gąsiorze, tym lepiej, czyli czym później zabutelkujemy, tym lepiej. Przy piwach właściwie w większości przypadków butelkuje się już po 3, 4 tygodniach. A jak ma się sprawa przy destylatach? O beczkach napisano już tutaj kilkaset elaboratów, więc akurat nie chodzi mi tu o beczki, bo to zostało przerobione na setną stronę. Chodzi mi o starzenie w szkle. Zakładając że robię whisky i zostawiam ją przez jakiś czas w dużym szklanym pojemniku ze szczapkami dębu. Jeżeli przy kolejnej degustacji dojdę do wniosku, że należy odcedzić szczapki, to mogę trunek zabutelkować do dalszego starzenia, czy raczej powinien zostać w większym pojemniku? A jeżeli tak, to dlaczego?

Ja wiem, że czym dłużej, tym lepiej, ale czy macie jakieś minimalne czasy starzenia w szkle, czy w kamionkach dla trunków takich jak whisky, bourbon, śliwowica, czy inne smakowe? Ile czasu powinno minąć od momentu destylacji do butelkowania?
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway


Wojtek5
650
Posty: 669
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: Wojtek5 » środa, 10 lis 2021, 18:41

kiwitom23 pisze:Jeżeli przy kolejnej degustacji dojdę do wniosku, że należy odcedzić szczapki, to mogę trunek zabutelkować do dalszego starzenia, czy raczej powinien zostać w większym pojemniku? A jeżeli tak, to dlaczego?

Zakładam, że druga część zdania odnosi się do alkoholu bez szczapek już.
Z takiego logicznego punktu widzenia, jeśli będzie 10l alkoholu zamkniętego szczelnie w pojemniku o pojemności 10l to wg. mnie dokładnie to samo co trzymanie tego samego alkoholu w 10 pojemnikach po 1l. Inaczej może być trzymanie tych 10l alkoholu w pojemniku 20 czy 30l gdzie pozostała część stanowi powietrze, wtedy ma to sens (bazując na wiedzy z tego forum), bo proces starzenia nie jest zatrzymany całkowicie, tylko mocno spowolniony, więc jakieś tam reakcje dalej zachodzą. Czy dadzą pożądany efekt? tego już nie wiem, ale myślę, że bardziej doświadczeni koledzy pomogą.
Ostatnio zmieniony środa, 10 lis 2021, 18:42 przez Wojtek5, łącznie zmieniany 1 raz.
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

Autor tematu
rozrywek
3000
Posty: 3271
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: rozrywek » środa, 10 lis 2021, 19:47

kiwitom23 pisze:Zakładając że robię whisky i zostawiam ją przez jakiś czas w dużym szklanym pojemniku ze szczapkami dębu. Jeżeli przy kolejnej degustacji dojdę do wniosku, że należy odcedzić szczapki, to mogę trunek zabutelkować


Możesz. Szczapki oddały co chciałeś i nie chcesz przedębić.


kiwitom23 pisze:czy macie jakieś minimalne czasy starzenia w szkle, czy w kamionkach dla trunków takich jak whisky, bourbon, śliwowica, czy inne smakowe?

2 lata minimum.
Śliwowicę otwierasz na moje 50-te urodziny.

Trunki dębione szczapkami czy w beczkach to inna sprawa.
Tutaj następuje dwoistość:
praca destylat-beczka oraz samoistne starzenie się destylatu samego w sobie.

Przy trunkach smakowych owocowych chodzi o starzenie w celu zniknięcia niechcianych posmaków i uwydatnienie smaku owocu.

Reasumując:
Trunki smakowe minimum 2 lata.
Zbożowo-beczkowe typu Whisky, Bourbon minimum 5.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............

Awatar użytkownika

kiwitom23
850
Posty: 879
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: kiwitom23 » środa, 10 lis 2021, 20:22

rozrywek pisze:Śliwowicę otwierasz na moje 50-te urodziny.


Ja pierdziu, to Ty taki młody szczaw jesteś?

rozrywek pisze:Reasumując: Trunki smakowe minimum 2 lata. Zbożowo-beczkowe typu Whisky, Bourbon minimum 5.


E no, 5 lat, bez jaj. Standard to chyba 3 lata dla whisky. Ja w sumie nawet nie pytałem o to, bo te czasy mniej więcej znam. Chodziło mi generalnie, po jakim czasie można trunki butelkować, czyli trzymam w dużym baniaku z powodu dodatków np dębu, później odławiam dąb i muszę nadal trzymać w dużym słoju, czy mogę zabutelkować, a trunek będzie się już dalej układał w butelkach?
Albo opcja z kamionką, trzymam w kamionce, żeby sobie oddychało, po jakim czasie mogę zlać to do butelek.

Chodzi o to, że mimo sporej ilości dużych słoi (mam nawet 30 litrowe), ciągle mam je zajęte. Do tego nalewki z dodatkami. Teraz dostałem kamionki i wiem, że 2, 3 przebiegi i też będą pełne. To wstrzymuje mi produkcję, bo nie mam gdzie tego zlewać, a tak to bym zabutelkował i pojemniczki mam znowu wolne. Damy nie zdają egzaminu, bo mają za wąskie szyjki i są trudności z wyjęciem szczapek, czy skórek cytryny, czy innych dodatków.
Ostatnio zmieniony środa, 10 lis 2021, 20:25 przez kiwitom23, łącznie zmieniany 1 raz.
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway

Awatar użytkownika

Doody
2500
Posty: 2591
Rejestracja: czwartek, 20 paź 2016, 19:04
Krótko o sobie: Degustator z powołania :-)
Ulubiony Alkohol: DIY
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Lokalizacja: południowa Wielkopolska
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: Doody » środa, 10 lis 2021, 20:30

Ja bym podzielił czas potrzebny na dojrzewanie w zależności os stopnia oczyszczenia destylatu. I tak np. jeżeli na półkowej destyluje z dużym RR jestem w stanie otrzymać spirytus zbożowy o mocy 94,5%. Ma on oczywiście charakter surowca. Dojrzewa w szkle, po rozcieńczeniu do 40 %, 2-3 tygodnie to jest dobry, po pół roku jest rewelacyjny. Destylaty owocowe też dojrzewają (są pijalne) wcześniej niż zbożówki. Ale jak odbieramy coś w charakterze whiskacza to musi poleżeć. Najdłużej na razie trzymałem destylat 28 miesięcy ale dupy jeszcze nie urywał, teraz beczka zalana 3 maja 2020 leży spokojnie i jeszcze do niej nie zaglądałem. Planuję pierwsze testy w maju 2023. Kiedyś w ramach wymiany sampelkowej, dostałem od kowala z sąsiedniego forum (producenta od niedawna k-beczek) trunek z jęczmienia niesłodowanego, który na szczapkach dębowych przeleżał 7 lat. To już było coś...
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika

kiwitom23
850
Posty: 879
Rejestracja: środa, 2 gru 2020, 23:23
Krótko o sobie: Więcej czasu mojego życia spędziłem poza Polską, mieszkałem w Niemczech, USA, Singapurze, HongKongu, na Javie i na Nowej Zelandii i z tą ostatnią jestem najmocniej emocjonalnie związany.
Ulubiony Alkohol: Whisky, a przede wszystkim irladzka whiskey, choć i burbonem nie pogardzę
Status Alkoholowy: Producent Domowy
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: kiwitom23 » środa, 10 lis 2021, 20:51

Doody pisze:Dojrzewa w szkle, po rozcieńczeniu do 40 %,


No właśnie co to znaczy "dojrzewa w szkle"? Dojrzewa w balonie, czy w butelkach?
"Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." Ernest Hemingway


Wojtek5
650
Posty: 669
Rejestracja: sobota, 21 wrz 2019, 17:39
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:)
Lokalizacja: Mazowsze, centralna wieś
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: Wojtek5 » środa, 10 lis 2021, 20:58

kurcze, kręcicie się w kółko.
Pytanie jest proste: Balon czy butelki?
bez znaczenia, bo po szczelnym zamknięciu procesy ustają. Co innego z dostępem powietrza, choćby w balonie do połowy wypełnionym trunkiem, a w połowie powietrzem. Zgadza się panowie?
Domowe nalewki
Eksperymenty z małą beczką dębową: alkohol wysokoprocentowy, miody

Awatar użytkownika

Kòpôcz
700
Posty: 704
Rejestracja: środa, 15 kwie 2020, 18:53
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: Kòpôcz » środa, 10 lis 2021, 21:15

Nie wiem czy powyższe to doświadczenia własne, czy tylko wizualizacje potencjalnych procesów. W destylatach nie mam wystarczającego doświadczenia. Najdłużej w szkle stała mi orzechówka. Wiadomo - młoda ma "zielony", cierpki smak. Po 5 latach nabrała swoistej goryczki, ziemistości i co najważniejsze - zaczęła smakować orzechami. Procesy więc nie ustają nawet w zamkniętym szkle. Nie wiem, czy zamknięty w szkle alkohol "dojrzewa", ale na pewno zachodzi proces zwany domowo "przegryzaniem", co z chemicznego punkty widzenia jest bodajże wymianą międzyatomową elektronów z ostatnich orbit.
Domowe gorzelnictwo, jako najwyższa forma sprzeciwu wobec fiskalnemu uciskowi władzy, staje się dziś patriotycznym obowiązkiem.

Awatar użytkownika

Autor tematu
rozrywek
3000
Posty: 3271
Rejestracja: niedziela, 25 kwie 2010, 08:02
Krótko o sobie: lubię cos sposocić, a potem to wypić( w doborowym towarzystwie)
Ulubiony Alkohol: Chivas Regal, dobra psotka, czasem mineralka gazowana
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Dębienie a starzenie i przechowywanie.

Postautor: rozrywek » środa, 10 lis 2021, 22:17

@kiwitom23.

Jak nie musisz butelkować to trzymaj to razem w jednym balonie.
Trunek jest jednolity a korek tylko jeden który zawsze otworzyć możesz.

Chodziło ci zapewne też czy można od razu do butelek.
Można. Ale ja wolę to trzymać razem.

A do butelek jak już będziesz to na prezent rozdawał czy jak sobie dojrzeje.

Trzymaj razem. Oto odpowiedż na twoje główne pytanie.
pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............


Wróć do „Przechowywanie destylatu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości