Co i kiedy paruje z destylowanego zacieru. Jak oddzielać od siebie poszczególne frakcje tak, aby produkt był najwyższej klasy.

Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » poniedziałek, 30 mar 2009, 17:17

- ,,Przedgon - Frakcja jednorodna lub złożona, przechodząca w czasie destylacji mieszanin przed głównym składnikiem, ponieważ ma niższą temperarurę wrzenia.
- Pogon - to końcowa frakcja przechodząca podczas destylacji mieszanin po głównym składniku. Może być jednorodna lub zawierać wiele składników wrzących wyżej od składnika głównego.,,

Tyle encyklopedia.

Przedgon i pogon to w naszym hobby, pojęcia
trochę względne. To co dla jednego będzie już
pogonem, dla drugiego nie zawsze.
To samo dotyczy przedgonu.
A co wy sądzicie o tym?
Kiedy według was zaczyna się już pogon,
a kiedy kończy przedgon?
Ostatnio zmieniony wtorek, 31 mar 2009, 00:26 przez mima, łącznie zmieniany 1 raz.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


Rabat 3%
Beczka ze stali INOX 20 l z kranem
Cena: 349.00 zł   Darmowa dostawa!
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Kucyk
1700
Posty: 1706
Rejestracja: wtorek, 7 paź 2008, 14:51
Krótko o sobie: Staram się odbierać świat z lekkim przymrużeniem oka ;)
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: Kucyk » środa, 1 kwie 2009, 13:28

Ha, brawo Mima za temat! Już dawno nosiłem się z naskrobaniem kilku postów w temacie dzielenia frakcji skraplanej, ale jakoś motywacji nie było. Jednak skoro Mirek temat rozpoczął, to nie wypada nie skorzystać z takiej możliwości.
Na wstępie zastrzegam, że moje dywagacje są przeznaczone jedynie dla początkujących psotników (jakim i ja jestem), odnoszą się jedynie do prostych destylacji metodami kociołkowymi oraz nie są podparte żadną fachową wiedzą gorzelniczą (np. z Wilkipedii) a jedynie informacjami wyniesionymi z amatorskiego zgłębiania dziedziny wiedzy zwanej chemią i własnych doświadczeń z destylacji bimbru.
Zróbmy wirtualne doświadczenie i wyobraźmy sobie taka sytuację: wstawiamy kociołek z zacierem na gaz, podłączamy chłodnicę, wtykamy termometr w wylot pary i czekamy drapiąc się po jajkach. Po jakimś czasie (po 96 i pół drapnięciach) na termometrze temperatura gwałtownie skacze z 30 do ponad 80*C jednocześnie chłodnica zaczyna wydawać dziwny odgłos gle-gle-gle-gle-gle-gle-gle-klurp-klurp-glu-glu-klurp... znaczy to, że zaczęły się procesy wrzenia-skraplania.
Załóżmy, że mieliśmy dobry, 15% zacier, który zgodnie z układem równowagi woda-alkohol powinien zawrzeć (a zatem taką samą temperaturę powinna mieć para) w ok. 91*C. Ale tu zdziwko nas spotkać może, otóż termometr wcale nie wskazuje owych 91 kresek, a jakieś 87-88. Ponadto, zgodnie z układem równowagi, spirytusik skraplany z 15% zacieru powinien mieć jakieś 64%, a tu niespodzianka prawie 80% zasuwa! Co jest? Czyżby nasz zacier cudownie zwiększył moc do 40%??? Może mamy taką genialną aparaturę, co bez żadnych refluksów i zmywaków z mikroporami od razu czysty spiryt robi?? Ech, Panowie, takie rzeczy to tylko w Erze. Nie łudźmy się, to nie termometr, to nie alkoholomierz zawinił. To namieszały właśnie przedgony.
Ogólnie przedgony są to początkowe skropliny wypływające z naszej chłodnicy. Ich znaczny woltarz nie wynika z zawartości C2H5OH, ale z dużej ilości różnych innych, bardziej lotnych związków o niskim ciężarze właściwym, przez co areometr głębiej się zanurza dając fałszywe wskazanie. Stąd też biorą się mity o otrzymywaniu czystego alkoholu w pierwszej destylacji.
W owym, skapującym w pierwszych chwilach, płynie gros zawartości przypada na lżejsze frakcje wrzące w niższej od alkoholu etylowego temperaturze takie jak: słynny metyl, aldehydy – aceton, czy estry – różne organiczne octany, słowem różne "zmywacze do paznokci". Ciecz spływająca z chłodnicy ma odrzucająco ostry zapach i nie nadaje się do niczego innego jak na nalewkę smakową dla teściowej lub karniaka dla porcelanowego mumina. Właściwie powinno się nazwać ją przedprzedgon, bo nie ma ona w dalszym procesie technologicznym żadnego znaczenia z uwagi na utylizację jego w teściowej lub muminie. Praktycznie ilość jej wynosi ok. 2-3ml na litr zacieru.
Myliłby się jednak ktoś, kto myśli, że wraz z upływem czasu nastąpi nagłe przerwanie dostaw takich aromatycznych związków. One będą wciąż obecne w destylacie, lecz ich ilość będzie systematycznie malała. Tu mamy właśnie tytułowy przedgon, który dla przekory i oszczędności klawiatury nazwę Panem Przedgonem.
Dla początkującego bimbrownika może być problemem, jak określić czy coś co leci z chłodnicy należy zbierać do galonika celem przekazania do drugiej destylacji, czy umieścić w zlewce, którą dodamy do następnego destylowanego zacieru. Jest to problem typu "mieć ciastko i, jednocześnie, zjeść ciastko", gdyż z jednej strony chciało by się jak najszybciej i najwięcej przekroplić do stanu zacnych 78%, z drugiej nie chciało by się spier... finalnego produktu przez wprowadzenie do niego rozpuszczalnikowych frakcji. Tak naprawdę, to żadne dobre rady ilościowe wujka Dobra Rada tu nic nie dadzą, bo wszystko zależy od zacieru. Jeden zacierek (mówię o owocówkach, a nie o cukrówce, z której doświadczeń nie mam) wymaga odłożenia przedgonu w ilości 300mm na 20L, w drugim można nic nie oddzielać, a jeszcze w innym całość pójdzie do klopa (patrz p.3 posta post273.html#p273 ). Do kontroli i określenia końca przedgonizacji stworzony jest nos oraz, niestety, potrzebna praktyka. Jeśli zapach destylatu zaczyna być trochę miły i interesujący, to uważam, że już czas nazwać go Pan Gon i zbierać do galonika.
Uwaga praktyczna: bardzo często w przedgonach zawarta jest większość "olejków eterycznych" odpowiedzialnych za aromat owoców z których powstały, więc szkoda aby je tracić. Z doświadczenia wiem również, że z niektórych destylatów, które na początku miały ostry, deko rozpuszczalnikowy aromat, po upływie roku leżakowania powstawała istna bimbrozja o pięknym smaku, choć na początku nic tego nie zapowiadało. Po prostu reakcje między poszczególnymi składnikami destylatu przebiegają bardzo wolno i na to się już nic nie poradzi.
Ale wracamy do naszego doświadczenia. Kociołek hula, chłodnica skrapla, a temperatura stanęła. Nie rośnie tak szybko, jak na początku kapania, kiedy to w przeciągu 5 minut rosła o stopień, czy dwa. Teraz temperatura stabilnie trzyma te 93-94-95*C. Z chodnicy równym strużką płynie ambrozja. To jest właśnie "serce" czyli gon. Destylat o lekkim aromacie. Będzie on płyną jeszcze długo. W pewnym momencie, jeśli grzejemy wciąż z tą samą intensywnością, zacznie spadać prędkość kapania z chłodnicy. Jednocześnie temperatura znów zaczyna szybciej wzrastać. To nadciąga On. Pan Pogon zwany czasem Panem Niedogonem.
I tu radę taką dam: pogon smrodkiem nieciekawym zalatuje. Takim smrodkiem przegotowanego zacieru, który nie jest niczym atrakcyjnym. Lepiej za mało odciąć przedgonu z przodu, niż za dużo dać pogonu z tyłu.
Mam taką zasadę, że jeśli za pierwszym tłoczeniem (młodego żołnierza) leci mi moc mniejsza niż 30%, to zbieram krople jako pogon, chyba, że wcześniej ciecz spływająca z chłodnicy zaczyna opalizować, bądź zaczyna mieć "mydlany" zapach. Wyznaję zasadę, że jak coś nieciekawego mi kapie, to dalej może wzbogacić tylko następną porcję zacieru, a nie trunek finalny.
Kończąc moją dywagację (i w oczekiwaniu na falę krytyki) przedstawię jednak coś dla bardziej zaawansowanych brykantów. Dawnymi czasy Juliusz przedstawił w poście post313.html#p313 zasady dzielenia destylatu
(...)pociągnę wolno drugi raz, dzieląc gony jak przystoi na części: 3% śmiecia (może zmniejszę bo drugi raz), 17% przedgonu, 57% gonu (czyste serce) i 22% pogonu(...)

Ponadto przedstawić chcę jeszcze coś o rozdziale skroplin w produkcji arcybimbru, czyli koniaku, w której jest mowa o dzieleniu skapniętego dobra dopiero podczas drugiego zatężania:
Proces destylacji koniaku dzieli się na 2 części, spełniając w ten sposób warunek tak zwanej "podwójnej destylacji". Pierwsza destylacja metodą "charente" odbywa się w kotłach miedzianych (alembikach typu charentais składających się z trzech podstawowych urządzeń: wstępnego podgrzewacza z którego zacier jest aplikowany do kotła a następnie opary poprzez podgrzewacz – ten od wstępnego grzania - przechodzą do chłodnicy i zostają skroplone) trwa osiem godzin. Podczas tej pierwszej destylacji odpędza się zwykle cały alkohol z wina, otrzymując surowy spirytus o mocy ok. 25-30% objętości. Powstaje wtedy jeszcze nie wykończony eaux-de-vie znany jako "brouillis", jest on tylko częściowo oczyszczony. Przy drugiej destylacji (znanej jako "bonne chaufe"), prowadzonej bardzo wolno, oddziela się frakcje przedgonów i niedogonów zbierając aromatyczną frakcję główną, tzw. serce ("coeur"). Odbiór poszczególnych frakcji dokonywany jest na podstawie cech organoleptycznych. W ten sposób z drugiej destylacji zachowywane jest tylko serce. Przedgony i niedogony przeznacza się do powtórnej obróbki, czyli miesza się często z winem przeznaczonym do pierwszej destylacji. W czasie odpędu zachodzą również procesy estryfikacji. W wyniku dwóch destylacji otrzymujemy zatem produkt końcowy, klarowny już płyn, eaux-de-vie. Drugi destylat osiąga już moc do 72% alkoholu. Z ośmiu litrów wina otrzymuje się średnio litr gotowego destylatu.

W oczekiwaniu na bana, oczekuję postów z wątpliwościami.

Wasz Kuc (dla niektórych kuc).
أسامة بن لادن


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » środa, 1 kwie 2009, 14:59

Dzięki Kuc i niech moc będzie z Tobą.
Wypracowanie na piątkę z plusem, albo jak to jest obecnie (chyba) na szóstkę.
Zadnych niepotrzebnych opisów, sama treść.
Jak wydasz książkę, to już zamawiam. :klaszcze: :respect:


pozdrawiam Bogdan


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » piątek, 3 kwie 2009, 16:49

Widzę, że prawie nikt nie kwapi się do podjęcia
dyskusji. Nie pojawił się nawet tu najmądrzejszy,
co to wszystko wie.
Widocznie tego tematu nie zna i chce się troszkę
tutaj podciągnąć. :D
No to dawaj.

Podobnież przedgony zawierają, takie substancje jak;

Furfurol - 0,00019 %
Estry - 0,071 %
Aldehydy - 0,015 %
Alkohole wyższe łącznie - 0,412 %
Kwasy organiczne - 0,152 %

Do wytrącania tych związków używamy katalizatorów
miedzianych.

A co koledzy robią z przedgonami?
Zostawiacię na ,, później,,
Dolewacie do następnego nastawu?
A może jeszcze coś innego z nimi robicie?
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

Winiarek5
200
Posty: 223
Rejestracja: czwartek, 12 mar 2009, 00:43
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: Winiarek5 » piątek, 3 kwie 2009, 17:13

mima pisze:Do wytrącania tych związków używamy katalizatorów
miedzianych.


szkielko-do-brykania-t623.html
:klaszcze:

Do tej pory zapychałem siatkę miedzianą (tak jak to widać na zdjęciu) bo, po prostu, ładnie to wyglądało.
Od dzisiaj już wiem, że to nie tylko ładnie wygląda ale to jest, to jest... ten... no... kanalizator?
O! Katalizator!

Dzięki Mistrzu, bom w obłokach Przedgonów i Ciemnocie żywot pędził.
:poklon;



:hahaha:

A tu przykład praktyczny użycia katalizatora miedzianego:
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony piątek, 3 kwie 2009, 18:04 przez Winiarek5, łącznie zmieniany 2 razy.


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » piątek, 3 kwie 2009, 17:59

Brawo!!

Mamy tutaj praktyczny przykład zastosowania katalizatora
miedzianego.

Oby więcej takich postów kolego winiarek! :respect:

Ja jeszcze nie dorobiłem się takiego katalizatora, ale
u mnie zastępuje go spirala chłodnicy, która po każdym
gotowaniu robi się coraz ciemniejsza, a po przepuszczeniu
kiedyś ok. 50 l. destylatu była prawie czarna.
Spirala robi się ciemniejsza zwłaszcza po pierwszym
gotowaniu. Przy redestylacjach prawie nie zmienia
swojego koloru.
Spiralę swoją oczyszczam regularnie poprzez zanurzanie
w przeznaczonym do tego płynie .
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony sobota, 4 kwie 2009, 09:52 przez mima, łącznie zmieniany 1 raz.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

demon1122
50
Posty: 74
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 11:49
Krótko o sobie: Jak mam czas to siedzę i myślę a jak nie mam czasu to tylko siedzę.
Ulubiony Alkohol: od niedawna własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: śląskie, dawniej częstochowskie
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: demon1122 » poniedziałek, 6 kwie 2009, 22:23

mima pisze:A co koledzy robią z przedgonami?
Zostawiacię na ,, później,,
Dolewacie do następnego nastawu?
A może jeszcze coś innego z nimi robicie?

Ja osobiście do tej pory przedgony po prostu gromadziłem z myślą, że kiedyś się do czegoś przydadzą, czekały, czekały i się doczekały, użyłem ich do ostatecznego wymycia kolumny filtracyjnej przed pierwszym użyciem. Moim zdaniem cel jak najbardziej "zbożny".

baj de łej, chciałbym widzieć czego kol Mima używa do czyszczenia miedzi z nalotów
pozdro
"...trzeba jeszcze dobry przepis znać, żeby skutek był"


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 09:14

Gromadż te przedgony, ja też to robię. Można nimi umyć wiele rzeczy w celu odtłuszczenia. Można też zbierać, potem kupić kuchenkę spirytusową i energię częściowo odzyskać. Nie próbowałem, ale na pewno można umyć nimi szyby, dodać do płynu letniego by zmienić go na zimowy. Wlać można do zbiornika paliwowego starszych samochodów, by wchłonął wodę. Pomysłów pewno będzie więcej.
A jak uzbierasz tego cysternę, to kupisz auto na etanol czy metanol i jazda za darmo. :hahaha:


pozdrawiam Bogdan


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 09:47

baj de łej, chciałbym widzieć czego kol Mima używa do czyszczenia miedzi z nalotów.


Było to podawane już dwukrotnie na forum, kolego!

Bogdan.

A jak uzbierasz tego cysternę, to kupisz auto na etanol czy metanol i jazda za darmo.


Niestety nawet na spirytusie 96%, auto nie pojedzie.
Nadal 4% to za dużo wody.
Pojazdy jeżdżą na spitytusie odwodnionym ( Chemicznie).

Przedgonów szkoda używać do mycia, albowiem można
jeszcze z niego zrobić w 80% dobry destylat.
Do mycia mozna natomiast spokojnie używać metanolu.
Z niego nie da się już nic zrobić do picia.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 10:23

No to powiedz Mima, jak oddzielasz ten metylowy od reszty przedgonu.
Przedgon, mam na myśli to co pierwsze wylatuje z rurki.
A jak już będziesz miał tego cysternę, to wodę też łatwo oddzielisz :hahaha:


pozdrawiam Bogdan


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 11:10

No to powiedz Mima, jak oddzielasz ten metylowy od reszty przedgonu.



Przedgon, mam na myśli to co pierwsze wylatuje z rurki.


No to nie tak! ;)
Metyl to jest ta frakcja, która wylatuje jako pierwsza.
W zależności od różnych czynników jest on produkowany,
w różnej ilosci. My zakładamy ze jest go ok. 100 ml. na 25l.
nastawu.
A przedgon to alkohol, który jest już alk. etylowym, ale zawiera
w sobie bardzo dużo ,,ostrych,, frakcji, charakreryzujących się
specificznym zapachem.
W przedgonie można wyelimnować te - Estry, Aldehydy, Furfurol kwasy i nnne alkoh. jednym słowem - obce substancje, w dwojaki
sposób.
Poprzez wolniutkie gotowanie w garnku.
Oraz poprzez oczyszczanie chemiczne.
Później należy to jeszcze raz, albo więcej razy przedystylować.
Tutaj należy oczywiście, znowu jeszcze wyłapać przedgony.

To tak w skrócie kolego bogdan. ;) :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 11:22

Niestety to nie tak, kol. Mima. W tych 100g są estry, aldehydy i inne Swiństwa, w tym również alkohol metylowy. Jeśli Ty używasz tego do picia po obróbce, to ja dziękuję.
Przeczytaj jeszcze raz post kol. Kucyka na początku tematu.


pozdrawiam Bogdan


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 11:32

Napisałem
W zależności od różnych czynników jest on produkowany,
w różnej ilosci. My zakładamy ze jest go ok. 100 ml. na 25l.
nastawu.


I te pierwsze 100ml., to ten alkohol z którego się nic już nie zrobi.

Przedgon to następna ,, partia,,, alkoholu, a przecież to o niej właśnie mówimy,- prawda? :D
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 11:47

Ja oparłem swój post na wywodzie autorstwa kol. Kucyka. Wg mnie to wygląda tak, że pierwsze 100-200ml przedgonu wylewamy bezapelacyjnie (do cysterny) następną część przedgonu obserwujemy organoleptycznie by w odpowiednim momencie przystąpić do odbioru gonu lub serca. To, co odebraliśmy przed gonem po wylaniu świństwa możemy wykorzystać.


pozdrawiam Bogdan


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 11:59

Blisko,- ale nie tak.

Pierwsza frakcja, to alkohol metylowy,- rozpuszczalnik, spryskiwacz, itd.

Druga frakcja to przedgon, i o nim własnie mówimy. Do częściowego odzyskania itd.

Trzecia frakcja to gon,- serce. Najlepsza.

Czwarta to pogon. Dolewamy do nastepnego gotowania, albo jak kto chce. ;)
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.

Awatar użytkownika

demon1122
50
Posty: 74
Rejestracja: poniedziałek, 12 sty 2009, 11:49
Krótko o sobie: Jak mam czas to siedzę i myślę a jak nie mam czasu to tylko siedzę.
Ulubiony Alkohol: od niedawna własny
Status Alkoholowy: Popijacz Okazyjny
Lokalizacja: śląskie, dawniej częstochowskie
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: demon1122 » wtorek, 7 kwie 2009, 13:44

W moim rozumieniu przedgon to właśnie ta pierwsza setka, a czy w niej jest 100% metylu czy tylko połowa a reszta to inne świństwa nie obchodzi mnie. Wylewam do "cysterny" pierwszą setkę, a to co leci później jest dla mnie w pierwszym gatunku i nie zamierzam się zagłębiać w ten temat, bo jeśli jeszcze 50g czy 100g jest przedgonu to raczej nikt się tym nie otruje zwłaszcza jeżeli doleję do tego 4 litry właściwego destylatu i drugie tyle wody.
To wszystko z mojej strony.
bogdan pisze:Jeśli Ty używasz tego do picia po obróbce, to ja dziękuję.

Ja nie byłem częstowany ale też dziękuję :D
"...trzeba jeszcze dobry przepis znać, żeby skutek był"


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 15:11

Jeżeli nazywasz alkohol metylowy przedgonem.
to twoja sprawa.
Mam nadzieję tylko, że takich głupot nie będziesz
pisał na forum.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 17:59

demon1122 pisze:W moim rozumieniu przedgon to właśnie ta pierwsza setka, a czy w niej jest 100% metylu czy tylko połowa a reszta to inne świństwa nie obchodzi mnie. Wylewam do "cysterny" pierwszą setkę, a to co leci później jest dla mnie w pierwszym gatunku i nie zamierzam się zagłębiać w ten temat, bo jeśli jeszcze 50g czy 100g jest przedgonu to raczej nikt się tym nie otruje zwłaszcza jeżeli doleję do tego 4 litry właściwego destylatu i drugie tyle wody.
To wszystko z mojej strony.
bogdan pisze:Jeśli Ty używasz tego do picia po obróbce, to ja dziękuję.

Ja nie byłem częstowany ale też dziękuję :D


demon1122 ja robię tak jak Ty, lecz mam baczenie na to co następne po setce/ 25l, wierz mi raz się sparzyłem. Mam takie małe buteleczki i ich używam na starcie. Nie chodzi tu o otrucie lecz o zapach. A lubię jak psotka jest w I gat.


pozdrawiam Bogdan


Autor tematu
mima
700
Posty: 716
Rejestracja: wtorek, 23 wrz 2008, 22:21
Kontakt:
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: mima » wtorek, 7 kwie 2009, 19:25

Może inaczej.
W przedgonie są oprócz aldechydów octowych,
estrów i róznych kwasów organicznych, również i
octany etylu i metylu.
Alkohol metylowy można wtedy zaliczyć do tego
co nazywamy przedgonem.
Ale jak wszyscy wiedzą alkohol metylowy, to zaledwie
1/250 alkoholu, który znajduje się w nastawie.
Około 100- 150 ml na 25 l. nastawu.
Po oddzieleniu go od reszty destylatu, dalsza
frakcja jest tym przedgonem, który znowu oddzielamy
od własciwego, - gonu.
Ale przedgon ten czesto, po długim leżakowaniu jest bardzo smacznym o intrygujacych smakach, alkoholem,- bardzo
cenionym przez niektórych ,,hobbystów,,.

I o tym własnie przedgonie tutaj ja mówię.
Ostatnio zmieniony wtorek, 7 kwie 2009, 19:59 przez mima, łącznie zmieniany 1 raz.
Użytkownik zbanowany od 09.VII.2009r.


bogdan
500
Posty: 509
Rejestracja: sobota, 31 sty 2009, 13:44
Krótko o sobie: Jestem dziadkiem lecz nie dziadem
Ulubiony Alkohol: Ten którego jeszcze nie wypiłem
Status Alkoholowy: Psotnik
Załączniki
Re: CO TO JEST PRZEDGON, A CO TO JEST POGON ?

Postautor: bogdan » wtorek, 7 kwie 2009, 19:52

mima pisze:Może inaczej.
W przedgonie są oprócz aldechydów octowych,
estrów i róznych kwasów organicznych, również i
octany etylu i metylu.
Alkohol metylowy można wtedy zaliczyć do tego
co nazywamy przedgonem.
Ale jak wszyscy wiedzą alkohol metylowy, to zaledwie
1/250 alkoholu, który znajduje się w nastawie.
Około 100- 150 ml na 25 l. nastawu.
Po oddzieleniu go od reszty destylatu, dalsza
frakcja jest tym przedgonem który znowu oddzielamy
od własciwego, - gonu. Ale przedgon ten czesto, po długim lezakowaniu jest bardzo smacznym o intrygujacych smakach
alkoholem, bardzo cenionym przez niektórych hobbystów.

I o tym własnie przedgonie tutaj ja mówię.


A ja umiem liczyć.
nastawu mamy 25l jeśli dla uproszczenia jest on 10% to alkoholu mamy 2,5 litra
1/250 z 2,5 litra to 0.01 litra metanolu ,
A może nie umiem liczyć? :D


pozdrawiam Bogdan


Wróć do „Dzielenie frakcji podczas destylacji”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości