Budowa i eksploatacja chłodnic.

Autor tematu
Jerzy Dobry
50
Posty: 56
Rejestracja: niedziela, 11 lut 2018, 23:44
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Jerzy Dobry » sobota, 24 lut 2018, 18:45

Drgranatt, dzięki tak taż robiłem. Jest dobrze do momentu gdy na koniec procesu temperatura wzrasta. Wtedy w pewnym momęcie rakieta zaczyna startować:).


dostawa 5zł
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

Pretender
2500
Posty: 2993
Rejestracja: piątek, 11 lis 2011, 14:17
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centrum
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Pretender » niedziela, 25 lut 2018, 00:01

Daj zdjęcie, cuś poradzimy ...


wawaldek11
2000
Posty: 2190
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: wawaldek11 » niedziela, 25 lut 2018, 01:09

Jurek - mając prąd nie zastanawiałbym się i zrobiłbym zamknięty obieg wody - pompka do CO zrobi dobrą robotę pobierając kilkadziesiąt watów na godzinę. Bo wydajny grawitacyjny wymaga dość grubych rurek(rur). Przypomnij jaki masz sprzęt. I fotki mile widziane :)
Pozdrawiam,
Waldek


Autor tematu
Jerzy Dobry
50
Posty: 56
Rejestracja: niedziela, 11 lut 2018, 23:44
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Jerzy Dobry » niedziela, 25 lut 2018, 23:01

Waldek, bardzo dziękuję, pompa CO pewnie załatwi sprawę. Generalnie temat się komplikuję bo ciągle rodzą mi się w głowie nowe pomysły :). Do tej pory działałem sam i kombinowałem jak koń pod górę, mam nadzieję, że koledzy z forum trochę naprostują moje ścieżki. W końcu udało im się zrobić zdjęcia aparaturki. Proszę się za bardzo nie śmiać, wiem, że wygląda to trochę dziwnie i mało poprawnie, ale dochodzę do jakiś pozytywnych wniosków analizując własne błędy. Wykonanie też jest fatalne, (pierwszy raz lutowałem i klepałem miedź). Na dzień dzisiejszy największy problem mam z nieszczelnością garnka. Na zdjęciu widać rant, garnka i pokrywy i te elementy muszę jakoś mocno połączyć. Myślę o podkładce silikonowej i jakiś śrubkach skręcających tylko że rant jest bardzo mały (niecały centymetr) Na zdjęciu nie ma szklanej chłodnicy która powinna znajdować się po lewej stronie ( przy ostatnim gotowaniu puścił mi lut ramienia podtrzymującego chłodnicę ) Pozdrawiam J.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


wawaldek11
2000
Posty: 2190
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: wawaldek11 » niedziela, 25 lut 2018, 23:58

Nieźle to wykombinowałeś! :poklon; Prawie alembik :) Chwilę musiałem pomysleć jak to działa i do końca nie jestem pewien czy wiem ;)
Przy lutowaniu można dawać wzmocnienie w postaci trójkąta z blachy - to ma jakąś nazwę, ale nie pamiętam http://help.solidworks.com/2016/polish/ ... ussets.htm
Gdybyś mógł kupić dodatkową pokrywkę, to łatwiej byłoby uszczelnić np. klipsami do dokumentów. W pokrywie wyciąć duży otwór i wlutować miedź. Chyba do odbioru masz igielit - zainwestuj w silikon. I jak możesz, to odsuń cały układ odbioru od gara i zarazem ognia.
Pozdrawiam,
Waldek


Szlumf
1550
Posty: 1585
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 26 lut 2018, 00:34

Niezła maszyneria ale nie do końca pojmuję działanie. Może opiszesz przeznaczenie poszczególnych elementów.
Uszczelnienie gara moim zdaniem możesz zrobić na dwa sposoby.
1. Uszczelka między kopułą a garem i przyzwoite ściski np. takie do łączenia kanałów wentylacyjnych https://zamocowania.niczuk.pl/page/66/s ... kanalow-sw. Fajno, że kopuła wchodzi w głąb gara poniżej kołnierza. Uszczelkę zrobił bym z wężyka silikonowego sklejonego w pierścień o mniejszej o kilka cm średnicy od kołnierza tak by wciągnąć go nieco na siłę w załomek pod kołnierzem. Warto by wężyk miał przelot na całym obwodzie. Jak złapie temperaturę to powietrze w nim zwiększy objętość i dodatkowo doszczelni układ.
2. Mocno naciągnięta na rant opaska silikonowa na przykład z obrzeża formy na tartę czy picę z 2-3cm fragmentem dna. Jak nie znajdziesz odpowiedniej to sklej z dwóch.
Oba sposoby aktualnie stosuję w swoim sprzęcie i spisują się doskonale.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1500
Posty: 1531
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: masterpaw2 » poniedziałek, 26 lut 2018, 01:38

Dobry Jurku, jesteś swoistym Salvadorem Dalí w pozytywnym tego słowa znaczeniu :ok:
Jestem ogromnie ciekaw, cóż jeszcze ciekawego nam tu zapodasz (osobiście czekam z niecierpliwością), i tak jak pisał kol szlumf, koniecznie rozjaśnij nam zasadę działania Twojej miedzianej dzidzi.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


Autor tematu
Jerzy Dobry
50
Posty: 56
Rejestracja: niedziela, 11 lut 2018, 23:44
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Jerzy Dobry » poniedziałek, 26 lut 2018, 02:59

Dzięki za dodanie trochę otuchy bo już myślałem, że to totalne dno . Waldku poddałeś mi fajny pomysł na wzmocnienie rantu. Nie bardzo rozumiem tą drugą pokrywę, chodzi o to by poszerzyć rant? Klipsy do dokumentów to dobry pomysł tylko obawiam się czy nie będą za słabe. Podoba mi się rozwiązanie, które zaproponował Szlumf zamocowania kątowe do wentylacji, myślę że kluczem płaskim można by je mocno docisnąć. Do odbioru rzeczywiście jest igielit, ale to tylko dlatego, że nie miałem pod ręką wężyka silikonowego i na szybko uciąłem z rurki od poziomicy wodnej, dzięki za zwrócenie uwagi. Masz rację z odbiorem, powinienem bardziej odsunąć od gara (już mi kapnęło na palnik) Szlumf super pomysł z tym wężykiem silikonowym, obawiam się tylko czy uda mi się skleić końce tak by powstała okrągła uszczelka . To trzeba jakoś zgrzać ? Poszukam również tej formy na tartę. Masterpaw2, dzięki za miłe słowa, porównanie z Salvadorem Dali’ to dla mnie honor. Opiszę jak to wszystko działa trochę później bo już trzecia rano i muszę się trochę przekimać . Pozdrawiam wszystkich wojujących strażników ognia J.

Awatar użytkownika

masterpaw2
1500
Posty: 1531
Rejestracja: wtorek, 12 kwie 2016, 19:10
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem:), no chyba, że ktoś mi na odcisk nadepnie....
Status Alkoholowy: Starszy Dziobomocznik
Lokalizacja: Centralna Polska
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: masterpaw2 » poniedziałek, 26 lut 2018, 03:04

Trzym się Jeży, bo z Ciebie niezły wariat jest, a takich tu potrzeba :ok: :piwo:
Ps, tylko się za mocno nie rozwijaj, bo i tak już dajesz radę.
Gdy coś robię, zawsze staram się robić to najlepiej, choć nie zawsze mi to wychodzi......;)


wawaldek11
2000
Posty: 2190
Rejestracja: niedziela, 14 lis 2010, 22:18
Krótko o sobie: Jestem fajnym człowiekiem, który ma więcej radości z dawania niż z brania.
Ulubiony Alkohol: niepospolity i najlepiej bez banderolki; poszukiwania ciągle trwają...
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: wawaldek11 » poniedziałek, 26 lut 2018, 10:45

@Szlumf jest praktykiem i jego sposoby są sprawdzone i niekosztowne, a moje niekiedy teoretyczne :)
Pomyślałem o oryginalnej pokrywie go gara, bo ona równo przylega i łatwiej uszczelnić. Widziałem na fotce gar z klipsami - jeden przy drugim - dawały radę.
O klejenie silikonu popytaj autora.
Pozdrawiam,
Waldek


Szlumf
1550
Posty: 1585
Rejestracja: czwartek, 9 maja 2013, 21:40
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Szlumf » poniedziałek, 26 lut 2018, 12:25

Kupujesz tyle ile trzeba na obwód wężyka np. 6/4mm i kilka cm - potrzeba ze 4cm - wężyka 4/3mm. Do tego silikon akwarystyczny lub neutralny lub szklarski. Byle becz czynników bakteriobójczych. Grubszy wężyk docinasz skośnie na długość tak by trzeba go było lekko naciągnąć na miedziany rękaw. Cieńszy wężyk smarujesz silikonem i wtykasz mniej więcej równe odcinki w końce grubszego. Wycierasz nadmiar silikonu i czekasz ze 2 dni (na wszelki wypadek tak długo) na związanie.
Obrzeża formy na tartę sklejasz nakładkami zewnętrznymi zrobionymi z tego co Ci zostanie po docięciu na wymiar.


Autor tematu
Jerzy Dobry
50
Posty: 56
Rejestracja: niedziela, 11 lut 2018, 23:44
Załączniki
Re: Chłodzenie powietrzem.

Postautor: Jerzy Dobry » wtorek, 27 lut 2018, 10:54

Dzięki wszystkim za zainteresowanie. Chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami i prosić o naprawienie błędów. Opieram się tylko o własne doświadczenia i intuicję, która często jest zawodna. Wymyśliłem sobie to tak: Pokrywę uważam za część kolumny, tam kotłują się pary razem z cząsteczkami wody podrywanymi z wrzącej cieczy. Pary przelatują przez kolumnę migrując pomiędzy wypełnieniem, napotykają na przewężenie gdzie się sprężają, mieszają i przyspieszają, oddają trochę ciepła i niewielka ich część się skrapla po czym wraca na wypełnienie (w przewężeniu chcę dorobić radiator odbierający ciepło ) Dalej opary w rurce fi 15mm przesyłane są do cylindra (rurka kończy się na 3/4 wysokości cylindra, który jest opleciony z zewnątrz rurką fi 15mm) . Pary rozprężają się, wypełniają cylinder i skraplają na chłodnych ściankach. Skropliny tworzą taką małą sadzawkę na dnie cylindra i kierowane są ujściem na powrót. Przelatują przez system rurek gdzie mam możliwość skierować je albo na wypełnienie albo otworzyć kranik i zobaczyć ilość wypływających skroplin ich moc, zapach ilość pary itp. ( po tych próbach to co wyprowadzę z systemu mogę wlać przez lejek w odpowietrzeniu z powrotem na refluks. Przed ujściem skroplin do kolumny jest syfon zapobiegający migracji pary z kolumny przez powrót. Zaworkiem na powrocie przyciszam ilość powracającej cieczy i tym samym kieruję na chłodnicę (do której ujście jest trochę powyżej ujścia powrotu). W chłodnicy skraplają się resztki par. Paru rzeczy nie ma na zdjęciu parę nie widać np: część kopuły nad garnkiem oraz kolumna do końca wypełnienia jest izolowana perlitem, którym jest zasypany płaszcz zewnętrzny. To chyba wszystko pewnie niektóre rzeczy nie mają większego znaczenia i są zbędne, ale tak jak napisałem lubię się uczyć na błędach, jak się sparzę to długo pamiętam ból :) . Pozdrawiam J.


Wróć do „Chłodzenie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości