Temat dla tych, którzy chcą zbudować, bądź zakupić, kompletne urządzenia.
Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » wtorek, 2 kwie 2013, 14:44

Przedstawiam kilka fotek mojego aparatusa, model roboczy KRUCYZEKS 2013 :D
Jest to prototyp, cały czas coś przy nim dłubię i pewnie jeszcze długo nie będzie wersją ostateczną.

Zbiornik zacierny to keg 50l + szybkowar 8l, wytwornica pary to keg 30l.
W obu kegach są po dwie grzałki 2000W, w każdym manometr i zawór bezpieczeństwa 3bar.
Połączenie za pomocą rurki karbowanej fi 22, w najwęższym miejscu (śrubunek) łączenie ma wewnątrz przekrój 14mm.
Nie napiszę jeszcze nic o prowadzeniu procesu bo uruchamiałem go dopiero dwa razy na starych zacierach, dziś planuję odpędzić wsad z dna beczki. Jest tak gęsty że nóż po wbiciu stoi na baczność :D
Do testów planuję zrobić cukrówkę, wtedy napiszę jak to wygląda jeśli chodzi o destylację prostą, spróbuję też rektyfikować.

Na tę chwilę zastanawiam się jeszcze nad dołączeniem do zestawu małej sprężarki w celu zwiększenia efektu mieszania wsadu bez zwiększania mocy, która już teraz przy użyciu jednej grzałki jest zbyt duża do destylacji prostej.
Sprężarka pomogłaby mi prowadzić efektywnie proces na małej mocy.
Ciśnienie, jakie w tej chwili panuje w układzie jest tak małe, że właściwie niemierzalne na manometrach o skali 1-4bar.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


koncentraty wina
Rabaty dla użytkowników forum AD w sklepie po podaniu loginu z forum!
Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4803
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: lesgo58 » wtorek, 2 kwie 2013, 15:11

@Emiel
Komplementy.
Czekam na pierwsze wrażenia z pierwszych destylacji...

Awatar użytkownika

Zygmunt
5000
Posty: 5350
Rejestracja: czwartek, 7 maja 2009, 11:55
Kontakt:
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Zygmunt » wtorek, 2 kwie 2013, 15:38

Wyjście pary w kegu to po prostu otwarta rura, czy zrobiłeś jakąś dyszę?

www.destylatorymiedziane.pl


"Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją", "pracą w gorzelni" albo "dziadkiem bimbrownikiem"

Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » wtorek, 2 kwie 2013, 21:05

Otwarta rura, nie chciałem kombinować z dyszami póki nie zobaczę jakiego ciśnienia mogę się spodziewać w obecnym układzie.
Docelowo dyszą będzie rurka poprowadzona pod grzałkami, nawiercona równolegle do nich.
Celem jest wywołanie ruchu w bezpośredniej bliskości grzałek, do tego właśnie chcę też wspomóc się sprężarką gdyby sama dysza nie wystarczyła, ewentualnie przy niezbyt gęstych nastawach zamiast bełkotki używać tylko sprężarki grzejąc bezpośrednio w dużym kegu.
Jak pisałem, to tylko prototyp, a nie ma zbyt wielu źródeł do wykorzystania w tym przypadku. Będę sprawdzał na bieżąco różne rozwiązania i konfiguracje.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

wiking
450
Posty: 479
Rejestracja: środa, 27 kwie 2011, 11:52
Krótko o sobie: Nie zawsze jestem fajnym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Własny
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: wiking » wtorek, 2 kwie 2013, 23:11

Emiel jak cię lubię bądź ostrożny, wiesz że będziesz pracował na bombie, ja choć dużo o tym czytałem, to w tym temacie jestem noga, i nie biorę się za to. :pije:

Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » środa, 3 kwie 2013, 08:34

Wydaje mi się, że jeszcze nie pracowałem na tak bezpiecznym sprzęcie jak obecnie. Wcześniej lubiłem gotować gęste, a nie miałem żadnego buforu bezpieczeństwa w razie ''w''.
Teraz są dwa zawory bezpieczeństwa, połączenie rurki karbowanej jest na teflonie, w dodatku na szczycie kega jest wspawany szybkowar, co przy napełnieniu kega w 2/3 daje dodatkową przestrzeń minimalizującą ryzyko zapchania sprzętu.
Kiedy już zacznę próby z rektyfikacją dojdzie jeszcze U-rurka do sprawdzania obciążenia kolumny.
Nie wiem co mógłbym jeszcze poprawić w trosce o bezpieczeństwo.
Ryzyko zawsze będzie na jakimkolwiek sprzęcie, taki już urok tego hobby, jednak bombą bym tego nie nazwał.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

lesgo58
4500
Posty: 4803
Rejestracja: poniedziałek, 18 kwie 2011, 12:31
Krótko o sobie: "...coqito ergo sum..."
Status Alkoholowy: Amator Domowych Trunków
Lokalizacja: Land Krzyżaków. Pogranicze Prus wschodnich.
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: lesgo58 » środa, 3 kwie 2013, 08:57

Emiel potwierdzam, nie jest tak żle z gotowaniem gęstego. Wystarczy kontrolować moc grzania ( grzać na małej mocy ). Gęste robi się w trakcie gotowania rzadsze. A dla pewności kilka tabletek espumisanu załatwia resztę wątpliwości. I nie ma prawa przerzucić nic co by nam zagrażało.
Co do zaworów ja mam zamontowane zawory 1,5 i są wystarczające.
Myślę, że zawory 3 bary które zamontowałeś są bardziej niebezpieczne, gdyż dopuszczają do większego ciśnienia.

Awatar użytkownika

Freitag
100
Posty: 118
Rejestracja: środa, 30 lis 2011, 22:16
Krótko o sobie: Jestem upartym i uczciwym człowiekiem:)
Ulubiony Alkohol: Naleweczki mojej żony :-)
Status Alkoholowy: Student Bimbrologii
Lokalizacja: południowo-zachodnie okolice Warszawy
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Freitag » sobota, 18 maja 2013, 19:19

Witam,
:klaszcze: za realizacje projektu. Mam pytanie albo dwa do autora tematu:
Czy były już próby destylacji ?, a jeżeli tak to ile zostało zużyte wody na cały proces?
pozdrawiam Irek

Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » sobota, 18 maja 2013, 23:34

Dzięki :)
Próby oczywiście były, ale chroniczny brak czasu nie pozwala mi się skupić na temacie tak, jakbym chciał.
Do tej pory destylowałem kilka razy nastawy owocowe i zbożowe do wersji 'surówka', w trakcie bawiłem się zaworkiem odbioru żeby odzyskać trochę destylatu do próbowania i picia od zaraz.
Efekty są więcej niż dobre :odlot:
Takie działania były też spowodowane tym, że z kilku termometrów tylko dwa jeszcze działały, nie miałem więc pełnego podglądu na całość procesu.
Doszedł już termometr Pamela z sześcioma sondami, jak tylko znajdę chwilę to go zamontuję i poprowadzę proces wg. reguł tej sztuki.
Co do zużycia wody, to jest ono na poziomie 2,5l/godz. Co dziwne nie ma znaczenia moc (a przynajmniej tak to u mnie wygląda). Zarówno podczas rozgrzewania mocą ok. 3800W, jak i prowadzenia procesu mocą ok 1870W zauważyłem podobne zużycie wody.
Jest to jeszcze kwestia do weryfikacji, ale na razie takie są wyniki moich obserwacji na podstawie tych kilku procesów.
lesgo58 pisze:Myślę, że zawory 3 bary które zamontowałeś są bardziej niebezpieczne, gdyż dopuszczają do większego ciśnienia.

Miałeś rację. Zaliczyłem już zapchanie sprzętu lekkimi łuskami jęczmienia.
Pisałem o tym dosłownie przed chwilą, więc żeby się nie powtarzać; post75991.html#p75991

Jak na tą chwilę widzę że wykorzystanie pary to świetny pomysł.
Smaki i zapachy, jakie można dzięki temu otrzymać są wyśmienite, dochodzi jeszcze możliwość pracy z bardzo gęstymi zacierami/nastawami.
Mam dwie próbki destylatu wina z pszenżyta na miodzie, jedna otrzymana grzejąc bezpośrednio grzałkami, druga za pomocą bełkotki. Gdybym nie wiedział to pomyślałbym że to dwa zupełnie inne destylaty.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » niedziela, 2 cze 2013, 20:35

Emiel Regis pisze: Co dziwne nie ma znaczenia moc (a przynajmniej tak to u mnie wygląda). Zarówno podczas rozgrzewania mocą ok. 3800W, jak i prowadzenia procesu mocą ok 1870W zauważyłem podobne zużycie wody.

Zastanawiało mnie jak to możliwe, wyjaśnienie jest banalne- podczas rozgrzewania przed zagotowaniem mimo grzania 3800W para ulatnia się w sposób znikomy, po zagotowaniu 'nadrabia' zaległości, stąd w ogólnym bilansie wypada podobnie jak odparowywanie wrzątku mocą 1870W.
Fotki sprzętu w ubranku, na widoczne 'gołe' elementy narzucam podczas procesu stare swetry, kurtki itp.
Nie ociepliłem ich czymś solidniejszym żeby nie utrudniać sobie demontażu i czyszczenia.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

gary1966
400
Posty: 425
Rejestracja: czwartek, 20 sie 2009, 20:18
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: gary1966 » piątek, 3 sty 2014, 17:59

@Emiel Regis,
jak miewa się KRUCYZEKS 2013? Może jakiś face lifting przeszedł? Czy odbyła się już rektyfikacja cukrówki?
W zimie fajnie poczytać o gorącej parze :ok: . Prosimy o relację :poklon;.
https://www.youtube.com/watch?v=Kuv7n0x3hko
https://www.youtube.com/watch?v=AHbHSXajgZA

Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » poniedziałek, 6 sty 2014, 21:57

Sprzęt ma się dobrze, choć czasu brakuje mi ostatnio na jakiekolwiek modyfikacje, jedyne co się zmieniło to dysza do wpuszczania pary.
Pary używam tylko do pierwszego odpędu surówki, a cukrówki nie robiłem już ruski rok.
Rektyfikacja w tym systemie nie ma większego sensu, za dużo będzie przybywać w kegu z nastawem podczas procesu, poza tym mogą wystąpić problemy z ciśnieniem. Przy przedgonach można się pokusić o skorzystanie.
W planach zupełnie inna konstrukcja; płaszcz wodny i pompa do mieszania nastawu. Co z tego będzie i kiedy to już czort raczy wiedzieć, czasu mi ostatnio brakuje na wszystko.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM

Awatar użytkownika

haski
5
Posty: 6
Rejestracja: sobota, 14 gru 2013, 22:27
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: haski » poniedziałek, 6 sty 2014, 22:39

Wytłumacz mi Emiel coś bo chyba nie rozumiem: keg 30 służący jako wytwornica pary ma wmontowany oprócz termometru, zawór bezpieczeństwa 3 bary z nanometrem i oprócz tego wskaźnik poziomu płynu, podejrzewam rurka silikonowa, to jeśli ciśnienie będzie zbyt duże - załóżmy - to co pierwsze wysadzi zawór czy rurka?

Awatar użytkownika

BartekBartek1
450
Posty: 498
Rejestracja: środa, 19 gru 2012, 15:20
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: BartekBartek1 » wtorek, 7 sty 2014, 15:16

Ja jak robiłem na bełkotce i miałem manometr do 5 bar. Wskazówka nawet się nie ruszyła. Ważne jest, żeby wszystko było idealnie szczelne i zaizolowane. Gdy miałem przeciek przy pokrywie rurka z parą nie była idealnie uszczelniona to odbiór spadał o pół litra. Ale o wiele lepszym rozwiązaniem jest płaszcz wodny najlepiej ciśnieniowy.
Pędzić, pić, zalegalizować.


daath1
30
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek, 25 sty 2010, 20:35
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: daath1 » wtorek, 7 sty 2014, 21:12

Witam,posiadam coś podobnego i nie mam zamontowanego żadnego manometru na kegu z wodą, uważam, że jest to zbyteczne. Nie wiem czemu to ma służyć :?:, kiedyś skończyła mi się woda w tym właśnie kegu z wodą i nic się nie stało, po za przepaloną psotą, gruszkową ;).
Ostatnio zmieniony wtorek, 7 sty 2014, 21:23 przez gr000by, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: interpunkcja
nie jestem alkoholikiem, ale mocno lubię kosztować, to co piję

Awatar użytkownika

Autor tematu
Emiel Regis
1700
Posty: 1723
Rejestracja: niedziela, 6 maja 2012, 09:18
Ulubiony Alkohol: własne nalewki, czerwone wytrawne
Lokalizacja: Picardie (Oise) Francja, Żywiec
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: Emiel Regis » wtorek, 7 sty 2014, 21:54

gary1966 pisze:@Emiel Regis,
jak miewa się KRUCYZEKS 2013? Może jakiś face lifting przeszedł?

Zapomniałem jeszcze dopisać, oba kegi mają teraz inne połączenia, fotka niebawem.
haski pisze:Wytłumacz mi Emiel coś bo chyba nie rozumiem: keg 30 służący jako wytwornica pary ma wmontowany oprócz termometru, zawór bezpieczeństwa 3 bary z nanometrem i oprócz tego wskaźnik poziomu płynu, podejrzewam rurka silikonowa, to jeśli ciśnienie będzie zbyt duże - załóżmy - to co pierwsze wysadzi zawór czy rurka?

Zawór i manometr 3 bar to za dużo, wskazane byłyby bardziej precyzyjne, w razie awarii lepsze jednak takie niż żadne.
Jeśli chodzi o to, co pierwsze 'walnie', rurka na wodowskazie czy zawór to nie znam odpowiedzi.
Zawór służy mi przede wszystkim do otwierania układu bezpośrednio po zakończeniu procesu- zapobiega to zasysaniu dundru do mniejszego kega.
http://www.youtube.com/watch?v=xZb3jJE8pYM


daath1
30
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek, 25 sty 2010, 20:35
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: daath1 » piątek, 17 sty 2014, 19:53

Jak już mówiłem, posiadam podobny sprzęt do pędzenia gęstych zacierów. Przy psoceniu czegokolwiek, efekt końcowy jest taki, że wychodzi mi za mały % z urobku :( . Zaczyna kapać destylat o mocy, 40%, kończy na 20%, przerabiam na prawdę gęste, lub bardzo gęste. Zaletą takiego pędzenia, jest to, że do końca leci pachnący destylat, do drugiej destylacji używam już normalnego pot stilla.Chcę wiedzieć, jak jest u innych, robiących na parze?.
nie jestem alkoholikiem, ale mocno lubię kosztować, to co piję

Awatar użytkownika

BartekBartek1
450
Posty: 498
Rejestracja: środa, 19 gru 2012, 15:20
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: BartekBartek1 » piątek, 17 sty 2014, 20:12

Para Ci nie rozcieńcza. Mi pierwsze krople leciały 55%, czyli tyle samo co na o wiele lepszym płaszczu wodnym. Ja osobiście nie polecam bełkotki.
Pędzić, pić, zalegalizować.


daath1
30
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek, 25 sty 2010, 20:35
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: daath1 » piątek, 17 sty 2014, 21:54

Sposób ten, jest nieco uciążliwy, ze względu na czasochłonność.Potrzeba dwa razy więcej czasu i energii zużyć, by doczekać się destylacji, ale efekt jest niesamowity.Czy tak samo jest z płaszczem wodnym, czy szybciej to przebiega?.
nie jestem alkoholikiem, ale mocno lubię kosztować, to co piję

Awatar użytkownika

BartekBartek1
450
Posty: 498
Rejestracja: środa, 19 gru 2012, 15:20
Załączniki
Re: Bełkotka Emiela, destylacja za pomocą pary

Postautor: BartekBartek1 » piątek, 17 sty 2014, 22:05

Bełkotką musiałem grzać ponad 3 godziny (wraz z rozgrzaniem się wody w generatorze pary). Do zbiornika wlewałem maksymalnie 35l zacieru. Do zbiornika z płaszczem wlewam 45l i rozgrzewa się w 2 godziny na taborecie gazowym 3,5kW. Odbiór z bełkotki był na poziomie 1,2l, a na płaszczu jest około 3,5l. Aromaty moim zdaniem były takie same, porównując obie metody.
Pędzić, pić, zalegalizować.


Wróć do „Aparatury kompletne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości