Juliusz zapodal juz przepis na nastaw z kukurydza. Malo, ze zapodal, nastawil i czeka na rezultat. Ja serwowalem (w kilku postach) prosty i wielokrotnie sprawdzony nastaw cukrowy z koncentratem pomidorowym rewelka dla poczatkujacych a awansow nie rozczaruje. Dla odmiany chcialbym zaproponowac dwa nastawy cukrowe z ziarnem. Oba sprawdzilem i nastawiam je jak tylko mam dostep do ziarna.
Dwa kg pszenicy lub zyta zalewam w pojemniku do fermentacji woda w ilosci takiej, zeby ziarno bylo przykryte. wsypuje do tego szklanke cukru i odstawiam taki poczatek na ok 4 - 5 dni (w cieplym). Po tych kilku dniach dolewam do pojemnika 14L wody z rozpuszczonymi 4 kg cukru. Nastaw pracuje od 7 do 14 dni w zaleznosci od temp. otoczenia. Nie dodaje zadnych drozdzy, te co sa na ziarnie rozmnazaja sie w pierwszej fazie i odfermentowuja cukier do konca. Psota ma bardzo przyjemny, ciekawy posmak Przepis sprawdzony wielokrotnie. Polecam.
Drugi podobny ale dajacy jeszcze inne wrazenia smakowe. Rowniez nie uzywam w tym przypadku drozdzy. Stosuje go latem, wyzsze temperatury powoduja szybsze kielkowanie ziarna. Dwa kg przenicy lub pszenzyta, lub 1kg przenicy i 1 kg jeczmienia zalewam ciepla woda w misce do przykrycia ziarna. Po 24 godzinach odlewam wode i wilgotne ziarno rozsypuje w plaskim pojemniku. Ja uzywam duzych kuwet fotograficznych. Wstawiam je do ciemnego pomieszczania. Po kilku dniach jak ziarno pusci male biale kielki, wsypuje wszystko do pojemnika fermentacyjnego di olewam do pojemnika 14L wody z rozpuszczonymi 4 kg cukru. Fermentuje do 14 dni a psota z tego jest bardzo zacna
Polecam oba przepisy Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Ta reklama jest widoczna tylko dla niezalogowanych użytkowników forum. Zaloguj
Wskaźnik zawartości alkoholu z termometrem Głównymi elementami miernika są: probówka, pływak z odpowiednio naniesioną skalą od 0 do 95 % objętości alkoholu oraz termometr do badania temperatury cieczy, umieszczony na stałe wewnątrz pływaka. Urządzenia te skalowane są w temperaturze 20 - 21°C.
Cena: 11,99 zł
Wierzę że te zaciery pracują dla Ciebie i być może dla wielu. Jest tu jednak ryzyko bo nie dajesz drożdży.
Zauważ, że w kukurydzy na 20L zacieru daje się tylko łyżkę drożdży (czyli bardzo mało ale daje się). Może zobacz kiedy możesz czy będą jakieś bardzo niekorzystne zmiany gdy dasz jednak choć trochę drożdży na początek. W tych procesach odbywają się dwa fermenty alkoholowy i mlekowy (kwaśny). Zależnie od miejsca na ziemi (w Kraju) dzikie drożdże u Ciebie mogą mieć odpowiedni skład. My robimy małe ilości więc ryzyko jest małe ale jeśli ktoś nastawi np 500L i zmarnuje się no to strata spora.
Jest to taki komentarz poparty trochę innym moim doświadczeniem z fermentacjami.
Z 10 lat temu robiłem chleb żytni na zakwasie. Zaczyn zrobiłem bez zadawania szczyptą drożdży (pomimo, że wielu tak radziło) - pachniał jakoś podobnie. Zaczyn zkwaśnial, zakwaś prerpbił trzy razy - pierwszy chleb był dobry drugi kwaśny a trzeci nie do jedzenia. Potem rozmawiałem z piekarzem i powiedział, że na dzikie drożdże miałem pewnie złą proporcję fermentacji alko. i mlekowej - środowisko.
Za parę miesięcy znów probowałem i znów to samo. Tenże piekarz skomentował, że może mam w domu (te fruwające, dzikie) zły skład drożdży. Kolejne próby zawiodły nawet z dodatkiem drożdży aż dopiero znajomy chemik (taki biolog) powiedział mi aby popryskać chatę bardzo lekkim roztworem siarczanu miedzi (coś jak 1:1000). Odwlekałem ale wreszcie spryskałem tak zgrubsza. Zakwas powstał bardzo dobry - chelbek był dobry ale to zbyt pracochłonne.
Teraz zaczynam na nowo. Dałem szczyptę drożdży i zobaczę co będzie.
Może w tych ziarnistych zacierach też można stosować tą samą metodę dodawania dundru (jako kwasu) do nastawów?
Raczej pytam niż stwierdzam. Czy ktoś coś wie więcej na ten temat?
Będę eksperymentował z innym ziarnami tak jak z kukurydzą ale chyba nie będę ich kiełkował.
Juliusz
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
...zaciery pracują dla Ciebie [...] Jest tu jednak ryzyko bo nie dajesz drożdży.
Witaj Juliuszu Oba nastawy robilem wielokrotnie i nigdy nie mialem zadnego "zonka". Ten sposob z kielkowaniem ziarna na wstepie to stara metoda sprawdzona w mojej rodzinie w kilku pokoleniach. Nie szczuje zadnego z tych nastawow drozdzami a wychodza za kazdym razem. Na ziarnach zboz zyja sobie jakies tam dzikusy, ktore swietnie radza sobie z sacharoza Przepisy podalem jako sprawdzone i wydaje mi sie, ze pecha trzeba aby sie nie udaly. Nie podaje ani przepisow, ani rozwiazan, ktorych nie sprawdzilem bo nie chce nikogo wpuszczac w malinowy chrusniak Wszystko co opisuje jest poparte moim (choc czasem przez pokolenia) doswiadczeniem.
Juliusz napisał(a):
...ale jeśli ktoś nastawi np 500L i zmarnuje się no to strata spora.
Fakt, w takim przypadku sumienie chyba by mnie zagryzlo. Tyle, ze popsucie nastawu moze sie przydazyc nawet na najlepszej, wyselekcjonowanej rodzinie drozdzakow. Kiedys skwasniale porzeczkowe wino (ocet jak...) zamiast wylac, zneutralizowalem kreda. Przegotowalem, dosypalem cukru i poszczulem drozdzami piekarskimi. Calkiem niezly trunek wypsocilem i nie pozwolilem na zmarnowanie zadnej kropelki
Juliusz napisał(a):
...Może w tych ziarnistych zacierach też można stosować tą samą metodę dodawania dundru (jako kwasu) do nastawów?...
Ja spotkalem sie z nazwa bracha ale to pewnie od regionu zalezy. Mozna dodawac resztki po psoceniu, bo sa z tego niezle zwitaminizowane dodatki dla rozwoju nowych drozdzakow. Lesne psotniki dodawaly czesc do nowych nastawow a reszte wylewali dla dzikow Serio Ja tylko raz probowalem uzyc produktow z poprzedniego nastawu, niestety zakazilem ten nowy itez musialem go ratowac i restartowac. Wiecej nie ryzykuje i przygotowuje nastawy tylko raz. Dopiero Twoj "eksperyment" na kukurydzy sklonil mnie do zrobienia takiej psoty. Czekam tylko na zakonczenie (szczesliwe oczywiscie) i popelniam.
Juliusz napisał(a):
...robiłem chleb żytni na zakwasie...
Chleb wypiekam raz w tygodniu, a co taka siajbe tez mam
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
No tak. Wkraczamy tu właśnie w teren tajemnic, doświadczeń itp.
Domyślam się, że te moje teoretyczne wątpliwości wynikają tylko z tego że czytałem dość sporo na sieci a tu piszą głównie ludzie, którzy są w klasie przemysłu i nie będą ryzykować i walą drożdże, enzymy itp. aby nie zepsuć nastawu np na wino. Szkoda bo ta komercja wkrada się wszędzie. Tu (%_&$%#!) nawet zwykłego mleka kupić już nie można!
Jak wiecie drodzy bracia, z mojej stopki, ja lubię whiskey/whisky. Jest to trunek właśnie z kiełkowanego ziarna. Jak czasem dopadnę za uciułane grosze coś szlachetniejszego na moją kieszeń (Glenfiddich, Glenlivet) no to jestem w trzecim niebie. Na siódme mnie nie stać.
Ziarnem tym jest jęczmień ale na w/w ale jestem pewny, że żyto, pszenica, kukurydza robią podobne tyle, że jest tu potrzebne to kiełkowanie. I to kiełkowanie zostawiam na później i tu będę się uśmiechał (jednoznacznie ale definitywnie) do Calyxa bo dał farbę, że wie z dziada/pradziada. I tu Calyx już nie ujdzie!
W takim razie mam już prośbę: opisz walory smakowo/aromatyczne psotek z pszenicy tak kielkowanych jak i niekiełkowanych. Czy może to jakoś porównać do czegoś abyśmy zrozumieli?
Kwaszona kukurydza to cholerka ze Stanów a oni są tacy dumni (bo zaprzeczają Szkocji i Irlandii). Dobrze byloby mieć coś rodzimego.
Jak będziesz miał wenę psotną popisz a najlepiej poczekaj do czasu gdy będziesz robił taką psotkę pszeniczną.
Sprawdzone jest zaakceptowane.
@ Calyx
Juliusz.
______________________________________________________________________ Wybrana stopka jest całkowicie niecenzuralna - tylko dla wybranych.
Drugi przepis jaki podalem jest bez kielkowania, tylko z pobudzeniem do zycia drozdzakow bytujacych na ziarnie. Jest to przepis latwy w wykonaniu a po psoceniu efekt jest mmmm... (przynajmniej moje migdaly tak twierdza) Sprobuj, gwarantuje, ze nie wylejesz w porcelane a wrecz bedziesz co jakis czas powtarzal. Czasem robie taka delikatna modyfikacje z mixem rodzynek i suszonych (nie wedzonych) sliwek. Wydaje mi sie, ze nawet twoj opis w stopce bedzie usatysfakcjonowany
2 kg pszenicy, wypłukać i wsypać do fermentatora. W osobnym naczyniu (duży gar) zalać litrem wrzątku 0,5kg suszonych śliwek i 1kg rodzynek. Zmiksować to wszystko i po ostygnięciu wymieszać z ziarnem. Dolać wody do przykrycia ziarna i odczekać kilka dni. Fermentacja ruszy bez użycia drożdży. Przygotować wtedy rozczyn 4kg cukru w 14l wody. Dolać go do fermentatora. Po ok 2 tygodniach zawartość cukru spadnie do zera. Sklarować (ja tego nie robie heh), i w rury do destylacji. Przyprawić smakiem dębiny. Musi być pyszne
Pozdr. Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Calyx czy w Twoich ciekawych przepisach ziarno się mieli, a jeśli tak to jak grubo?
Witaj
W zadnym z podanych sposobow nie mielilem ziarna. Zarowno w jednym i drugim sposobie wszystko pieknie przerabialo i psota byla o ciekawym, takim hm... zbozowo-miodowym pozmaku. Tu mam problem z przekazaniem smaku w opisie
Kolega Kwachu przy napedzaniu cukrowki slodowanym ziarnem poleca zmielenie go i przy nastepnym takim nastawie tak zrobie. Mowa tu zmieleniu mokrego ziarna, bez suszenia, wystarczy zwykla maszynka do miesa.
Pozdrawiam serdecznie Calyx
______________________________________________________________________ Kiedy fikam, to jestem grafikiem, kiedy psocę, to jestem psotnikiem
Kolrgo Calyx nastawiłem dwa zaciery w/g Twojego przepisu....powiedz mi tylko czy (w drugim sposobie)gdy ziarno już w płaskim pojemniku i w ciemni leży,to podlewac je troszkę wodą dla lepszego kiełkowanie czy nie ma takiej potrzeby???
NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
______________________________________________________________________ NIE POPEŁNIA BŁĘDÓW TEN,CO NIC NIE ROBI !!!
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników