Witam doświadczonych ,to mój pierwszy raz . Kopiłem zestaw stalowy nierdzewny, baniak 10l, kolumna 120cm , wypełniona stalowymi ścinkami rurek,2 odstojniki ,ok.0,7li chłodnica wodna . Z 8l zacieru cukrowego kapało mi 4h ..i wyszło 1.5l .mocnego specjału.Temp. na baniaku była ok.90 st. i na szczycie kolumny 82-85 st.Mam 3 pytanka - czy tak długo zawsze kapie - co zrobić z syfem w odstojnikach -czy puszczać to 2 raz i jak są odstojniki czy wylewać 50stke. Będę wdzięczny za rady gdyż smakoszem jestem od dawna a producentem od wczoraj, pozdrawiam
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Tak... 1. Dobrze by było, gdybyś zastąpił termometr tarczowy na elektroniczny i poczytał o rektyfikacji na forum, szczerze (i niezłośliwie!) polecam. 2. Ciecz z odstojników możesz dolać do reszty gonu, bo odstojniki przy kolumnie nie zbierają syfu. Najlepiej by było, gdybyś je po prostu uchlastał, a kolumnę z chłodnicą połączył wężem bezpośrenio. 3. Czy puszczać drugi raz? Oceń sam, po zapachu i smaku. Ta kolumna ma 120cm od dołu do góry (do górnego dekla nad termometrem), czy 120cm ma wypełnienie? W pierwszym przypadku odcinek wypełniony nie jest najdłuższy, więc ponowna rektyfikacja może być konieczna... Ale, jak pisałem - oceń sam. Ty masz kolumnę, a niektórzy nawet na pot-stillu jadą raz i do ich wyrobu nie można się nijak przyczepić.
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Dzieki Maciek za info, poczytałem , ale proszę o podpowiedź, po co są odstojniki? Już je zaizolowałem, ale w jakims celu je wymyślono... Znalazłem w necie opinie, że przy takim sprzęcie wodę do chłodnicy należy podlączyć na górze, czyli odwrotnie... Czy to ma sens? Ile dodać sody oczyszczonej do drugiego gonu na 1l 40% specjału? Pozdro i dzięki za rady.
Odstojniki wymyślono do pot-stilla, żeby wyłapywać syfki (choć ich skuteczność jest ciągle dyskutowana). Kolumnę wymyślono, by nie stosować odstojników (tak - bo rektyfikacja służy zarówno zatężeniu alkoholu, jak i oczyszczeniu, co w sumie jest równoznaczne). Kolumna jest takim aktywnym deflegmatorem. Skoro to co z niej wychodzi jest czyste, to co ma się odkładać? To trochę tak, jakby najpierw siać piach na drobnym sicie, a dopiero później na grubym - bez sensu. Każdy na tym forum, a już zwłaszcza praktykujący reflukser Ci to powie. Niestety odstojniki do kolumn dołączają ludzie, którzy nie do końca opanowali teorię rektyfikacji...
Wodę podłącza się przeciwprądowo do par, czyli od góry. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj.
Sody oczyszczonej sypię tyle, ile trzeba, kierując się nosem. Sypię, niucham, sypię, niucham... Aż przestanie śmierdzieć. Ale uwaga - nos się szybko męczy, dlatego do operacji podchodzę z przerwami. Zauważyłem, że soda działa lepiej na pogony (na przedgony daję perhydrol - można dać też KMnO4).
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Zależy ile się odlewa- dla jednych przegonem jest pierwsze 50ml, niektórzy odlewają w osobną butlę pierwsze 0,5l- wtedy jest sens się bawić...
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Oj tam, nie o to chodziło. Nieprecyzyjnie się wyraziłem. Pierwsza pięćdziesiątkę zawsze wylewam, to oczywiste. To tam jest największa koncentracja syfu, przy małym udziale etanolu. Ale przecież nie jest tak, że to, co na początku destylacji trafia do tej pierwszej pięćdziesiątki, nie znajdzie się w gonie głównym. Będzie, ale przy zdecydowanie większej ilości etanolu.
Pisząc, że "perhydrol daję na przedgony" nie myślałem o tym, że sobie oddzielam pierwsze krople i je zaprawiam. Nie robię też tak, że frakcjonuję na odbiorze i perhydrol leję tylko do tego, co ma, powiedzmy, ponad 70%. Nie. Leję H2O2 do zmieszanego uciągu.
Myślałem raczej o tym, że to, co ma ponad 60% pachnie inaczej, niż to, co ma 30 i mniej procent. I to pierwsze nazwałem przedgonem, mając w myśli zapach, a nie przedgon sensu stricto. Moje subiektywne odczucie (a konkretnie zmysł węchu) mówi mi, że perhydrol zajmuje bardziej tą górną częścią gonu, a soda to dolną.
______________________________________________________________________ "Nigdy nie polemizuj z idiotą. On najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona siłą własnych argumentów."
Zależy ile się odlewa- dla jednych przegonem jest pierwsze 50ml, niektórzy odlewają w osobną butlę pierwsze 0,5l- wtedy jest sens się bawić...
Jeśli się odlewa przy każdej destylacji powiedzmy 500 ml to lepiej jest wylać pierwsze 50-70 ml a następne 430-450 zmagazynować do większej ilości i poddać powtórnej destylacji.Chemii do takiego czegoś nie ma sensu dodawać bo efekt będzie taki że otrzymamy po destylacji jeszcze bardziej śmierdzący destylat. Generalnie zasada jest taka że chemię należy stosować po pierwszym przebiegu na kolumnie w jak najmniejszej ilości do jak najlepszej jakości destylatu. Wtedy dajemy najpierw 0,3 g/l NAOH a po około 10 godzinach 1,2 ml perhydrolu. Po powiedzmy dwóch dniach zlewamy znad osadu rozcieńczamy do 30% i poddajemy następnej destylacji. Potem rozcieńczamy do 45% dajemy na węgiel i trzecia destylacja.Oczywiście za każdym razem odlewamy przedgony i nie dopuszczamy pogonów.Trzeba mieć trochę wprawy i lepiej wylać lub odstawić do następnej destylacji więcej przedgonu niż zasyfić cały destylat - można też odbierać na butelki i potem porównywać smaki. Efekt - wódka klasy absoluta czy żołądkowej gorzkiej.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników