Tytuł: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: wtorek, 12 paź 2010, 09:52
Posty: 11 Tematy: 4
Czy znacie jakiś przepis na zacier, który podczas "pracy" nie wydziela tego specyficznego zapachu (krótko mówiąc nie śmierdzi)? Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: wtorek, 12 paź 2010, 15:48
Posty: 2841 Tematy: 60
Nastawy na T3 z reguły są bezzapachowe.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: środa, 13 paź 2010, 08:58
Posty: 44 Tematy: 4
Przed wczoraj wieczorem tzn. 11.10.10 nastawiłem 12kg cukru na drożdżach T3 i zapaszek jest tylko bardzo miły coś jakby otworzyć szampana Picolo aż nie chce się wychodzić .
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: środa, 13 paź 2010, 11:27
Posty: 533 Tematy: 21
Potwierdzam wypowiedzi kolegów. W zimie nastawiłem babunie tylko raz w domu, waliło mi w domu jak murzynowi spod bereta, przy następnym nastawie na t3 fajnie czyściutko, w nocy sobie pyka nic nie capi. Nie wiem jak inni ja do wszystkich stosuję rurki fermentacyjne, co też ma zapewne niwelujący wpływ na wydobywający się (bukiet)
______________________________________________________________________ pędzę bo nigdzie mi się nie śpieszy............
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: środa, 13 paź 2010, 11:38
Posty: 11 Tematy: 4
Dziękuje wszystkim za pomoc. Już nie długo wypróbuję to na własnej skórze, a raczej nosie. Abstrahując od tego, jakie najlepiej dobrać proporcje innych składników do tych drożdży (cukier itp.)?
I jeszcze jedno. Czy ktoś wie gdzie w Białymstoku można takie drożdże nabyć?
Instrukcja z proporcjami znajduje się na opakowaniu.
______________________________________________________________________ Zwykle jest tak, że im bardziej wóda śmierdzi drożdżami, pogonami i syfem, tym bardziej producent zasłania się "tradycją" albo "dziadkiem bimbrownikiem"...
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: sobota, 16 paź 2010, 20:42
Posty: 7 Tematy: 2
Witam można też podczas fermentacji zastosować węgiel aktywny ( wsypać do nastawu ) eliminuje on wydzielanie się zapachów a i są opinie ze destylat też wychodzi odmiennie inny - znaczy idzie w kierunku lepszego .. węgiel trzeba rozdrobnić i wyspać do nastawu potem 'niestety ' trzeba to przefiltrować lub wyklarować . pozdrawiam b.hobby
______________________________________________________________________ http://www.bimberhobby.pl (sklep dla prawdziwych hobbystów)
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: niedziela, 17 paź 2010, 05:07
Posty: 54 Tematy: 2
Mogę ci podpowiedzieć moje rozwiązanie ,u mnie do beczki z nastawem podłączony mam przewód z pcv fi ok.20mm ważne aby połączenie było szczelne koniec rurki wpuszczony mam do kratki wentylacyjnej i po zapachu w domu.Także jeżeli masz w domu dobrą wentylacje spróbuj mojego rozwiązania.
Tytuł: Re: Żeby nastaw nie śmierdział przy fermentacji...
Napisane: niedziela, 17 paź 2010, 08:09
Posty: 64
Węgiel aktywny bardzo dobrze radzi sobie ze wszelkimi zapachami. Wystarczy w wężyk długości 300mm fi25mm dać watę potem węgiel aktywny i watę zęby nic nie wypadło i całość połączyć z rurka fermentacyjną.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników