Beczułka szklana 0,75 l z 4 kieliszkamiBeczułki wykonane z grubego, dekoracyjnie oplecionego szkła. Zaopatrzone w kranik u swojej podstawy. Idealnie nadają się na prezent lub stół biesiadny.
Cena: 69,00 zł
Post ten zainspirowany został pytaniami i doświadzczeniami kolegi 'demon1122' w Temacie 'Demoniczny destylator'.
W tym naszym hobby jest wiele 'drobnych' wkestii, o których się nie myśli (bo nie ma potrzeby). Jedną jest właśnie samo urządzenie podgrzewania w systemach gdzie używamy gaz (dotyczy to również innych paliw stałych i płynnych -węgiel, drewno, oleje).
Pamiętajmy, że w czasie destylacji używamy palnika przez bardzo długi czas!
Pojawiają się dwie sprawy:
1. wydajność energetyczna gazu 2. bezpieczeństwo (tu zapewne któryś z kolegów znów będzie mnie sczypał...)
@1 Idelanie byłoby gdybyśmy mogli zużyć wszystko ciepło produkowane przez palnik. Tak nigdy nie będzie ale jako hobbyści domowi powinniśmy jednak zwrócić uwagę na to aby energię produkowaną przez nasz palnik zużyć z możliwie minimalnymi stratami. Tu warto zaobserwować i przemyśleć własne i cudze metody ogrzewania i stopniowo wprowadzić zmiany. Lepiej jeest dążyć do jakiegoś idealu pozytywnego niż do papractwa.
@2 Bezpieczeństwo podzielę na dwie części:
A. bezpieczenstwo osoby pilnującej aparaturę; B. bezpieczeństwo środowiska w ogóle.
Ważniejsza jest być może sprawa bezpieczeństwa osobistego (głownie chodzi o podtrucie, lub cięższe zatrucie, siebie lub kogoś z otoczenia) spalinami gazu lub brakiem powietrza do oddychania.
Tu teraz chcę tylko podkreślić, że w czasie budowy sprzętu warto zastanowić na regulacją płomienia i odprowadzeniem spalin z gazu (paliwa).
Zanim poruszę sprawę spalania należy oczywiście wspomnieć o szczelnośći połączeń z butli, poprzez węże i rurki do palnika. Nie wystarczy tylko 'mocno' dokręcić połączenia gwintowe nawet jeśli używa się uszczelnień hydraulicznych.
KAŻDE połączenie, przed użyciem, powinno być sprawdzone na przecieki. Test ten wykonuje się pod ciśnieniem (zawór od butli otwarty - zawór przy palniku zamknięty). Jest tu prosta metoda do zastosowania: na sprawdzane połączenie pryska się wodę z mydłem lub lepiej z detergentem do naczyń. Jeśłi jest przeciek natychmiast pojawią się bąbelki.
W idelanych warunkach spalania, produktem spalania (gazy propan, butan) jest dwutlenek węgla i woda. Dodam, że np. gaz ziemny jest 'aromatyzowany' czymś smrodliwym aby nos wyczuł czy np się gdzieś nie ulatnia. Być może że i gazy butlowane też są 'aromatyzowane' w Poslce - tu są.
Niestety najczęściej tych idelanych warunków nie ma. Wtedy, w czasie spalania, powstają inne związki jak tlenek węgla, związki z azotem i inne. Jasne jest że, dwutlenek i tlenek węgla czy jakieś tlenki azotu nie są dla nas zdrowe.
Należy wspomnieć o jakichś podstawowych zasadach używania palników:
Spalanie 1. Mieszanka powietrza i gazu powinna być dokładnie wyregulowana (dostęp ilości powietrza przez dyszą). Płomień powinien mieć wyrażnie niebieski kolor, lekko bielejący przy szczycie. Płomień powiniem mieć kształt regularny 'ładny'. Gdy płomień ma kolor żółty lub pomarańczowy lub gdy jest rozdwojony jest to znakiem, że jest zbyt mało powietrza i wtedy oprócz CO2 powstaje napewno CO - tlenek węgla, czad, który może zabić.
2. Pomieszczenie, w którym używamy palnika powinno być jakoś wietrzone. Otwarte okno. lub lepiej drzwi... Definitywnie odradzam używania dużego palnika w bardzo małym, ciasnym pomieszczeniu z zamkniętymi oknami i drzwiami. To zachęca nieszczęście.
Dwutlenek i tlenek węgla to gazy cięższe od powietrza i wydzielone będą się gromadziły 'na podłodze' wypychając stopniowo czyste powietrze przez szpary, wywietrzniki, które umieszczone wysoko. Gaz ten ma tendencję do spływania w niższe miejsca.
CO2 skoncentrowane od 7% do 10% powoduje ból i zawroty głowy, problemy ze słuchem, i wzrokiem. Może spowodować utratę przytomności w czasie od kilku minut do godziny.
Dwutlwenek węgla i tlenek węgla są gazami bezwonnymi - nazywwa się je 'cichymi zabójcami'.
A ja dodam, że tlenek węgla (czad), bezwonny to śmiertelna trucizna (tak napisał Juliusz) natomiast dwutlenek węgla jast gazem obojętnym dla naszego organizmu, oczywiście do czasu gdyby wyparł tlen , wtedy nastąpiłoby uduszenie. Jaśli gotujecie na propan-butanie to pamiętajcie, że gaz ten jest cięższy od powietrza a jeśli laboratorium znaduje się w piwnicy (poniżej terenu) to może on zgromadzić się w jednym miejscu i możliwe jast BUUUM. Generalnie róbcie to w dobrze wentylowanych pomieszczeniach, albo jeszcze lepiej na łonie natury. Oprócz poparzenia na skutek nieuwagi spowodowanej nadmiernym próbowaniem nic Wam nie grozi. Juliusz dobrze zaczął, bezpieczeństwo przede wszystkim
Rozumiem że chodzi o wyjątkowo niechlujnie wykonane instalacje:
bogdan napisał(a):
Jaśli gotujecie na propan-butanie to pamiętajcie, że gaz ten jest cięższy od powietrza a jeśli laboratorium znaduje się w piwnicy (poniżej terenu) to może on zgromadzić się w jednym miejscu i możliwe jast BUUUM.
bo nie wydaje mi si, żeby ktoś nie zauważył wydobywającego się propan -butanu, chociaż... lepiej zapobiegać niż leczyć pzdr
______________________________________________________________________ "...trzeba jeszcze dobry przepis znać, żeby skutek był"
Sam tlenek węgla jest lżejszy od powietrza, ale w mieszaninie z dwutlenkiem węgla (cięższym od powietrza) będzie się gromadził przy podłodze. Może też się rozwarstwić - przy podłodze pozostanie większość dwutlenku węgla, do góry pójdzie większość tlenku węgla. Używając gazu konieczna jest wentylacja - przy podłodze otwór nawiewny, wprowadzony z zewnątrz (jeśli to piwnica - to może to być zrobione rurą PVC wewnątrz piwnicy, z np. okienka lub przebicia przez ścianę z zewnątrz ponad poziomem gruntu), a kanał wywiewny powinien mieć kratkę blisko sufitu, najlepiej po przeciwnej stronie pomieszczenia.
Gazu propan-butan nie powinno się używać w piwnicy - jest to gaz 2 krotnie cięższy od powietrza i w razie wycieku będzie się gromadził przy podłodze.
Sprawdzenie szczelności - wodą z detergentem idzie sprawdzić szczelność połączeń spawanych, zaciskanych i skręcanych uszczelnionych teflonem - połączenia uszczelnione pakułami wykażą szczelność mimo jej braku - pod wpływem wody pakuły pęcznieją i nastąpi chwilowe uszczelnienie wycieku. Do gazu propan-butan nie wolno używać pasty z pakułami - gdyż pozostałości mazutu obecne w gazie propan-butan niszczą pastę i pakuły.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników