Jak można zobaczyć u mnie w galerii jestem posiadaczem zaworu kulowego z SS 1/4". Forumowy kolega Bogdan ostrzegł mnie, że mogę być nie zadowolony z jego działania. I tak też jest...Piszę tego posta aby ostrzec innych kolegów przed zakupem takiego oto zaworka. Jest on bardzo nie precyzyjny, ciężki w regulacji. Nie można nim ustawić optymalnego odbioru tzn. nie ma kompromisu pomiędzy kapaniem powolnym, a kapaniem konkretnym. Trzeba się sporo nagimnastykować aby trochę go wyregulować i znaleźć odpowiednią szybkość (idealnej jak dla mnie nie ma). Albo kapie, albo leci ciurkiem jak wodospad. Ma też on skłonność do samoregulacji Tzn. że jak ustawię na wolniejsze kapanie to sam po chwili przestawi się na szybsze kapanie (nie wiem czy ktoś zrozumie o co mi chodzi). Jednym słowem do du.... z takim zaworkiem. Do tego potrzebny jest precyzyjny, który pozwoli nam b.dobrze kontrolować odbiór. Tragedii nie ma, ale można o wiele taniej i o wiele lepiej rozwiązać problem zaworku na odbiorze. Za swój zapłaciłem 25zł na allegro + koszty przesyłki. Dlatego ostrzegam!!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu. Zaloguj się lub Zarejestruj! aby mieć możliwość oglądania załączników.
______________________________________________________________________ Wódka TWÓJ wróg.....Więc lej GO w mordę! ; ) Piszę Poprawnie Po POLSKU!!!
I tu widzę wyższość kolumny wyposazonej w ZP, Przy tego rodzaju kolumnie nie jest potrzebny żaden zaworek. Zastanawiałem się również nad tym co napisał bloniak91, konkretnie, że zawór ma tendencję do samoregulacji. Ja przyczynę tego zjawiska bym okreslił tak: Zawór kulowy raczej nie jest tego przyczyną, myślę, że wysokość tamki może być sprawcą zamieszania. Wg mnie tamka powinna być jak najniższa, by gromadziła jak najmniej płynu. Wysoka tamka, więcej płynu, duża różnica poziomów, kapanie zmienne w zależnosci od aktualnego poziomu płynu Niska tamka, mniejsze różnice poziomu płynu, kapanie bardziej zrównoważone. Reasumując, tamka powinna być na tyle wysoka, by zapewnić odpływ całego płynu do zaworka i ani kropli więcej, jeziorko nie spełnia tu żadnej roli. To, że zawór kulowy do tego celu się nie nadaje nie podlega żadnej dyskusji.
myślę, że wysokość tamki może być sprawcą zamieszania.
Może nie sama wys. tamki, ale wysokość rurki powrotu...Tamkę mam do połowy średnicy rury, a powrót zamontowany 0,9 mm od dna tamki. Być może i jest tak jak mówisz, ale myślę, że aby tak się działo różnica destylatu w jeziorku musiała by się bardzo wahać. Ja akurat mam bardzo płytkie jeziorko- przynajmniej tak mi się wydaję. Gdy je opróżniam to tak na oko spada mi około 40ml. Ale to tylko moje oko tak mi podpowiada. Muszę zmierzyć i dopiero będę wiedział na 100%. Wysoki powrót, niski powrót, tamka, nie tamka - i tak kulowy się nie nadaje
______________________________________________________________________ Wódka TWÓJ wróg.....Więc lej GO w mordę! ; ) Piszę Poprawnie Po POLSKU!!!
Ogólnie rzecz biorąc kulowe zawory nie służą do dławienia przepływu (w markowych zaworach nawet jest taki rysunek, że nie może być rączka ustawiona pod innym kątem niż 90, bądź 0 stopni względem osi zaworu). Można niby coś tam nim starać się podregulawać, ale przy braku ciśnienia precyzja tej regulacji jest raczej teoretyczna. Zawory igłowe, bądź najprostsze ściskacze rurki silikonowej są niebotycznie precyzyjniejsze.
______________________________________________________________________ أسامة بن لادن
Kol. Bloniak91, to były tylko moje przypuszczenia, nie widziałem Twojej kolumny od środka, Pisząc wysokość tamki miałem na myśli wysokość powrotu, czyli w tym przypadku rurki wstawionej w tamkę. W dodatku po przemyśleniu sam mam wąpliwości, czy to jest przyczyną zamieszania, wszak powrót trwa przez cały cykl psocenia i jeziorko jest pełne.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników