Teraz jest Wt wrz 07, 2010 9:23 pm

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1




Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zasiarkowanie balonu - po co się to robi?
PostPostNapisane: Pn mar 08, 2010 10:48 pm 
Posty: 7
Tematy: 2
Po przeczytaniu całej strony na temat wina wiele razy widziałem text typu "zasiarkowanego balonu".

Wiem tylko tyle że dotyczy to przelewania wina po fermentacji do "zasiarkowanego balonu"
ale nie wiem co to znaczy. Gdyby mógł mi ktoś wytłumaczyć na czym polega to siarkowanie i jakie są jego skutki byłbym bardzo wdzięczny.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Pn mar 08, 2010 11:04 pm 
Posty: 81
Tematy: 4
witam :)

Pirosiarczyn po rozpuszczeniu w wodzie w odpowiednich proporcjach spełnia kilka ról np.;
1.odkażanie sprzętów i balonów
2.odkażanie miazgi, moszczy, wybijanie dzikich drożdży przed rozpoczęciem fermentacji,
3.stabilizację wina i kończenie fermentacji w dogodnym dla nas czasie(zabija drożdże)


Moim zdaniem kontrola i łatwy sposób dawkowania przemawia za stosowaniem pirosiarczynu.

Pozdrawiam Maro ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Pn mar 08, 2010 11:07 pm 
Posty: 1322
Tematy: 60
zaloguj się aby zobaczyć avatar
I jeszcze pozostaje metoda au naturel post6448.html#p6448

______________________________________________________________________
Obrazek أسامة بن لادن


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Pn mar 08, 2010 11:27 pm 
Posty: 18
Tematy: 2
Witam.

Ja z kolei używam do odkażania balonów, i butelek przed wlaniem do nich wina, czeskich knotów siarkowych (kupuję je w internetowym "eurowinie"). To bardzo wygodna i prosta metoda. Za kilka złotych jest paczka chyba pięćdziesięciu kilkunastocentymetrowych pasków siarkowych (używam ich już ok. roku i końca nie widać). Wystarczy taki pasek, albo jego część (w zależności od pojemności odkażanego pojemnika) nabić na drut, zapalić i włożyć do środka. Wypala się i zostawia białawy dym o znanej winiarzom, piekelnej, siarkowej woni.

Pozdrawiam
Bogdan


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Wt mar 09, 2010 8:40 pm 
Posty: 7
Tematy: 2
Więc spalenie takowego knocika wewnątrz butli ma na celu zlikwidowanie tlenu, który może zaoctować nasz eliksir młodości? I podczas przelewania podnoszący się poziom wina wypycha dym na zewnątrz, potem korkujemy rurką i jest ok. Dobrze zrozumiałem? ;p

Możecie mi jeszcze podpowiedzieć czy po przelaniu wina dodaje sie ponownie drożdże czy już stoi do sklarowania? bo słyszałem od znajomych takie przepisy że dodają po przelewaniu jeszcze raz drożdże, ale moim zdaniem to niezbyt dobry pomysł. Dzięki z góry


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Wt mar 09, 2010 9:22 pm 
Posty: 81
Tematy: 4
Marian1129 napisał(a):
Możecie mi jeszcze podpowiedzieć czy po przelaniu wina dodaje sie ponownie drożdże czy już stoi do sklarowania? bo słyszałem od znajomych takie przepisy że dodają po przelewaniu jeszcze raz drożdże, ale moim zdaniem to niezbyt dobry pomysł.



Nie powinno sie dawać ponownie drożdży bo one juz zrobiły swoje,czyli przerobily cukier na alkohol. No chyba że po przelaniu dodaje sie jeszcze cukier,tylko że wtedy by sie to mijało z celem.

Pozdrawiam Maro ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Wt mar 09, 2010 10:27 pm 
Posty: 18
Tematy: 2
Marian1129 napisał(a):
Więc spalenie takowego knocika wewnątrz butli ma na celu zlikwidowanie tlenu, który może zaoctować nasz eliksir młodości? I podczas przelewania podnoszący się poziom wina wypycha dym na zewnątrz, potem korkujemy rurką i jest ok. Dobrze zrozumiałem


Bardziej chodzi jednak o odkażenie siarką samej butli. Choć możliwe jest pewnie i takie podejście. Ale zazwyczaj lekkie napowietrzenie wina w trakcie zlewania jest nawet wskazane. Przy winach gronowych zalecane jest jeszcze dodanie w takich momentach niewielkich ilości pirosiarczynu potasu (ok. 1 g na 10 l).

Pozdrawiam
Bogdan


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie Balonu
PostPostNapisane: Wt mar 09, 2010 10:40 pm 
Posty: 213
Tematy: 12
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Maro, ja zwykle przy zlewaniu wina znad osadu drożdży dosładzam je. Litr, czy 2 litry wina podgrzewam w garnku i rozpuszczam w nim cukier w ilości, na jaką wskazuja moje kubki smakowe przy próbowaniu bożolaka w czasie pierwszego obciągu. Dolewam taki ostudzony syrop do reszty i zatykam ponownie rurką fermentacyjną. W ten sposób jednak dosładzam wino, jak wyszło zbyt wytrawne. Potem to wino czasem jeszcze popracuje niemrawo może kilka dni i zaczyna cichą fermentację. Ale drożdży ponownie nie dodaję. To faktycznie mijałoby się z celem.
Chyba, że wino na samym początku miało za mało cukru, drożdże wszystko przerobiły i zdechły z głodu. Wtedy teoretycznie dosłodzenie wina i dodanie drożdży powinno ponownie zastartowac fermentację, ale z kolei będzie nas czekać ponowny obciąg znad osadu.
Generalnie z winami takich hec się nie powinno robić i raczej zdecydowanie wino powinno byc zadawane drożdżami tylko raz, na początku fermentacji. Natomiast dosładzanie wina przy obciągu to rzecz jak najbardziej normalna.

______________________________________________________________________
花より酒。 ポーランド語が書けますちょっと。
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie balonu - po co się to robi?
PostPostNapisane: Wt mar 09, 2010 11:04 pm 
Posty: 81
Tematy: 4
Witaj pokrec :)

No mi właśnie chodziło o to że jak dosladzamy czyli po zlaniu dodajemy cukier i drożdże,to sie mija z celem bo znów one nam go przerobia i nie bedzie wino słodsze.

Pozdrawiam Maro ;)


Góra
   
 
 Tytuł: Re: Zasiarkowanie balonu - po co się to robi?
PostPostNapisane: Wt mar 09, 2010 11:15 pm 
Posty: 213
Tematy: 12
zaloguj się aby zobaczyć avatar
Maro, jeśli w winie pozostały jakieś resztki resztek zagłodzonych i zabiedzonych drożdży (z reguły tak bywa) i dodasz cukier, to te drożdże rozmnożą się i będa go przerabiac do momentu aż zabije je stężenie alkoholu, albo aż skonczy się cukier. Jeśli do wina, które ma w sobie alkohol o stężeniu już zabójczym dla drożdży, dodasz cukier i drożdże, to one coś tam ruszą (bo rozcieńczyłes alkohol dodając syrop), ale padna w miare szybko i cukier zostanie. Drożdże w ograniczonej objętości zacieru / wina maja ograniczone mozliwości konsumpcujne jeśli chodzi o cukier.

______________________________________________________________________
花より酒。 ポーランド語が書けますちょっと。
Disclaimer: Moje uczestnictwo w tym forum ma charakter czysto edukacyjno poznawczy.


Góra
   
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: